Czego nie można robić będąc w ciąży??

Jestem bardzo ciekawa jaką macie wiedze i doświadczenie, czego nie można robić w ciąży. Wiadomo, że spore są ograniczenia, gdy ciąża jest zagrożona, ale jest też strasznie dużo stereotypów i ciekawa jestem jak to u was wyglądało.
Ja jestem już po pierwszej ciąży i jakoś nie popadałam w paranoję, że tego nie mogę, że tamto… A mam koleżanki, które tylko o tym myślą – czego nie mogą.

89 odpowiedzi na pytanie: Czego nie można robić będąc w ciąży??

  1. zakazane:
    -palenie papierosów, picie alkoholu nawet w najmniejszej ilości, wiem, że lekarze zalecają czasem ciężarnym lampkę wina czerwonego, ale słyszałam o najnowszych w-skazaniach, a raczej przeciwwskazaniach
    -jeść surowego mięsa (nigdy nie jadam)
    -grzebać w kociej kuwecie, uważać na parce ogrodnicze -grzebanie w ziemi 🙂 (zagrożenie toksoplazmozą)
    -dźwiganie ciężarów

    ogólnie tego się trzymałam w ciążach 🙂
    żadnym przesądom się nie poddawałam (ogólnie nieprzesądna jestem 🙂 )
    głaskałam moje koty 🙂 – wiem, ze niektórzy mają paranoję w tym temacie i kota nie dotkną w ciąży

    • Nie wolno denerwować się choć nie zawsze się da..

      Moja ciąża była raczej ok, bałam się ze wczesniej urodze jak często się zdarza przy bliźniakach, ale dotrzymałam do bezpiecznego terminu:).

      Nie cackałam się z sobą, pracowałam do 8 mies ( praca przy komputerze), robiłam zakupy, spotykałam się ze znajomymi.

      Pod koniec już nie miałam tyle siły odpoczywałam częściej ale zawsze coś robiąc, chociażby czytajac ksiazke..

      Równiez mam kolezanki, które zaraz brały zwolnienie w pracy, mimo, że nic się nie działo, ale tak dla zasady chyba;).

      • Jesli chodzi o fizyczne aspekty to przeciez wszystko jest zalezne od samopoczucia, zdrowia i mozliwosci kobiety ciezarnej.
        Kazda kobieta przechodzi ciaze inaczej, kazda ciaza nawet u tej samej kobiety jest inna, plus nastawienie psychiczne jest inne – zawsze.

        Nie da sie wymyslic szablonu bo taki nie istnieje.

        Ja w poprzedniej ciazy czulam sie doskonale, do 7 miesiaca pracowalam – fizycznie – trenujac psy !! W 8 miesiacu pojechalam z psem zdawac egzamin a w 9 miesiacu bylam na wystawie wraz z psem. Czulam sie idealnie, nic mnie nie bolało, nie bylo zadnego zagrozenia ciazy, wiec nie mialam ochoty ani podstaw aby lezec plackiem i oczekiwac.

        W obecnej ciazy jest inaczej, faszeruje sie lekami podtrzymujacymi ciaze, z psami juz jedynie chodze na spacery, odpoczywam, bo wiem, ze akurat ta ciaze moge stracic.

        • Zamieszczone przez Beasia
          zakazane:
          -palenie papierosów, picie alkoholu nawet w najmniejszej ilości, wiem, że lekarze zalecają czasem ciężarnym lampkę wina czerwonego, ale słyszałam o najnowszych w-skazaniach, a raczej przeciwwskazaniach
          -jeść surowego mięsa (nigdy nie jadam)
          -grzebać w kociej kuwecie, uważać na parce ogrodnicze -grzebanie w ziemi 🙂 (zagrożenie toksoplazmozą)
          -dźwiganie ciężarów

          ogólnie tego się trzymałam w ciążach 🙂
          żadnym przesądom się nie poddawałam (ogólnie nieprzesądna jestem 🙂 )
          głaskałam moje koty 🙂 – wiem, ze niektórzy mają paranoję w tym temacie i kota nie dotkną w ciąży

          ja też mam koty, nie schizuję z tego powodu.
          sprzątanie kuwety przerzuciłam na męża, ale zdarza się, że muszę coś pozbierać – w rękawiczkach ofkors.
          mam koty niewychodzące, nie czuję zagrożenia toxo.

          a poza tym żyję jak zwykle, w pierwszej ciąży do dnia porodu jeździłam na studia, prowadziłam intensywny tryb życia.

          • Jeszcze na bungee raczej nie wolno skakać – a poza tym…ciąza to nie choroba.

            • Zamieszczone przez Mamrotka
              Jeszcze na bungee raczej nie wolno skakać – a poza tym…ciąza to nie choroba.

              😀

              • Zamieszczone przez Mamrotka
                poza tym…ciąza to nie choroba.

                sorry mamrotko ale jak widze ten tekst albo go słysze to mnie krew zalewa:mad:

                zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz mam 2 miesiące mdłości, rzygania, przewracania się z nickiego ciśnienia itd itp i NAPRAWDĘ czuje się własnie chora – jakbym miała permanentną chorobę żołądka od świąt…

                wszystko zalezy od ciężarnej ale mam alergię na to stwierdzenie

                • wyki, współczuwam

                  mi się zdaje, że chodziło o to, że jeśli kobieta czuje się ok, to nie ma sensu zmieniać specjalnie trybu zycia.

                  • Zamieszczone przez wyki
                    sorry mamrotko ale jak widze ten tekst albo go słysze to mnie krew zalewa:mad:

                    zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz mam 2 miesiące mdłości, rzygania, przewracania się z nickiego ciśnienia itd itp i NAPRAWDĘ czuje się własnie chora – jakbym miała permanentną chorobę żołądka od świąt…

                    wszystko zalezy od ciężarnej ale mam alergię na to stwierdzenie

                    Wspolczuje szczerze, serio, a chodziło mi o to ze jesli kobieta dobrze sie czuje to nie widzę powodów i nie rozumiem dlaczego od razu leci na L4, lezy w domu plackiem, nie podniesie 2 kg cukru…itp itd.

                    • Ja w swojej ciąży czułam się tragicznie mdłości miałam do 8 miesiąca cały prawie dzień w łazience spędzałam, na jedzenie nie mogłam patrzeć i od początku miałam silne bule brzucha co się później okazało dziecko było źle ułożone i przez ostatnie 3 miesiące miałam nóżkę mojej córki praktycznie w kanale rodnym. Lekarz jak mnie badał to czuł palce od nogi a ból przy tym niesamowity na początku 7 miesiąca miałam rozwarcie na 3 palce i resztę terminu spędziłam w szpitalu, a na początku ciąży też plamiłam. I dodam że głaskałam koty w ciąży i nabawiłam się toksoplazmozy dlatego unikajcie zwierząt i surowego mięsa. Na szczęście dziecko mam zdrowe ale odradzam również dźwigania zakupów.

                      • Zamieszczone przez Emi2026
                        I dodam że głaskałam koty w ciąży i nabawiłam się toksoplazmozy dlatego unikajcie zwierząt

                        Toksoplazmozę wywołuje pierwotniak Toxoplasma gondii. “Jaja” pasożyta (nie są to rzeczywiście jaja, lecz tzw. oocysty) powodują zakażenie ptaków i ssaków wszystkich gatunków, a także ludzi.
                        Choć koty przyczyniają się do istnienia problemu, to dużo łatwiej paść ofiarą toksoplazmozy bez bezpośredniego kontaktu z nimi. Łatwiej zarazić się pierwotniakiem, jedząc surowe mięso lub pracując w ogródku, niż bawiąc się z własnym kotem.
                        Bezwzględnie należy natomiast unikać kontaktu z kocim kałem i czyścić kocią kuwetę w rękawiczkach. Choroba przenosi się przez koci kał, jednak oocysty, o ile są w nim obecne, osiągają inwazyjność dopiero po 72 godzinach. Codzienna zmiana żwirku i mycie kuwety uchronią nas przed pierwotniakiem. Zupełnie bezzasadne jest więc pozbywanie się kota, zwłaszcza jeżeli jest od lat członkiem rodziny, bo zakażenie przez głaskanie po futrze jest bardzo mało prawdopodobne. Najbardziej podatne na zarażenie są koty młode (do 2. roku życia) i polujące. Warto też zaznaczyć, że w całym życiu kota produkcja i wydalanie jaj pasożyta rozpoczyna się od 3 do 10 dni po zjedzeniu zakażonego mięsa i trwa zaledwie 10-14 dni. Dzieje się tak tylko raz i im starszy kot, tym większa pewność, że nasze zwierzę ma ten okres już za sobą.

                        • Zamieszczone przez Mamrotka
                          Toksoplazmozę wywołuje pierwotniak Toxoplasma gondii. “Jaja” pasożyta (nie są to rzeczywiście jaja, lecz tzw. oocysty) powodują zakażenie ptaków i ssaków wszystkich gatunków, a także ludzi.
                          Choć koty przyczyniają się do istnienia problemu, to dużo łatwiej paść ofiarą toksoplazmozy bez bezpośredniego kontaktu z nimi. Łatwiej zarazić się pierwotniakiem, jedząc surowe mięso lub pracując w ogródku, niż bawiąc się z własnym kotem.
                          Bezwzględnie należy natomiast unikać kontaktu z kocim kałem i czyścić kocią kuwetę w rękawiczkach. Choroba przenosi się przez koci kał, jednak oocysty, o ile są w nim obecne, osiągają inwazyjność dopiero po 72 godzinach. Codzienna zmiana żwirku i mycie kuwety uchronią nas przed pierwotniakiem. Zupełnie bezzasadne jest więc pozbywanie się kota, zwłaszcza jeżeli jest od lat członkiem rodziny, bo zakażenie przez głaskanie po futrze jest bardzo mało prawdopodobne. Najbardziej podatne na zarażenie są koty młode (do 2. roku życia) i polujące. Warto też zaznaczyć, że w całym życiu kota produkcja i wydalanie jaj pasożyta rozpoczyna się od 3 do 10 dni po zjedzeniu zakażonego mięsa i trwa zaledwie 10-14 dni. Dzieje się tak tylko raz i im starszy kot, tym większa pewność, że nasze zwierzę ma ten okres już za sobą.

                          I to powinni wieszać w KAŻDYM gabinecie ginekologicznym
                          Byłby jeden głupi mit mniej.

                          I baardzo mi się podoba podpis dziewiątki, zastosowany przez Mamrotkę. Tez go stosuję chociaż w ustach mojego szefa zabrzmiał dziwnie
                          Bo rozumiem jak dziewczyny źle znoszą ciążę, ale właśnie iść na L4 i lezeć w łóżku tylko dlatego że jest się w ciąży to nie rozumiem.
                          Oczywiście trzeba bardziej dbać o siebie – zdrowo, regularnie się odżywiać i nie przemęczać organizmu ale bez przesady 😉

                          • no wlasnie, głupi mit z kotami.

                            • Zamieszczone przez wyki
                              sorry mamrotko ale jak widze ten tekst albo go słysze to mnie krew zalewa:mad:

                              zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz mam 2 miesiące mdłości, rzygania, przewracania się z nickiego ciśnienia itd itp i NAPRAWDĘ czuje się własnie chora – jakbym miała permanentną chorobę żołądka od świąt…

                              wszystko zalezy od ciężarnej ale mam alergię na to stwierdzenie

                              Ja uważam, że ciąża to jedyny czas, kiedy kobieta może się ze sobą pocackać w sposób usprawiedliwiony i należy to wykorzystywać :D, oczywiście, jak ktoś to lubi 😉
                              Ja się cackałam całe 9 miesięcy, zwłaszcza w I ciąży i było mi cudnie 😉

                              Wyki, oby jak najszybciej przeszło!

                              • Zamieszczone przez beamama
                                Ja uważam, że ciąża to jedyny czas, kiedy kobieta może się ze sobą pocackać w sposób usprawiedliwiony

                                I uważasz ze w związku z wysikaniem 2 kresek na teście ciążowym od razu trzeba iść na L4 (nie mowie tutaj o trudnych/szkodliwych zawodach oraz sytuacji gdy ciąża jest zagrożona)?

                                • Zamieszczone przez Mamrotka
                                  I uważasz ze w związku z wysikaniem 2 kresek na teście ciążowym od razu trzeba iść na L4 (nie mowie tutaj o trudnych/szkodliwych zawodach oraz sytuacji gdy ciąża jest zagrożona)?

                                  W ogóle nie piszę o pracy 🙂

                                  • Zamieszczone przez wyki
                                    sorry mamrotko ale jak widze ten tekst albo go słysze to mnie krew zalewa:mad:

                                    zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz mam 2 miesiące mdłości, rzygania, przewracania się z nickiego ciśnienia itd itp i NAPRAWDĘ czuje się własnie chora – jakbym miała permanentną chorobę żołądka od świąt…

                                    wszystko zalezy od ciężarnej ale mam alergię na to stwierdzenie

                                    rety Wyki, nie wiedzialam, ze jestes w ciąży
                                    GRATULACJE

                                    i oby szybko minęły dolegliwości

                                    Mamro, zgadzam sie z Tobą w 100% co do zwolnień. Kobiety same sobie zapracowały na niechęć pracodawców, gdy słyszą hasło “ciąża” 🙁

                                    • Zamieszczone przez wyki
                                      sorry mamrotko ale jak widze ten tekst albo go słysze to mnie krew zalewa:mad:

                                      zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz mam 2 miesiące mdłości, rzygania, przewracania się z nickiego ciśnienia itd itp i NAPRAWDĘ czuje się własnie chora – jakbym miała permanentną chorobę żołądka od świąt…

                                      wszystko zalezy od ciężarnej ale mam alergię na to stwierdzenie

                                      Tez nie wiedziałam, gratuluję i życzę by szybko przeszło, wiem jak to wykańcza:( łączę się w bólu w tej całej radości.

                                      Ja jak beamama cackałam się 1. ciążę choć nie miałam żadnych problemów [o dolegliwościach nie piszę;)], kolejne ciąże stwierdziłam, że będę chodziła do pracy – i teraz sobie w brodę pluję, bo może jakbym się cackała ostatnio to W by się urodziła o czasie, to by nie było tych problemów co były, a tak 5:30 budzik dzwonił, panna do przedszkola, ja do roboty, 8h na d.pie – inaczej bym leżała i pachniała i inkubowała to moje drugie szczęście i było by piękne i zdrowe, a tak jest tylko piękna

                                      • dzięki za gratulacje!

                                        zbliża sie magiczny 12 tydzień i oby to był koniec “atrakcji”!

                                        • Zamieszczone przez wyki
                                          dzięki za gratulacje!

                                          zbliża sie magiczny 12 tydzień i oby to był koniec “atrakcji”!

                                          I za to
                                          Choć u mnie na tym etapie ostatnio była ciągle tendencja nasilająca się do dzisiaj pamiętam jak trudno wychodzi makaron świderki

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czego nie można robić będąc w ciąży??

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general