Dlaczego coraz mniej dzieci?

Poczytajcie i podzielcie się refleksjami:
https://polityka.onet.pl/162,1180260,1,0,2465-2004-33,artykul.html
“Skoro w odczuciu ludzi nie ma już żadnych oczywistych powinności ani naturalnej kolejności zdarzeń, to także posiadanie dzieci przestaje być oczywiste. Na dzieci trzeba się zdecydować. I jedni się decydują, drudzy nie, a inni odkładają decyzję – często tak długo, aż wreszcie jest za późno.

Posiadanie i wychowanie dzieci przestało być oczywistym celem dobrego ludzkiego życia, bo żadne oczywiste cele – poza własnym spełnieniem – na ogół już nie istnieją. Demografowie zwracają uwagę, że w modelu rodziny „parę z królewskim dzieckiem” (lub dziećmi) zastępuje „królewska para z dzieckiem”. To oddaje przesuwanie się hierarchii wartości „ku sobie”. Objawem pierwszego przejścia demograficznego, które nastąpiło wraz z nowoczesnością, była zamiana ilości na jakość. Jakość życia dzieci (zwłaszcza szansa przeżycia) rosła, a malała ich liczba. Dzieci i ich potrzeby były w centrum zainteresowania rodziców. Człowiek nowoczesny spełniał się przede wszystkim w dzieciach. Człowiek ponowoczesny sprawdza się i realizuje sam. Dziecko nie ma prawa mu tego utrudniać. Gdyby miało zagrozić samorealizacji – lepiej, żeby go w ogóle nie było. A gdy już jest, ma dostarczać rodzicom przyjemności i zbytnio ich nie obciążać. W tej logice nawet jedno dziecko staje się kosztownym luksusem, a wielodzietność (liczona od dwójki dzieci) jest luksusem, na który stać tylko nieliczne grupy najbardziej uprzywilejowane albo wykluczonych, którzy i tak mają niewiele do stracenia.”

65 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego coraz mniej dzieci?

bratek Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Nie mam teraz czasu, żeby czytać cały artykuł, zrobię to wieczorem, ale tak na gorąco: Wydawało mi się, ze największy niż demograficzny, ten kraj ma jednak za sobą. Sądząc po ilości wózków i brzuszków w osiedlowym parku….
A czemu się ludzie nie decydują na dzieci? Myślę,,że wcale niekoniecznie chodzi tu o “przesunięcie hierarchii ważności”, ja widzę 2 powody:
1. Co raz więcej kobiet ma kłopoty z zajściem i donoszeniem ciąży. Nie do końca wiadomo dlaczego. Ale zanieczyszczenie środowiska, niezdrowa żywność, inne tempo życia, etc na pewno robią swoje.
2. Obniżył sięstatus materialny większości społeczeństwa. Owszem, opływamy w dobra o których naszym rodzicom się nie śniło, jednak relatywnie ubożejemy. Podam przykłąd. Moja matka wychowywała naszą czwórkę sama. W tej czwórce było tak: 2 na studiach (opłacała im akademik + życie), jedna niepełnosprawna (zesp. Downa) i ja (ostatni młodszy od najmłodszej 14 lat smarkacz) który na dodatek bardzo poważnie chorował i przez 3 lata 2 x w miesiącu Mama musiała jeździć ze mną na konsultacje do Warszawy (a mieszkamy przy granicy z Czechami). Mama była nauczycielem. Wychowywała nas sama. Alimentów nie otrzymywała. I nie pamiętam, żeby zdarzyła się sytuacja, że nie było co jeść….. Wprost przeciwnie- były jeszcze z luksusów- coroczne wyjazdy z FWP!
Teraz ja jestem nauczycielem. Ma męża mąż też pracuje w budżetówce. Na dodatek ja stoję dość wysoko w hierarchii nauczycielskiej, co wiąże się z większą pensją i mam 30% dodatku za ciężkie warunki pracy. Z trudem nam wystarcza. Chociaż zazwyczaj ok.20-go zapożyczamy się u teściowej…. Gdybym miała sama się utrzymać z moim jednym dzieckiem z mojej pensji. To po zrobieniu opłat, kupnie Miśkowego mleka i jakiś łaszków dla niego (nowych aktualnie nie kupuję wcale), zapewne bym z głodu umarła….
Gdybym miała 4 dzieci jak moja Mama, to i tak pracując, i biorąc różne “boki” też bym z głodu padła.

Więcej będę mogła powiedzieć, jak przeczytam cały artykuł .
Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Czytałam parę dni temu ten artykul. Nie powiem by mą wstrząsnął lub mnie czymś zaskoczył. W dzisiajeszej dobie dziecko postrzegane jest często jako kłopot niz radość z rodzicielsktwa. Młodzi uciekają, bo zmieniło sie ogólne nastawienie młodych ludzi. Nasze państwo tez ucieka od jakiejkolowiek polityki prorodzinnej. Kobieta decydując się na dziecko musi wyrzec się pensji, pracy, stanowiska… Nikt nie broni matki! “Każdy polski rząd miał jakieś pomysły w sprawie „niemania dzieci”, ale zdaniem ekspertów w Polsce lat 90. „polityka rządu wobec rodziny wahała się od biernej do szkodliwej”.

Ja sama wiele lat odsuwałam decyzje o posiadaniu dziecka i gdyby nie wpadka, to pewnie jeszcze bym się ociągała.
Bardzo tez mi się spodobało stwierdzenie “wielodzietność liczona od dwójki dzieci” i jest ono jak najbardziej prawdziwe.

Ja mieszkam na nowym osiedlu i tutaj jakoś nie zauważam niżu demograficznego, a raczej wzrost – ale tylko lokalny. Ale i tutaj nie przestrzega się praw matki… nikt nie przepuści w kolejce, nikt nie ustąpi miejsca….

,

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Też jeszcze do końca nie doczytałam – dzieci, porządki, telefon i rozmowa w GG z przyjaciókami.
Ale jak na razie myśl, że artykuł dość poważnie i wyczerpująco traktuje problem.
Jak Twoja mama dawała radę!? W dzisiejszych czasach to niewyobrażalne. A i moja mama była sama z 2 dzieci ale bywało kiepsko – słodycze i lepsze wędlinki rzadko, choć pracowała…
My obciążeni kredytami za nasze mieszkanko zredukowaliśmy plany z trójeczki do 2 dzieci. A i tak z ciężkim sercem odmawiamy dzieciakom wielu rzeczy. Ubieramy je w darowane przez babcie albo po znajomych rzeczy, sobie skąpimy, mąż chodzi w jednych spodniach i kilku koszulkach, ja w darowanych od mamy…Ot, życie…

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

No właśnie – to,co się dzieje uderza w kobiety…Ja jeszcze mogłam sobie pozwolić na wychowawczy, wprawdzie z wyrzeczeniami w kwestiach materialnego bytu rodziny ale o pracę nie musiałam sie bać. A moje koleżanki – nauczycielki z reguły są na takim etapie zatrudnienia, że po macierzyńskim muszą wracać do pracy a co dopiero w innych zawodach…

Mnie za to uderzyła myśl “liczba dzieci przeważnie maleje wraz ze wzrostem zamożności i z umacnianiem się poczucia bezpieczeństwa. Najkrócej mówiąc – ludzie mają tym więcej dzieci, im mniej ich na nie stać.”
I to też obserwuję u wielu moich znajomych. Po prostu apetyt rośnie w miarę jedzenia – im więcej potrzeb rodzina ma zaspokojonych, tym trudniej sie dzielić z większą iloscią osób:-( Za to w biedzie dzieci po prostu pojawiają się i nikomu nie przychodzi do głowy planowanie;-)
Oczywiście – to nie żadna reguła – bywa i odwrotnie.

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

przeczytałam i sie załamałam. nie ma co sie łudić ze rząd jest w stanie zaproponowac jakieś rozsądne rozwiązanie. wiadomo ze oni chcą sie tylko nachapac dla siebie. a za pare lat bedzie juz za pózno. bo nasz dzieci utrzymujace 3 krotną ilisc emerytów juz naprawde nie bedą mogły tyvh duzych rodzin zakładac.
mam dwie uwagi. faktycznie, dla dobra społecznego jepiej jest wspierac rodziny srednio- zamozne. i to nie kasą. bo kolejne dzieci to juz nie taki koszt. nie ma u nas zadnych ułatwien dla matek z dziecmi w pracy. pracuje sie od rana do nocy. nic dziwnego ze jak kobieta pracuje i dobrze zarabia i stac ja na dzieci to decyduje sie ja jedno bo na wiecej nie ma czasu. i tez chce czasem bobyc w domu i odpoczac. trudno wymagac 10 godz w pracy i 3 dzieci w domu. no a osoby mniej zamozne alebo nie decydują sie na dzieci wcale albo mają dużą gromadke (bezrobotni czas mają na dzieci). tylko co z tego ze one pewnie kiedys tez grono bezrobotnych zasilą.

mnie denerwuje jak ktos mów ze nie chce miec drugiego dziecka bo musi mu zapewnic przyszłosc i mieszkanie i szkołe. a nie mysli ze najwazniejsze to zapewnic dziecku rodzine – rodzenstwo. zawsze razniej, zawsze mozna sobie pomóc.
ja bede miała conajmniej 2. a moze 3.

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

W kwestii szans na poprawę w “polityce prorodzinnej” podzielam Twoje zdanie – marne szanse na zmiany.
O wspieranie rodzin średniozamożnych mogliby się pokusić. I to widać też na przykładzie naszej rodziny. Mąż pracuje cieżko i dłuuugo ale efektów finansowych nie ma oszałamiających, bo połowę oddaje na podatki a z reszty starcza na kredyty i nędzne minimum egzystencji. A gdyby choć tak w podatkach mógł liczyć na uwzględnienie,że dzieci ma na utrzymaniu…
A pod “najwazniejsze to zapewnic dziecku rodzine – rodzenstwo. zawsze razniej, zawsze mozna sobie pomóc” pozostaje mi się tylko podpisać. Z tego właśnie powodu moje dzieci mają teraz z kim się bawić a ja mogę się spokojnie relaksować na forum (no, z małymi wyrzutami sumienia, że porządki leżą odłogiem;-)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Czytałam ten artykuł rano, dosc pobieznie.
Masz sporo racji z tym wzrastajacym w miare jedzenia apetytem – najwiecej “ale” przeciw drugiemu dziecku maja moje znajome, ktorym powodzi sie lepiej ode mnie. A moze to bieda jest beztroska? Takie zdanie tu kiedys spotkalam – ze bezrobotni nie potrafia gospodarowac pieniedzmi… to moze najbiedniejsi tez nie potrafia i skazuja swoje dzieci na jeszcze gorsza biede 😉

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Znam kilka rodzeństw, które nie utrzymują ze sobą kontaktu od lat….Dlatego nie zgodzę się z Tobą – wolę mieć jedno dziecko, za to zapewnić mu dobre warunki kształcenia i mieszkania niż dać mu rodzeństwo i potem zastanawiać się czy lepiej kupić mięso na obiad czy ugotować zupę i kupić im po bananie… Skrajny przykład, wiem, ale w tej chwili ledwo starcza nam pieniędzy na życie od 1-go do 1-go dlatego w najbliższym czasie nawet nie wspominam o rodzeństwie dla Ady, ba, jeśli nic się nie zmieni, moja córka pozostanie jedynaczką….

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Może moje reflaksje będą mało popularne, ale:
1) Uważam, że to bardzo dobrze, że dożyliśmy czasów, w których, choć część kobiet swoją ciążę planuje, a nie poprostu w nią zachodzi.
2) Wg mnie każdy powinien mieć tyle dzieci, na ile go stać, i ile uważa za stosowne.
3) Nie potępiam też wcale kobiet, które w imię np. planowanej wielkiej kariery, na dzieci zwyczajnie się nie decydują…
Moim zdaniem każdy ma prawo do własnej decyzji i nie nam jej słuszność osądzać.

Serdecznie Pozdrawiam,
Karolcia_

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Podpisuję się pod tymi słowami:)

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Sądzę, że szczęśliwe bezdzietne nie zaglądają na to forum, więc nie otrzymasz tu odpowiedzi na to pytanie 🙂

Kinga i Łucyjka (6 m-cy)

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

zgadzam sie ze nie nalezy decydowac si ena powiekszenie rodziny gdy nie stac na podstawowe artykuły. ale spotkałam sie z opinią ze ktos nie che wiecej dzieci bo nie zapewni im w przyszłosci bytu – znaczy nie kupi mieszkan itp. no a dla jednego dziecka na mieszkanie uzbiera. to troche głupie myslenie. bo to ile pieniedzy bedzie miało dziecko tylko czesiowo zalezy od rodziców. w koncu np. córka moze bogato wyjść za mąz i tez jej sie bedzi edobrze żyło (to tylko taki głupi przykład)
no a jesli chodzi o rodzine to fakt ze czest sie nie zyje dobrze ale to zawsze rodzina, jakies ostateczne zaplecze, wspólne korzenie. ja prawie nie mam rodziny. mój tata jest całkiem sam, sierota, zerwał kontakty ze swoii. moja mama ma siostre. a mój mąż ma całą fure ciotecznych braci i sióstr. u nas na weselu było odemnie 7 osó (z rodzicami) a od niego 50. to w sumie rodzenstwo rodziców i ich dzieci. ale była ich cała masa. to rosnie z kazdym pokoleniem. a moze własnie teraz juz nie rosnie. bo z kazdym pokoleniem jakos tak na rodzine mniej dzieci wypada. najpierw 3, potem 2 a teraz coraz czesiej 1.
mam kolezanke która ma córeczke. ciezko jej zecydowac sie na drugie dziecko. ale w całej rodzinie nie ma nikogo w przyblizeniu w jej wieku. i chce miec dwoje, własnie dlatego zeby dla siebie były wsparciem.

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

oczywiscie nikt nikogo nie potępia. tylko chodzi o to jak zmienic polityky kraju zeby zmienic to nastawienie. np – jak bedą lepsze warunki bytowe to wiecej osób sie zdecyduje na wieksze rodziny. jak umozliwi sie rozsądne warunki pracy to kobiety bedą mogły robic kariere z dziecmi i pomimo dzieci.
bo to ze teraz rodziny są mniejsze nie wynika z naszego przeswiadczenia ze ta fajnie miec tylko jedno ale z warunków w jakich zyjemy. celem jest taka ich zmiana zeby ludzie CHCIELI miec te dzieci.

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

albo raczej pieskowo- kotkowe. wiekszosc kobiet bezdzietnyck które znam mają chopla na punkcie zwierzaków. wiec pewnie takie do konca szczesliwe nie są. bo ten instynkt opieki jest silniejszy. ja osobiscie bardzo bałam sie tego ze moze nie bede mogła miec dzieci. i chciałam w miare szybko zacząc próby zeby zostawic sobie czas na leczenie. 🙂

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

ja sie sama przepuszczam w kolejce na poczcie
tam wisi (na każdej) kartka że osoby z dziećmi do lat 3 bez kolejki

kiedyś jakis facet stwierdził że mnie nie wpusci bo dziecko jest w wózku a nie na reku
a na kartce jak wół ze z dzieckiem do lat 3 można, o rekach czy wozkach nic nie ma
oczywisćie facet mnie mało obszedł i tak weszłam bez kolejki

Anies i Wojtuś (23.07.2003)

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

w supermarkecie z dzieckiem na rekach czy nie nie wiejdzie sie bez kolejki. po pierwsze nikt nie pusci. bo i po co. a po drugie ciezko jest bez kolejki podjechac do kasy. niewykonalne. jak narazie od poczecia do dzis to 2 razy zrobiłam cos bez kolejki – oddałam krew i kupiłam ciasteczko. no ale moze nie jestem asertywna. no ale jak chciałam sie sama przepuscic do kasy w Tesco to musiałaby prosic 10 osób z wózkami o wyjechanie z drózki do kas.
a tak w temacie, ostatnio słyszałam w tv ze w sklepie w Malborku własciciel zakazał wchodzic kobietom z wózkami bo one kradną. (znaczy do wózka dzieciecego pakuja dobra i nie płaca). to dopiero polityka prorodzinna

no a w tym artykule było napisane ze w Danii ludzie są najzczesliwsi. tam jest wszystko super zorganizowane dla dzieci. ja byłam wtedy w ciązy i naprawde załowałam ze dziecka nie mam bo było tyle super atrakcji. w kazdym miejscu, muzeum, parku, zoo jakies specjale miejca dla maluchów. takich parków rozrywki z zoo i safari jest tam mnóstwo. i wszystko świetnie zorganizowane. no i wszedzie były całe bandy takich blond maluszków. a co dziesiąte – rude 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

To w jakich stosunkach pozostaje ze sobą rodzeństwo leży w gestii rodziców…

Ola i Ula (24.03.2004)

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Dla mnie to tez nie tlumaczenie- moim zdaniem dzieci powinno wychowac tak, zeby same byly w stanie sobie poradzic i zarobic na to mieszkanie. Znam wiele osob z dobrych rodzin jedynakow- tatus z mamusia kupia wszystko, ale dziecko ma pstro w glowie. Oczywiscie to nie jest regula, bo tez znam wielu jedynakow dobrze radzacych sobie w zyciu- zmierzam do tego, ze nie trzeba miec fury pieniedzy, zeby dobrze wychowac dziecko. Zgadzam sie, ze u nas nie mam zadnych udogodnien (nie czytalam artykulu) dla kobiet w ciazy i “dzieciatych”- np. we Francji maja udogodnienia podatkowe od pewnej liczby dzieci- w koncu panstwo łaski nie robi, bo to nasze dzieci beda utrzymywac gospodarke- w koncu panstwo to potencjal ktory tkwi w ludziach- a nasi politycy nie zawsze zdaja sobie z tego sprawy. Ale osobiscie nie wyobrazam sobie zycia bez dzieci, ani mojego malego bez rodzenstwa (jeszcze go nie ma :)), bo dopiero teraz moje zycie nabralo wiekszego sensu- w koncu na ile wycieczek mozna pojechac i ile rzeczy zobaczyc, ale nic nie przebija takiego malego szkraba.

aga i michalek

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Dokładnie o to mi chodziło – nia kasa stanowi o dobrym wychowaniu dziecka(choć pewne wybory ogranicza).
O podatkach już pisałam a fakt – dzieci stanowią sens życia(bynajmniej na pewnym etapie związku)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Owszem, choć nie można przesądzać swojego wpływu. Moja starsza np. potrafi pięknie się bawić ze swoim bratem, on sporo się od niej nauczył ale bywa dla niego bardzo niemiła. Dowartościowuje się udowadniając mu, że jest młodszy, głupszy od niej. Staram sie reagować na bieżąco, tłumaczyć ale problem wciąż wraca i nie tak łatwo mu zaradzić. Nie wiem, czy tak miło będzie wspominał dzieciństwo mój synek – choć staramy sie mu dostarczyć doświadczeń zaprzeczajacych słowom siostry – złośnicy;-)

Znasz odpowiedź na pytanie: Dlaczego coraz mniej dzieci?

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
Kręcz szyi-szukam dobrego rehabiitanta z Gliwic lu
Drogie Mamusie! Mój 5 mies. synek ma tendencje do przekrzywiania głowy w lewo a co gorsza cały zaczął się układać w łuk (rogalik) i boje się że wykrzywi sobie kręgosłup
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Pytanko o Depo Proverę
Drogie mamy! Czy jest wśród Was mama, która po zakończeniu karmienia bierze zastrzyki Depo Provera? Ja sie cały czas nad tym zastanawiam, bo w sumie w najblizszym czasie nie planuję więcej dzieci,
Czytaj dalej