Dlaczego my KOBIETY tyle…

musimy przejsc, znosic, upokarzac sie przed swoimi Panami.
Jestem wstrzasnieta postem Dagy_25, ze tak po swinsku jej maz z nia postepuje.
Dlaczego porzadne dobre kobiety trafiaja na takich “palantow”( sorki za slownictwo, ale gotuje sie od srodka), a takie wywloki maja cudownych mezow.
Wiem co czuje teraz Daga, przeszlam przez to samo i wiem jak ciezko jest zrobic ten pierwszy krok, i wiem ze bedzie potrzebne jej ogromne wsparcie, ktore musi dostac od swojej rodziny jak i od nas.
Faceci patrza tylko swoimi czlonkami zeby tylko zrobic sobie dobrze a reszta sie nie liczy.
Ja ostatnio tez jakos starcilam ochote na lozkowe sprawy i chlop chodzi z nosem na kwinte, ja mam go zrozumiec ale czy oni zrozumieja nas, czego my potrzebujemy?????????
Ze jestesmy jak ptaszki w klatkach co siedza przez 24h na dobe z dziecmi, z pranie, gotowaniem, sprzatniem, ze nie mamy juz tak jak kiedys czasu dla siebie, by zadbac o siebie, upiekszac, malowac, zmieniac fryzury, za co skoro wszystko wydajemy na dom i na dzieci gdyz dla nas jest to najwazniejsze nawet od siebie 🙁
Wtedy Panowie szukaja zainteresowan poza domem, gdyz tyle lani chodzi po ulicach a w domu juz przezytek.
Faceci umia mydlic oczy kobiecie, a my naiwne myslimy ze jest wszystko o.k by tylko chlop nas docenil, powiedzial mile slowo itp, itd.
Ja wyrwalam sie z takiego bezsensownego zwiazku, moj nowy zwiazek jak narzie jest o.k jak bedzie dalej to zobaczymy, ale wiem jedno ze napewno nie jestem juz taka glupia jak bylam kiedys i nie daje sobie w kasze dmuchac.

pozdrawiam

Aga i dzieci

38 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego my KOBIETY tyle…

  1. Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

    Ja też jestem w szoku po poście Dagi.
    Kurcze, szkoda, bo widzę, że facet naprawdę jajami myśli (sorki). Mój misio jest cudowny i nie mam powodów do podejrzeń, braku zaufania, ale gdyby kiedykolwiek coś takiego mi się przytrafiło, że mąż wplątałby się w romans – ja bym tego nie przeżyła…. Nie mogłabym się związać z nikim innym. Tak bardzo go kocham i tak będzie do końca mojego życia.
    Szkoda, że tak mało panów tu zagląda. Powiedziałybyśmy im, jak się kobieta nieraz czuje.

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    • Tylko dlatego ze maja cudownych mezow 🙁

      NO coz nie przypuszczalam ze te ktore maja cudownych mezow to wywloki ale widac ze co niektorzy tak mysla 🙁
      CYT – Dlaczego porzadne dobre kobiety trafiaja na takich “palantow”( sorki za slownictwo, ale gotuje sie od srodka), a takie wywloki maja cudownych mezow
      Dlatego nie pisze jakiego mam meza….. a tak wogole to uwazam ze to nie jest zaalezne od kobiety jaka ona jest a od faceta przeciez to nie ona zdradza lecz on i to on jest taki a nie inny.

      Pozdrowka !

      Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

      • Re: Tylko dlatego ze maja cudownych mezow 🙁

        Chyba nie tak zrozumiałas wypowiedź Agnes:-) Ona nie miała przecież na myśli, że wszystkie mające cudownych mężów to wywłoki:-) Są takie i takie przypadki. Ja mam przecudownego męża i jest ok. Super o wogóle. Ale zdarza się przecież, że jest tak jak Agnes mówi. Też znam takie przypadki. Może Agnes po prostu za bardzo uogólniła:-)
        Nie przejmuj się. Daję głowę, że Agnes nie to miała na myśli.

        JoannaR i Pawełek 19.09.2003

        • Re: Tylko dlatego ze maja cudownych mezow 🙁

          Ale ja sie nie przejmuje bo nie mam czym…to by dopiero bylo gdybym miala 😉 ale to troche glupio tak uogolniac nie zastanawiajac sie nad trescia i sensem tego co sie pisze nawet jesli jest sie wscieklym a co do zrozumienia tego zdania to nie moge zmienic swojego punktu widzenia.

          Pozdrowka 🙂

          Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

          • Re: Nie chcialam nikogo urazic:(

            ale napisalam to z wlasnego doswiadczenia, gdyz mam kolezanki i widze co niektore sa warte a jakich maja super facetow a te ktore naprawde sie staraja, wrecz stoja na glowie trafiaja na luznych, bez zanych skropolow mezy ktorzy nie dorosli do normalnego zycia gdyz ciagle zyja w cieniu mamusinych spodniczek.
            Sorry, wiem ze sa wyjatki ze naprawde sa idealne pary ale to naprawde wyjatki.

            Aga i dzieci

            • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

              choc mam cudownego meza to w zupelnosci cie rozmumiem i popieram, rzeczywiscie trudno o faceta co sam wpadnie na pomysl zebys zrobila sobie 2 godz wolnego i wydepilowac nogi albo wyszla do fryzjera czy z koleznakami na piwko, co innego panowie mowia ze musza zrobic to czy tamto i wychodza zostawiajac cie ze streta brudnych naczyn, niewyprowadzonym psem i ryczacym bachorem,
              pewnie ze tak jest czasto i jest to niesprawiedliwe
              ale co do dagi to moze ona za szybko odpuscila
              z jej postu zrozumialam ze maz ja inforowalo kolejnych posunieciach a ona nie stawiala oporu ani z nim nie rozmawiala
              ja traktuje meza jak partnera i on mnie rowniez byly czasy ze ja zarabialam wiecej byly czasy ze on, czasami on pracowal dluzej wiec ja ugotowalam, czasami odwrotnie, teraz ja siedze z szymonem ale jak potrzebuje to on sie nim zajmie, posprzata, ugotuje i nastawi pranie ale to tylko kwestia partnerstwa i zaufania – to jest moje zdanie

              brak zaufania niestety nie wybawi nas od zdrady a zbytnia podejrzliwosc i wscibstwo moga faceta do nij tylko popchnac,
              jezu ale sie rozpisalam i to nie calkiem na temat,
              wracajac do teamtu jednak czasto jest tak jak mowisz agnes;(

              Dorotka i Szyma (ur 10.02.03)

              • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                chodz ty jedna zrozumialas moj post, bo juz zarzucano mi ze ze wszystkich kobiet robie najgorsze (wywloki), sama wiem jak jest moja mama jest cudowna kobieta a meza ma do dupy, sory pomimo ze to moj ojciec ale tyle krzywd i upokorzen z jego strony doznalismy ze trudno jest mi mowic inaczej.
                Moja kolezanka byla wychowywana w tradycji ze ma czys na nauke gdyz jak zostanie zona to wtedy sie narobi, matka robila za nia doslownie wszystko nawet krzeselko jej do stolu przynosila by krolewna mogla usiasc, draznilo mnie to i ciagle do niej mowilam, ze nie idzie zyc jak krolewna i trzeba pomagac matce pomimo ze kobieta miala ja dosc pozno i nie raz samek brakowalo sil, ale obchodzila corke jak tylko mogla, dawala z siebie wszystko.
                Ania wyszla za maz i trafila na takiego samego faceta jak jej matka, ona nic nie robi w domu przy dziecku za wyjatkiem ze chodzi do pracy, maz robi za nia wszystko a ona nadal zyje jak w bajce, i wlasnie o taka sprawiedliwosc mi chodzi, ze niektore dziewczyny wogole nie maja poczucia obowiazku, robia cos bo musza, a inne charuja od mlodych lat i tak dostaja po tylkach.

                Pozdrawiam

                Aga i dzieci

                • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                  chodz ty jedna zrozumialas moj post, bo juz zarzucano mi ze ze wszystkich kobiet robie najgorsze (wywloki), sama wiem jak jest moja mama jest cudowna kobieta a meza ma do dupy, sory pomimo ze to moj ojciec ale tyle krzywd i upokorzen z jego strony doznalismy ze trudno jest mi mowic inaczej.
                  Moja kolezanka byla wychowywana w tradycji ze ma czys na nauke gdyz jak zostanie zona to wtedy sie narobi, matka robila za nia doslownie wszystko nawet krzeselko jej do stolu przynosila by krolewna mogla usiasc, draznilo mnie to i ciagle do niej mowilam, ze nie idzie zyc jak krolewna i trzeba pomagac matce pomimo ze kobieta miala ja dosc pozno i nie raz samek brakowalo sil, ale obchodzila corke jak tylko mogla, dawala z siebie wszystko.
                  Ania wyszla za maz i trafila na takiego samego faceta jak jej matka, ona nic nie robi w domu przy dziecku za wyjatkiem ze chodzi do pracy, maz robi za nia wszystko a ona nadal zyje jak w bajce, i wlasnie o taka sprawiedliwosc mi chodzi, ze niektore dziewczyny wogole nie maja poczucia obowiazku, robia cos bo musza, a inne charuja od mlodych lat i tak dostaja po tylkach.

                  Pozdrawiam

                  Aga i dzieci

                  • Re: Tylko dlatego ze maja cudownych mezow 🙁

                    nie pzrejmuj się tym, to co napisała Agnes nie dotyczy się Ciebie! Agnes chodziło o takie zarazy co mają za dobrze w życiu a nie zasługują na to….wrrrrrrrrrrrrrr

                    • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                      do dzisiaj nie moge tego zrozumieć, my tyramy całe dnie a oni wciąż wielce zmęczeni…..wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr……też mnie wkurzają takie kobiety, które nie zasługują na dobrych mężczyzn a ich mają…… Ale chyba to wina naszych Mam, które tak wychowują synków…….więc Wy Mamy synków bierzcie się za nich!

                      • Re: Swiete slowa…

                        wyjelas mi je z buzi 🙂

                        Aga i dzieci

                        • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                          Też się ostatnio nad tym zastanawiałam, jak to jest, że prawie każda kobieta narzeka na swojego męża (że leniwy, że niedomyślny, że egoista) a jak przychodzi co do czego to same wychowują swoich synów podobnie. Jak to zrobić, żeby nie być kolejną matką przez którą jakaś młoda mężatka w przyszłości będzie szlochała po kątach.

                          Monis i Igi (19-10-2002)

                          • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                            Wiesz dlaczego tak jest,bo zycie jest brutalne!!!!!!!
                            Mam kolezanke,super dziewczyna,a od 3 lat jest z facetem ktory ja wyzywa, zdradza,leje i zawsze po tym wszystkim przynosi kwiaty. Mial czelnosc podrywac mnie i proponowac spotkania.Ona o wszystkim wie,ale…go kocha. Probowlaam jej pomoc,ale ona nie chce pomocy,maja dziecko i jej zdaniem on sie zmieni… PYTANIE TYLKO KIEDY!

                            Nelly i Hubert

                            • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                              Witam,
                              Chciałam tylko napisać, że mam świetnego męża a nie czuję się jak wywłoka….
                              Kiedy nagle zachrowałam to na jego głowie był cały dom + misiek. Do tej pory odbębnia większość obowiązków.
                              Bardzo proszę nie uogólniać.
                              Pozdrawiam,

                              elzi i żarłoczny misiek (25.02.03)

                              • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…+ do Anastazji

                                A ja chcę wychować Amelię tak, żeby nie płakała przez faceta. Bo tak naprawdę, to zależy też od kobiety. A jeszcze do Anastazji: nie bierz wszystkiego tak do siebie. Oczywiście, że zasługujesz na wspaniałego męża. Myśmy się już “popstrykały” na moim śmiesznym wątku, ale po co nam to? Podaję rękę na zgodę (choćby ze względu na nasze Córeczki, które są prawie w tym samym wieku! 🙂 Jak się ma Jagódka?)

                                Anka i Amelka 03.08.03.

                                • Re: wspolczuje jej ..

                                  ot cali faceci i tyle, wspolczuje jej ale ona sama musi zmadrzec, ze nic jej nie przyniesie byc ofiara, niech przejrzy na oczy poki jest mloda i silna gdyz czas ucieka a pozniej zostanie jej pustka i rozczarowanie.
                                  zycze wszystkim kobieta jak rowniez mezczyzna ktorzy zyja w potwornych zwiazkach aby sie opamietali i nie poswiecali siebie wedle czyjegos ego, bo nie warto, warto tylko wtedy jak obie strony to rozumieja, nie wystarczy jak tylko jeden kon ciagnie, a drugi nie 🙁

                                  Aga i dzieci

                                  • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                                    wiem to bedzie nia na temat.. ale pisalas ze potrzebujemy o siebie zadbac a to kosztuje….

                                    mam cynk…. 2 tygodnie temu poszlam do Centrum Treningowego Jean Luisa Davida i tam strzyzenie kosztuje 15 zl a koloryzacja 25zl (nie ucielam zera) (ja za te 25 zl zarobilam sobie:kontrast, pasemka i 1 kolor + co w bylejakim zakladzie kosztowalo by mnie najmniej150). wiem, ze to nie na temat ale za te pieniadze mozemy zrobic cos dla siebie, by poczuc sie lepiej psychicznie. by oderwac sie od pieluch i zupek by poczuc sie KOBIETAMI a nie tylko mamuskami.
                                    Jak chcecie to podam nr. telefonu bo tam trzeba sie umawiac na telefon z + – tygodniowym wyprzedzeniem.

                                    a co do facetow, to nie wiem co na tym swiecie sie porobilo, wiekszosc moich kolezanek narzeka i niestety wiekszosc ma racje (czasem zastanawiam sie czy a jestem wyrozumiala, czy tez moj jest ok).

                                    Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

                                    • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                                      chetnie bym skorzystala z takiej odnowy wlasnej osoby ale nie mieszkam w Polsce a tu u nas takie uslugi sa cholernie drogie;-((

                                      Aga i dzieci

                                      • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                                        O, Mirek się nie klasyfikuje, bo to żywe złoto!
                                        A Ty jesteś super-fajna-przemiła babeczka!

                                        Uściski!

                                        • Re: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                                          Hmmmm… w jakie przemiłe towarzystwo trafiłam…. 🙂
                                          Na Mirka owszem nie narzekam, a za komplementy z serca dziękuję!!!!!!

                                          elzi i żarłoczny misiek (25.02.03)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Dlaczego my KOBIETY tyle…

                                          Dodaj komentarz

                                          W majtkach czy bez?

                                          Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                          Czytaj dalej →

                                          Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                          Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                          Czytaj dalej →

                                          Gdzie zrobić obdukcję?

                                          Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                          Czytaj dalej →

                                          Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                          Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general