Faworki…

Witam, ja znów z prośbą: czy któraś z Was Szanowne Koleżanki zna łatwy przepis na faworki??

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Faworki…

  1. Z takiego ciasta faworkowego można jeszcze piękne różyczki zrobić..:)
    Wycina się kółeczka (3 różne wielkości) i składa razem zlepiając tylko na środku.. Brzegi nacina się coby wyszły płatki.. Jak się usmaży to one tak się ładnie rozkładają..
    Po ostygnięciu oczywiście cukier puder 🙂 a w środek mały kleksik z powideł..
    Też pycha:) – wczoraj sąsiadka mi przyniosła 😀 hehe

    • Zamieszczone przez ciapa
      Proszę o usunięcie tego posta bo ślinotoku dostaje 😀
      A one takie tłuste i tuczace….

      A tam od razu tłuste… Przecież pisałam, że po wyjęciu z patelni osącza się je na ręczniku papierowym

      Ja tam będę się tego trzymać

      • Zamieszczone przez jola76
        3 szkl. mąki
        4 czubate łyżki margaryny
        szczypta soli
        4 żółtka
        ok. 1 szklanki śmietany słodkiej 18%
        łyżka octu (dzięki niemu mniej piją tłuszcz)

        Przepis sprawdzony przez moję babcię, mamę i mnie 😉
        Chruściki wychodzą chrupiące.

        zrobiłam dzisiaj i musze przepisik pochwalić:)

        • Zamieszczone przez jola76
          3 szkl. mąki
          4 czubate łyżki margaryny
          szczypta soli
          4 żółtka
          ok. 1 szklanki śmietany słodkiej 18%
          łyżka octu (dzięki niemu mniej piją tłuszcz)

          Przepis sprawdzony przez moję babcię, mamę i mnie 😉
          Chruściki wychodzą chrupiące.

          Wyszło pyszne-tylko olej mi wyszedł z garnka…. No i musiałam dodać mąki orkiszowej, bo mi się zwykła skończyła.

          • Nabrałam smaka – jutro piekę 🙂

            ps. na czym smażyć…olej? smalec????

            • Zamieszczone przez Mamrotka
              Nabrałam smaka – jutro piekę 🙂

              ps. na czym smażyć…olej? smalec????

              ja zawsze /dawno, dawno temu;-)/ na oleju.

              Edytuję, bo chcę jeszcze zapytać W CZYM smażycie /naczynie/?

              • łatwy przepis

                żółtka wbiajamy do szklanki
                dolewamy tyle piwa żeby objętość była równa objętości żółtek
                do tego dodajemy mąkę – tyle ile zabierze ciasto.

                wyrabiamy mocno i wałkujemy żeby wyszło cieniutkie.

                resztę piwa… oddajemy komuś kto się wałkowaniu z pasją poświęci

                ja smażę na oleju, w płaskim szerokim garnku

                • spróbuj
                  moim zdaniem warto

                  • Zamieszczone przez Mamrotka
                    Nabrałam smaka – jutro piekę 🙂

                    ps. na czym smażyć…olej? smalec????

                    Olej moze być. Smalec też. Ale najlepsza planta. Serio serio…

                    • Zamieszczone przez bejka
                      łatwy przepis

                      żółtka wbiajamy do szklanki
                      dolewamy tyle piwa żeby objętość była równa objętości żółtek
                      do tego dodajemy mąkę – tyle ile zabierze ciasto.

                      wyrabiamy mocno i wałkujemy żeby wyszło cieniutkie.

                      resztę piwa… oddajemy komuś kto się wałkowaniu z pasją poświęci

                      ja smażę na oleju, w płaskim szerokim garnku

                      – podoba mi się. Zrobię w weekend już nawet wiem kto będzie wałkował

                      Tylko napisz z ilu żółtek Ty robisz? i jaka ilośc z tego wychodzi?

                      • biorę około 6 żółtek.
                        i wychodzi kilka dużych talerzy.
                        Moim zdaniem sekret dobrych faworków tkwi też w monotonnym wyrabianiu ciasta i wałkowaniu na cieniutki placuszek…

                        a z białek można zrobić bezy ( żeby nic się nie zmarnowało )

                        • Zamieszczone przez ciapa
                          Proszę o usunięcie tego posta bo ślinotoku dostaje 😀
                          A one takie tłuste i tuczace….

                          a z białek można zrobić bezy ( żeby nic się nie zmarnowało )

                          albo kokosanki…

                          • Zamieszczone przez mamia

                            albo kokosanki…

                            dawaj przepis !
                            tylko ma być prosty

                            • Zamieszczone przez ciapa
                              Proszę o usunięcie tego posta bo ślinotoku dostaje 😀

                              cały kącik trzeba by było wyciąć

                              • Zamieszczone przez bejka
                                dawaj przepis !
                                tylko ma być prosty

                                no…jak na bezy – tylko dosypujesz kokos…duuuużo kokosu

                                • Zamieszczone przez mamia
                                  no…jak na bezy – tylko dosypujesz kokos…duuuużo kokosu

                                  serio?

                                  nigdy nie robiłam ani nie szukałam przepisu. hihi no to już wiem. dzięki.
                                  A suszy się je tak jak bezy czy jest jakaś inna technika pieczenia?

                                  • Zamieszczone przez bejka
                                    serio?

                                    nigdy nie robiłam ani nie szukałam przepisu. hihi no to już wiem. dzięki.
                                    A suszy się je tak jak bezy czy jest jakaś inna technika pieczenia?

                                    Ja robiłam kiedyś…hm, piekłam je, aż złapały kolor, a potem na chwilę suszyłam – to prawda, ale nie za długo, bo nie lubię “suchych” kokosanek.

                                    jak znajdę dokładny przepis to wrzucę go. 🙂

                                    • Zamieszczone przez mamia
                                      no…jak na bezy – tylko dosypujesz kokos…duuuużo kokosu

                                      pytanie z serii bardzo głupie-jak się robi bezy
                                      wiem,że się suszy w piekarniku,ale jaka temp i ile czasu

                                      • Zamieszczone przez ty-gry-sek
                                        pytanie z serii bardzo głupie-jak się robi bezy
                                        wiem,że się suszy w piekarniku,ale jaka temp i ile czasu



                                        białka ubijamy ze szczyptą soli(naprawdę szczypta bo chodzi tylko o lepsze ubicie, zbyt duża ilość może popsóć smak i konsystencje masy) bardzo długo aż nie powstanie nam puszysta piana, która nie wypada z miseczki po odwróceniu dnem do góry, następnie dodajemy stopniowo cukier ciąglę ubijając mikserem masę. Po dodaniu całego cukru ubijamy tak długo aż nie powstanie nam dość gęsta masa bez widocznych kryształków cukru. Oczywiście jeśli chcemy przygotować mniejszą ilość to odpowiednio dobieramy proporcje czyli:
                                        1 białko przypada na 50 g cukru
                                        Po przygotowaniu masy wyciskamy są za pomocą rękawa cukierniczego lub woreczka (z dziurką wyciętą na końcu) na wyłażoną pergaminem i wysmarowaną tłuszczem blachę (lepiej będzie się odklejać bezy dzięki natłuszczeniu). Beziki pieczemy w termoobiegu w temperaturze 110st. C około 2,5 godziny, z tym,że po około pół godziny zmniejszamy temperaturę do około 90st. C
                                        Beziki wychodzą z tego przepisu chrupiące i bez leistej masy w środku.
                                        Życzę smacznego!!!

                                        • mamia dziękuję za podpowiedź jak robić bezy i mam jeszcze pytanie czy piekarnik ma byc cały czas zamknięty czy go otwierać do suszenia

                                          robienie bezów to będzie mój największy wyczyn

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Faworki…

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo