Ferrum Lek a zęby?

Kochane!

Od kilku dni Maja (11 m-cy) dostaje żelazo..niestety..taki mus:Niepewny:
Zastanawiam się jak to jest z tym ciemnieniem ząbków..(mamy ich 10..jest o co walczyć:Niepewny:), czy rzeczywiście tak jak napisano w ulotce..ferrum „nie powoduje przebarwienia zębów”?..jakie macie doświadczenia z tym lekiem???

..może jeszcze jakieś sprawdzone pomysły..co zrobić, żeby ewentualnie nie ściemniały???:Hmmm…:

..póki co myję po każdym zażyciu leku..szczoteczką z pastą nenedent..???..a i tak już mi się wydaje, że ząbki już nie są tak śnieżnobiałe jak wcześniej..ale może to tylko moja wyobraźnia (ostatnio prześladuje mnie wyjątkowo podły humor..może stąd;))..

Dzięki za wszystkie rady:)

Pozdrawiam

gotka

15 odpowiedzi na pytanie: Ferrum Lek a zęby?

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Weśka co prawda juz zakończyła ‚przygodę’ z żelazem [mam nadzieję], ale już miała parę ząbków jak przyjmowała – ząbki się nie przebarwiły.
Tylko ja jej wkraplałam do paszczy – miarką strzykawką głębiej, przełykała od razu więc prawie lek nie miał styku z ząbkami.

agatom Dodane ponad rok temu,

ja będąc w ciązy brałam ferrum lek, ale nie ssałam, tylko łykałam.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Konrad brał około roku Ferrum.

Ząbki nic a nic nie ucierpiały. Natomiast hemoglbina nic nie ruszyła, albo minimalnie.
Według innego pediatry niepotrzebnie brał żelazo.

Powiedz mi, dlaczego musicie brać to żelazo?

ewike Dodane ponad rok temu,

Milena brała 2-3 serie takie po 2 tygodnie do miesiąca, zęby w porządku

gotka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Konrad brał około roku Ferrum.

Ząbki nic a nic nie ucierpiały. Natomiast hemoglbina nic nie ruszyła, albo minimalnie.
Według innego pediatry niepotrzebnie brał żelazo.

Powiedz mi, dlaczego musicie brać to żelazo?

Ulaluki, czy ja dobrze rozumiem..Twoje dziecko przez rok brało żelazo???

Tak czy inaczej..nam przypadkiem..(moja dociekliwość) wyszła w badaniach anemia..HGB 10,1..i ogólnie większość parametrów na granicy albo pon. lub powyżej normy..Maja podczas badań chorowała, miała wówczas zapalenie oskrzeli (nie wiem, na ile ta morfologia mogła się infekcją skiepścić)..w każdym razie..moja dawna lekarka do której trafiłam..po przewałach z obecną (niestety przeprowadzka wymusiła zmianę dr-a)..dała żelazo, kw. fol. i cebion..na 6 tyg., po tym mamy zrobić kontrolną morfologię..:Niepewny:
Ta z kolei, którą nazywam konowałem (z bardzo róznych względów:Hmmm…:)..nie wiedząc o istnieniu innej lekarki..podczas pochorobowej kontroli kazała się wstrzymać z żelazem..powtórzyć morfologię za m-c, urozmaicić dietkę..i jeśli wówczas wyjdzie nie taka..to wprowadzi żelazo..:Hmmm…:

Po co ja to wszystko piszę???;)
Bo troszkę się zastanawiałam, czy to żelazo konieczne..i czy się nie wstrzymać..jednak zaufałam mojej lekarce..

..nie wiem, czy słusznie???
Co myślicie???

P.S…dzięki wszystkim za odzew:)

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gotka:Ulaluki, czy ja dobrze rozumiem..Twoje dziecko przez rok brało żelazo???

Tak czy inaczej..nam przypadkiem..(moja dociekliwość) wyszła w badaniach anemia..HGB 10,1..i ogólnie większość parametrów na granicy albo pon. lub powyżej normy..Maja podczas badań chorowała, miała wówczas zapalenie oskrzeli (nie wiem, na ile ta morfologia mogła się infekcją skiepścić)..w każdym razie..moja dawna lekarka do której trafiłam..po przewałach z obecną (niestety przeprowadzka wymusiła zmianę dr-a)..dała żelazo, kw. fol. i cebion..na 6 tyg., po tym mamy zrobić kontrolną morfologię..:Niepewny:
Ta z kolei, którą nazywam konowałem (z bardzo róznych względów:Hmmm…:)..nie wiedząc o istnieniu innej lekarki..podczas pochorobowej kontroli kazała się wstrzymać z żelazem..powtórzyć morfologię za m-c, urozmaicić dietkę..i jeśli wówczas wyjdzie nie taka..to wprowadzi żelazo..:Hmmm…:

Po co ja to wszystko piszę???;)
Bo troszkę się zastanawiałam, czy to żelazo konieczne..i czy się nie wstrzymać..jednak zaufałam mojej lekarce..

..nie wiem, czy słusznie???
Co myślicie???

P.S…dzięki wszystkim za odzew:)

Gotka, ja dawałam chyba niepotrzebnie żelazo.
Lekarka z przychodni twierdziła, że anemia i trzeba.

Poszłam prywatnie(brak efektów, rok podawaliśmy, bo ciągle przedłużane, ciągle za niska hemoglobina). Konrad nie chciał tego brać, męczarnia na cełego.
Wedłu najlepszego pediatry norma dla dzieci jest inna niż dla dorosłych.
Hemoglobina 11 nie wymaga podawania żelaza.
(U was jest niższa, więc nie wiem).

A mieliście badany poziom żelaza?

W naszym przypadku rzeczywiście nic nie dało podawanie żelaza. Jak była niska hemog tak była, odstawiliśmy, po jakiś czasie sama wzrosła do 12,5.

gotka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Gotka, ja dawałam chyba niepotrzebnie żelazo.
Lekarka z przychodni twierdziła, że anemia i trzeba.

Poszłam prywatnie(brak efektów, rok podawaliśmy, bo ciągle przedłużane, ciągle za niska hemoglobina). Konrad nie chciał tego brać, męczarnia na cełego.
Wedłu najlepszego pediatry norma dla dzieci jest inna niż dla dorosłych.
Hemoglobina 11 nie wymaga podawania żelaza.
(U was jest niższa, więc nie wiem).

A mieliście badany poziom żelaza?

W naszym przypadku rzeczywiście nic nie dało podawanie żelaza. Jak była niska hemog tak była, odstawiliśmy, po jakiś czasie sama wzrosła do 12,5.

Kurczę..no to rzeczywiście długo..i trochę bez sensu..:Niepewny:
Normy dla dzieci rzeczywiście inne..jak sprawdzałam to w tym wieku, co Maja jest, powinna być min. 10,5 ta HGB..ale być może jest..bo morfologia leci podczas infekcji..tylko, że u nas na pewno nie na tyle, żeby być sporo wyżej niż dolna granica..

Nie chcę jej teraz kłuć..po to, zeby sprawdzać..6 tyg. to nie jakieś wieki..zobaczymy, co będzie po tym czasie..ja stawiam na zmianę diety..
Czerwone mięso, zielone warzywa..i mniej mojego mleka..bo dotąd za dużo go dostawała..niestety rozbiłam to ze względu, ze Majut nie piła niczego oprócz cyca..upały a ona gardziła wszystkim..więc albo anemik albo dzieć odwodniony..jedno z dwojga złego:Stres:

Żelazo oczywiście zrobiłam od razu przy morfologii..ja zawsze na całego;)
Jest w środku normy, więc oki być powinno..
I jak pytałam obu lekarek..to nie ma znaczenia, bo złe jest wchłanianie z pokarmów..trochę nie rozumiem..jak złe, skoro jest w normie..no ale..czasem nie mam siły na dyskusje z niekompetentnymi..albo ja się po prostu za bardzo czepiam..

To tyle..bierzemy i czekamy na efekty..a wiem, że wchłanianie żelaza to proces długotrwały..więc się nie nastawiam na szybki wzrost..bardziej, ze dietką podgonię i wystarczy tych syntetyków tylko przez te 6 tyg.:)

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Wiesz gotka, chyma hematolog by najlepiej pomógł.

No bo skoro żelzao w normi to po co dadatkowy jeszcze?

Zaszkodzić pewnie nie zaszkodzi:)

Piszesz, że to etap długotrwały, u nas nawet i to się nie sprawdziło.

W każdym bądź razie zdróka dla was:)

paszulka Dodane ponad rok temu,

A ja bym się przyjrzała nie tyle temu co dzieć je ale co wydala… czy nie ma krwi utajonej w kale (przyczyny różne mogą być i czasem banalne) albo jakie jest wchłanianie żelaza przez jej organizm. Samo suplementowanie moim zdaniem to nie dobry pomysł i nie do końca kompletne postępowanie medyczne.

toffika Dodane ponad rok temu,

Miś brał 3 miesiące, ząbki bielusieńkie 🙂

gotka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszulka:A ja bym się przyjrzała nie tyle temu co dzieć je ale co wydala… czy nie ma krwi utajonej w kale (przyczyny różne mogą być i czasem banalne) albo jakie jest wchłanianie żelaza przez jej organizm. Samo suplementowanie moim zdaniem to nie dobry pomysł i nie do końca kompletne postępowanie medyczne.

No właśnie to usłyszałam, że pewnie jest źle wchłaniane z pokarmu..no i wprowadzono żelazo..:Hmmm…:
..a z tą krwią utajoną..kurczę..jakie badanie trzebaby wykonać..normalnie kał na krew utajoną???A o co chodzi???:Hmmm…:

kodo Dodane ponad rok temu,

Kuba brał Ferrum, podawałam płyn strzykawką na policzek, przebarwienia nie było
brał z powodu niskiego poziomu żelaza- trochę się poprawiało

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:

Zaszkodzić pewnie nie zaszkodzi:)

No nadmiar żelaza również szkodliwy :Niepewny:

kodo Dodane ponad rok temu,

Niestety, każdy nadmiar szkodzi
np.witaminy C też.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kodo:Niestety, każdy nadmiar szkodzi
np.witaminy C też.

Z witaminą C jest bezpieczniej bo jej nadmiar jest wydalany z moczem, nie jest toksyczna, choć rzeczywiście przyjmowana w nadmiarze może trochę bałaganu narobić – kamienie, wysypki, wymioty,…
Z żelazem większy strach bo odkłada się w narządach – dlatego jak dziecko przez nieuwagę naje się żelaza biegiem do szpitala – zdaje się dawka 3g może być śmiertelna.

Znasz odpowiedź na pytanie: Ferrum Lek a zęby??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Poszukuję okulisty dziecięcego
Witajcie, poszukujemy dobrego dziecięcego okulisty w Warszawie. Jeśli ktoś mógłby kogoś polecić, będę bardzo wdzięczna :)
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Ciała ketonowe w moczu...
Wiem, że nie do "tematów", ale was tu dużo....mod przeniesie później, prawda? :Fiu fiu: W moczu Aśki (4l) wyszły mi ciała ketonowe (++) Czytałam coś o tym ale...młoda nie ma głodówki a
Czytaj dalej