ja tez :-((((

Ja niestety tez poronilam. Jest mi z tym b. zle. Wczoraj wrocilam ze szpitala i szlocham sobie po katach. Bylam w 4-tym tyg. Teraz chce jak najszybciej znow byc w ciazy. Jeden lekarz zalecil odczekac pol roku, drugi 2-3 mies. Ta druga opcja bardziej mi odpowiada. A Wy, jak szybko po Stracie, probowalysice zachodzic? I co z tym lyzeczkowaniem??? Nie straszcie mnie, bo ja mialam robione, a Wy tu mowicie, ze to zle. Nie straszcie mnie na przyszlosc, blagam!!!!

aga

16 odpowiedzi na pytanie: ja tez :-((((

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Ja mialam zabieg w czwartek, wrocilam do domu wczoraj. Ciaza byla 11tygodniowa, plod obumarl najprawdopodobniej w 8 tyg. Tez mi zle ale wierze w to co mowia lekarze zeby traktowac to jako incydent, ze przytrafia sie to prawie kazdej kobiecie (tylko czasem o tym nie wie). Co do lyzeczkowania to wazne jest zeby szyjka macicy byla drozna/rozwarta sama z siebie, zeby w czasie zabiegu nie otwierali jej na sile bo to zagraza kolejnym ciazom (chociaz mozna temu zapobiec przez zalozenie szwu na szyjke jesli juz doszlo do inwazyjnego otwarcia). Ja dostalam leki na rozwarcie ktore na szczescie zadzialaly, bylo rozwarcie, nie spodziewalam sie tylko tak strasznych ilosci krwi. No ale na szczescie mnie nie bolalo bo po tych globulkach mozna miec bardzo bolesne skurcze, a ja mialam skurcze calkiem znosne. Co do kolejnego poczecia to srednia mowi rzeczywiscie pol roku, ale moja pani doktor mowi ze to zalezy–ze czasem mozna wczesniej. Wiem ze niektore kobiety zachodza juz w drugim cyklu, ale moze lepiej nie ryzykowac tak szybkiego zajscia i kolejnego poronienia (endometrium moze byc za slabe, hormony jeszcze nie ustabilizowane itp.)
Teraz musimy pogodzic sie ze swoim smutkiem (po zabiegu jest gwaltowny spadek hormonow i on tez nie pomaga w odzyskaniu dobrego nastroju). ALe nie wpadaj w czarna dziure, na pewno nastepnym razem bedzie dobrze, mamy takei same szanse w nastepnej ciazy (czyli ok. 15 % ryzyka) ale ja mysle ze juz wyczerpala ta srednia statystyczna 🙂
No i pamietaj nie wspolzyj do nastepnej miesiaczki, dopoki krwawisz to prysznic a nie wanna, nie przemeczaj sie, dobrze odzywiaj, wracaj do normalnego zycia, pracy a za pare miesiecy–DO DZIELA!

ksantia Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Ja też straciłam swoją pierwszą ciąże w 8tyg. i było mi też bardzo źle i żadne słowa nie potrafiły ukoić ból, mąż mnie tulił a ja płakałam.
Z czasem zaczełam zapominać, odczekaliśmy z mężem 3m-ce i zaczeliśmy się kochać bez zabezpieczeń, w drugą ciąże zaszłam 9m-cy po poronieniu. Teraz jestem w 26 tyg. syneczek kopie i wiem że wszystko będzie dobrze, nie mam żadnych problemów z ciążą.
Nie będe was pocieszała bo przez to musicie same przejść ale zawsze trzeba mieć nadzieje że będzie dobrze.
Ja też miałam łyżeczkowanie i jak widać nie miało to żadnego wpływu na kolejną ciąże.
Pozdrowienia
Ksantia i 26tyg. syneczek

ika Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Moja sytuacja jest praktycznie identyczna jak u Ciebie breskva. Ciąza obumarła prawdopodobnie w 9 tygodniu, zabieg miałam w 12. Mija juz prawie miesiąc (nieco ponad 3 tygodnie. I właściwie czuję się coraz lepiej. Tylko czasem widok pań z brzuszkiem, maleństw i małych ciuszków wywołują u mnie znany żal…
Pogodzenie się ze smutkiem nastepuje po jakimś czasie. Na razie przestrzegaj zaleceń lekarza ( mnie zalecono 6 tygodni wstrzemięźliwosci seksualnej i 6 tygodni powstrzymywania się przed kompielą w wannie), dbaj o siebie i jedz witaminki.
A ponadto trzymaj się bardzo cieplutko
trzymam za Ciebie kciuki
Trzymam kciuki za nas wszystkie…
Ika

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Jakie trzeba jesc witaminki? Jaka dieta jest zalecana po poronieniu? Mialam b. dobra morfologie i mama mi powiedziala ze to znaczy ze wszystko mi sie bedzie ladnie odbudowywalo. na razie krwawie jak podczas okresu, no ale to dopiero drugi dzien po zabiegu i boli tez mnie troche brzuch ale to chyba normalne? Mi ginekolozka powiedziala zeby nie kapac sie w wannie dopoki krwawie, a nie 6 tygodni. Co prawda to pierwsze co zrobilam po powrocie do domu (nie wiedzialam jeszcze ze nie wolno, w szpitalu nic mi nie powiedzieli) ale mam nadzieje ze taka jedna kapiel chyba w niczym nie powinna zaszkodzic?

ika Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Ciąża i niestety zabieg wyołują dośc często anemię, ale jesli mialas świetne wyniki, to nie przejmuj sie tak tym bardzo. Mnie niestety bardzo lecą włosy, naprawde całymi garściami i dlatego jem teraz witaminki ( i tak naprawdę wszystko to co nie było wskazane podczas ciąży – na pociechę) Chyba z tą dietą troszkę przegiełam. Nie słyszałam, aby trzeba było jeść np tylko to, a nie tamto.
Ja krwawiłam mocniej jakieś dwa, trzy dni, delikatne plamienie miałam do 5 dnia po zabiegu, już po dwóch tygodniach od zabiegu dostałam okres ( tak było i za pierwszym razem, kiedy przytrafiło mi sie to nieszczęście), ale wiem, że różnie z tym bywa i nie należy sie przejmować. W sprawie kąpieli w wannie – jedna lekarka zaleciła mi 4 tygodnie wstrzemięźliwosci, a druga 6 ( ta obecna), a ponieważ mam do niej zaufanie, to raczej się posłucham, ale nie pisze, że Ty tez powinnaś. Po prostu słuchaj swojego lekarza. Trzymaj się cieplutko, nosek do góry i jakby było smutno to pisz:) postaramy się poprawić samopoczucie
paaaa
Ika

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Ja tez jem to czego sobie odmawialam w czasie (niestety krotkim) mojej ciazy! Troche pomaga i zakupy tez! Ale nie na tyle, zeby zapomniec. Na szczescie nie odczuwam wiekszych boli i nie krwawie (lekkie plamienie). To chyba dobrze, nie? Mam sie nie kapac i nie wspolzyc przez 2 tyg. I chyba po raz pierwszy w zyciu nie moge sie doczekac pierwszej normalnej miesiaczki. Zeby juz wiedziec co i jak… A wiecie co mnie najbardziej wkurzalo podczas pobytu w szpitalu? Ze wszyscy pytali sie jak JA sie czuje, ze bedzie dobrze, ze JA nie moge sie przemeczac i ze JA “wyzdrowieje”, a moje Dziecie? Juz go nie bylo :-((

aga

baby Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Nic sie nie martw łyżeczkowaniem. Czasami to konieczne. Ja miałam i nic mi potem nie było. A co do kolejnej ciąży: niestety jestem zdania że lepiej te 0,5 roczku poczekać bo to w końcu nasze zdrowie (i nasze ciąże). A poza tym czym jest pół roku w skali życia? Mnie zostało już tylko 30 tygodni oczekiwania. To tak niewiele 🙂
Pozdrawiam i trzymaj się. Choć czasem warto pobeczeć.

Gosia77

ika Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Kochana Agairo
Faktem jest, że ja też nie znoszę słów współczucia od osób, których tak naprawdę najprawdopodobniej mój los i los mojego maleństw najzupełniej nie obchodzi i mówia tak tylko z grzeczności, lub myslą, że tak trzeba. Takie słowa powodują u mnie tylko tyle, że zaczynam sie nad sobą rozczulac, a to nic dobrego.
Mnie też jest trudno. Na razie nie potrafię jeszcze zaglądać na forum dla oczekujących, zwłaszcza gdy widzę kwietniowe wątki. A gdy sobie pomyśle, że moje pierwsze maleństwo, gdyby dane mu było sie urodzic miało by juz prawie rok i 3 miesiące, to już wogule jest mi strasznie smutno..
Ale cóż, żyje sie dalej, załamanie spowoduje tylko tyle, że będe gorzej się czuła i trudniej będzie mi na co dzień radzic sobie ze światem. Więc podnosze nosek go góry, zaciskam kciuki i bardzo głęboko wierzę, że następne moje maleństwo urodzi się całe i zdrowe, we własciwym czasie.
Tobie Aguś tez tego życzę i każdej z nas… z całego serca
pozdrawiam mocno
Ika

kajda Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

W mojej pierwszej ciazy poronilam w 7 tygodniu. Bylam w szpitalu przez kilka dni, bo wygladalo na to, ze “samo” sie zakonczy, ale po tygodniu (gdy juz przestalam krwawic, a przynajmniej na to wygladalo), zrobiono USG i wyszlo na to, ze jednak lyzeczkowanie. Mialam zalecone odczekac 6 miesiecy, ale bylam niegrzeczna 🙂 i gdy tylko odstawilam zle tolerowana antykoncepcje, zaszlam w ciaze w 5 miesiacu od zabiegu. I konczymy wlasnie 29 tydzien! Na pewno nastepnym razem sie uda, zobaczysz. Czego serdecznie Ci zycze!

Pozdrawiam
Kasia+1

olamini Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Dziewczyny, trzymam za was wszystkie kciuki i oby wam sie udało. Ja przechodziłam ten koszmar dwa razy i w końcu jestem mamą 5 miesięcznej Paulinki którą kocham nad życie.
Tak widocznie miało być…..
Nie wolno tracić nadziei…pozdrawiam

olamini

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Dziewczyny mam pewien klopot i moze ktoras z Was moze mi pomoc–jestem 4 dni po zabiegu lyzeczkowania, krwawie coraz mniej ale niestety od woch dni strasznie boli mnie przy robieniu kupy, czuje sie obolala w okolicy odbytu i niepokoje sie czy to sie zdarza i czy jest normalne. Umowilam juz sie na jutro do lekarza ale moze ktoras z Was tez miala takie objawy?

nitrogenka Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Niezmiernie mi przykro,że poroniłąś. Ja poroniłam w 5 – tygodniu a jutro a 23-go minie rok od tej niezbyt miłej rocznicy. Ciągle próbujemy, trochę rozszalły się hormony a właściwie jeden PROLAKTYNA, narazie biorę bromergon i ciągle czakamy i próbujemy i tak na zmianę a pomiędzy jeszcze temperaturka. Nie piszę tego żeby cię zniechęcić, ale na to trzeba czasu. MY też chcieliśmy jak najszybciej mieć maleństwo. Lekarz radziła czekać 4-6 miesięcy ale sama wiesz, że to strasznie długo. Słyszałamże po łyżeczkowaniu należy odczekać dłużej. Pozdrowionka i głowa do góry wiem, jak ciężko jest żyć po.

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Z tego co wiem, to mialysmy zabieg prawie w tym samym czasie – ja w srode (16/10). Nie mam jednak takich dolegliwosci. Czasem lekko zaboli mnie brzuch. I torche plamie, ale malo. Zazywam antybiotyk i jakies przeciwgrzybicze czopki dopochwowe (ktorych nienawidze :(, ale jeszcze tylko przez 3 dni).
Zycze powrotu do “normalnosci”.

aga

ika Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Ja też nie miałam takich problemów breskva. Tez nbrałam antybiotyk i cos tam jeszcze do 5 dni po zabiegu. mam nadzieję, że to nic poważnego. trzymam kciuki. Odezwij sie czy wszystko ok? dobrze?
pozdrawiam
Ika

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Bylam u lekarki i zapisala mi antybiotyk. Nie posluzyla mi zapewne ta goraca kapiel po zabiegu (w szpitalu nie nie powiedzieli… a to moj najlepszy sposob na smutek) no i mam lekki stan zapalny –ale nic wielkiego wg. pani doktor. mam zrobic badania na toksplazmoze (ostatni wynik byl ujemny a mam dwa koty), cytomegalie, rozyczke, sprawdzic tarczyce a maz ma zbadac nasienie. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i za 5-6 miesiecy dostaniemy “zielone swiatlo”. na razie zwolnilam sie z pracy (ucze angielskiego i wczoraj na zajeciach zrobilo mi sie slabo) i mam nadzieje ze szybko wydobrzeje. Pozdrawiam, Piszcie co u Was!
Gosia

ika Dodane ponad rok temu,

Re: ja tez :-(((

Mam nadzieje, że stan zapalny szybciutko minie. Oczywiscie, że powinnas byc na zwolnieniu. Ja po zabiegu dostałam przeszło 3 tygodnie. Trzymaj się cieplutko
Pozdrawiam
Ika

Znasz odpowiedź na pytanie: ja tez :-((((

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Kiedy do pracy? (długie)
zastanawiam sie powaznie nad powrotem do pracy od 1 stycznia - ola bedzie miala wtedy osiem miesiecy. nasza sytuacja materialna jest taka, ze moglabym sobie pozwolic na osobiste zajmowanie sie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Witam:)
Juz wrocilam, ale do kompa moge sie dossac dopiero we wtorek wieczorkiem. Maly przeziebiony,maz chory, jednym slowem mowiac szpital w domku:(( Pozdrawiam Was serdecznie:) Anetka
Czytaj dalej