Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

Witajcie mamusie!
Strasznie jestem ciekawa jak sie rozwijaja wasze malenstwa? U nas alergia straszna wylazla ostatnio… Biedny maly caly obsypany a my kombinujemy co by tu jeszzce odstawic lub jakie nowe mleko wprowadzic…Z umiejetnosci- kacper juz lubi lezec na brzuszku, odkad troszke pocwiczyl i wytrzymuje dlugo na prostych raczkach. Pelza sobie we wszystkie strony, zaczyna lobuzowac… Niestety, nadal niewiele smieje sie w glos- zazwyczaj do chichotu doprowadzal go tatus, ale tatus wyjecvhal na 2 miesiace, a mamusia taka zabawna widocznie nie jest. Ale pogodny jest w wiekszosci wypadkow. Zeby powoli sobie rosna, troszke marudzi z tego powodu. Zaczal zasypiac po kapieli o 20, o 23 budze go na butle z kaszka i spi potem do 4-5. Jako, ze juz nie dostaje cycusia nawet w nocy, troche mnie meczy robienie mleka i karmienie go. Gdzie te czasy, kiedy robilam to przez sen:0 wszystkie mamusie i ich dzieciaczki!

37 odpowiedzi na pytanie: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

  1. Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

    hej hej 🙂
    my wciaz na moim mleczku..wszystko co obce..czyli deserki, zupka, kaszki…sa potem popijane mlekiem z cyca.. No i w nocy tez piers:)
    Marta na poczatku nie bardzo…jadla te inne rzeczy.. Ale teraz coraz lepiej jej idzie…wczoraj np zjadla..caly sloiczek jabluszka z owocami lesnymi a dzisiaj caly sloik jarzynowej..wiec dziewczyna wdraza sie hihiih

    mamy 2 zeby..pokazane zreszta na forum:)
    bylo placzliwie wiec zapewne bolesne to bylo:(

    pelza wszedzie….. A jak zobaczy jakas rzecz godna uwagi to takie sprinta daje ze malo co nie pogubi nozek i raczek…hihi najlepiej bawi sie za malymi juz kolorowymi czapeczkami..hmm..smakuja jej bardzo
    siedzi..sama… Ale jeszcze tak nie pewnie..chociaz jak sie przewraca to robi to bardzo subtelnie bo jeszcze nie padla..tak jak “kloda” tylko jakos przekreca sie przy tym…i nie uderza glowa..z duza sila…bynajmniej jeszcze nie bylo placzliwego upadku
    w wozku nie chce siedziec!!!!! w ogole..jakby jak parzyl…wiec nosidelko jest wykorzytywane..:) i to jej odpowiada..cieszy sie..siewa..gada..jak z nia spaceruje po miescie
    kazdy nazywa ja smieszka…bo chichra sie z byle czego..i do wszystkich sie usmiecha nawet do pan ekspedientek…
    oczywiscie przy smiechu w glos….tradycyjnie dostaje czkawke:)
    aaaaaaaaaaa

    nowa zabawka…pileczka..kupilam jej na pol roczku… Marta oszalala na jej punkcie…uwielbia sie nia bawic..:) i ubaw ma po pachy:)

    oki tyleeeeeeeeeeee
    u nas:)
    pozdrawiamy..pazdziernikowe dziaciaczki
    i zyczymy samych pieknych slonecznych spacerkow:)

    KaSieK i MaRtuSiA (pol roczku)

    • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

      Witajcie
      Mat ma już pół roczku, waży 8400 i długi jest 72 cm. Od 2 tygodni oprócz cycusia dostaje nowe jedzionko. Najbardziej smakuje mu zupjka jarzynowa bobovita-dziś zjadł cały słoiczek, i marchewka z jabłkiem. Oczywiści nadal najwazniejszy jest cycuć, ale o 9 dostaje trochę deserku, a o 14 obiadek/zupkę.
      Potrafi już samodzielnie siedzieć-krótko ale jednak. Próbuje pełazać, ale słabo mu to wychodzi, choć potrafi obracać się wokół własnej osi.Obraca się z pleców na brzuch i odwrotnie jak szalony, śmieje się, gada.
      Ostatnio próbowałam oduczyc go zasypiania bez cycusia-napisałam to w innym wątku “spanie bez cycusia-czy dobrze robię”- w skrócie-poddałam się i bardzo się cieszę że dałam sobie spokój.

      • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

        Witamy
        Wczoraj był u nas wielki dzień, bo po trzech miesiącach noszenia szyny koszli Emilka została z niej uwolniona i będzie mogła się rozwijać jak inne październikowe dzieciaczki. HURAAAA !!!!!!
        Ale i tak nie jest źle: przekręca się w obie strony, pełza do tyłu ( i bardzo się wkurza, że zamiast bliżej zabawki jest coraz dalej ). Posadzona siedzi bardzo stabilnie już od miesiąca, zmieniłam więc gondolę na spacerówkę i na spacerkach uważnie się rozgląda.
        Strasznie interesuje się naszymi psami. Gdy tylko któraś suczka pojawia się w zasięgu wzroku Emilki, ta podskakuje, macha łapkami, piszczy. A gdy złapie…… o biedne pieski…. na szczęście mają dużo sierści…. jeszcze.
        Zęby – aktualnie trzy na wierzchu (dolne jedynki i lewa dwójka) a w drodze górne jedynki i dwójki. Koszmar – ręce i co się da cały czas w buzi…. lekarka powiedziała, że to już chyba niedługo.
        W menu Emilki jest moje mleko, nutramigen, kaszka ryżowa z jagodami, królik z warzywami, marchewka i dynia. Deserki odpadają, bo jest uczulona na jabłko i morele, a do wszystkich deserków dodają jabłka.
        Gada całkiem, całkiem. Głównie po swojemu, ale zaczyna bababa.dadada, tatata itp.
        Jest bardzo dzielna i pogodna (świetnie zniosła podróż na Majorkę: pociąg + samolot), śpi cały czas ze mną w łóżku i bardzo się nam to podoba. Kocham ją coraz bardziej !!!

        wszystkie październikowe mamy i dzieciaczki

        • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

          Moja Sylwia nie pełza……wydaje mi sie, że w ogóle jej to do głowy nie przychodzi……….Ale za to potrafi sama, bardzo stabilnie siedzieć ponad godzine. I wtedy bawi się zabaweczkami, a najchętniej pilotem od TV.
          Jest strasznym niejadkiem, najlepiej smakuje mleczko mamusi, czasem trochę kaszki, czasem jabłuszka. Próbowaliśmy zupkę z marcheweczki, ale bardzo Sylwii nie smakowała.
          Sylwia jest rozkoszna i cały czas się śmieje. I wydaje z siebie takie odglosy w wysokiej tonacji, które my nazywamy jej śpiewem. Uwielbia tak “śpiewać” i sama się wtedy nakręca i śpiewa jeszcze głośniej.
          Ząbków jeszcze nie ma- chyba wcześniej mnie wyjdą ósemki, niz jej jedynki.
          Bardzo lubi spacerki, około godzinki śpi na spacerku, a druga godzinkę siedzi twardo i podziwia świat. Zmieniliśmy gondolę na spacerówkę pod koniec marca. A najbardziej lubi ogllądać bawiące się na placu zabaw kilkulatki. Mam wrażenie, że najchętniej by się z nimi pobawiła.
          No więc taka rozkoszna jest ta nasza pchełka.

          Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

          • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

            mam pytanie, jak doszlas do tego, na co Emilka jest uczulona?

            • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

              Biorezonans. Robiłam to badanie jak Emi była jeszcze tylko na cycku. Odstawiłam alergeny które jej wyszły i od razu było lepiej. Teraz b uważam na to co jem i jest ok. Ale podałam jej kurczaka z warzywami gerbera i dostała wysypki. Doczytałam, że tam dodają soku z winogron a Emi na teście wyszły winogrona. Więc wyniki się sprawdzają.

              Za jakiś czas spróbuję jej dać jabłuszko… ale trochę się boję.
              Pozdrawim

              • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                Wybacz moja ignorancje- ale na czym polega to badanie, ewentualnie ile kosztuje i gdzie sie to robi? Z gory dziekuje za odpowiedz

                • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                  Witajcie październikówki!!!!

                  Weronika chyba zaczyna ząbkowac, bo jakaś taka nerwowa i wszystko bierze do buzi i by rozszarpała….
                  obraca sie w obie strony, próbuje pełzać, tak śmiesznie podnosi pupę i jakby było ślisko to by pojechała że hej.
                  Złośnica się z niej zrobiła też okropna piszczy i krzyczy… nie płacze, szczególnie jak sie jej zabierze zabawkę, albo szczoteczkę do zębów.
                  Weronika zostaje na 8 godzin dziennie z opiekunką, bo już 2 miesiąc chodze do pracy, ale ściągam mleko, dzięki czemu nadal jest karmiona moim mleczkiem, Je również kaszki kukurydzianą i ryżową, zupki z marchewki i ziemniaka oraz z królikiem i kurczakiem. Deserków raczej nie podaje bo nie ma kiedy, dodaje jabłuszka do kaszek.
                  Aha kupilismy spacerówkę i przymierzamy się do spacerków na siedząco, bo już bardzo chce siadac choc jeszcze trochę leci na boki.

                  a propos alerki to pomimo bardzo paskudnego początku jej żywota, kiedy to ją strasznie sypało na całym ciałku, teraz jest nie zapeszając całkiem dobrze, czasem ją troche wysypie na pleckach albo na policzkach ale to jest niewiele w porównaniu z tym co było kiedyś

                  to chyba tyle w skrócie 😉

                  pozdrawiamy

                  Ania z Weroniką ur.15.10.2003 <img src=”/upload/49/13/_232078_n.jpg”>

                  Edited by sirka on 2004/04/29 19:01.

                  • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                    Poczytaj mój wątek o biorezonansie. Miałam duże wątpliwości…..
                    [Zobacz stronę]

                    Pzdr

                    • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                      Patrykowi wyszly 2 dolne zabki strasznie sie z tego powodu slini, doslownie jak lezy na brzuszku to slina leci mu ciurkiem :-))). Dostaje kaszki jablkowe i brzoskwiniowe (malinowej nie cierpi), obiadki z kurczaczkiem i indyczkiem (po kroliku dostal wysypke), na deser jablka, winogrona, marchewke.
                      Obraca sie na wszystkie boki, szczegolnie go interesuje co jest za nim :-)). Niestety, nadal nie cierpi lezakowania na brzuszku (pare miesiecy temu lekarze podejrzewali u Patryka wodoglowie, mial niewielka ilosc plynu i nie mial sily podnosic glowki-na szczescie juz wszystko dobrze, ale niechec do lezenia na brzuszku zostala), cwiczymy kilka razy dziennie, bo ma slabe miesnie grzbietu. Zaczyna siadac, ale nadal z podparciem. Patryk uwielbia swoje pluszaki, szczegolnie wkladac je do buzki :-))), zreszta moje palce tez…hi hi.
                      Straszna z niego gadula, ciagle cos tam sobie mruczy, smieje sie (szczegolnie do dziadka).
                      Na spacery jeszcze w wozku glebokim, bo Patryk przez cala droge smacznie sobie spi.
                      Pozdrawiam wszystkie pazdziernikowki 🙂
                      majka i patryk (31.10.2003)

                      • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                        mój Tymon tez nie cierpi kaszki malinowej. Chyba coś w tym musi być.

                        pozdrawiam

                        Aneta i Tymek ur 19.10.2003

                        • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                          witam

                          U nas po staremu. Tymon zjada wszystko, co mu podaje. Je wszystko Gerbera, i Nestle. do 7 miesiaca. Tylko soczków nie lubi, wiec daje mu herbate koperkowa.

                          Co do rozwoju, to nie siedzi sam, nie ma zebów i nic nie widac, włosy powoli mu już odrastaja, bo zgolilismy go na łyso. Nie pełza. Ale kocham go nad życie.

                          musi chodzić na rehabilitacje, bo ma blokade stawów, czyli napiesnie miesniowe.
                          Nie obraca siue na prawo, wszystko robi tylko w lewa strone.

                          Jest bardzo radosnym, pogodnym dzieckiem, uwielbia chodzić na spacery i wszystko go interesuje.

                          pozdrawiam

                          Aneta i Tymek ur 19.10.2003

                          • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                            Hej mausky!
                            Wydajesz sie byc smutna, zawsze pisalas wiecej i jakos… No nie wiem..zywiej? W ogole ostatnio malo Cie widze na forum…Wszystko w porzadku? Masz moze jakies nowe wasze zdjecia? Bardzo lubialm je ogladac i ciekawa jestem jak Tymon urosl. !

                            • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                              Witamy mamusie i dzieciaczki !!!
                              U nas duż się dzieje. Majka już od dawna raczkuje, wcześniej tylko po dużym pokoju ale teraz biega za mną po całym mieszkaniu. Sama siedzi tyle ile chce i siada też sama z pozycji raczka i z plecków. Wygląda to tak że idzie i jak ją coś zainteresuje to siada. Od jakiś 2 tyg zaczęła stawać. Najłatwiej jej było przy kanapie po się opierała łokciami i już ale teraz się nauczyła wstawać przy śpianie, szafkach, lustrze…., czasami nawet uda jej się stać opierając się jedną ręko. Niestety dla mnie to jest mału horror. Boję się, że się przewróci i nabije guza. Na szczęście dziś zauważyłam, że nauczyła się upadać- tak siada na pupkę. Te wszystkie wyczyny Majki ze mnie wysysają całą energię, o 22 najchętniej poszłabym spać.
                              Co do jedzonka to wprowadzanie nowych dań idzie marnie. Deserki wcina tak ok godziny 1030 (chciałam jej o 12 dawać zupkęa później deserek, ale wtedy to ona nie jest głodna), ok 15 zupka, której Mja i tak nie je bo nie smakuje i kończy się na 3 łużeczkach i cycusiu. Eksperymentowałam też z kaszką kukurydzianą na moim mleku wieczorem, nawet jej smakowała tylko mam problemy ze ściągnięciem mleczka bo dzieciątko nie robi sobie tak długich przerw żeby mleka dużo się nagromadziło w piersi.
                              A Majka też dostaje chrupki kukurydziane które sama je i uwielbia się nimi wypaćkać. Raz dałam jej na spacerku i później wstydziłam się iść z dzieckiem w żółte ciapki.

                              Mamy a w zasadzie prawie mamy bo dopiero się przebijają dwie dolne jedynki. Myślę, ze za jakieś 5 dni całe przebiją dziąsełka i będzie tochę spokoju. Bo niestety jest to dość bolene odkupione nawet trzydniówką.
                              Noce są tragiczne. Maja ma proplemy ze spaniem najlepiej jej się śpi u nas w łózku, ale wtedy ja się nie wysypiam. Dlatego nocka wygląda tak, że Maja je zasypia odkłądamy ją do łózeczka i za jakiś niedługi czas się budzi i tak w kółko. Nawet nie wiem ile razy tak wstajemy bo tracę rachubę.

                              Ale się rozpisałam.
                              Buziaczki dla Was wszystkich

                              Paulina i Majeczka 2.X

                              • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                Witam!
                                Ola nauczyła sie nie tak dawno przewracać z brzuch na plecki ale tylko w jedną strone w prawo więc Mausky trochę mnie zmartwiłaś… Na plecy z brzuch jeszcze nie umie. Siedzi coraz lepiej ale jeszcze trzeba ja lekko podpierać. Opełzaniu nie ma jeszcze pojęcia nawet nie próbuje. Nie ma ząbków i na razie nic nie widać. Pięknie mówi baba i mama co mnie bardzo cieszy. Jest wesoła i lubi sobie poswojemu śpiweać. Je głównie moje mleczko i zupke jarzynkowa made in mama albo bobovita. Deserków na razie lekarz nie pozwolił. W nocy budzi sie co dwie godziny na jedzonko i szukam skutecznego sposobu na jej odzwyczajenie chyba sprubóje metody z “Każde dziecko…” zobaczymy macie jakieś sprawdzone sposoby? wszystkie koleżanki i kolegów

                                Magda i Oleńka 20.10.2003

                                • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                  No to może ja króciótko – bo już padam na pysk (jak to dobrze, że jutro piątek i nareszcie weekend)
                                  Dziś Weronisia kończy pół roczku. Już się chyba przyzwycziła do łyżeczki i dosyć dobrze sobie z nią radzi. Jemy słoiczek zupki codziennie i deserek. No i poza tym Bebilon pepti, już dwójkę, do którego dodaję troszkę kaszki – muszę utuczyć małą, bo przez to “niejadztwo ” odstaje wagą od rówieśników. Ale, nie zapeszając, jest lepiej.
                                  Uwielbia leżeć na brzuszku, całe godziny spędza na macie z zabawkami. Jak się ją przełoży na plecki, to momentalnie przekręca się na brzuszek. Poza tym uwielbia się śmiać, czasem na głos, a tak śmiesznie, bo otwiera przy tym cały pyszczek.
                                  Potrafi sama chwilkę posiedzieć i nawet stabilnie stoi, oczywiście podtrzymywana. Sprawia jej to ogromną radość. Przy wszystkim, co ją cieszy, od razu wkłada palce do buźki, a jak by dało radę, to by i całą rączkę wasdziła 😉 Pewnie “idą” zęby, codziennie, jak przychodzę z pracy, robię przegląd dziąseł, czy może już sę coś pojawiło. Ale narazie nic…czekamy…..
                                  5 maja mamy szczepienie i wtedy będę wiedziała, ile Weronika waży, mam nadzieję, że już ponad 6.5 kg…..
                                  A miało być krótko 😉 ale się rozpisałam…..
                                  Gorąco Was pozdrawiam kochane Październikówki !!!!!!

                                  zapracowana

                                  Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

                                  • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                    Witajcie.
                                    Moja córcia narazie nie ma jeszcze ząbków, ale już jej idą dolne jedynki. Z pełzaniem słabiutko – tylko do tyłu, wogóle nie lubi leżeć na brzuszki. Wózek gondola to od jakiegoś miesiąca jej największy wróg, więc na spacerki wychodzimy na rączkach, w nosidle – najczęściej do ogródka. Przymierzam się teraz do spacerówki, może tak polubi spacerki w wózku? Siedzi dość pewnie, ale niezbyt długo, stawać samodzielnie nie próbuje. Je różne deserki (bardzo chętnie), kaszkę z Bobo Vity owoce leśne, i gotowane przeze mnie zupki z ekologicznych atestowanych warzyw. Co do tych ostatnich to dzisiaj u pediatry dowiedziałam się, że lepiej dziecku nie podawać obiadków własnej prod. nawet z ekologicznych warzyw tylko wyłącznie kupne, bo najzdrowsze i mają bardziej urozmaicone smaki?! Jeszcze nie wiem co o tym myśleć..

                                    Monika i Zosia (15.10.2003)

                                    • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                      super ze porzucilas..odstawianie od cycusia tak drastycznie…pol roczku to jeszcze malenstwo..potrzebuje cie 🙂
                                      nie chcialam wypowiadac sie w tamtym watku bo wiem ze duza dziewczyn jest za i przeciw… Ale to sprawa indywidualna…dla kazdego..
                                      doskonale cie rozumiem…bo Marta tez jest “uzalezniona ” od cyca a wszystko wskazuje na to ze zdobede prace..i bede miala nocki…wiec nie wiem jak moj szkrab i ja…to wytrzymamy…:(
                                      juz mi smutno:(

                                      buziaki dla was

                                      przyjdzie czas ze Twoj synek przez ciekawosc swiata odzwyczai sie od cycusia:)

                                      KaSieK i MaRtuSiA (pol roczku)

                                      • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                        dzieci z tymi pilotami od TV cos maja wspolnego hihihhi

                                        KaSieK i MaRtuSiA (pol roczku)

                                        • Re: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                          Moja Sylwia też ciągle w tych najchudszych, 6-go kwietnia, kiedy miała 5 m-cy i tydzieeń ważyła – 6150! Teraz pewnie jakieś 6 500, moze trochę więcej.
                                          Ale jesteś szczęściarą, że Weronisia je chętnie zupki i deserki. U nas jedzenie inne niż cycuś jest BE! A też powinnam ja troszkę utuczyć!
                                          Pozdr!

                                          Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak tam pazdziernikowe sloneczka?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general