Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

Wiadomo, każda mama czy chce czy nie, ma wokoło pełno doradców, wszyscy wiedza jak dziecko wychowywać, wszyscy “zrobili by z jaj dzieckiem porządek”, tylko ona jedna jest głupia i nic nie wie

Ja też jestem jedną z tych głupich mam, która nic nie wie, nie zna się na wychowaniu dziecka, co gorsza ja jestem z tych co mało kogo słucha
Wręcz codziennie od kiedy zaszłam w ciążę słyszę miliony uwag, rad, sposobów postępowania a przy okazji milion krytyki.

I tak sobie myślę, że ok, czasami rady naprawdę moga pomóc ale nieraz sa głupie a wrecz mnie dobijają.

Przeszłam przez rady typu:

“Pij bawarkę bo wtedy będziesz miała wartościowe mleko” – kurcze sorki za porównanie ale krowa też mleka nie pije a mleko daje
“Przed każdym jedzeniem dawaj proszek troisty to nie będzie miał kolek”- nieważne, że nie miał ale lepiej dać
“Smaruj pupe Termantiolem zamiast kremu bo to taki dobry krem” itp

Mogła bym tu pisać długa listę ale nie załozyłam ten wątek aby dowiedzieć się od Was jaka rada jest dla Was najdziwniejsza, najgłupsza.

Dla mnie zawsze chyba najgłupszą rada będzie “Nie bierz dziecka na ręce bo sie przyzwyczai” normalnie jak ktoś mi to mówi to mnie nosi

A jak u Was? Dostałyscie kiedyś głupią radę? Niekońiecznie związana z wychowaniem maluszka.

Ania

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

  1. Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

    U mnie od samego poczatku moja teściowa do mnie: “używajcie pieluch tetrowych, bo w jednorazówkach to dziecko męczarnie przechodzi”… najlepsze jest to ze była bardzo zaskoczona jak jejpowiedziałam ze bedziemy używac jedonarzowych i używam ich do dzisiaj, jeszcze kilka razy próbowała wymusić na mnie zebym jednak przeszła na tetrowe, w koncu po raz kolejny powiedziałam ze nie, więc życzyła mi zeby mi nie starczyło pieniędzy na te pieluchy. W sumie nie wiem do dzisiaj cz to w zartach mówiła czy na serio.

    Mnóstwo było rad, moze jeszcze mi sie cos przypomni.
    pozdrawiamy

    Młoda i Mateuszek

    • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

      Niestety, ale chyba nie czytasz uważnie…
      Cała dyskusja zaczęła się (przypominam) od tego fragmentu Twojej wypowiedzi, który dotyczył najgłupszej usłyszanej rady:

      W odpowiedzi na:


      ABSOLUTNIE robiłam błąd kładą dziecko na brzuszku!!!! Dodam, że Agatka tylko tak spała przez pierwsze 8-9 m-cy. Było jej wygodnie, to nie przewracałam jej na plecy… A teściowa twierdzi, że ona sie dusi w nocy… Hmmm – no coments…


      I wszystko co napisałam z tego się wzięło… Po prosu uważam, że Twoja teściowa miała rację i popieram to informacjami naukowymi (i również własną wiedzą, choć to akurat jest mniej ważne).
      Ja widzę różnicę pomiędzy świadomością zagrożenia a zwykłą ignorancją… To nie jest tak, że jak o czymś nie myślisz to się nie może zdarzyć… Zresztą przeczysz sama sobie w kolejnych wypowiedziach – raz piszesz, że spanie na brzuchu to samo dobro (bo bezpiecznie, wygodnie…), a potem jednak zmieniasz zdanie (chyba) i piszesz:

      W odpowiedzi na:


      Rzeczywiście, sa podstawy by twierdzić, że dziecku może się coś stać, że może się “udusić”


      Wiesz, a ten fragment jest nawet zabawny:

      W odpowiedzi na:


      Przecież ja natury nie zmienię


      Gdyby pozycja na brzuchu była naturalna dla takiego szkraba to chyba potrafiłby się odwrócić na brzuch samodzielnie??? Zastanów się.

      W odpowiedzi na:


      A Ty widocznie wychowujesz dziecko “książkowo”


      Nie wiem skąd te “podejrzenia”? W sumie to mam w domu tylko “Dobrą miłość’ ale ta pozycja chyba nie jest ostatnio popularna… Więc skoro nie wiesz jak wychowuję swoje dziecko to może nie sugeruj, co?

      Nie sądzę, bym była przesadnie nadwrażliwa odnośnie mojego dziecka (mimo trudnych początków). Hihi, moje dziecko rybę ze “znajomej” smażalni jadło mając 11 miesięcy, nie wspominając o jajecznicy ze strusiego jaja na boczku w wieku 14 miesięcy chyba ([Zobacz stronę]). Oczywiście, nie traktuj tego jako zachęty do kulinarnych eksperymentów, bo nie takie są moje zamiary… To miało tylko zobrazować jak mało książkowo podchodzę do mojego syna.

      Pozdrawiam, rad możesz nie słuchać, ale może dla dobra Swojego malucha zadaj sobie odrobiną trudu by poczytać o SIDS i zminimalizować ryzyko… Mozna to zrobić np. nie kładąc dziecka do snu na brzuchu…

      Michałek 14.08.2003

      • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

        nie śmiej się 😉 takie rady dawano nawet na forum

        Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

        • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

          Cóż, nie będę polemizować dalej na ten temat… Każda z nas być może ma swoje racje…
          Co do tego, że moja teściowa miała rację to nadal nie mogę się zgodić poniewaz jej nie chodziło o zespół śmierci łóżeczkowej tylko o to, że dziecku źle się oddycha gdy śpi na brzuszu, ale nieważne.
          Ja i tak sądzę, że dobrze robiłam, ponieważ widziałam jak dziecko śpi, byłam przy nim i kiedy źle sobie ułożyło główkę, samo instynktownie przekładało ją tak, by mogło swobodnie oddychać. Więc dlaczego miałam sie martwić?
          A zdania nie zmieniam:

          W odpowiedzi na:


          a potem jednak zmieniasz zdanie (chyba) i piszesz:Rzeczywiście, sa podstawy by twierdzić, że dziecku może się coś stać, że może się “udusić”


          To zdanie było napisane z lekką ironią…
          Ale tak jak mówię, to wszystko nieważne. Ty bardzo uważałaś na to, by dziecko tak nie spało, bo akurat byłas na tym punkcie wyczulona, a ja nie, bo wiedziałam, że nic nie może się stać.
          Ot taka różnica charakterów, poglądów…?
          A co do zdania :”ja natury nie zmienię” nie chodziło mi o naturalną pozycję dziecka na brzuszku, tylko o to, że jeśli lepiej dziecku się tak spi, i czuje się dzięki temu lepiej to po co mam ingerować i to zmieniać…?
          Tak czy inaczej życzę Wam wszystkiego dobrego.
          Pozdrawiam


          Eja, Agatka i Dzidziunia

          • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

            Witam,
            ja głównie nasłuchałam się różnych zaboboniastych rzeczy o czerwonej wstążce, nie przechodzeniu nad dzieckiem, nie myciu dziecku główki po chrzcie, nie pozwalaniu dziecku patrzeć w lustro i takich tam różnych… Nie wspomnę czego się nasłuchałam w ciąży (np nie przechodzić pod sznurkami, bo dzicku się pępowina wokół szijki zawinąć… hmmmmm…. to siusiu musiałabym robić na balkonie chyba, bo mamy taką sufitową suszarkę prawie nad samym kibelkiem ) i przed ślubem… Ale żaden dziwoląg to jakos nie wyskoczył… Ale za to moja koleżanka, od swojej teściowej usłyszała… (a mały Damianek miał 3 miesiące):
            gdy Mały płakał (no, bo dzieciom to takie rzeczy się zdarzają) babunia do mamusi powiedziała:
            – daj mu czekoladkę – może ma za mało cukru we krwi i dlatego płacze….
            Jak mi to opowiadała, to zaczełyśmy sie zastanawiać, jak jej mąż przeżył okres niemowlęcy, dziecięcy i wogóle, że dobrze się chłopaczyna trzymał…

            moni

            • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

              Kłaść dziecku pieluszkę na buzię, żeby lepiej spało…

              Ania Marta i Kasia

              • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

                Jeny jaki Misiek!!!
                Nie widzialam Go takiego malutkiego.
                Bardzo rozczulajace zdjecie:)

                Natalia(26.01.03) i Ola (9.07.05)

                • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

                  W odpowiedzi na:


                  tormentiol nieraz wyzwolił Natalkę od mega odparzenia


                  Zgadzam się z tym ale to preparat leczniczy a nie krem pielęgnacyjny aby go stosować codziennie
                  Pozdrawiam
                  Ania

                  • Re: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

                    W razie jak by miał pleśniawke to koniecznie trzeba mu dawac mocz do picia i tacy ludzie chodzą po ziemi ale mi po tym co usłyszałam nogi sie ugieły!!!!!!

                    Znasz odpowiedź na pytanie: Jaka najgłupsza radę usłyszałyście?

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general