Jedno czy dwujajowe??

Hej dziewczyny
Ostatnio jak byłam u mojego lekarza to stwierdził na usg ze będą dwie dziewczynki:Di z tego sie bardzo ciesze bo synka juz mam.
Ale jak go zapytałam czy bedą jedno czy dwujajowe to odpowiedział mi ze tego sie nigdy nie dowiem nawet po porodzie.Jedynie poprzez badanie genetyczne.
Z tego co wyczytałam na forach o bliźniakach to mamy juz wiedziały czy ich dzieci beda jedno czy dwujajowe. Po tym niby wiadomo czy jest jedno czy dwa łozyska.
Jeżeli mają jedno łozysko to sa jednojajowe.
Jak to jest???hmmmhmmmChyba bede musiała go jeszcze raz zapytachmmm

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: Jedno czy dwujajowe??

  1. Zamieszczone przez ulaluki
    że czuje ruchy jakby ich było w dwóch(ja wtedy to żartem mówiłam)

    :D:D:D No to sobie wykrakałaś
    16 lat temu(pamiętam bo moja mama wtedy też spodziewała się dzidziusia) u kobiety na USG wypatrzyli bliźnięta, ich tata cały czas do rozwiązania twierdził, że to nie możliwe, na 100% dwójki nie bedzie – mial face nosa urodziły się mu trzy dziewuchy 🙂

    • Zamieszczone przez aniast
      :D:D:D No to sobie wykrakałaś
      16 lat temu(pamiętam bo moja mama wtedy też spodziewała się dzidziusia) u kobiety na USG wypatrzyli bliźnięta, ich tata cały czas do rozwiązania twierdził, że to nie możliwe, na 100% dwójki nie bedzie – mial face nosa urodziły się mu trzy dziewuchy 🙂

      :D:D:D
      Niezłe.

      Ja kiedyś poszłam do ortopedy z Konradem (juz byłam w ciązy z Alkiem i Arturem), on powiedział mi, że wyglądam jakbym miała bliźniaki.
      Naprawdę, one wisiały w powietrzu.
      Zawsze powtarzałam, jak te mamy bliźniaków sobie radzą. Już wiem;)

      • Zamieszczone przez ulaluki

        Zawsze powtarzałam, jak te mamy bliźniaków sobie radzą. Już wiem;)

        Ula nie strasz:p, rany co ja bym zrobiła jak by mi tak jeszcze dwóch łobuziaków się trafiło:eek:

        • Ulaluki- dla mnie nie do pojęcia ta ginekolog! ja myślałam, że takie historie ( z niewykryciem bliźniąt) to się zdarzały ze 30 lat temu:)

          A ile razy USG robiła? raz tylko?

          ps. plizzz, jakby co-nie! nie jakby co- po prostu ją zmień! poraziły mnie jej “argumenty”. Poszłaś potem do niej z bliźniakami? to było zaj… Nieodpowiedzialne zjej str. bo przecież mogło się coś złego zadziac wcześniej!

          • Ona przyjmowała państwowo, chodziłąm do niej po skierowania, a jak już dowiedziałam sie, ze bliżniaki to prywatnie.
            Co do ścisłości, to nie ona nie poznała na usg bliżniaków.
            Robił to najlepszy ginekolog w Lublinie;) Bywa tak, że jedno zasłoni drugie i nie widać. zresztą bardzo długo oglądał to “pojedyńcze” dziecko, mój mąż mu zadawał tysiąć pytań;)
            Pózniej drugim razem, ponieważ skurcze mi się zaczynały, poszłam do niego, mówię mu, ja już tu byłam, pan mi robił usg.
            On zdziwiony, ja? Zatrwożył sie, pierwszy raz mu się zdarzyło nie rozpoznać bliżniaków. Przepraszał mnie bardzo. Do niego nie mam pretensji, na pewno nie zrobił tego przez niechlujstwo czy dlatego, ze mu nie chciało się. Tak jak pisałam, pierwsze usg twało naprawdę długo, dokładnie oglądał. Chyba naprawdę nie było widać.

            A miałam trzy usg

            • Witajcie po czasie:p
              Dzisiaj byłam u gina i okazało sie ze bede miała cc jak wytrzymam to za 3 tyg.
              Maluchy waza 2180 i 2030kg takze jest ok
              Wyczytałam z usg ze mają dwa łożyskahmmm

              • Zamieszczone przez magda2109
                Witajcie po czasie:p
                Dzisiaj byłam u gina i okazało sie ze bede miała cc jak wytrzymam to za 3 tyg.
                Maluchy waza 2180 i 2030kg takze jest ok
                Wyczytałam z usg ze mają dwa łożyskahmmm

                Czyli raczej dwujajowe.
                Moi chyba jednojajowi, znów o jednym czasie wyżynają się ząbki. Rozwijają się niemal identycznie.
                A czemu cc?

                • Ja przy przyjmowaniu do szpitala w 30 tc. miałam robione usg przez bardzo niedoświadczoną panią doktor, która po dlugim wpatrywaniu się w monitor zapytała…. “a dlaczego to dziecko ma dwie głowy…. ” bez komentarza.
                  Ta sama pani doktor robiła usg mojej kuzynce i tez po 10 minutach zapytała, czy to sa bliźniaki?????
                  Szczerze, to nie wierzę w to, ze ktoś może być jednym z najlepszych lekarzy i nie widzi na usg dwójki dzieci. Co on w takim razie tam ogląda????
                  I jak taki lekarz ma rozpoznać wady rozwojowe dziecka, jesli on nie rozpoznaje, ze tych dzieci jest więcej.

                  Dobrze, Madziu, ze od razu masz zlecone cc…. lepiej nie ryzykować, nawet jak wszystko jest dobrze. Nawet nie chcę myślęc, co by było, gdyby nie to, ze tam gdzie rodziłam wszystko było nastawione na cc przy ciążach mnogich….
                  Trzymam kciuki.

                  • Zamieszczone przez Gablysia
                    Ja przy przyjmowaniu do szpitala w 30 tc. miałam robione usg przez bardzo niedoświadczoną panią doktor, która po dlugim wpatrywaniu się w monitor zapytała…. “a dlaczego to dziecko ma dwie głowy…. ” bez komentarza.
                    Ta sama pani doktor robiła usg mojej kuzynce i tez po 10 minutach zapytała, czy to sa bliźniaki?????
                    Szczerze, to nie wierzę w to, ze ktoś może być jednym z najlepszych lekarzy i nie widzi na usg dwójki dzieci. Co on w takim razie tam ogląda????
                    I jak taki lekarz ma rozpoznać wady rozwojowe dziecka, jesli on nie rozpoznaje, ze tych dzieci jest więcej.

                    Dobrze, Madziu, ze od razu masz zlecone cc…. lepiej nie ryzykować, nawet jak wszystko jest dobrze. Nawet nie chcę myślęc, co by było, gdyby nie to, ze tam gdzie rodziłam wszystko było nastawione na cc przy ciążach mnogich….
                    Trzymam kciuki.

                    Gabrysiu, trudno mi go na siłe tłumaczyć.
                    To był 17 tydzień, podobno może się tak zdarzyć, że jedno dziecko zasłoni drugie, jak są w jednym worku.
                    Nie jestem ekspertem, więc trudno mi na ten temat dyskutować.
                    A jest jednym z najlepszych ginekologów, wygrywa wszsytkie niemal plebiscyty z bardzo dobrymi opiniami pisanymi przez pacjentki.
                    Zresztą, każdy człowiek popełnia błędy. Na pewno cenię w nim to przyznał się do błędu i to, ze przeprosił

                    • Na jego miejscu też bym przepraszała! i to moocno! reputacje by stracił, oj stracił! a TY byłaś u niego tylko raz? czy jedenn drugiego to tak non stop zasłaniał?;)

                      ps. nie umiem sobie wyobrazic sytuacji, że renomowany gin nie umie zobaczyc dwojki dzieci!!!! przecież słychac dwa serca, dwie pepowiny, a jak mierzył kośc udowa to co? a przeziernośc? kurcze-nie znam się na parametrach bliźaków ale mniemam, że jednak sa inne niz w ciązy poj. Wszystko jest inne!

                      • Zamieszczone przez ahimsa
                        Na jego miejscu też bym przepraszała! i to moocno! reputacje by stracił, oj stracił! a TY byłaś u niego tylko raz? czy jedenn drugiego to tak non stop zasłaniał?;)

                        ps. nie umiem sobie wyobrazic sytuacji, że renomowany gin nie umie zobaczyc dwojki dzieci!!!! przecież słychac dwa serca, dwie pepowiny, a jak mierzył kośc udowa to co? a przeziernośc? kurcze-nie znam się na parametrach bliźaków ale mniemam, że jednak sa inne niz w ciązy poj. Wszystko jest inne!

                        Do niego chodziłam, a póżniej polecił mi innego gin, ktory ma lepsze usg.
                        Ala, nie wiem. Musiałabym z innym lekarzem-ginekologiem porozmawiać, dopiero pozniej bym mogła powiedzieć, czy rzeczywiscie spartaczył.
                        Na moj rozum, sytuacja była taka, że w jednym worku obaj byli, jeden ustawił się na przedniej ścianie macicy, brzucha, drugi wewnątrz był za nim.
                        Sama dokładnie widziałam ten obraz, naprawdę nic nie było widać.
                        No a lekarza przepraszającego jeszcze nie spotkałam;) Zawsze się wypierają.

                        Kiedyś bliżniaki w szpitalu pomylili w naświetleniu, jeden miał żółtaczkę, drugi nie.
                        Naświetlany został ten, który nie powinien. Oczywiście żaden się lekarz nie przyznał się do błędu, jeszcze oj różniaste rzeczy mi wmawiane, np, że nagle jeden bliżniak zbladł;)

                        • Z bliźniakami sprawa jest złożona. Wariantów rowoju dzieci jedno- bądź dwujajowych można wyróżnić sporo. Spróbuję wyjaśnić to wszystko choć odrobinę.

                          Częściej(ok 70%) zdarzają się bliźnięta dwujajowe, czyli takie, które powstały w skutek zapłodnienia dwóch komórek jajowych(każda przez inny plemnik oczywiście). Takie maluchy mają odrębny zestaw genów, w efekcie czego mogą różnić się płcią i grupą krwi, a podobieństwo między nimi nie przekracza tego spotykanego między rodzeństwem z ciąż pojedynczych.
                          Zarodki osobno zagnieżdżają się w macicy i wytwarzają własne błony płodowe(m.in dwa łożyska i dwie niepołączone jamy z płynem owodniowym). Niemniej jednak, może się zdarzyć, że oba łożyska – gdy leżą bardzo blisko siebie – zlewają się w całość. Nie można mieć pewności, że urodziło się dzieci jednojajowe, tylko dlatego, że zaobserwowano jedno łożysko.
                          Zlewać mogą się też kosmówki(najbardziej zewnętrzne błony płodowe).

                          (Owodnia, czyli worek z płynem + kosmówka, czyli warstwa pokrywająca ten worek z zewnątrz to razem tzw pęcherz płodowy)

                          Bliźniąt jednojajowe powstają natomiast po zapłodnieniu jednej komórki jajowej przez jeden plemnik. [Nie istnieje coś takiego jak ‘bliźnięta dwuplemnikowe’. Ogólnie, do jajeczka dwa plemniki nie mają prawa wniknąć – nie możemy mieć dodatkowego kompletu genów. Jeśli mimo wszystko jakimś cudem by to nastąpiło, taki zarodek nie rozwijałby się prawidłowo i ciąża obumarłaby w początkowym okresie.]

                          Po zapłodnieniu komórka jajowa dzieli się na dwie odrębne części, z każdej z nich kształtuje się jedno dziecko. To jak wygląda sytuacja z błonami płodowymi zależy od momentu, w którym nastąpił ów podział.
                          Jeśli miał on miejsce praktycznie natychmiast(niezbyt częsty przypadek), zarodki osobno ulokują się w jamie macicy i wytworzą dwa łożyska, dwa worki z płynem owodniowym itp(podobnie jak u bliźniąt dwujajowych).
                          Jeśli wydarzy się to nieco poźniej(taką sytuację obserwuje się najczęściej), zarodki zagnieżdzają się wspólnie; mają one jedno łożysko, jedno kosmówkę i dwie jamy owodni(dzieci nie stykają się ze sobą).
                          Gdy podział następuje jeszcze później(czego również obserwuje się rzadko), bliźnięta mają poza wspólnym łożyskiem i kosmówką, także wspólną jamę owodni(‘pływają sobie’ w niej razem, mogą się zetknąć).

                          Bliźnięta jednojajowe, dzięki identycznemu zestawowi genów, zawsze mają tę samą płeć i grupę krwi.

                          Jednoznaczne stwierdzenie czy dana ciąża bliźniacza jest jednojajowa, czy dwujajowa w oparciu o badanie usg, jak widać, z reguły nie jest możliwe. Stuprocentową pewność można osiągnać tylko przy dzieciach jednojajowych, które posiadają jedno łożysko i rozwijają się w jednym pęcherzu płodowym.

                          Mam nadzieję, że to, co napisałam, jest względnie zrozumiałe:)

                            • Zamieszczone przez eilish

                              JStuprocentową pewność można osiągnać tylko przy dzieciach jednojajowych, które posiadają jedno łożysko i rozwijają się w jednym pęcherzu płodowym.

                              Mam nadzieję, że to, co napisałam, jest względnie zrozumiałe:)

                              A to widzisz, inaczej jest napisane w innych artykulal, przy bliznietach dwujajowych dwa lozyska moga sie nalozyc, skleic, ze wyglada to jak jedno lozysko i wcale nie swiadczy to o jednojajowosci.
                              Gdzies podawalam linka z Joasi Tracz forum o jedno czy dwujajowosci. Tam jest nieco inaczej to przedstawione.
                              Pewni mozemy byc dwujajowosci, gdy inna plec, czy inna grupa krwi

                              • Zamieszczone przez aniast
                                Jakie objawy? Beta? Większe rozmiary?

                                Napiszesz więcej?

                                Co do ciąży mnogiej – spotkałam się z opinią, że wielu lekarzy widząc ciążę mnogą we wczesnym okresie świadomie nie informuje o niej pacjentek z racji dużego odsetka ustabilizowania się tej ciąży jako pojedynczej – w celu oszczędzenia emocji rodzicom

                                No wlaśnie u mnie beta byla niemal podwójna.
                                Najpierw zrobilam test sikany, a za chwile polecialam na betę. Jak zobaczylam, że wskaźnik beta wskazuje na okolo 10-11 tc (a bylam w 6-7), to pierwsze co pomyślalam, że może ja się z obliczeniami pomylilam, a jak już doszlam że nie, to pomyślalam sobie JAKA SILNA CIĄŻA 😀 😀 😀
                                Mnie lekarka na pierwszej wizycie uprzedzila, że może sie zdarzyć, że jednem tylo maluszek się urodzi. Ale ja powiedzialam nie oddam żadnego 😉

                                • Zamieszczone przez ahimsa
                                  Ulaluki- dla mnie nie do pojęcia ta ginekolog! ja myślałam, że takie historie ( z niewykryciem bliźniąt) to się zdarzały ze 30 lat temu:)

                                  A ile razy USG robiła? raz tylko?

                                  ps. plizzz, jakby co-nie! nie jakby co- po prostu ją zmień! poraziły mnie jej “argumenty”. Poszłaś potem do niej z bliźniakami? to było zaj… Nieodpowiedzialne zjej str. bo przecież mogło się coś złego zadziac wcześniej!

                                  Ala, Ty się nie dziw, bo oposkowi naszemu się na sali porodowej okazalo, że wychodzą dwie dzidzie 😀 Nikt wcześniej nic nie wiedzial 🙂 I tak się zdarza 🙂

                                  • Zamieszczone przez ulaluki
                                    Tak jak pisałam, pierwsze usg twało naprawdę długo, dokładnie oglądał. Chyba naprawdę nie było widać.

                                    A miałam trzy usg

                                    U mnie wykryto bliźniaki od razu na pierwszym USG, w 7 tc, ale….. ale dopiero pod koniec 🙂 Ja podskórnie czulam, że coś jest inaczej. Lekarka zrobila już cale badanie, wydruki, pomiary. W 7tc toż to malusieńki jedynie zarodek widać a glownie pęcherzyk ciążowy. USG wewnętrzne. Ona zrobila cale badanie, a ja ją proszę, żeby jednak poszukala dokladnie czy serduszko bije, bo ja czuję że bije, tylko niech dokladniej sprawdzi. No i poszperala mi 😀 jeszcze raz i znalazla, jedno serduszko i zaraz drugie w drugim pęcherzyku 🙂 Zanim coś powiedziala, to mój mąż zbladl, bo już wiemy jak to wszystko wygląda, a ja się zaczęlam histerycznie chichotać 😀 Gdyby nie moja prośba, to na tym usg tez by nie znaleziono dwoch pęcherzyków 🙂

                                    • Zamieszczone przez ulaluki
                                      A to widzisz, inaczej jest napisane w innych artykulal, przy bliznietach dwujajowych dwa lozyska moga sie nalozyc, skleic, ze wyglada to jak jedno lozysko i wcale nie swiadczy to o jednojajowosci.
                                      Gdzies podawalam linka z Joasi Tracz forum o jedno czy dwujajowosci. Tam jest nieco inaczej to przedstawione.
                                      Pewni mozemy byc dwujajowosci, gdy inna plec, czy inna grupa krwi

                                      Dokladnie, bardziej pewnym można być dwujajowości niż jednojajowości 🙂

                                      • Zamieszczone przez JoannaR
                                        Ala, Ty się nie dziw, bo oposkowi naszemu się na sali porodowej okazalo, że wychodzą dwie dzidzie 😀 Nikt wcześniej nic nie wiedzial 🙂 I tak się zdarza 🙂

                                        O Oposkowych dziewuchach wiem ale mimo to myślałam, że takie historie to tylko za czasów porodów naszych babek-właśnie w takie zaskoczenie wprawił akuszerkę mój Tato ze swoim bratem

                                        • Zamieszczone przez ulaluki
                                          A to widzisz, inaczej jest napisane w innych artykulal, przy bliznietach dwujajowych dwa lozyska moga sie nalozyc, skleic, ze wyglada to jak jedno lozysko i wcale nie swiadczy to o jednojajowosci.

                                          Ale w swoim poście pisałam przecież też o możliwości sklejenia się łożysk u bliźniąt dwujajowych…

                                          U bliźniąt dwujajowych mogą połączyc się łożyska i kosmówki, ale takie dzieci nigdy nie znajdują się w jednej jamie owodni.

                                          Zamieszczone przez ulaluki
                                          Pewni mozemy byc dwujajowosci, gdy inna plec, czy inna grupa krwi

                                          To jest oczywiste, tyle że ja odnosiłam się jedynie do pewności na podstawie samego badania usg. Grupy krwi w ten sposób określic się nie da;), płec też dopiero od pewnego momentu i tylko ‘w przybliżeniu’ bardziej lub mniej dokładnym.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jedno czy dwujajowe??

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo