Ku pokrzepieniu: nasze II KRESKI i pierwsze objawy :)

Kochane świeże ciężaróweczki, ten wątek jest dla Was byście mogły pochwalić się upragnionym widokiem II kresek i opisać swoje pierwsze ciążowe objawy :Wow!:

Niech wątek ten zasila staraczki w nadzieję, że każda z nas doczeka się swojego szczęścia :Hura!:

Ciężaróweczki, wklejajcie zdjęcia swoich testów, opisujcie kiedy je zrobiłyście (dpo, dc, rano/wieczór…), w jakich okolicznościach… a także wszystkie objawy, które mogły wcześniej świadczyć o cudownej nowinie, również podając jak najwięcej szczegółów (przydatne dla staraczek do fisiowania :Hyhy:). Jednym słowem opiszcie swój szczęśliwy cykl :Wow!:

Z góry Wam dziękujemy :Buziaki: i życzymy spokojnej i bezproblemowej ciąży :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

A wszystkim staraczkom życzymy, aby mogły się tu również wkrótce wpisać :Hyhy::Kciuki::Kciuki::Kciuki:

Ważne: wątek służy tylko zamieszczaniu zdjęć testów i pisaniu o swoich pierwszych objawach ciążowych, proszę więc o ich nie komentowanie w tym wątku 😉 Takie posty będą usuwane.

:Wow!:

65 odpowiedzi na pytanie: Ku pokrzepieniu: nasze II KRESKI i pierwsze objawy :)

rysica Dodane ponad rok temu,

To ja może podzielę się swoimi testami 😀

Objawy miałam bardzo subtelne – senność, lekkie pobolewanie w podbrzuszu od 5 dpo a skończyło się na dwa dni przed datą @.
testy w 13dpo i 14 dpo – negatywne…
No więc uznałam, że jak w 18 dpo będzie wysoka temperatura, to zrobię test
[Zobacz stronę]
tu jest mój szczęśliwy wykres
pierwszy pozytywny test wyszedł mi w 18 dpo rano – ale kreska była bladziuuutka – ale widoczna gołym okiem, bez specjalnego przyglądania się:
:Wow!:
nie wytrzymałam i zrobiłam drugi test wieczorem tego samego dnia: :Fiu fiu:

kreska była jeszcze ładniejsza 😀
następny test zrobiłam już 19 dpo rano:

i tu już nie miałam wątpliwości :Hura!::Wow!:
a tak wszystkie trzy wyglądały dla porównania jak wyschły :

potem, w 20 DPO zrobiłam betę – wyszła 187 mIU/ml :Wow!::Wow!::Wow!:
test też zrobiłam :Hyhy:

no i ten to był już cudny
w następny poniedziałek, tydzień od zrobienia pierwszej bety, druga beta wyniosła 2650 mIU/ml, a test wyszedł tak:

więc dosżłam do wniosku, że testy wychodzą tak samo mniej więcej przy becie pow 200-300.

aguq Dodane ponad rok temu,

Oto mój FIŚ w 7dpo:

[Zobacz stronę]

edytuję później i dorzucę resztę objawów/testów:)

edit: test w 12dpo

test w 14dpo

oba z porannego sikańca;)

Beta w 16 dpo 548.6 !

Starania o dziecko wyszły w 2 cyklu, nie brałam żadnych wspomagaczy ani leków. 🙂

maka21 Dodane ponad rok temu,

STARANIA O FASOLKE TRWAŁY 6 CYKLI z wiesiołkiem, castangusem (nie wiem czy tak to sie pisze) folikiem, testami owulacyjnymi i nic nie wychodziło
w ostatnim udanym cyklu były małe problemy w zwiasku i za wiele o starniach nie myslałam, przytulanki były spontaniczne i sie udało
pierwsze symptomy gdy jeszcze nie wiedziałm ze jestem w ciązy to odrzucenie od papierosów, i dziwne zartoty głowy i ciągłe zmeczenie zadyszki
test zrobiony 2 dni po spodziewanej @ po południu i od razu 2 wypasione kreski
a było to 2,5 roku temu a oto test

robrojka Dodane ponad rok temu,

Na pierwszego maluszka czekaliśmy pół roku, więc i tym razem nastawiłam się na tak długi czas oczekiwania…
Były bolesne piersi, zmiany nastroju i apetytu, brak @, a ja nadal odganiałam od siebie tę myśl…
W dodatku szwagierka zrobiła test i wyszedł pozytywny, więc serce zabiło mi jeszcze mocniej…
7 dnia nie wytrzymałam… I pojawiły się dwie śliczne kreseczki – w pierwszym miesiącu starań:)
Oczywiście test robiłam razem z mężem i Julką – mąż wierzył od początku, a Julka cieszyła się z tych dwóch kresek razem z nami, choć przecież nie miała jeszcze pojęcia, co one oznaczają:)))

choinka Dodane ponad rok temu,

Nie będę zamieszczać zdjęć, bo nie mam jak, dalej szukam kabla od aparatu:Wstyd: ale poopisuję:)

Ciąża z Mikołajem
Objawów praktycznie żadnych, takie jak na @, po prostu brak miesiączki, test przed miesiączką negatywny, w dniu @ leciutka kreseczka, objawy były później – senność w 5-7 tygodniu

Ciąża z Aniołkiem – test wyszedł wcześniej w 11dpo, w 5 tygodniu było mi niedobrze

teraz – w 10 i 11 dpo czułam się jak na karuzeli, było mi niedobrze i kręciło mi się w głowie, w 12dpo test pozytywny i to całkiem gruba kreseczka:) W 14dpo hcg 155mUI/ml, w 16dpo (czyli wczoraj:) ) hcg – 336mUI/ml. Objawy praktycznie ustąpiły, tylko brzuch pobolewa. @ jak na razie brak i mam nadzieję, że będzie jej brak przez najbliższy rok:)

Trzymam kciuki za wszystkie starające się:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

tigra Dodane ponad rok temu,

Objaw, który mnie nakręcił: 4 dni po przytulankach w okresie okołoowulacyjnym zaczął mnie @-owo boleć brzuch. Pamiętałam, że przyjaciółka miała podobny objaw, ale sporo później, mniej więcej w terminie miesiączki. Naczytałam się internetu i nakręcałam się jeszcze bardziej.

12 dpo zrobiłam betę, która wyszła ciążowo, następnego dnia sikańca (żeby mieć na pamiątkę :)) i dwie krechy były 🙂

Miesiączkowy ból brzucha, niestety, został ze mną na długo, na kolejne chyba dwa miesiące, no-spa była w użyciu.

Drugi objaw to mdłości, ale to już dużo później, bo jakoś w około 7 tc.

Cykl starań: 1
Przekonanie o zaciążeniu: po 4 dniach
Informowanie rodziny: w 4tc (teraz wiem, że to niemądre było… ale nie mogłam się powstrzymać).
Czyli tempo ekspresowe dosyć 🙂

Dodane ponad rok temu,

41 cykl starań, udało się niestety na krótko ale dla wszystkich – jeśli ktoś chce się powkręcać 😉

od 7 dpo – dziwnie powiększają się piersi ale bolą jak zwykle, jak co miesiąc
10 i 11 dpo – dwudniowy jednorazowy incydent pt. “senność” – przespałam praktycznie oba dni
11 dpo – częste bieganie siku (też jednodniowy incydent bo potem jak ręką odjął)
12 dpo – ból podbrzusza – dokładnie jak na okres (też jednorazowy incydent bo wieczorem mineło)
12 dpo – wieczorem – straszne swędzenie blizny po nacięciu, myslałam, że załapałam jakiegoś grzybka i postanowiłam, że po okresie muszę lecieć do gina po jakieś leki.
a 13 dpo w środku dnia zrobiłam test:

koleta Dodane ponad rok temu,

….

Dodane ponad rok temu,

Grudzien 2008r, wizyta u gina, cykl bezowulacyjny, prosze sie nie starac bo nic z tego nie bedzie:(

Kazdego miesiaca mialam pelno objawow ciazowych a ciazy brak:Fiu fiu:

3 dni po terminie a dzien przed Sylwestrem, kiedy wracalam ze sklepu z zakupami na Sylwka tak bolal mnie brzuch ze nagle zaswiecila mi sie lampka, ze okres nigdy mi sie nie spoznial i ze to na 100% ciaza. Wstapilam do apteki po testy i bach sa 2 kreski:Hura!: po 5 latach staran:Strach:

Objawow zadnych, oprocz tego ze raz na ruski rok pilam alkohol a w tedy w swieta sama wypilam butelke Malibu z mlekiem:D

zuzel Dodane ponad rok temu,

To i ja się dopiszę.

Pierwszy miesiąc starań, więc byłam pewna, że się nie uda :Hyhy:
Cykl bez mierzenia temperatur, wyliczania dni płodnych, bez żadnych “wspomagaczy”. Spora część tego cyklu to urlop.
Mniej więcej tydzień po owulacji odrzuciło mnie od kawy. Innych objawów nietypowych nie było, raczej takie jak przed miesiączką – powiększone piersi, bóle w podbrzuszu.
W pierwszym dniu po terminie spodziewanej miesiączki zrobiłam rano test. No i wyszedł pozytywny. 🙂 Zdjęcia testu nie wklejam, bo kreska była bardzo bladziutka i niemalże niewidoczna i na zdjęciu testu jej nie widać :Foch:. Taki cień cienia 😉

Ciążę przywieźliśmy sobie z 3dniowego wesela :Fiu fiu:

michalzwro Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:To i ja się dopiszę.

Ciążę przywieźliśmy sobie z 3dniowego wesela :Fiu fiu:

To naprawdę udane wesele było 🙂
Bardzo owocne 🙂

olesia Dodane ponad rok temu,

😉

U mnie dopiero początki, ale i tak się wpiszę 😉

W 12 dniu cyklu, byłam na USG i lekarz potwierdził owulację.
Zrobiła jeszcze posiew, z którego drobne bakterie wyszły.

Starałam się w sumie 35 cyklu, ten udany to 36 cykl.
Bez leków (pomijając bromergon).
Od – chyba zapłodnienia – odrzucało mnie od alkoholu.
Czasem wypiłam naleweczkę, a tu wstręt.
Kilka razy rano okropne mdłości.
Cały czas byłam ogromnie senna, o 21 zasypiałam twardym snem.

W 28 dc zrobiłam test – 2 kreski, z któych jedna słaba pokazały się po kilku minutach.
Wynik hormonu w ten dzień – beta HCS – 53
Po 2 dniach wzrosła do 186

Obecnie czuję ciągnięcie i czasami ból brzucha, senność nadal, powiększone piersi.
Oto test:

no-kia Dodane ponad rok temu,

pierwsza ciaza-dziwny objaw jak dla mnie plamienie w dniu spodziewanej @ trwalo chwilke i koniec. wieczorem zrobiony test-pozytywny i grubasne krechy. dodatkowo mialam strasznie przewrazliwiony sluch i denerwowaly mnie wysokie dzwieki
obecna ciaza-tydzien przed @ duzo bialej wydzieliny ze myslalam ze zalapalam infekcje:Wstyd: a tu okazalo sie ze dwie krechy(dopiero pozniej poczytalam ze to moze byc objaw, tak to jest jak sie jest niedoinformowany) test robiony chyba 2 dni po spodziewanej @ w poludnie. a i taki humor ze “bez patyka nie podchodz”

rea Dodane ponad rok temu,

Starania od lipca tego roku.
W sumie zaciazylam w 6 cyklu staran.
Cykle 28 dniowe, regularne.
Owulacji w tym cyklu nie zauwazylam, bylam tez przeziebiona. Bylam pewna, ze nic z tego nie bedzie.
Okres mial przyjsc w piatek.
We srode zrobilam pierwszy test, negatywny..Sennosc przez te dni. Bylam pewna, ze przed okresem mam gorsze samopoczucie.
W piatek nic nie lecialo wiec wieczorem zrobilam test elektroniczny..
Wyszlo 1-2 tydz ciazy..
Dokupilam jeszcze 2.
Pierwszy z piatku baaardzo blada kreska, drugi z soboty wieczor, troche ciemniejsza :Wow!::Wow!:
[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

49 cykl starań… byłam pewna, PEWNA, że to nie ten cykl…zresztą dlaczego akurat ten skoro tyle czasu wcześniej się nie udawało?
W 41 jak pisalam na 1 stronie wątku udało się tylko na chwile, na 8 tygodni….teraz mam nadzieję, że udało się na pełne 9 miesięcy 🙂

3 dpo – masakryczny ból głowy, piersi stały się lekko bolesne
4 dpo – ból piersi, wyskoczyły mi na całych piersiach bardzo widoczne sine żyły, które z biegiem dni przybladły, ale ciągle są widoczne
5 dpo – ból piersi
od 6 dpo do 10 dpo – ból piersi, piersi bardzo powiększone.
11 dpo – piersi ciągle powiększone, jednak przestały mnie boleć, więc wysikałam się w test (ot pokręcona logika kobieca 😉 ) koło południa z 2…może 3 moczu:

12 dpo – piersi znów zaczynają pobolewać,ale już lekko, cały czas są powiększone.
Zrobiłam test żeby sprawdzić czy kreska “zgrubła” 🙂 – teraz już z porannego moczu:

14 dpo – kolejny test – kreska grubaśna jak malowanie 🙂
Piersi cały czas powiększone, lekko bolesne.

Jedyną różnicą jaką miałam w tym cyklu w porównaniu z poprzednimi w których się nie udało – to brak jakichkolwiek bóli podbrzusza przed terminem okresu. No i nie wyskoczyły mi pryszcze na twarzy jak zawsze przed okresem.
Piersi bolały mnie podobnie i powiększały się podobnie jak w każdym innym cyklu.

Wszystkim starającym się życzę jak najszybszego widoku takich właśnie II wypaśnych kresek na teście ciązowym.

rysica Dodane ponad rok temu,

Olala wrzucaj fotkę testu 😀
Ale jak krechy są ładne, to raczej na pewno to to! 🙂

ja w pierwszej ciąży też miałam od razu dwie grube krechy na teście. Teraz zaczęło się od bladego bladziocha! ;P i z każdym kolejnym testem była coraz ciemniejsza ;P

olala78 Dodane ponad rok temu,

czy pozytywny test jest zawsze stuptocentowa pewnoscia?
bo ja ciagle nie wierze :Wow!:
miesiac temu decyzja, ze mayby baby, a przedwczoraj dwie krechy, takie ladne 🙂
i dziwnie mi z ta mysla 🙂

oto ON :Hyhy:

ps. przepraszam za zamieszanie, to z ekscytacji 😉

ewig Dodane ponad rok temu,

II kreseczki wczoraj rano-w 27 dc.
Test zrobiony od niechcenia- tak dla świętego spokoju.
Nic kompletnie- tak mi się bynajmniej wydawało wtedy- nie wskazywało na to, że się udało.
Choć tak z perspektywy czasu…wiele mogłoby na to wskazywać. Nie miałam książkowych objawów…zwyczajnie był to cykl inny niż wszystkie. I to powinno i dać do myślenia.
W jakiś tydzień po owulacji zrobiło mi się nagle niedobrze- ale było to wieczorem przed snem, po dniu pełnym pracy- bez jedzenia, wiec pomyślałam, że zjadłam wieczorem byle co szybko i oto skutek. Sytuacja się powtórzyła za kilka dni- zrzuciłam to na długą podróż służbową i wyczerpujący dzień.
Tyle jeśli chodzi o nudności.
Mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się zaparcia, z którymi nie miałam nigdy problemu ( poza 9 miesiącami pierwszej ciąży).
Przez całą drugą połowę cyklu piersi były inne niż co miesiąc- były miękkie i wcale nie bolały.
Dzień przed spodziewanym terminem @, zaczęły mi krwawić dziąsła przy myciu zębów ( używam szczoteczki soft) i tak też było tylko w pierwszej ciąży. Nic mi to nie dało do myślenia, tym bardziej, że w 24 dc zrobiłam test na prośbę męża- wyszedł negatywny.
Więc długo nie myślałam i poleciałam w pt. do sklepu…zrobiłam zapas tamponów ( 3 wielkie mega-opakowania)… A tu w sobotę 2 kreseczki!!!
Nadal w to nie mogę uwierzyć…:Wow!:

nibylandia Dodane ponad rok temu,

Ja nie mialam kompletnie objawow. Jedyne co to powiekszyly mi sie UU na co tez zwrocily mi uwage siostry i bratowa. dopiero gdzies tak w 8 tyg. zaczelo mi sie robic troche niedobrze wieczorami strasznie. Jak bylam glodna zbieralo mi sie na wymioty i nawet jak za szybko szlam robilo mi sie nie dobrze.

lulkalulka Dodane ponad rok temu,

U mnie to bylo juz dwa lata temu ale opisze pierwsze objawy. 24dc zrobilam bete ktora nic nie wykazala. Cykle mam 26-28 dni. Plamienie zaczelo sie 25 dnia. Myslalam ze nic z tego. Bole typowe jak przed o. Zrobilam test 30 dc i wyszly dwie blade kreski. Jeden z pierwszych objawow to tez ogromny glod! Gldona bylam jak nie wiem co i musialam cos od razu zjesc bo inaczej ten bol byl nie do zneisienia. Kolejny objaw to krwawienie z dziasel przy myciu zebow, to utrzymalo sie az do koncz ciazy. Plamienia utrzymaly sie jeszcze przez ponad miesiac. Zrobilam jeszcze kilka testow i kreska byla juz bardziej wyrazna kazdego dnia 🙂

gagusia Dodane ponad rok temu,

Uploaded with

I mój ,bez objawowy jak narazie 😉

allis Dodane ponad rok temu,

U mnie główne objawy były typowo “okresowe”, więc myślalam ze okres lada dzień przyjdzie:) żadnych mdłości, bóli piersi itd, moze jedyny dodatkowy objaw to stale podwyższona temperatura…:Hmmm…: testy wypadały dośc blado, niby dwie kreski,ale ta druga o wile słabsza. dopiero wynik bety mnie w pełni uświadomił:)

lov Dodane ponad rok temu,

u mnie to było dawno temu ale pamiętam
7 dni po test z wielką nadzieją dwie kreski ale jedna to cień cienia stwierdziłam że zwariowałam i mam zwidy i musze udać się do psychiatry, zapisałam się na hsg bo byłam pewna że nic z tego brak objawów wydawało mi się, że jestem chora czułam że bardzo boli mnie pęcherz i kuło mnie w środku mocno no i jak szłam po schodach dostawałam strasznej zadyszki więc myślałam, że do tego wszystkiego jestem jeszcze w złej formie .Dla świętego spokoju zrobiłam test przed wizytą u gin na hsg 14 dni po dwie grube kreski .szok szok i potem jeszcze kilka testów wyszły tak samo jak po 14 dniach .ogólnie strasznie spać mi się chciało i jakoś ciężko mi się oddychało kuło mnie mocno jakby szpikulec jakiś dopiero za jakiś czas przyszły mdłości i pęcherz przestał boleć

kate84 Dodane ponad rok temu,

Hey dziewczyny. Mam pytanie. Czy jeszcze przed terminem nieprzyjścia @ miałyście jakieś objawy, przeczucia, że rośnie w Was nowe życie? Chodzi mi o takie pierwsze objawy ciąży.
Czy któraś z Was miała kłucie jajnika (jakby szpilką) i macicy w tym cyklu? Mnie obecnie kuje strasznie prawy jajnik, parę dni temu miałam uczucie jakby mnie igłą ktoś po macicy dziobał. Chodzi mi o wszystkie objawy wczesnej ciąży 🙂
Pozdrawiam

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kate84:Hey dziewczyny. Mam pytanie. Czy jeszcze przed terminem nieprzyjścia @ miałyście jakieś objawy, przeczucia, że rośnie w Was nowe życie? Chodzi mi o takie pierwsze objawy ciąży.
Czy któraś z Was miała kłucie jajnika (jakby szpilką) i macicy w tym cyklu? Mnie obecnie kuje strasznie prawy jajnik, parę dni temu miałam uczucie jakby mnie igłą ktoś po macicy dziobał. Chodzi mi o wszystkie objawy wczesnej ciąży 🙂
Pozdrawiam

Kucie w środku ,częste siku zmęczenie zadyszka

kate84 Dodane ponad rok temu,

Hey 🙂 Dzisiaj dowiedziałam się, że jestem w ciąży. W 14 dniu po inseminacji – BetaHCG = 61,2.
Nie wiem czy to dużo czy mało jak na tą fazę, w piątek idę powtórzyć badania, aby sprawdzić jak przyrasta.
Póki co nie mam żadnych typowych objawów oczywiście poza brakiem @, którą w normalnym cyklu powinnam dostać właśnie dzisiaj 🙂
Test ciążowy – ostatni – robiłam wczoraj i wyszedł negatywny (chociaż to był test o najlepszej czułości jaki można dostać w aptece) 🙂
Objawy subiektywne to:
– w 2 dniu po inseminacji obudziłam się w nocy bardzo słaba i myślałam, ze mam gorączkę – jednak zmierzyłam temperaturę i miałam 36,6 (w normie) … ponownie sytuacja ta miała miejsce gdzieś 9 dni po inseminacji.
– w około 10 dniu po inseminacji (i owulacji) zaczęło mnie intensywnie kuć w macicy i pępku – jednocześnie … aż na forum dla zawziętych napisałam bo to były bardzo bolesne minuty w moim cyklu.
– parę dni po inseminacji czułam macicę (nie potrafię tego nazwać) po prostu czułam, że mam ją ciężką, nabrzmiałą – ciążyła mi … po prostu wiedziałam, że ją mam (odczułam też lekkie ciągnięcie w dół tej macicy i promieniowanie na pachwiny – zgięcia między nogą a brzuchem)
– o dziwo piersi przestały mnie boleć jakieś 3-4 dni temu … znaczy się troszeczkę mnie bolą nadal, ale nie tak jak po owulacji (jeszcze nie urosły) więc myślałam, że @ nadciąga
– przeziębiłam się jakieś 2 dni po iui – ból gardła, ostry kaszel (mam do tej pory, aż się boję) i katar … ból gardła i karat już ustały
– dzisiaj a właściwie teraz pierwszy raz dzisiaj (praktycznie zaraz po otrzymaniu wyniku bety) zrobiło mi się ciemno przed oczami i zakręciło mi się w głowie (nigdy mi się to nie zdarza – akurat siedziałam przy komputerze) oraz jeden raz mnie zemdliło, ale bardzo delikatnie
– kują mnie jajniki i macica (czasami też pobolewa – bardzo rzadko – jak na okres) … te kucia nie są takie jak szpilką … bardziej raczej jak mnie coś zakuje to promieniuje jakby przez całe jajowody i znika … czasami mam tak po prawej stronie, czasami po lewej. Czasami czuję też jakieś kucie w macicy – też po prawej i też po lewej (może będą bliźniaki 😀 miałam dwa jajeczka w tym cyklu)
– od praktycznie samej iui bardzo szybko zmieniające się poczucie raz gorąca (potrafiłam spocić się jak nurek) a raz totalnego zimna i drgawki w bardzo krótkim czasie – ale zwaliłam to na przeziębienie

kamila1985 Dodane ponad rok temu,

Hej, napiszę Wam jak to było u mnie. Ostatnią @ miałam 22 kwietnia, potem oczywiście był długi weekend majowy i podejrzewam, że właśnie w ten długi weekend coś się zadziałało 😉 Od 27 dc jakoś dziwnie się czułam, zawsze obserwuję swój organizm przed @ a miała być nastepnego dnia, ale nie przyszła, a wieczorem mnie mdliło, często tak miałam przed @ więc jakoś nie wierzyłam, że to może być ciąża, nastepnego dnia zawroty głowy i coś mnie tknęło, zwłaszcza, że czułam, że jestem w ciąży, tak intuicyjnie. Poniedziałek rano, czyli 29 dc plamienie, ok pewnie @ nici z ciąży. Wtorek, nadal tylko delikatne plamienia, środa a @ nie rozkręca się. Poszłam do apteki po test. Dwie grube krechy. Byłam w szoku, aż się popłakałam, czekałam na to 3,5 roku 😉 Plamienie się rozkręca, traciłam już nadzieję na utrzymanie tej ciąży, leżałam, znów zrobiłam test, bo myślałam, że już poroniłam, a tam nadal dwie grube krechy. Poszłam na betę w 4 tygodniu 3 dniu wynik 2653,0 mlU/ml norma 4-5 tydzień: 101-4870 mlU/ml Wizyta u gin, mówi, że szyjka wygląda ładnie i raczej jest w porządku, przepisała Duphaston, kazała odpoczywać. Z tego, co jeszcze pamiętam miałam katar ale taki mocny jednak trwał 1 dzień na jakiś tydzień przed terminem @ i od tego czasu podejrzewałam że to TO.

nadzieja1203 Dodane ponad rok temu,

Moje kreseczki

28 lutego zobaczyłam 2 upragnione kreseczki :Hura!:
Było to 3 dni przed spodziewaną miesiączką, ale szybciutko, po próbie z moczu o godz. 14 pojawiły się wyraźne krechy.
Pierwsze objawy, tydzień przed spodziewaną (niedoczekaną) miesiączką to ból kręgosłupa, zmiana nastrojów, częstsze oddawanie moczu i całkiem przyjemne ciągnięcie w dole brzuszka, coś jakby motylki :Hyhy:

Niestety, ta ciąża obumarła w 8 tygodniu i 12.03 przeszłam zabieg łyżeczkowania, ale od lipca rozpoczynamy kolejne starania. Mam nadzieję, że tym razem wszystko przebiegnie bez problemów i będę mogła podzielić się z wami moimi objawami i zdjęciem kolejnego testu… :Kocham:

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

przykro mi z powodu Twojego poronienia :(:(

widze jednak, ze jestets optymistycznie nastawiona:) trzymam kciuki za Wasze starania, oby predko sie udalo! 🙂 pozdrawiam

nadzieja1203 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolajnaa:przykro mi z powodu Twojego poronienia :(:(

widze jednak, ze jestets optymistycznie nastawiona:) trzymam kciuki za Wasze starania, oby predko sie udalo! 🙂 pozdrawiam

Chyba się udało tym razem 🙂 testuję się 30 czerwca, jeszcze tylko 9 dni niepewności 🙂
jak na razie kłucie jajnika, mdłości, zawroty głowy ( nawet kiedy siedzę :Niepewny: ). I ból brzucha jak na @.
Zobaczymy już w przyszła niedzielę. Jeśli nie, nie będę się zniechęcać 🙂

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

trzymam kciuki, napisz oczywscie po testowaniu!!

lov Dodane ponad rok temu,

witam troszkę po czasie opiszę więc może nie tak dokładnie .
jestem po transferze zarodków nie miałam żadnych kuć ciężkości itd zero objawów chyba koło powiedzmy 8 -9dnia pobolewanie jak na @ nie miałam żadnych nadziei wyjątkowo byłam pewna że się nie udało brak objawów tak jak bym nic nie czuła po prostu dobrze się czułam jak by nic się nie działo. Koło 10 dnia po transf. zdecydowałam się zrobić test a tylko dla tego że miałam mieć gości i pomyślałam sobie i tak nic z tego nie wyszło to potwierdzę i winka się napiję a tu szok dwie kreski druga jaśniejsza ale dobrze widoczna aż mnie zaryło potem chyba za dwa dni drugi test też pozytywny po 14 dniach beta ponad 700 a po kilku następnych coś ponad 5000 ,lecę na usg koło 5 -6 tyg a tam okazuje się że to bliżniaki i drugi szok choć powinnam była być na to przygotowana .Do dziś jestem w szoku i martwię się czy dam sobie radę ale więm jedno ,cuda się zdarzają mi dwa razy w tym za jednym razem dwa w pakiecie .

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

Wspaniala wiadomość 😀 naprawde to wszystko brzmi jak cud, nie dość że ciąża to od razu bliźniaki 🙂 naprawde gratluje Ci z caaalego serducha! i kurcze jakie to życie przewrotne, bo te cuda zdarzaja się w najmniej oczekiwanym momencie. I na pewno dacie sobie radę! Będzie dwa razy wiecej pracy, ale też dwa razy więcej uśmiechów i dwa razy wieksza miłość 😀

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

I Twój post idealnie wpasowuje sie w watek “ku pokrzepieniu serc”. Moje serce pokrzepiłaś, bo wierze, że wkrtóce mnie też spotka taaaakie wielkie szczescie :Kciuki:

olivia501 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:witam troszkę po czasie opiszę więc może nie tak dokładnie .
jestem po transferze zarodków nie miałam żadnych kuć ciężkości itd zero objawów chyba koło powiedzmy 8 -9dnia pobolewanie jak na @ nie miałam żadnych nadziei wyjątkowo byłam pewna że się nie udało brak objawów tak jak bym nic nie czuła po prostu dobrze się czułam jak by nic się nie działo. Koło 10 dnia po transf. zdecydowałam się zrobić test a tylko dla tego że miałam mieć gości i pomyślałam sobie i tak nic z tego nie wyszło to potwierdzę i winka się napiję a tu szok dwie kreski druga jaśniejsza ale dobrze widoczna aż mnie zaryło potem chyba za dwa dni drugi test też pozytywny po 14 dniach beta ponad 700 a po kilku następnych coś ponad 5000 ,lecę na usg koło 5 -6 tyg a tam okazuje się że to bliżniaki i drugi szok choć powinnam była być na to przygotowana .Do dziś jestem w szoku i martwię się czy dam sobie radę ale więm jedno ,cuda się zdarzają mi dwa razy w tym za jednym razem dwa w pakiecie .

bardzo mi sie podoba twoj opis Lov 🙂 to brzmi fantastycznie, w dodatku bliznieta 🙂 nie boj sie, napewno sobie poradzisz, w koncu jedno dziecko juz masz, wiec wiesz na pewno, ze dasz rade! bedziesz miala podwojna radosc i milosc 🙂

lov Dodane ponad rok temu,

DZIĘKI DZIEWCZYNKI KOCHANE JESTEŚCIE Z CAŁEGO SERCA WAM ŻYCZĘ ŻEBY WASZA DROGA DO MACIERZYŃSTWA BYŁA JAK NAJKRÓTSZA I ŻEBYM SZYBCIUTKO PRZECZYTAŁA WASZE OPOWIEŚCI O UDANYCH TEŚCIKACH .

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

my wszystkie sobie też tego życzymy :):)

ramzetka Dodane ponad rok temu,

ze ja wczesniej nie zauwazylam tego watku?? :Fiu fiu:
u mnie to bylo ponad rok temu, ale opisze:
30 maja 2012 punkcja
4 czerwiec 2012 transfer 5cio dniowego zarodka
8 dpt plamienie brazowo brunatne, nieduze, zabrudzilo tylko wkladke
14 czerwiec 2012- 10 dpt pierwszy test

21 czerwiec 2012-data planowego testowania

pierwsze objawy, jeszcze przed testami: dokladnie jak na @, nic inaczej..jedyne co bylo innego i nowego, to na piersiach pokazaly sie bardzo widoczne niebieskie zylki..i mysle ze choc sie balam,ze sie nie uda, to jak robilam test pierwszy wiedzialam ze wyjda II, te zylki na UU to bylo cos nowego i czulam ze jest fasola:Kciuki:

karolajnaa Dodane ponad rok temu,

Dziękujemy za kolejną historię, ku pokrzepieniu serc! 🙂 gratuluję maluszka :*

kolorrinka Dodane ponad rok temu,

Ale fajnie zobaczyć dwie kreseczki na teście ciążowym to byłby idealny prezent na święta 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Ku pokrzepieniu: nasze II KRESKI i pierwsze objawy :)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
Domowe sposoby na katar!!!!
Od trzech dni walczę z katarem ale takiego jeszcze nie miałam szok czym poza kroplami mozna udrożnić nos?
Czytaj dalej
Polecam
Kurs języka francuskiego?
Możecie jakiś polecić? Ale nie online, ale taki na płycie... Chodzi mi głównie o naukę wymowy, ale jestem wzrokowcem i muszę mieć równocześnie napisane... Takie podstawy podstaw ;) Najbardziej to by mi
Czytaj dalej