LEWATYWA

mam pytanko do dziewczyn ktore juz rodzily. Czy lewatywa jest konieczna czy nie wystarczy jak sie wypróżnie w domu???a tak w ogóle jakie to uczucie czy to boli??nie wyobrażam sobie tego….. Na samą myśl mi słabo:((

15 odpowiedzi na pytanie: LEWATYWA

  1. Re: LEWATYWA

    Nie jest to zabieg bolesny, nie jest to przyjemność, ale nie ma się czego bać.
    Ja miałam zrobioną na własne życzenie (nie chciałam mieć niespodzianki przy parciu) i ciesze się, że miałam lewatywę, skończyło się cc i potem na szczęście przez kilka dni nie musiałam korzystać z toalety, a wypróżnianie po porodzie to żadna przyjemność, więc jak można to odlec o kilka dni i dać organizmowi czas na podgojenie ran to myślę, że warto.

    Ja lewatywę polecam, nie bój się. Pozdrawiam


    Ola, Ulcia (8m) i starania 🙂

    • Re: LEWATYWA

      ja też polecam – także zażyczyłam sobie lewatywy przed porodem (z tych samych przyczyn 😉

      Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

      • Re: LEWATYWA

        Spoko. Nie boli ani ciut, ciut.
        Jakie uczucie? He he…..odpowiem CI tak:…” jakby Ci ktos przez wężyk w pupę płyn wlewał”….sorry…żartowałam
        Może nie nalezy do uczuć najprzyjemniejszych (znam przyjemniejsze) ale też nie jest specjalnie przykre.
        Ja miałam robioną na własne życzenie. Z tego co wiem w większości szpitali pytają czy pacjentka chce lewatywę.
        Osobiście polecam. Z kilku powodów.
        Po pierwsze – podczas parcia prawdopodobnie unikniesz niespodzianek.
        Po drugie – lewatywa pomaga w szybszym rozwieraniu się szyjki.
        Po trzecie – po porodzie będziesz miała przez kilka dni “problem” z głowy, a możesz mi wierzyć, że wypróżnienie się po porodzie nie nalezy do “zadań’ ani łatwych ani przyjemnych….z dwojga “złego” polecam jednak lewatywę.
        Po czwarte – to naprawde nie boli. Warto.

        Pozdrawiam

        Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

        • Re: LEWATYWA

          Nie musisz robić tego w szpitalu, zestaw do robienia lewatywy mozna kupić w aptece i wszystko załatwić jeszcze w domu. Ja nie miałam takiej potrzeby akurat w dniu porodu rano wypiłam specjalny syrop i mi pomógł. Gdy dotarłam do szpitala miałam tak silne bóle, ze szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, z jeszcze robia mi lewatywe.

          • Re: LEWATYWA

            Nie musisz robić tego w szpitalu, zestaw do robienia lewatywy mozna kupić w aptece i wszystko załatwić jeszcze w domu. Ja nie miałam takiej potrzeby akurat w dniu porodu rano wypiłam specjalny syrop i mi pomógł. Gdy dotarłam do szpitala miałam tak silne bóle, ze szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, z jeszcze robia mi lewatywę.

            • Re: LEWATYWA

              Czy jest obowiazkowa – musisz dowiedziec sie w konkretnym szpitalu, w ktorym bedziesz rodzila.

              Czy boli – nie, choć przy wyproznianiu nie czulam sie dobrze, mozna porownac uczucie do rozwolnienia… Nie wyobrazam sobie porodu bez lewatywy.

              • Re: LEWATYWA

                Poród miałam wywoływany – przez dwa dni, więc miałam dwie lewatywy, nie było to nic przyjemnego ale naprawdę przyniosło mi ulgę, ponieważ przez całą ciążę miałam straszne zaparcia, a po porodzie, kiedy korzystanie z WC kojarzyło mi się z bólem, dziękowałam Bogu za te dwie lewatywy. Polecam!

                • Re: LEWATYWA

                  Witam
                  Muszę przyznać, że miałam równie wielkie obawy przed swoim porodem. W moim przypadku (planowane cesarskie cięcie) nie mogło byc mowy o ominięciu lewatywy. Na szczęscie nie jest to takie straszne. Nic przyjemnego ale z całą pewnością nic nie boli więc głowa do góry 🙂

                  • Re: LEWATYWA

                    Mnie nikt nie pytał o zdanie. Zawołali mnie i koniec. Zresztą ja się nie opierałam bo chciałam. Nic nie boli, chociaż rozkoszne uczucie to napewno nie jest Już przed samym porodem takie sprawy tracą znaczenie. Ważne żeby poród sprawnie poszedł, i lepiej usunąć dzidzi wszystko z drogi… Zresztą ja rodziłam z mężem i nie chciałam żeby on miał jakieś dodatkowe atrakcje i tak miał niezłe widoki…
                    No i oczywiście po porodzie też masz spokój.
                    Rób i się nie bój. Będziesz spokojniejsza.

                    Dorotka i Oleńka (07.07.2004)

                    • Re: LEWATYWA

                      W moim szpitalu nie zrobiono mi lewatywy – nie pytali o nią, a ja sama jakoś na to nie wpadłam w tym wszystkim, by o nią poprosić. U mnie jednak problem sam się rozwiązał, bo podano mi czopki Scopolan chyba na rozmiękanie szyjki więc w sumie czopki zastąpiły u mnie lewatywę.
                      To jednak nie uratowało mnie przed problemami z wypróżnieniem po porodzie – a niestety ten moment niezbyt mile wspominam.

                      Duża buźka

                      Gacka i Julka 01.03.2004

                      • Re: LEWATYWA

                        Marusia, ja też z obrzydzeniem myslałam o lewatywie przed porodem. Ale kiedy już byam w szpitalu po kilkunastu badaniach ginekologicznych przy pieciu lekarzach, badana przez dziesięciu różnych, po codziennych obchodach to naprawde było mi juz tak serdecznie wszystko obojętne, że lewatywa to był pryszcz. Zresztą skurcze tak bolały, i tak już chciałam to miec za sobą, że się z niej cieszyłam, chociaż czas szybciej minął na wycieczkach do kibelka. wszystko skończyło sie cc i jak piszą dziewczyny też nie miałam problemów z wypróżnianiem kiedy najbardziej bolał brzuch po cięciu.

                        • Re: LEWATYWA

                          Przepraszam, ze sie dopisuje srednio nie w temacie, ale przyszlo mi doglowy, ze z moim wstydliwym podejsciem do spraw “takiej” fizjologii, wolalabym zaaplikowac sobie lewatywe sama. Zakupilam wiec gruszeczke (alez to mily przedmiocik…) i pojawil sie problem… czym ja napelnic? Znalazlam gdzies posta, ze najlepsza woda z mydlem… Auuuu, juz mnie wszystko szczypie na sama mysl. Podpowiecie cos???

                          • Re: LEWATYWA

                            a mnie przeraza taka wizja ze jak dostane lewatywe to ona bedzie dzialac jeszcze w czasie porodu i wtedy oprocz bobasa wyjedzie cos jeszcze. a ja chce rodzic z mezem i nie chce zeby to sie przy nim przytrafilo:( myslicie ze to sie zdarza ze lewatywa dziala tak dlugo?

                            • Re: LEWATYWA

                              Nie wiem czy konieczna. W szpitalu, gdzie ja rodziłam – robią bez pytania Nie boli.

                              Gosia i Artek

                              • Re: LEWATYWA

                                Lewatywa to naprawde nic strasznego. Ja przed porodem też nie wyobrażałam sobie tego, ale gdy poród już się zaczął to nawet o tym nie myślałam – to wogóle nie boli a bardzo pomaga wyjść dzidziusiowi. Lewatywę też możesz zrobić sama w domu, kupuje sie ją w aptece pod nazwą ENEMA. Nie myśl o tym – ciebie to przeraża a dla położnych to coś normalnego. Pozdrawiam i życzę powodzenia

                                Znasz odpowiedź na pytanie: LEWATYWA

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general