Mam dość “nowoczeności”

Napisałam “nowoczesności”, bo z powodu złości mam przyćmiony umysł i nie wiem jak to ująć. A czego mam ogólnie dość, mam dość tego,że w moim domu akceptuje się związek 16 latki z 24 letnim facetem – moim szwagrem, nie chodzi mi tu o związek tylko uczuciowy, ale seksualny. Dziś dowiedziałam się,że jej rodzice jadą za granicę do pracy – podkreślam oboje – i ta szczeniara ma zamieszkać u nas. Ma kochającą babacię, ale nie wszyscy głupowaci dorośli godzą się na to,aby 24 latek mieszkał z dzieckiem, które chodzi do ostaniej klasy gimnazjum. To jakiś absurd, jestem mamą małej Hani i nie pochwalam takich sposobów wychowawaczych, bo to nieetyczne, niemoralne i niestosowne. Powiedzcie mi, czy ja jestem jakaś dziwna, czy ze mną jest coś nie tak, czy z tymi ludźmi co tu mieszkają.
Miałabym ochotę taką dytuację gdzieś zgłosić – ula

34 odpowiedzi na pytanie: Mam dość “nowoczeności”

  1. Re: Mam dość “nowoczeności”

    Faktycznie….. 8 lat to różnica wieku do przyjęcia spokojnie, ale nie kiedy dziewczyna ma 16 lat… Troche mnie zatkało, że dla kogoś może być normalny związek takiej nastolatki i było niebyło dorosłego faceta….

    • Re: Mam dość “nowoczeności”

      hymmm…

      • Re: Mam dość “nowoczeności”

        Nie znam za bardzo Twojej sytuacji, ale czytajac to, zastanawiam sie, czy denerwuje Cie fakt, ze szwagier spotyka sie z 16- latka, czy to, ze bedziesz miala nowa lokatorke? (tak zrozumialam). Niestety, w dzisiejszych czasach troche sie pozmienialo, ok. to rzeczywiscie dosyc spora roznica, ale z tego co wiem, prokurator “pilnuje” takich spraw do 15- tego roku zycia dziewczyny. A moze naprawde sie kochaja?? Ja patrze ze swojej perspektywy, tez poznalam meza majac 15 lat, a on mial 20. Ja bylam w liceum, a on juz pracowal. Poza tym w Niemczech, gdzie mieszkam, takie “mezalianse” sa na porzadku dziennym, 12-sto letnie matki, dojrzali faceci z dziewczynami, stare dziadki z mlodkami. Moze mam juz “znieczulice”? Nie wiem, wiem, ze napewno nie zostawilabym w wieku niepelnoletnim dziecka samopas, i nie jechala za pieniedzmi, bo to zle swiadczy o rodzicach tej dziewczyny. Coz, chyba za bardzo Ci nie pomoglam? Naprawde ciezko mi cokolwiek napisac, nie znajac blizej sytuacji. Mam nadzieje, ze wszystko sie rozwiaze tak, by wszyscy byli zadowoleni. Pozdrawiam Agata

        • Re: Mam dość “nowoczeności”

          Mimo, ze w pierwszym momencie taka sytuacja moze budzic sprzeciw, to szczerze mowiac ni szokuje mnie jakos. Z punktu widzeni szwagra? Moze faktycznie ten zwiazek jest powazny? Moj maz byl niewiele starszy jak sie pobieralismy;-) Z punktu widzenia dziewczyny? – roznie w tym wieku bywa. wiadomo, ze nie jest jeszcze w pelni uksztaltowana osoba, ale dziewczyny w tym wieku spotykaja sie z chlopakami i miewaja juz zycie seksualne. Moim zdaniem lepiej jak z jednym partnerem. Z punktu widzenia rodzicow -coz, mozna dyskutowac czy to sluszne czy nie. Natomiast jak patrze wstecz i dookola to rodzice juz nie maja wiekszego wplywu na 16 letnie dzieci. Jak do tej pory nie wpoili im jakis zasad i norm postepowania, nie stworzyli tzw. kregoslupa moralnego, to juz wiele pozniej nie zrobia. Czy lepiej byloby udawac ze tego zwiazku nie ma? chyba lepiej go zaakceptowac i niejako miec na oku, skoro i tak juz jest, niz udawac ze sie nic nie dzieje i piac swietym oburzeniem. I tak po prawdzie wolalabym zostawic 16 letnia corke pod opieka stalego partnera, bo on na pewno lepiej upilnuje, niz najbardziej nawet kochajaca babcia;-)
          co do twojej checi zgloszenia tego gdzies. Hmm. zastanowilabym sie 100 razy zanim bym cos takiego w tym konkretnym przypadku zrobila

          Elik i Antek 2 latek

          (*) (*)

          • Re: Mam dość “nowoczeności”

            Juta… od razu zaznaczam, że nie chcę dokuczyć ani nic takiego… pomyśl jednak w szczerości sama ze sobą – może w nowej lokatorce o “takich” obyczajach (nie potępiam tej dziewczyny, może bardziej jej partnera podejrzewam o niecałkiem czyste intencje) widzisz jakieś zagrożenie dla Swojego małżeństwa??? Taka “lolitka” w pobliżu… Jeszcze się w mężu krew wzburzy…

            Mieszkasz z teściami i szwagrem, tak? A co Twój mąż na to, że ma się wprowadzić ta dziewczyna? Może on będzie miał jakiś wpływ na swoich rodziców, bo myślę, że ich głos jest decydujący… Może uda się to odkręcić? Powodzenia!

            Też nie byłabym zachwycona podobną sytuacją… 🙁

            Michałek 14.08.2003

            • Gdyby to był zdrowy związek…

              Gdyby to był zdrowy związek, to nie miałabym żadnych zastrzeżeń, ale niestety nie wiem co ich łączy oraz nie chodzi mi tutaj o to,że mąż może patrzeć na nastolatkę, bo raczej obije jesteśmy zdania,że jakieś zasady dobrego wychowania powinny być zachowane. Wierzę też w miłość między partnerami z dużą różnicą wieku, między moimi rodzicami było 10 lat różnicy. Jednak moi rodzice szanowali się, a niesety mój szwagier jest typowem przykładem wyzyskiwacza dziewczyny, która jest jeszcze mało dojrzała. Ich związek polega na zaspokajaniu potrzeb fizycznych faceta i zaspokajaniu porzeb finansowych dziecka. Poza tym ich kłótnie zawierają takie słownictwo, którego ja w życiu nie używałam, a mam córeczkę 3 letnią i wolałabym spokój w domu.
              Może i macie rację ja jestem zbyt konserwatywna, ale z mojej obserwacji jest to miłość wyzbyta z szacunku, gdyby mój mąż mnie tak traktował ani minuty nie spędziłabym w tym domu. Stąd mój żal do dorosłych,że nie dostrzegają,że ich córka nie powinna tak być trakatowana, że miłość nie polega na przekupstwie prezentami. Trudno mi tu winić dziewczynę, bo niestety oni nie zna innej miłości, nikt ją nie uświadomił,że tak nie powinno być. Mąż chciał ingerować, ale ja mu nie pozwoliłam, bo w końcu to nie nasze życie, a ja wyżaliłam się WAM i jest mi lżej.

              • Re: Mam dość “nowoczeności”

                a czy nie jest to przypadkiem niezgodne z prawem- facet uwodzi nieletnią! Związek związkiem ale nie z podlotkiem!

                • Re: Mam dość “nowoczeności”

                  kiedy moj brat zaczal spotykac sie z moja bratowa..ona miala 15 lat a on 23..wtedy jeszcze mieszkalam z rodzicami w sosnowcu.. A K.mieszkala w olesnicy…to kawal drogi czesto przyjezdzala na weekendy..i na odwrot..moj brat jezdzil do niej!dziwilo mnie to ze ja np.. Nie moglam chodzic na calonocne imprezy a wtedy dla mnie jeszcze gowniara..mogla spac z moim bratem w jednym lozku pod dachem moich rodzicow.
                  czesto im to wypominalam i z tgeo powodu klocialam.
                  ale nie chodzilo tu chyba o to ze ona u nas spala..tylko o to..ze ja tak nie moglam u mojego chlopaka..banalne
                  ufff.. Ake napisalam.. Ale swoja droga nie pochwalam takiego zachowania i w zyciu nie zgodzilabym sie na cos takiego..wspolne mieszkanie..czy tez przelotne nocki.. Nie..za zadne skarby
                  Magda,Natalka,Aniolek

                  • Re: Mam dość “nowoczeności”

                    to chyba rzeczywiscie troche “nowoczesne”
                    ale jak ona ma 15 lat- to juz chyba nie bardzo mozesz gdzies zgloscic, nie wiem dokladnie jaki wiek juz uprawnia mloda do zarzadzania swoim cielskiem:)
                    ale ze rodzice na to przystaja to jestemw szoku
                    potem roznica 8 lat moze nie jest jakas stresujca jak ludzie maja po 25 i 33 lat, ale w tym wieku to rzeczywiscie nowoczesne za zanadto

                    • Re: Mam dość “nowoczeności”

                      Ja znam to na wlasnej skorze. Miedzy mna a moim chlopakiem (obecnym mezem) bylo prawie 1000km odleglosci, jedyna mozliwoscia spotkania bylo, kiedy on przyjezdzal do mnie a ja do niego. Oczywiscie zarowno u mnie jak u jego rodzicow spalismy osobno, ale tez jego siostra byla o mnie zazdrosna juz od pierwszych chwil. Robila mi od poczatku rozne numery, zeby mnie zniechecic do rodzicow swoich. Klamala, wymyslala sobie jakies rozne historie, zeby mnie postawic w zlym swietle. Zreszta do tej pory mimo plynacych lat nie jest dobrze miedzy mna a szwagierka (zreszta poruszalam juz ten temat tu na forum). Mysle, ze jak juz od poczatku przekreslimy kogos, to bedzie sie to wloklo za nami przez lata i tak naprawde kto z kim bedzie czy nie bedzie, naprawde nie mamy na to wplywu. Zycie i przeznaczenie samo pokaze. Pozdrawiam Agata

                      • Re: Gdyby to był zdrowy związek…

                        Juta, potwierdzasz cos czego tylko możemy się domyślać – właśnie dla mnie to wygląda na zaburzony układ ze względu na niedojrzałość emocjonalną 16-latki (bo tak jest!!!) i prawdopodobne potrzeby (mocno erotyczne w tym wieku) jej sporo starszego partnera… Skoro jest tak jak piszesz – ten brak szacunku, kłótnie, których jak rozumiem byłaś świadkiem, z rzucaniem niewybrednym słownictwem, to jednak chyba zdecydowałabym się z mężem na interwencję i rozmowę z teściami… Choćby powołując się na dobro i spokój Twojego dziecka…

                        Michałek 14.08.2003

                        • Re: Mam dość “nowoczeności”

                          hymmmmm….
                          widzisz, ja poznalam meza jak mialam 17 lat, a on 25. tez 8 lat roznicy. i jestesmy malzenstwem od 5 lat (w dniu slubu nie mialam skonczonych 21) – mamy dziecko…
                          coz, roznie to jest w wieku 16-17 lat. a “szczeniara” rzeczywiscie powinna zamieszkac z babcia, a nie z wami. a tak a propos – to czemu oboje jej rodzice ja zostawiaja, skoro to jeszcze dziecko???
                          ta dziewczyna powinna zajac sie nauka, w koncu teraz jest inny system i czeka ja egzamin do szkoly sredniej, no nie?

                          nieskromnie mowiac, to ja skonczylam studia dzienne razem z rowiesnikami, a to, ze tak wczesnie z domu wybylam – nei zaszkodzilo mi, wrecz odwrotnie.
                          ale nie znam tej dziewczyny, o ktorej piszesz i nie wiadomo, jak to sie potoczy….

                          maja i

                          Adaś

                          • Re: Gdyby to był zdrowy związek…

                            A ja napiszę jedynie krótko bo mnie wirus rozklada i nie mam sił zbytnio analizować sytuacji.
                            Tak jesteś konserwatywną-czego jednak nie musisz się wstydzić- mi się niezmiernie podoba zdrowy konserwatyzm jaki Ty masz. Jesteś ponad to bardzo rozsądną, krytycznie patrzącą kobietą skoro napisałaś o tym wszystkim w taki sposób i obawiasz się takiej sytuacji- zróbcie co w Waszej mocy by nie dopuścić do tej chorej i zagrażającej tak naprawdęj dobru Was wszystkich sytuacji. Nie zniosłabym takiego układu pod jednym dachem jeszcze z moim dzieckiem.K.

                            • Re: Mam dość “nowoczeności”

                              Jak dla mnie również jest to szokujące.W mojej rodzinie męża brat też jest tak postępowym i nowoczesnym człowiekiem. Też pozwalał,żeby jego syn nie robił takich rzeczy po kryjomu,ale jawnie w domu.Konsekwencją tego jest,że ta para jest już po rozwodzie przeżyli wiele cierpiń,a gdyby gnojki robili to po kryjomu nie mieli by do nikogo pretensji tylko do samych siebie

                              Marysia 7 mies.

                              • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                Słuchajcie dziewczyny są różne związki i czasem zapowiadają się źle, a kończą się wspaniale. Jednak do związku mojego szwagra z nastolatką mam wiele zastrzeżeń, choćby to,że dziecko 2 razy w tyg. wagaruje, nie uczy się, a przecież kończy edukację testami, jak jej wypadną trudno orzec, w każdym razie moja mama twierdzi,że nie zda. Dziewczyna przed szkołą, po szkole jest u nas, nie widzę,żeby zagdlądała do książek. A wagary weszły jej w krew, jak się pytam czemu się nie uczy to zawsze odpowiada,że nic nie ma do nauki lub do szkoły nie opłaca się iść.
                                Rodzice owego dziecka mają w marzeniach budowę domu, więc wszystko robią żeby spełnić to marzenie, więc nie wnikam jakim kosztem.
                                Ja rozumiem miłość, tęsknotę, chęć bycia z ukochanym non stop, ale na prawdę nie chciałabym, aby moja córeczka kiedykolwiek mieszkała w wieku 16 lat z jakimś facetem. Przecież życie nie składa się tylko z dogadzania facetowi od najmłodszych lat, no i prawdziwa miłość tak nie wygląda. Ja widzę jak

                                • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                  w stresie cos robic?????????? ona ma 16 lat, w tym wieku powinna jeszcze sie uczyc, a nie uprawiac seks!!!!! nikt mi nie powie, ze taka dziewczynka jest gotowa na swiadome macierzynstwo, a tym samym na zdrowe wychowywanie dziecka!

                                  to nie jest nowoczesnosc, to jest glupota.

                                  nie pozwolilabym na zamieszkanie takiej dziewczynki pod moim dachem jesli ma babcie na miejscu! dla mnie to jest niemoralne, a jej rodzice po prostu chorzy.

                                  wolny zwiazek?! prosze bardzo, ja nie mam nic przeciwko temu, bo zycie roznie sie uklada, jesli ktos chce, ale….. osobne mieszkanieno i do jasnej bani z dorosla osoba,a nie z dzieckiem.

                                  moj maz zamieszkal z nami rowniez przed slubem, ale sytuacja byla inna. maz obcokrajowiec, przyjechal tylko dla mnie, do mnie i by wziac slub. nie mial tu nikogo oprocz mnie i mojej rodziny. mial swoj pokoj, ale ja mialam 18lat, moj maz 23. bylismy ze soba przez wiekszosc dnia, spalismy osobno i bylismy szczesliwi. czekalismy na siebie dlugo, ale za to mamy ogromny szacunek do siebie. miedzy innymi dlatego.
                                  jestesmy malzenstwem ponad piec lat, dziecko urodzilo sie nam w zeszlym roku. jak sie poznalismy mialam 17lat, slub jako 19latka. i dzieki Bogu hormony nigdy nie przycmily mi mozgu.

                                  jestem bardzo konserwatywna pod tym wzgledem, bo jezeli ja siebie szanuje, to tym bardziej inni tez beda.

                                  jestem kobieta, zona, matka i nie chcialabym, zeby jakas dziewczynka, ktora nie nalezy do rodziny latala mi po domu, spala z facetem w pokoju obok, a moje dziecko na to wszystko patrzalo.
                                  co do meza- to kijem tego co nie pilnuje swego 🙂 gonilabym ja!
                                  a co o tym mysli Twoj maz?
                                  na twoim miejscu nie pozwolilabym na to.
                                  takie jest moje zdanie i mysle, ze powinnas porozmawiac z mezem i tesciami.

                                  lubie nowoczesnosc, ale brak moralnosci to co innego.

                                  pozdrawiam
                                  ania

                                  Edited by anney on 2006/03/20 23:18.

                                  • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                    Szpilki no pewnie,że zawsze znajdzie sie winny:))
                                    ale chyba lepiej być obwinianym za dobro za przyczynienie się do dobrej postawy swoich dzieci,lepsze jest cierpienie w słusznej sprawie niż pchanie swojego dziecka w to co złe i przypatrywanie się temu.A jeśli dziecko mądre to jeszcze podziękuje za opatrznośc rodziców,a jesli głupie to nic mu nie pomoże. Mnie kiedy byłam młodą dziewczyną szkoliło wile osób i choć to czasami było dla mnie cierpieniem to jednak dzisiaj dziękuję im z czałego serca,że przyczynili sie do mojego dobra i dzięki swojej postawie posłuszeństwa dzisiaj zbieram tego owoce.:))

                                    Marysia 7 mies.

                                    • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                      Bardzo mi się podoba Twoja postawa :))Takie samo zawsze miałam podejście,dzięki temu jestem szczęsliwa i w takiej czystosci jest prawdziwa romantyczność. Swoje córki uczę tego samego w innym przypadku bałabym się ich poranień. Pragnęłabym dla nich takiego samego traktowania ze strony męża jak jest w moim przypadku i wiem, ze między innymi ta dziedzina seksualna przed ślubem ma wpływ,że mąż traktuje mnie z wrażliwością:)I oczywiście każdy robi jak mu pasuje i do czego ma przekonanie. Najważniejsze,żeby rezultatem było wzajemne szczescie:)

                                      Marysia 7 mies.

                                      • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                        uważasz, że seks przed ślubem wyklucza szacunek ze strony męża?

                                        • Re: Mam dość “nowoczeności”

                                          szpilki, to nie bylo do ciebie, poprostu nie chcialo mi sie wracac na pierwsza strone, bo komputer mi sie slimaczy. a bylas ostatnia jak pisalam posta 🙂

                                          pozdrawiam

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mam dość “nowoczeności”

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general