Mieszkanie w starej kamienicy?

Dziewczyny, przymierzam się do kupna mieszkania – wymarzyłam sobie takie wysokie, w starej kamienicy (lata powojenne). Ale… nigdy w takiej nie mieszkałam, nie wiem na co zwrócić uwagę – podpowiecie może co ogladać i o co pytać?
A może lepiej na wstępie dać sobie spokój :/ i szukać coś u deweloperów…
Macie jakieś doświadczenia z takimi budynkami?
Podpowiedzcie coś proszę, bo już się umawiam na oglądanie…

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Mieszkanie w starej kamienicy?

  1. Zamieszczone przez ahimsa
    A co powiesz na 100metrów czyściutkiego, pięknego mieszkania, w kamienicy gdzie mieszkania mają 100 i więcej metrów, z rzeźbionymi poręczami na klatce, gdzie mieszkają ludzie z dochodem duuużo pow. średniej-z kominkiem, z ręcznie inkustowanymi podłogami, z dwiema cudnymi łazienkami?

    moje marzenie!
    dla mnie jesli mieszkanie to tylko w starej kamienicy! kocham takie klimaty..teraz w takim czyms mieszkam.. Nie jest to szczyt moich marzen, ale sa wysokie sufity, stare okna, drewniana podloga, stare szafy itp..ogrzewanie na szczescie mam wliczone, bo np w krakowie mieszkajac w podobnym mieszkanku przy rynku z ogrzewaniem elektrycznym zaplacilam po jednej zimie fortune, a i tak bylo niedogrzane!.. Ale dla mnie i tak gra warta swieczki

    • Zamieszczone przez ahimsa
      A co powiesz na 100metrów czyściutkiego, pięknego mieszkania, w kamienicy gdzie mieszkania mają 100 i więcej metrów, z rzeźbionymi poręczami na klatce, gdzie mieszkają ludzie z dochodem duuużo pow. średniej-z kominkiem, z ręcznie inkustowanymi podłogami, z dwiema cudnymi łazienkami?

      Byłam kiedyś w takim i odtąd jest moim marzeniem w takim zamieszkać… Tyle że ono w Olsztynie stało…
      Kiedyś w przypływie desperacji oglądałam nawet przedwojenne mieszkanie na warszawskiej Pradze – samo mieszkanie piękne, ale okolica… – jednak wymiękłam 🙁 i kupiłam w “bloku”…

      • jak juz ktos napisał -sa kamienice i kamienice….do jednych nie weszłabym nawet w samo południe,inne sa niczego sobie…
        sama mieszkam w kamienicy z lat 1900-1910 i nie jes źle.
        duzy minus to własciciele-prywaciarze -którzy nie kwapia sie do remontów…sien wygląda strasznie a wystarczyłoby pomalowac…robia tylko to co musza i w ogóle nie razi ich w oczy ten korytarz…tyle dobrze ze budynek wygląda schludnie z zewnatrz(czerwona cegła)
        ale jak mi kiedys ktos powiedział -nie mieszkasz na korytarzu i najwazniejsze ze w mieszkaniu masz ładnie. Aha i najwazniejsze ze nie mamy menelstwa.mieszka tu raptem kilka rodzin,nie ma awanturników.kamienica przylega do nowego osiedla czyli korzystamy z dóbr “blokowych” -place zabaw,blisko przedszkole,szkoła,sklepy,przystanki….czasami sa dzielnice kamienic gdzie nie ma nic poza wystającymi w bramach pijaczkami….u nas całe szczęscie tego nie ma:)
        remontowalismy od podstaw, zrobilismy sobie centralne ogrzewanie i cos co najbardziej mi sie podoba -wycyklinowalismy starą drewniana podłoge i nikt nie ma takich desek jak my 🙂
        przestronne pokoje,duża kuchnia w której mieszcze wszystko łącznie z pralka,piecem c.o. i komputerem,wysokosc sufitów to 2,8 czyli nie tak strasznie.. Nie wyobrażam sobie 4 metrowych pomieszczen…kto by to ogrzał…
        ja tam lubie klimat kamienicy….

        • Zamieszczone przez Klucha
          w moim nowym mieście jak szukałam mieszkania też patrzyłam na kamienice
          niestety większosć to pokoje przechodnie, czy piece kaflowe

          Bo mieszkania tzw. rozkładowe zaczęli dopiero po wojnie budować. Wcześniej w zależności od wielkości mieszkania, nawet jak był korytarz to i tak pokoje połaczone były, albo chodzenie w kółko bez korytarza.

          • Ja już mieszkałam w kamienicy- było cudnie!:) tam męża poznałam…teraz mam nowy blok, fajne place zabaw- i ok. W kamienicy nie było takiej możliwości- to mieszkania dla singli, ew. dla bezdzietnych par! no, chyba że jest plac zabaw- ale ja nie widuję. Bo kamienice to głównie centrum miasta…. Bywają przepiekne! mają swój klimat. Kocham W kamienicy poznałam męża…. Ale z dziecmi wolę jednak tu, gdzie jestem.

            Następny przystanek to dom- i już chyba nie wrócimy do kamienicy…

            Nasz znajomy mieszka w całkowicie wyremontowanej kamienicy, (niskiej) gdzie mu winda wjeżdża do chaty!!!! na korytarz prosto- powiem Wam, że full wypas! mieszkanie jest zaje….ste! winda stylowa…też 2 łazienki.

            • Zamieszczone przez ahimsa
              Ja też bym wzięła…z chęcią. Gdybym mogła;)
              Moi znajomi takie kupili za….180tys!!!!! Boje się
              Teraz jest warte 500tys.

              moj brat zrobil jeszcze lepszy biznes
              Sopot – to chyba mowi wszystko

              ale fakt, ze na sąsiadów z kamienicy i najblizszej okolicy tez popatrzyli zanim sie zdecydowali (wczesniej przez 2 lata wynajmowali mieszkanie na sasiedniej ulicy)

              • Zamieszczone przez kurczak
                Powiem Wam, że bardziej mnie porwało niż nowe z marmurami ;)…

                to sie chyba nazywa milosc od pierwszego wejrzenia 😉
                brzmi obiecująco – zycze Ci, by faktycznie to bylo TO

                • Zamieszczone przez kurczak
                  Dziewczyny, przymierzam się do kupna mieszkania – wymarzyłam sobie takie wysokie, w starej kamienicy (lata powojenne). Ale… nigdy w takiej nie mieszkałam, nie wiem na co zwrócić uwagę – podpowiecie może co ogladać i o co pytać?
                  A może lepiej na wstępie dać sobie spokój :/ i szukać coś u deweloperów…
                  Macie jakieś doświadczenia z takimi budynkami?
                  Podpowiedzcie coś proszę, bo już się umawiam na oglądanie…

                  Mielismy jedno w starej kamienicy i niestety sprawialo nam mnostwo problemow. Jedyne, co Ci moge poradzic – jesli rzeczywiscie upierasz sie na kamienice – to przejdz sie do administracji i popytaj o szczegoly dotyczace budynku. My, np dalismy sie nabrac na zapewnienia, ze fasada w ciagu dwoch lat bedzie odnowiona. Pisma z Urzedu Miejskiego nam przedstawiano. Dzis mija juz 6 rok od momentu zakupu (na szczescie pozbylismy sie juz badziewia) i fasada dalej sie sypie. Razem z nia klatka schodowa, instalacje itp itd. Babeczka w administracji od razu powiedziala, ze przed zakupem trzeba bylo skonsultowac sie z nimi. Tyle ze pierwszy raz kupowalam i bladego pojecia o tym nie mialam.

                  Ale – by Cie nie zniechecac – sa budynki bardzo zadbane, gdzie wspolnoty mieszkaniowe dzialaja bardzo preznie. Dlatego najlepiej pytac o wszystko na miejscu. Wazna jest wysokosc funduszu remontowego i w jaki sposob sie te pieniadze pozytkuje – bo to swiadczy o gospodarnosci wspolnoty.

                  • Zamieszczone przez Mata_Hari
                    Ja bym nigdy nie chciała mieszkać w starej kamienicy. Mnie się takie obiekty kojarzą ze zniszczonymi instalacjami, grzybem, smrodem i marginesem społecznym. Nie chcę tu bynajmniej nikogo obrazić, ale tyle, co się nasłucham od mojej babci, która mieszka w takim właśnie miejscu, to za nic nie chciałabym tam zagrzać miejsca 🙁
                    Dla mnie wysoka zabudowa nie jest żadnym argumentem. W wysokich blokach też można mieszkać.

                    Hehe, cos w tym jest. W Pradze mieszkalam w kamienicy i oprocz tego, ze mieszkanie bylo przestronne, wyremontowane (budynek w ogole prywatny wiec zadbany), z parkingiem i wygodami (tzw luksusowe) to jednak w kazde lato mielismy lokatorow na gape czyli obrzydliwe czarne robale, ktore ponoc zyja w starych murach i leza do swiatla. Nie wiem co to bylo, ale wlazilo przez okna i poza tym ze bylo ohydne to zadnej szody nie wyrzadzalo.

                    Poza tym wysokie sciany (u nas cos ok 3,5 m) to uciazliwosci np w myciu okien, wieszaniu zaslon. Wez to pod uwage – to do autorki postu – bo rzeczywiscie dla mnie byl to olbrzymi minus.

                    • Zamieszczone przez kurczak
                      NO to byłam…
                      Kamienica okazała się nie taka stara – lata 50/60 – te. Ale faktycznie cegła, bo byłam na strychu, gdzie nie ma tynków wewn. i było widać. Wysokość mieszkania jakieś 2,80, więc nie do końca takie jak bym chciała, ale lepsze niż 2,5m… Świeżo ocieplona, otynkowana na różowo Rogaty, wymienione piony wodno-kanalizacyjne i gazowe, ogrzewanie z sieci, woda z sieci, naprzeciwko przedszkole, duże drzewa zdążyły już wyrosnąć :D, plac zabaw jak z katalogu :D… Jedynie co mi się nie podoba, to klatka do remontu, ale jest wspólnota, więc są szanse :).
                      Mieszkanie do zaorania i zbudowania z powrotem, ale takie chciałam :D.
                      Cena – standardowa na dzielnicę, ale mam za to jeszcze gratis 😉 40 m strych nad mieszkaniem (idealny na domowy plac zabaw :)).
                      No i to NIE BYŁY nigdy mieszkania komunalne :D.
                      Mąż właśnie pojechał pooglądać jak tam w nocy wygląda, a jak będzie ok to jutro go wyślę na oglądanie i… chyba kupujemy.

                      Powiem Wam, że bardziej mnie porwało niż nowe z marmurami ;)…

                      Dopiero dotarlam do tej wypowiedzi i powiem, ze z Twojego opisu mi sie podoba 🙂

                      • Zamieszczone przez Jane

                        Poza tym wysokie sciany (u nas cos ok 3,5 m) to uciazliwosci np w myciu okien, wieszaniu zaslon. Wez to pod uwage – to do autorki postu – bo rzeczywiscie dla mnie byl to olbrzymi minus.

                        Już napisałam – to taka “nowa” stara kamienica z lat 50/60-tych – wysokość mieszkania 2,80.
                        Okna niestety zdążyli wymienić na plastiki :(…

                        • Zamieszczone przez kurczak
                          Bo mieszkania tzw. rozkładowe zaczęli dopiero po wojnie budować. Wcześniej w zależności od wielkości mieszkania, nawet jak był korytarz to i tak pokoje połaczone były, albo chodzenie w kółko bez korytarza.

                          O przepraszam. Ja wychowałam się w przedwojennej kamienicy na warszawskim Mokotowie. Pokoi przechodnich nie było, była za to służbówka, wysoookie sufity, oddzielna toaleta i WINDA! Kamienica cudna i zadbana. Teraz mieszkania kosztują tam…. nie na moją kasę.

                          • Zamieszczone przez ahimsa

                            Nasz znajomy mieszka w całkowicie wyremontowanej kamienicy, (niskiej) gdzie mu winda wjeżdża do chaty!!!! na korytarz prosto- powiem Wam, że full wypas! mieszkanie jest zaje….ste! winda stylowa…też 2 łazienki.

                            Takie mieszkanko też znamy – dwie windy w kamienicy, wejścia prosto do mieszkań. Poezja! A przed wojną mieli ogólnodostępny taras na dachu.

                            • No my właśnie kupilismy mieszkanie w kamienicy przedwojennej.
                              Stan super 🙂 Rzeczone trzy metry do sufitu. I kominek (w realizacji), bo były piony kominowe – więc bez problemu. Przestrzeń, widok na alejki parkowe, bosko 🙂
                              Minus jest dla mnie jeden – łazienka mniejsza niż mam aktualnie, chlip.
                              No ale coś za coś :))

                              Całe życie mieszkałam w bloku, ale chyba łatwo się zakocham w mieszkaniu w kamienicy 🙂

                              • Piszecie tu o kamienicach, to coś Wam pokażę. 🙂
                                Byłam ostatnio w jednej kamienicy.
                                Kiedyś była stara i mniej atrakcyjna.
                                Teraz to bajka!
                                Byłam pod ogromnym wrażeniem

                                • O widze Aga ze w końcu wyremontowaliscie wasze mieszkanie 😀

                                  • Zamieszczone przez aoh
                                    O widze Aga ze w końcu wyremontowaliscie wasze mieszkanie 😀

                                    Nie rozumiem co ma oznaczać to “w końcu” Hmmm… 😉

                                    Ano wyremontowaliśmy i wreszcie jako tako to wygląda 😉

                                    • No właśnie…:) ale winda u mojego znajomego wjeżdźa do JEGO mieszkania;) nie na wspólny korytarz…bo tam jest tylko jedno mieszkanie’;)

                                      • Zamieszczone przez koralka
                                        Piszecie tu o kamienicach, to coś Wam pokażę. 🙂
                                        Byłam ostatnio w jednej kamienicy.
                                        Kiedyś była stara i mniej atrakcyjna.
                                        Teraz to bajka!
                                        Byłam pod ogromnym wrażeniem

                                        No,no,no-w takiej to i ja bym chciała mieszkać-bajka.

                                        • Są kamienice i kamienice, to fakt.
                                          Przez ostatni rok mieszkałam w takiej mniej atrakcyjnej kamienicy, nieszczelne okna, zawilgocone ściany, ogrzewanie węglowe (w jednym pokoju piec, w drugim i w łazience niestety nic – dogrzewaliśmy tam prądem), przechodni pokój i nieciekawi sąsiedzi.

                                          Mój mąż wychował się w jeszcze starszej kamienicy, w pracowni malarskiej z zapleczem. Bez łazienki, z ubikacją na korytarzu (ale nie wspolną na szczęście).

                                          Mieszkania w kamienicy mają klimat ale powiem szczerze że ja po ostatnim roku doceniam wygodę bloku, centralne ogrzewanie, plastikowe okna, suche ścianyy, brak wszechobecnego uczucia wilgoci.Wiem że wiele z tych spraw może załatwić remont ale jakoś dobrze mi w bloku 😉 No i podwórko nareszcie mam takie że nie będę się bała dziecka wypuścić….

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mieszkanie w starej kamienicy?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general