Najfajniejsze wesele?

Bylo to 2 lata temu. Para mloda swietowala w wynajetej tawernie. Nie mieli kapeli tylko didzeja, tytuly piosenek skrupulatnie zbierali miesiacami. Para lekko alternatywna: on mial wprawdzie garnitur, ale biala, lniana koszula mial puszczona po wierzchu, ona miala dluga suknie slubna, ale w kolorze zgnilej zieleni. Impreza byla luzna, niewymuszona. Byla jakas tam przerwa na jedzenie czy cos, no i po tej przerwie didzej puszcza Nirvane. Chwila konsternacji, a potem zlatuja sie 30-letnie chlopy w gajerkach i zaczynaja skakac, rzucac sie, jak ktory nie trafil w tlum to i na podlodze wyladowal. Nirvana sie skonczyla, chlopy sie otrzepaly z kurzu i zeszly troche zmieszane z parkietu. No ubaw byl niesamowity. I dzieki Nirvanie wesele bylo inne niz pozostale 25, na ktorych bylismy.

11.09.05

36 odpowiedzi na pytanie: Najfajniejsze wesele?

  1. Re: Najfajniejsze wesele?

    heheheh zazdroszcze bo ja na samych tradycyjnych, mało zapadających w pamięć bawiłam

    Kaśka i Mikołaj

    • Re: Najfajniejsze wesele?

      najfajniejsze wesele na jakim bylam to bylo… moje 🙂 ale dlatego ze z weselem nie mialo za wiele wspolnego. ja z tych co weselne gry, przyspiewki obowiazkowe tance z kazdym wujkiem doprowadzaja do bialej goraczki. zreszta maz tez. od razu wiedzielismy ze prawdziwego wesela nie bedzie. w kosciele grali nam znajomi muzycy ( gitary skrzypce bebny ), ja welonu tez nie mialam suknia nad wyraz prosta. nie bylo fotografa ( zdjecia robil nam kolega i wszyscy nam ich zazdroszcza zero ustawiania same swietne naturalne ujecia ) nie bylo kamerzysty. po kosciele byl obiad dla rodziny a w niedziele tj nastepnego dnia grill party !!! sami znajomi,super zarcie ale podane jak na imprezke letnia przystalo ( piwo z nalewaka przystrojonego ), tylko nasza muzyka, stal woz ze smalcem ogoreczkami i chclebkiem. pogoda dopisala, kto chcial kapal sie w jeziorze, kto chcial tanczyl, ludzie grali w siatke siedzieli pod drzewami i gadali sobie, total luz. rodzicom srednio sie podobalo bo oni woleli typowe wesele, oczepiny, cala rodzina nawet ta najdalsza, ale dla nas to bylo nie do przyjecia. nasi przyjaciele mowili ze w zyciu sie tak dobrze nie bawili ale znajomych tez mamy specyficznych.kilka dni po slubie wyjechalismy na 15 dni do egiptu.
      wszystkim polecam 🙂
      pozdrawiam
      ps. niedlugo joasiu urodziny naszych maluchow szok jak ten czas leci 🙂

      • Re: Najfajniejsze wesele?

        Hehe.. No tak- to moje czasy. Ja też pod 30-stkę;) ale w liceum to Nirvana właśnie. Chłopaki sobie młodość przypomnieli:)


        Jeremi i Matyś

        • Re: Najfajniejsze wesele?

          moje “wesele” po cywilnym ślubie – zwykła, fajna, na luzie imprezka w knajpce dla znajomych 🙂
          było fajnie 🙂

          Nina (3.5)

          • Re: Najfajniejsze wesele?

            wchodzę z pracy po 12 godzinach organizacji kolejnego wesela:) siadam do kompa w nadziei na relaks i co?

            znów sie ‘wesele’…
            i tak co tydzień przez tydzien bez przerwy…litosci!

            Pozdrawiam, Bruni

            • Re: Najfajniejsze wesele?

              Zarówno mój mąż jak i szwagier są gitarzystami. Kiedy my braliśmy ślub 5 lat temu, mąż z kolegami z zespołu grali na naszym weselu… Ale w miarę spokojnie, co by ludzie ze stołków nie pospadali. Dwa lata temu slub brała moja siora. Jej mąż gra w kapeli pankowej. O 22 wstawili sobie swój własny blok muzyczny…chlopaki wycinali ostro…KSU itp. Przed “orkiestrę” przywędrowała 60-kilku letnia babka i zaczęła z młodzieżą pogować….to była impreza.
              I tak jak piszesz…to są właśnie takie imprezy, które pamięta sie całymi latami.

              • Re: Najfajniejsze wesele?

                W odpowiedzi na:


                …wesele bylo inne niz pozostale 25, na ktorych bylismy.


                Jestem w szoku, bo my byliśmy na… dwóch weselach w naszym 32-letnim życiu. Swojego nie liczę, bo to był obiad, a potem osobna imprezka dla znajomych. Jakoś towarzystwo wokół nas albo nie ślubuje, albo po ślubie nie robi wesel…

                Mam nadzieję, że rok-dwa bawić się na weselu brata, to będzie chyba wielkie wesele, bo rodzina mojej omc bratowej ogromna 🙂


                M&M

                • Re: Najfajniejsze wesele?

                  Mój mąż basista w punck rockowym zespole, hehe… Ale też reagge grywa:)


                  Jeremi i Matyś

                  • Re: Najfajniejsze wesele?

                    Oooooo, no prosze 🙂 Chyba fajnie, tak jakoś… inaczej przynajmniej 😉 My też mieliśmy DJ- a, ale puszczał nam ‘ normalne ‘ weselne kawałki raczej 🙂

                    • Re: Najfajniejsze wesele?

                      że też ja o tym nie wiedziałam, że zajmujesz się organizacją wesel a u mnie DJ nie wypalił..buu

                      • Re: Najfajniejsze wesele?

                        My po 25 przestalismy liczyc.
                        Od kiedy jestesmy razem, a to juz 7 lat, rok w rok po kilka wesel mielismy. I na wszystkie jezdzilismy! A kilka jeszcze nam po drodze umknelo. Ja nie wiem, co my za znajomych mamy. Myslalam, ze moze chociaz w tym roku bedzie spokoj, a tu szwagra zebralo na amory i we wrzesniu kolejna impreza.

                        11.09.05

                        • Re: Najfajniejsze wesele?

                          Ala, a w jakim?

                          11.09.05

                          • Re: Najfajniejsze wesele?

                            The Potings, hehe…takie tam garażowe granie:)


                            Jeremi i Matyś

                            • Re: Najfajniejsze wesele?

                              Jeszcze jedno mi sie przypomnialo, ktore bylo tez inne niz reszta. Panna mloda wychodzila za mlodego arystokrate, pana von cos tam cos tam. Przepych, piekne wnetrza, kelnerzy uwiajajacy sie wsrod stolikow. Ale jak jakis von sie zeni, to prawie kazdy czlonek rodziny czuje sie w obowiazku wyglosic przemowe. Zaczal ojciec mlodego, potem ojciec mlodej, potem swiadkowie, potem jeszcze pare osob, ciurkiem, przemowa – oklaski – przemowa. I tak gledzili do 1:30, kiedy to sie zorientowali, ze jeszcze parkiet czeka na otwarcie. O 1:30 byl wiec pospieszny i slabiutki walczyk (bo przez te pozna pore i para mloda byla juz spiaca), potem jeszcze ze 4 osoby troche sie pobujaly w takt muzyki, po czym o 2 goscie, okrutnie ziewajac, zaczeli sie rozjezdzac.

                              11.09.05

                              • Re: Najfajniejsze wesele?

                                Aaaa, a ja myslalam, ze moze Kult czy cos.

                                11.09.05

                                • Re: Najfajniejsze wesele?

                                  No to jakby co rozumiem ze miejsce w terminarzu znajdziesz dla mnie???

                                  A&M

                                  • Re: Najfajniejsze wesele?

                                    😀 no to wesele sie udalo 🙂 usmialam sie :))

                                    • Re: Najfajniejsze wesele?

                                      No to byo ekonomiczne wesele !!!!!!!Mogli nie wznajmowac nikogo do grania i sali. Dobre!!!!!!!!!!!!!! ze ja nie wpadam na taki pomysl z weselem.

                                      • Re: Najfajniejsze wesele?

                                        Eee, chciałby;)
                                        Nie, sławny jeszcze nie jest- ale kto wie? tak czy inaczej! A jak nie on, to ja będę, hihi;)


                                        Jeremi i Matyś

                                        • Re: Najfajniejsze wesele?

                                          zawsze, aoh:))))))))))))) jakby co:)

                                          Pozdrawiam, Bruni

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Najfajniejsze wesele?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general