nie potrafiłam się z nim dogadać

.

19 odpowiedzi na pytanie: nie potrafiłam się z nim dogadać

  1. Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

    Nie wiem co Ci poradzić ale mój mąz od urodzenia Mateusza zachowuje się tak samo. Jesteśmy po ślubie już 9 lat i nie zdarzyło mu się to wcześniej. Po narodzinach córki to kijem z domu nie mozna go było wygonić, siedział by tylko z dzieckiem, a teraz….
    Albo jest w pracy, albo na meczu czy też treningu a jak juz dotrze do domu to zmęczony. Tez nie interesuje go nic co dotyczy dzieci czy domu. Własciwie mogę powiedzieć nie dotyczyło bo zaczyna wstawać w nocy do małego i w dzień też nieraz udaje mu się nim pozajmować. Więc to jest stan przejściowy. U Ciebie napewno też tak bedzie..może faktycznie to ta dłuższa rozłaka albo miał zły dzień.

    mama Marty(3.11.1996) i “tygryska” Mateuszka (23.09.2003)

    • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

      Miejmy nadzieję, że to stan przejściowy. Ale rzeczywiśćie dość rzadko się widujecie. No ale że bolała go głowa??? Hmmm… Spróbuj z nim pogadać. Musicie być razem!!! I to jak najczęściej! Takie rozłąki to pierwszy krok to dłuższych… A tego Ci nie życzę. Głowa do góry 🙂

      Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

      • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

        Wiesz co? Ja takie sytuacje z moim mezem mam czasem co drugi dzien, tyle ze my mieszkamy ze soba. Ale sa dni kiedy nie odzywamy sie do siebie przez 3-4 dni. Tak czasem bywa i nie wiadmomo czyja to czasem wina. Moze i twoj chlopak jest zmeczony,ma zly dzien tak jak piszesz. Przejdzie na pewno!

        • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

          Ja tez mysle, ze powinnyscie byc razem… a moze on nie jest na to gotowy?

          • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

            Wiesz co chmurko, mi się wydaje, że te czasy kiedy Adrian przychodził tylko do ciebie powinny juz minąć. Teraz ma i córkę i dziewczynę, która po całym tygodniu opiekowania sie dzieckiem ma prawo byc zmęczona. Musisz uswiadomić i sobie i jemu, że powinnien ci pomagać przy małej, nie tylko finansowo.A z twojego opisu wynika, że on nadal przychodzi do ciebie jak na randkę. Nasi mężowie też ciężko pracują, ale i pomagają nam przy dzieciach-mniej lub więcej. Nie sądzę żebyś zrobiła coś źle, a jego nie powinnas tłumaczyć zmęczeniem.
            A jak na to wszystko patrzą twoi rodzice?Pamiętam, ze jak jeszcze byłaś w ciąży to mama nie była z tego faktu zbyt zadowolona, jak jest teraz jak KLaudia jest na świecie. Mam nadzieje, że nie zabrania Twojemu chłopakowi do was przychodzić
            Pzdr,
            rita25 i Sonia 03.07.03

            • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

              Nie przejmuj sie masz taka sliczna coreczke to ona powinna byc najwieksza miloscia Twojego zycia. Mam nadzieje ze Twoj chlopak dorosl do roli ojca a moze wlasnie go to przerasta. Nie chce Cie dolowac ale niestety faceci w tym wieku sa jeszcze bardzo dziecinni. Zobaczysz jakos to bedzie…….jestes bardzo mloda i niezawsze te pierwsze milosci sa na stale (a wogole milosc czesto przemija) aby byc razem potrzeba realnego myslenia i dbania o drobiazgi.
              Wiem – pewnie jestes zla jak Ci ktos daje takie rady albo pisze o tym o czym nie chcesz slyszec ale ja wiem ze niestety faceci odchodza bo nie moga sobie poradzic z takim nadmiarem obowiazkow. Mam nadzieje i szczerze Ci zycze aby moje slowa byly pomylka a Twoj facet faktycznie myslal o Tobie i dziecku rozsadnie i powaznie bo procz pieniedzy i milosci w zwiazku trzeba wykazac sie dorosloscia. Bardzo bym chciala abys byla szczesliwa ze swoim facetem i aby wam sie jakos wkoncu zaczelo ukladac chociaby ze wzgledu na Klaudenke ktora jest przeurocza i potrzebuje bardzo was obojga.

              cukierkowo 🙂

              Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

              • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                Chmurko u nas jest podobnie…tzn. tez nie mieszkamy razem i nie zanosi sie na to w najblizszym czasie. I wlasciwie w ogole sie nie widujemy, a kiedy juz sie mozemy na chwilke zobaczyc to ja jestem zla, ze Tomek nie przychodzi do Majeczki zbyt czesto. Zaczelismy teraz 2 rok studiow dziennych wiec rozumiem go ze nie ma zbyt wiele czasu, nawet na kapiel Majeczki jzu nie przyjezdza, bo mowi ze ma rano na 7:30 i musi sie wyspac…Rozumiem Cie, bo ja tez teraz szczegolnie potrzebuje duzo czulosci i ciepla, a wlasciwie nie pamietam juz kiedy mnie tak szczerze sam z siebie przytulil, zawsze to ja wlasciwie to na nim wymuszam. Dodam jeszcze ze on czasu kiedy przestalismy sie kochac (no bo przeciez nie jestemy malzenstwem) on unika wszelkich sytuacji kiedy jest blisko mnie, zeby nie kusic losu 🙁
                Moj chlopak tez tak czesto wychodzi jak sie posprzeczamy, nawet “czesc” nie powie, tylko po prostu wychodzi, a ja nie chce pokazywac przy moich rodzicach, ze on mi sprawia przykrosc. No i wlasnie przewaznie tak jest, ze jak tylko w koncu sie mozemy zobaczyc, to wtedy ja tlumacze mu, ze chcialabym zeby mi bardziej pomagal… Ale to przynosi odwrotny skutek 🙁
                W kazdym badz razie rozumiem Cie i wiem co czujesz… Trzymaj sie cielputko, u nas po prostu pomaga to ze ja nie marudze jemu, tylko chowam to gleboko w sobie, a przy nim jestem usmiechnieta. Przynajmniej on jest szczesliwy… Trzymaj sie cieplutko, buziaki 🙂


                Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))

                • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                  chmurka..po co te czrne mysli..chlopak mial zly dzien i juz..
                  nastepnym razem zapytaj..porozmawiaj..jak widzisz ze cos nie ytak
                  pozd

                  • JA

                    Rodzice są zadowoleni że maką wnusię, szczególnie mama bardzo mi pomaga,
                    porpstu są wporządku do mnei i do Adriana.
                    Czasami właśnie mam takie wrazenie że przychodzi jak na randke, a czasami jest naprawde ok.
                    a co do tego że powinniśmy razem zamieszkać to sie zgadzam, on też chce ale narazie niemamy możliwości, chodzi o sprawy finansowe, a co to jest 1100 zł mieiscznie? a pozatym ja jeszcze sie uczę i chce skończyk szkołkę 🙂

                    chmurka i Klaudia 13.09

                    • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                      Uważam, że takich żali nie powinno się chować w sobie. Trzeba jasno i otwarcie mówić facetowi, co robi źle, a co nie. Ja kiedyś z takim jednym chamem też tak postępowałam. Nic mu nie mówiłam, dusiłam wszystko w sobie, a on robił się coraz gorszy i gorszy… Nie chciałam mu truć. I to był błąd. Jemu się wydawało, jaki to on jest super i często palant mi mówił, że jakiego mam zajebistego chłopaka i jak wszystkie kobiety mi zazdroszą. Jasne… A tak naprawdę to każdy mi współczuł i się mi dziwił, dlaczego jestem z takim skurw…. Trzeba wywalać kawę na ławę, bo inaczej zniszczysz się psychicznie. Też masz prawo do szczęścia, a nie tylko on. Facet musi być świadomy takiej sytuacji. Nie ułatwiajmy im życia, same się przy tym gnębiąc.

                      Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

                      • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                        Oj… No to u mnie jest dokladnie tak jak piszesz… Nie chce mu truc, bo wtedy zawsze sie klocimy, on lubi jak jestem usmiechnieta, a ja nie chce zeby miedzy nami bylo zle… No przeciez nie moge od niego odejsc…:((


                        Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))

                        • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                          mam nadzieję, że się wszystko zmieni…porozmawiaj z Nim, zapytaj o co chodzi?dlaczego tak się dzieje?najlepiej byłoby gdybyście zamieszkali razem… POWODZENIA!!!!

                          • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                            Tak, wiem, że to wszystko jest trudne. Zwłaszcza, że pojawiło się dziecko. Ale troche trzeba o swoje szczęście powalczyć 🙂 On widziąc Twój uśmiech, myśli sobie, jaki to ja jestem dla niej dobry, ona jest taka szczęśliwa! Faceci mają taki dzwiny tok myślenia – niestety… Ja na szczęście mam już tamte chwile za sobą, mam teraz naprawdę fajnego męża i nie chowam żali. Jak coś mi nie pasuje, to on razu walę prosto z mostu. Dzieki temu unikam duszenia tego w sobie. Bo tylko się męczę. Spróbuj też dać mu do zrozumienia, czego oczekujesz – że chcesz być całowana, przytulana. Masz do tego prawo 🙂 W końcu to ojciec Twojego dziecka, no i go kochasz. Pozdrowionka 🙂

                            Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

                            • Re: nie potrafiłam się dogadać- do Agnieszki

                              JA też byłam zawsze zwolennikiem wyjaśniania sobie wszystkiego i szczerości. I tak postępowałam w moim związku. I wiesz jaki był efekt? Mój mężczyzna coraz bardziej się ode mnie odsuwał i zamykał w sobie.
                              Czytając sporo o kwestiach damsko – męskich i o rodzinie stwierdziłam, że mając na uwadze głównie mój własny komfort i odreagowanie odsuwałam swojego mężczyznę od siebie. Oni po prostu nie chcą słuchać wiecznie o problemach a tym bardziej naszych uwag do własnego zachowania nie mogą znieść.
                              Czy w takim razie udawać? Też sie nie da, bo to stawia pod znakiem zapytania sens takiego związku.
                              Wg. mnie wyżalić się przyjaciółce (lub tu na forum). A facetowi zamiast “przez ciebie jest mi źle, czemu nie robisz tak a tak” mówić “tęskniłam za Tobą, tak mi dobrze, gdy z nami jesteś” albo tęsknię za czasem, gdy było nam razem tak dobrze, pamiętasz jak…”
                              Czyli to samo pod względem treści ale przerabiając zdania skargi na pozytywy. Moja babcia mówiła “przed chłopem trzeba kraśc i kłaść” co w wolnym tłumaczeniu oznacza – zrób tak, aby zachował sie tak jak Ty chcesz, nie zdjąc sobie z tego sprawy.
                              A więc podsumowując: mówić, ale tak by tym mówieniem nie oddalać go od siebie a raczej zachęcać do kontaktu. Oczywiście, nie mam tu na myśli sytuacji ekstremalnych – gdy sens utrzymania związku staje pod znakiem zapytania, gdy on ją ewidentnie krzywdzi lub rani itp

                              Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

                              • Re: nie potrafiłam się dogadać- do Agnieszki:-)

                                No,wiem – różni są faceci, niektórym rzeczywiście trzeba prosto z mostu wywalić.
                                Tylko nadal twierdzę,że wykłócając się i wyżalając wiele ryzykujemy, szczególnie jeśli facet młody i nastawiony na dopieszczanie swojego własnego ego.
                                I tu się zgadzam z Tobą:
                                “Spróbuj też dać mu do zrozumienia, czego oczekujesz – że chcesz być całowana, przytulana. Masz do tego prawo 🙂 ”
                                Domagajmy się ale na tyle cwanie,coby go zachęcić a nie zniechęcić. Faceci to często takie duże dzieci…

                                Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

                                • Re: nie potrafiłam się dogadać- do Agnieszki

                                  Ależ oczywiśćie! Nie mówię tu o truciu, kłotniach czy czymś takim. Ja bardzo często obracam niektóre rzeczy w żart, np. “oj, dlaczego mój Misio mnie nie przytula? chyba mnie nie kocha, buuu. A ja tak Cie kocham!” To wszystko mówię żartem i efekt jest taki, że mężuś tuli się jak łagodny baranek 🙂 Ale oczywiście czasem też się trochę zezłoszczę i walnę, co na wątrobie leży, bo jakby nie patrzeć, to facet 😉 Mężczyźnie mają umysły logiczne. Dla nich 2+2 to zawsze 4. Dlaego czasem trza wywalić kawę na ławę. Ale ogólnie jestem za “łagodnym” załatwianiem wszelkich nieporozumień. 🙂

                                  Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

                                  • Re: nie potrafiłam się dogadać- do Agnieszki

                                    No u mnie to nie dziala…A moze on mnie po prostu juz nie kocha?…

                                    “oj, dlaczego mój Misio mnie nie przytula? chyba mnie nie kocha, buuu. A ja tak Cie kocham!”

                                    Codziennie slyszy takie rzeczy ode mnie… Moze po prostu za czesto. Tzn. on sie tlumaczy tym, ze nie wolno bo nie mamy slubu (wiem, mamy dziecko, ale teraz postanowilismy powstrzymac sie od…) i tym, ze nie moze sie tak przytulac, zebysmy sie za daleko nie posuneli, bo i tak sie zdarzalo…Jak mowie, ze cos mi sie nie podoba – to jest zle, jak mowie, ze chce go przytulic – to rzeczywiscie, moge to zrobic, ale przewaznie na sile…Ja jestem bardzo, bardzo uczuciowa…On raczej nie okazuje uczuc…wystarczy mu pocalowac mnie czasem w policzek, nie szuka ciepla…milosci…Eh… Nie pisalam o tym na forum, bo nie chcialam Was zarzucac swoimi problemami… Ale myslalam o tym zeby odejsc, ale za bardzo potrzebuje teraz kogos zeby byl przy mnie, a poza tym raczej i tak nie znalazlabym nikogo przez najblizszy czas…strasznie boje sie samotnosci…


                                    Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))

                                    • Re: nie potrafiłam się dogadać- do Agnieszki

                                      To smutne, że tak się dzieje u Ciebie. Ale macie śliczną córeczkę. Może ona was z czasem bardziej zbliży? Trzymaj się dzielnie! Głowa do góry. Jesteś pewnie młoda i życie przed Tobą. Jeśli myślisz, że nie będziesz z nim szczęśliwa, przemyśl wszystko. Dla fajnej, wartościowej dziewczyny, takiej nawet z dzieckiem, zawsze się też ktoś fajny znajdzie. Zobaczysz! Tylko podejmij właściwą decyzję! Powodzenia. Gorąco pozdrawiam 🙂

                                      Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

                                      • Re: nie potrafiłam się z nim dogadać

                                        ja tez mysle, ze najlepiej by było, gdybyscie zamieszkali razem


                                        Ala i Filipek
                                        ur.29.07.2003

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: nie potrafiłam się z nim dogadać

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general