Nie radze sobie z dzieckiem…

Jestem zalamana. Nie radze sobie,Majka ma 11 dni a ja juz czuje sie wykonczona,a mama mi ciagle pomaga. Njawiekszy problem mam z jej karminiem i z rozroznieniem placzu:co on oznacza… Polski pediatra powiedzial zeby karmic na zadanie. Ale ona dzis jadla np.o 14 cala godzine,a za godzine znow szukala cycka, z jezyczkiem na wierzchu, z glowka ktora szuka miejsca do zahaczenia sie na pokarm…zjadla znow pol godziny…minelo 20 moze wiecej minut i ona znow placze,lezy obok mnie i zaczyna ssac mi bluzke w miejscu gdzie mam cyca.ja nie wiem… Nie moge przeciez jej ciagle karmic,potem bedzie plakac z przekarmienia…jak ja sobie dam rade jak mama pojedzie??rycze nad klawiatura,maja placze u mamy mej…sielanka…/ pediatra powiedzial ze mooge dawac jej pic rumianek, zeby oszukac odruch ssania,ale gdzies czytal;am ze to za wczesnie i ze rumianek uczula.ja juz nie wim…teraz zaczyna zjadac babcina szyje,no moze mam jakis kijowy pokarm?ratujcie niedoswiadczona.poza tym radzono mi zostawiac ja w lozeczku az sie wyplacze,ale jak ja moge zostawic swe dziecko placzace histerycznie i pojsc sobie,boze co ja mam robic????/

[Zobacz stronę]

43 odpowiedzi na pytanie: Nie radze sobie z dzieckiem…

  1. Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

    Jeśli to silny odruch ssania a nie głód – to daj smoczek.
    Moja miała bardzo silny odruch ssania i tak doradziła mi bardzo mądra lekarka 🙂

    Na karmieniu piersią to ja się nie znam kompletnie niestety.

    Figa z Ptylą
    [obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

    • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

      Przede wszystkim uspokuj sie :))

      Wydaje mi sie ze zlapal Cie baby blues, typowa depresja po porodzie – masz wrazenie ze nie dasz sobie rady z dzieckiem, chce Ci sie plakac i w ogole kiepsko sie czujesz.

      To mija 🙂

      Musicie nauczyc sie razem funkcjonowac.
      Karm malutka na zadanie ale unikaj zeby mala wisiala Ci cala dobe na piersi. O pkarm sie nie martw, jest dobry – z czasem wszystko sie ureguluje.
      Nie jestem tez zwolennikiem zostawiania dziecka placzacego w lozeczku, ja nie moglam tak robic – jestem na to zbyt mientka 😉
      Z czasem nauczysz sie tez rozrozniac jej placz, bedziesz wiedziala co malutka potrzebuje. Cierpliwosci…
      A Ty odpoczywaj kiedy tylko masz okazje i mysl pozytywnie, wszystko sie ulozy, poczatki bywaja trudne

      Powodzenia ! 🙂

      Aga,Szymek,Jula

      • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

        Popieram. Smoczek na pewno pozwoli Ci nieco odetchnąć. W szpitalu (po porodzie) było też dziecko co ssało matkę non stop. Dziewczyna już płakała z wyczerpania. Na pocieszenie powiem, że dziecku nieco przeszło, no i smoczka namiętnie ssało.

        Konradek 01.05.2005

        • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

          Przede wszystkim postaraj sie usmiechnąć i odstresować. Zostaw Majeczke na choc pół godziny z mama i idz sie przejść. a po powrocie przystawiaj mała do piersi ale nie pozwalaj jej bawić się brodawką. Jak przestanie ciągnąć zabierz brodawke (wkładając delikatnie mały palec w kącik ust malutkiej), a jak bedzie chciala jeszcze to daj znów. Poswięc jej nawet cały dzien zeby sie nauczyła. Nie powinnas jej przekamić. i spróbój jak najwięcj usypiac a jak naprawde bedzie miała bardzo silny odruch ssania to nawet dawaj smoczka.

          Justonka i Jaś

          • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

            1. nie rob sobie ZADNYCH wyrzutow
            2. daj jej smoczek – jak nie bedzie chciala probuj rozne i w roznych porach – do skutku
            3. pokarm z pewnoscia masz ok – mala ma potrzebe ssania – jesli dobrze jej leci – poznasz to po tym czy slyszysz ze polyka- to powinna sie najesc powiedzmy przez 20 min potem smok do geby
            4. taki maluszek moze chciaec byc blisko mamy moze chciec byc noszony – ale tez nie mozna dac sie zaorac – i czasem musi polezec w lozeczku ryczac 5 min – to normalne i nie rob sobie wyrzutow
            5. wiekszosc z nas to przechodzila – poczatki sa czesto masakryczne – lzy leca jak grochy a zmeczenie fizyczne jest ponad norme- ale powiem ci ze to z tygodnia na tydzien sie normuje- najwazniejsze – nie dac sie zwariowac

            jesli dziecko bedzie ci przybierac- zwaz je w 1 miesiacu co 10 dni lub co 2 tyg to znaczy ze jest ok

            powodzenia
            ja mialam tez niezla masakre z Szymonem jak chcesz pogadam z toba na privie

            • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

              hej, dziewczyny napisaly – na razie nic wiecej nie wymyslilam, ale trzymaj sie i nie daj bluesowi 😉
              i serdeczne gratulacje
              uwierz w siebie, bedziesz swietna matka
              z czasem obie z mala sie siebie nauczycie i bedziecie rozumialy sie bez slow (przynajmniej do pewnego stopnia, bo ja dotad nie zawsze lapie o co chodzi mojemu 2-latkowi)

              mama majowego synka ’05

              • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                Nie martw się, dziewczyny dały Ci juz mase rad, ja jeszcze napisze jedna, płacz po jedzeniu moze oznaczac kolkę kup cos na nia i dawaj, u nas najlepiej sie sprawdził INFACOL.
                Reszta minie, najgorsze sa poczatki, pierwsze 4-6 tygodni a potem sama zobaczysz, zaczniesz sie cieszyc tym co masz 🙂
                Przy następnym dziecku bedziesz juz wprawiona w bojach 🙂

                • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                  przede wszystkim – gratulacje!

                  po nastepne: 11 dni po porodzie mozesz plakac, plakac, plakac…

                  po jeszcze nastepne: dla malenstwa cyc to nie tylko zarelko, to po prostu MAMA:)
                  mozesz kupić smoczek
                  wode dawaj, jak nie chcesz rumianku, moze byc z odrobina glukozy

                  ściskam Cie, poczatki sa trudne, pozniej bedzie lepiej i bedziesz coraz bardziej zakochana w Majulince (moja cora tez tak ma na imie:)

                  k8 &

                  • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                    Glowa do gory:)Tez to przezywalam niedlugo po porodzie,jak pewnie prawie kazda z nas:)
                    Dawalas malej smoka?Mnie smoczek naprawde bardzo odciazyl,inaczej synek chyba ciagle wisialbymi przy cycku;)
                    Powodzenia:)No i gratulacje ze zostalas mamusia:)

                    Katka&Krzys(26.01.06)

                    • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                      moze po prostu mala ma bardzo silny odruch ssania i powinnas jej dac smoczek. Nie kazdy placz dziecka jest z glodu. Jak nie chcesz smoczka i rumianku, zawsze mozesz podac w butelce zwykla wode
                      Osobiscie nie zostaiwalabym takiego malucha zeby sie wyplakiwal, ale na pewno mozesz chwile odczekac, zanim sie rzucisz zeby do niej leciec.
                      I na pocieszenie – KAZDA lub prawie kazda mama przechodzi krotko po urodzeniu dziecka taki kryzys. On minie i dasz sobie rade.

                      • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                        nie rozumiesz swojego 2-latka? to poczekaj az skonczy 8 lat….

                        Aga,Szymek,Jula

                        • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                          Nie strasz kobieto;)
                          Myslalam, ze kiedys zrozumiem moja 3-latke-zabilas moja nadzieje;);)

                          AGA i

                          • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                            podpisuję się pod przedmówczyniami

                            głowa do góry, nauczycie się razem funkcjonować

                            nie zadręczaj się aboslutnie

                            • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                              SMOCZEK

                              Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

                              • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                Rycz nad klawiaturą ile chcesz i nie rób sobie wyrzutów, że sobie nie radzisz, nie znam mamy, która nie przechodziłaby tego w pierwszych dniach po porodzie…..hormony wariują, w jednej chwili wydaje Ci się, że jesteś najszczęśliwsza, że masz takie cudo w domu, że jesteś MAMĄ! a za chwilę wpadasz w czarną rozpacz, przeraża Cię tak wielka odpowiedzialność, ogormne zmęczenie, niewyspanie, ale….
                                Pamiętaj, to wszystko minie, wiem, łatwo pisać, ale uwierz, jeszcze parę dni i będzie coraz lepiej 🙂

                                • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                  Kochana, witaj a klubie !!! 🙂
                                  Jak czytałam twój post to jakbym widziała siebie 16 miesięcy temu. Też żarte dziecko, z pomocą mamy, deprecha na maksa, ciągłe ryczenie(moje) i ta nieporadność i strach jak ja sobie poradzę jak wrócimy od mamy do nas i zostanę z tym dzieckiem SAMA…:-) poczekaj ok 6 tygodni a wrócisz do “żywych” i zaczniesz sie uśmiechać i cieszyć sie macierzyństwem. Kazda przechodziła to samo…
                                  Idz do fryzjera, zrób coś dla siebie, dziecko smoczek w dzioba. tak naprawdę najtrudniejsze są pierwsze 3 miesiące. Jak powiedział mój tata że na początku miłość do dziecka jest na kredyt…jak podrośnie i zacznie reagować uśmiechem, miną na zaczepki, zacznie odwzajemniać tą miłość a Ty będziesz sie cieszyć i podziwiać jak cudownie sie rozwija i jakie robi ogromne postępy z tygodnia na tydzień. Za ok miesiąc sie uśmiechnie do Ciebie i Ci serce rozwali 🙂
                                  trzymaj sie dzielnie!!!

                                  • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                    Spokojnie, to normalne. Przynajmniej u nie też tak było. Ja nawet zapisywałam karmienia, o której i ile trwa, ale po kilku dniach (mam jeszcze te kartki!) jest tylko rozmazana notatka “nie zapisuję, bo karmię CIąGLE…” Tak to bywa u niektórych ssaków, a przejeść się nie przejadła, po prostu ładnie przybierała na wadze. Widocznie część czasu przy piersi to było przytulanie, cmokanie, zaspokajanie bliskości. Ja miałam problem by raz dziennie iść na 15 minut do łazienki, bo nigdy nie wiedziałam kiedy to dziecko się zbudzi i zacznie płakać a był tylko jeden sposób uspokojenia – cyc. I też pisałam na forum (gdzieś gdy Emi miała 3 tyg.) czy to tak już będzie ciężko? I też mi dziewczyny odpisały, że NIE, że przyzwyczaję się, unormujemy się wzajemnie, że po kilku tygodniach (ok. 6) naprawdę sytuacja się klaruje i już rozumiesz to swoje dziecko, a do karmień się przyzwyczaisz, i do niewyspania też.. Na razie patrz jeden dzień do przodu, nie myśl “ile ja jeszcze wytrzymam?” bo się zmartwisz, zdołujesz, a mów sobie “no zaraz 16, zwykle o tej porze dłużej śpi, to odpocznę chwilę”, takie krótkoterminowe myślenie.
                                    Napisz nam za jakiś czas, jak się ułożyło.
                                    DASZ RADĘ!

                                    i drugie w październiku

                                    • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                      czytam Twoj profil i jakbym o sobie niedawno czytala, z tym, ze ja jestem w Anglii, a Ty w Irlandii. U mnie tez mama byla, przyjechala jak Alex mial 2 tygodnie, zostala na 2,5. Po pierwsze – niestety karmienie na zadanie to jest to, co powinnas robic. Odruch ssania moj Alex mial taki, ze jak go maz kiedys trzymal, a ja bralam prysznic, maly wyssal mu niezla malinke na ramieniu. Nic innego, tylko smoka ucz ciagac(jakby nie chciala, sprobuj innej firmy, moj maly tylko Aventa chcial). Nie boj sie co bedzie jak mama pojedzie – dasz sobie swietnie rade, miliony kobiet sobie daja, chyba nie jestes gorsza, co? Natomiast dopoki mama jest – polecam sie wyspac:-) A zamiast rumianku sprobuj sama wode lub wode z odrobina glukozy, a jakby miala kolke – szybko wyprobuj INFACOL, dziala skutecznie na wiekszosc dzieci. Ja Alexa do lozeczka nie kladlam, bo zaraz plakal, ale za to do dzis w lozeczku spac nie chce, tylko z nami/ze mna. Jako ze specjalnie nam to nie przeszkadza – jest ok, a Ty zastanow sie jak to bedzie z Maja. P. S. Piekne imie wybraliscie, moje ulubione

                                      Alex 28.06.06

                                      • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                        W odpowiedzi na:


                                        nie rozumiesz swojego 2-latka? to poczekaj az skonczy 8 lat….


                                        Ja teZ łudziłam się nadzieję że im starsze tym jest lepiej 😉 Moje dzicko z każdym dniem mnie coraz bardziej przeraza 😐

                                        Kaśka i Mikołaj

                                        • Re: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                          nie strasz mnie cher! 😉

                                          ale tak powaznie, to jak na niemowiace dziecko calkiem dobrze kapuje co ma na mysli 🙂

                                          mama majowego synka ’05

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Nie radze sobie z dzieckiem…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general