sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

dzisiaj przydarzyła się historia, któraj myślałam, że zdarza się tylko innym, bo ja zawsze staram się być ostrożna na wyrost. dzisiaj jednak bardzo się spieszyłam, Patryś nagle zgłodniał i szybko się uwijałam. za blisko położyłam miseczkę z gorącą kaszką manną. sięgałam tylko po soczek. dziecko niestety było szybsze.
Patryś wsadził paluszki do miseczki i przechylił ją nas siebie. kilka kropel prysnęło na buzię. nie chce nawet myśleć, co by było, gdyby zawartośc miseczki wylądowała na jego twarzy…. trzy paluszki zostały mocno poparzone. pojawiły sie wielkie bąble, każdy na pół palca. ryk niesamowity. zimne okłady nie łagodziły bólu. pojechaliśmy do szpitala. tam Patryk dła koncert w wykonaniu mistrzowskim. chirurg powiedział, że po kaszce niestety są głebokie poparzenia. opatrunek zmienimy w czwartek. mam nadzieję, że do tego czasu wytrzyma w całości.
a Patryś w domu był juz nadzwyczaj spokojny. wtulał się we mnie, jakby nie widział mnie kilka dni. patrzył tak dziwnie, kiedy płakałam. jakby rozumiał.
a za chwilę juz swoją rączką owiniętą w kukiełkę robił mamie sroczkę, która kaszkę warzyła….ech, ta sroczka musiała sie sama przekonać, że dziecko sprytniejsze jest, niż się jej wydaje.
mamy. bądźcie ostrożne! wystraczy tylko sekunda.
za kilka dni przymocujemy barierkę zabezpieczającą wejście do kuchni. trochę późno, ale myślę, że wciąż warto.

Beata&Patryk(03.03.03)

26 odpowiedzi na pytanie: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

moniczka27 Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Rozumiem Cię Doskonale! Niestety przeżyłam to samo w lutym,tydzień przed roczkiem Filipka… Myślałam tak samo że jestem uważna i napewno nigdy nie oparzę dziecka !!!
Ale niestety! i też włożył palunie w miseczkę z kaszką tyle że wlał sobie ją za rękaw i oprócz rączki poparzył trochę szyjki ,buzia ocalała naszczęście!

Ale nie martw się jak tylko paluszki to śladu nie będzie!
U Filipka już nic nie widać że był oparzony.Dzięki Bogu!!!

Pozdrawiam i nie zadręczaj się,mogło być gorzej,wyzdrowieje!!!

Filipek 21.02.2003


Monika i Filip

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

nam się wydaje że jesteśmy ostrożne i przewidujace, ale niestety nasze pociechy nas zaskakują i dbają o atrakcje dla rodziców, tylko szkoda że potem tak po tym cierpią biedulki.

Zuzia przytrzaśnięte palce, Patryk poparzone :(((
Ucałuj małe paluszki Patryczka, może mniej będzie bolało

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Życzymy aby Patrysiowi szybciutko zagoiły się oparzone paluszki!!!!!!!

Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Smutne, chyba każda z nas ma takie chwile, każda z nas drży gdy czyta Twój post. Chciałoby się uniknąć takich sytuacji, ale co zrobić… czasem się nie uda, i pozostaje sumienia wyrzut – bo ciężko patrzeć jak dziecko cierpi.

Mój mąż do tej pory ma blizny po kaszce – na ramieniu i przedramieniu, nie to nie efekt samego poparzenia, gdyby o to tylko chodziło, to dawno by o tym nie pamiętał, bo nie byłoby śladu. Blizny są po “kuracji” zaordynowanej przez znajomą pielęgniarkę – polała rany spirytusem, bo przecież trzeba odkazić, nieprawdaż?? Efekt taki, że cierpienia było 100 razy więcej, i tu już nie wypowiem się może o głupocie czy też niewiedzy mojej teściowej. Obyśmy my unikały takich doradców.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

zoe28 Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

oby szybko wszystko sie wygoilo!!!

u nas tez takie chwile padaja, moj syn chce jakby wskoczyc na glowke do pustej wanny, bo pamieta ze zawsze jest tam woda. druga zgroza jest polka z ksiazkami, a kolejnym strachem lawa (z kamienia !). no i o sciaganiu rzeczy z blatow to juz nie wspomne, raz wylalo sie pol szklanki na szczescie zimnej wody na niego. wystarczy sekunda….

pozdrawiam cieplo!

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

szczęście w nieszczęściu, ze tak sie skończyło…mam nadzieję, ze szybko nie będzie śladu.
..co do uwagi wiem Beatko o czym pszesz…przedwczoraj Igor sięgnął do kuchennego blatu i ściągnął strasznie ostry szpiczasty nóż (ja akurat się odwróciłam)…nagle kątem oka ujrzalam ptysia maszerującego z paluszkami zacisnietymi na ostrzu i na dodatek tym szpikulcem do gory…cud, ze on tej ręki mocniej nie zacisnął…prawie dostalam zawalu..tak więc traba miec oczy dookola głowy …

Ola i Igorek 25.03.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Ach Beatko, Julka w taki sam sposób (wkładając paluszki) prawie ściągnęła na siebie miseczkę wrzątku – odwróciłam się na sekundę… na szczęście miseczkę złapałam w taki sposób, że nic się nie wylało, ale gdyby… aż strach pomyśleć…

[i] Asia i Julia (21 m-cy)

Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Boże…

[i] Asia i Julia (21 m-cy)

czarna1 Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

strasznie wam współczuje…wyobrażam sobie co czujesz…czasem idąc z gorącą herbata wyobrażam sobie co by bylo gdyby nagle Pawel mnie np. popchnął….brrrrrrrr
niech sie paluszki szybko goją….

Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Aż mi się zimno zrobiło… Nie mamy drzwi w kuchni. Pewnie tekże zadbamy o takie zabezpieczenie wejścia gdy już będzie potrzebne…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

annah Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Bradzo wam wspolczuje, wiem przez co przeszliscie oboje.
Dobrze ze tak sie skonczylo, a ja jak bylam mala wylalam na siebie gotujace nleko, i niestety nie mialam szczescia, mam blizny do dzis.Na szczescie tylko na rece i brzuchu. Ale do dzis “gorace” mnie przesladuje.

Anna i Maksiu 12.01.03

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

a były pęcherze? jak pilęgnowaliście rany po zdjęciu opatrunku? lekrarz przepisał neumycynę, bo na drugiej rączce jest taki malutki pecherzyk.
dawałaś środki przeciwbólowe?
ja dałam tylko wczoraj, ale po szpitalu już nie płakał i nie dałam. może go jednak boli i trzeba dać?
faktycznie mogło być wiele gorzej… ale i tak nie mogę się pogodzic, że nie postawiłam głebiej tej miseczki.

Beata&Patryk(03.03.03)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

po raz kolejny się dziwię jak sobie polu dajesz radę z trójeczką???

Beata&Patryk(03.03.03)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

a gdzie ona te plauszki włożyła? między drzwi??
:-(((((
w paluszki nie mogę pocałowac, bo ma wielki opatrunek na łapce. i o dziwo nie przeszkadza mu zbytnio. chociaz juz prawej rączki nie podnosi, jak chce coś złapać. trenuje lewą…..

Beata&Patryk(03.03.03)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

aż się wierzyć nie chce, że pilęgniarka taka “mądra” była….:-((((
ja mam nadzieję, że śladów nie będzie….

Beata&Patryk(03.03.03)

pinia Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Bidunio się nacierpiał, ale i tak szczęście w nieszczęściu, że skończyło się na paluszkach, a buźka ocalała.

Bedzie dobrze, oby go już nie bolało.

Daj znac jak w czwartek po zmianie opatrunku.

BUZIACZKI DLA PATRYCZKA.

Pinia i Lełko (08.08.2002.)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

🙁

Wiem jak to jest. POtraktowałam kiedyś Zu wrzątkiem…
Trzymajcie się

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

goha Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Pewnie czujesz się strasznie… masz rację, wystarczy tylko sekunda… Życzę szybkiego pożegnania z opatrunkami!!!!

GOHA i Dareczek 13 m-cy (02.04.03)

moniczka27 Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Filip miał kilka pęcherzyków na rączce i na paluszkach malutkie.
Mieszkam blisko przychodni więc jak tylko zdjełam mokre ubranie i wymoczyłam mu rączkę w zimnej wodzie włożyłam go w samym pampersie w kombinezon i szybko pobiegłam do lekarza! A był luty i zimno!!!
Lekarz pózniej żartował żeby na przyszłość w zimie cieplej dziecko ubierać…

Opatrunek założył mu silikonowy na szyjkę i rączkę no i na paluszki. Polecił mi dać mu czopek przeciwbólowy np.paracetamol,więc po powrocie dałam mu.Ale więcej nie dawałam bo nie widziałam potrzeby.Był grzeczny ,bawił się i zachowywał się tak jakby nic sie nie stało…

Poza tym dowiedziałam się też że dzieci nie czują bólu tak mocno jak dorośli!

Filip miał rankę nawet po pęknięciu bąbla na skórze przed dłonią na wewnętrznej stronie ,bo rano zobaczyłam czerwony bandaż więc pojechałam jeszcze raz na opatrunek. Zmiany opatrunków były co 3 dni
Po 2 tygodniach miał zdjęty bandaż i mógł się już kąpać z chorą łapką nawet!

Głowa do góry i nie rób sobie już wyrzutów!!! Chociaż ja też długo byam na siebie zła…

Filipek 21.02.2003


Monika i Filip

lea Dodane ponad rok temu,

Re: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Trzymajcie się! Buziaki dla Patryka.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: sekunda nieuwagi i wielki wyrzut sumienia

Dodaj komentarz

STRATA DZIECKA
Moje obawy
Cześć wszystkim, pisałam niedawno w bardzo gorszym nastroju niż dziś; otóż 4. IV nastąpiło u mnie poronienie samoistne w 6 tygodniu ciąży. Na szczęście obyło się bez łyżeczkowania. Od tego
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Przełamanie noworodka
Witam wszystkie mamy. mam do Was pytanko odnośnie przełamania dziecka.Czy stosujecie "MIERZENIE DZIECKA"? (PO KĄPIELI SPRAWDZANIE CZY MALUSZKOWI NIC NIE WYSKOCZYŁO , PRZESKOCZYŁO POPROSTU CZY JEST WSZYSTKO NA SWOIM MIEJSCU). do
Czytaj dalej