Wrocław czy Oława??

Mamy jeszcze sporo czasu i być może los zadecyduje za nas… Nie mniej jednak wolę zasięgnąć opinii, gdzie rodzić?
Wrocław czy Oława?
Do Oławy mam kwadrans, do Wrocławia 30 min przy założeniu, że to kliniki, każdy kolejny szpital dalej. Różne godziny różny czas drogi. Nie mniej jednak chciałabym poznać opinie osób zorientowanych i z góry dzięki 🙂

22 odpowiedzi na pytanie: Wrocław czy Oława??

  1. Ja 2 razy rodzilam na klinikach i jesli Bog da pojde i trzeci:D dla mnie wszystko ok jesli chodzi o ten szpital

    • Ja też rodziłam na klinikach i latem też mam tam zamiar się pojawić,mam nadzieję że zdążę

      • Moja bratowa mieszka w Brzegu – zdecydowala sie na porod we Wroclawiu.
        Nie wiem czy sie nie myle ale chyba nawet na wizyty kontrolne jezdzila do Wrocka.

        • 2 porody. Jeden Brochów, drugi Kliniki.
          I jeżeli już to tylko Kliniki 🙂
          Mam koleżanki, które rodziły w Oławie. Jedna ma tam rodzinę więc wszystkie 3 porody super! I dobrze.
          Druga poszła z biegu i było niefajnie 🙁 Może zbieg okoliczności, ale ja, mając te informacje, które mam, już bym tam nie pojechała

          • ja rodziłam na brochwie dwa lata temu i teraz też się tam wybieram, bo wszystko bylo ok. Sporo moich sąsiadek rodziło w Oławie i też byly bardzo zadowolone; jakby brochów był zamknięty w lipcu to pojadę do oławy;

            • Czy coś się zmieniło/ poprawiło z porodówkami we Wrocławiu? Jeszcze dwa lata temu jak ten temat mnie dotyczył to wszyscy baaaardzo odradzali Wrocław i tutejsze szpitale. Ja sama rodziłam w Oleśnicy m.in.dlatego że nawet mój gin mi Wrocek odradzał.

              • ja zwiedzałam w czwartek porodówkę na Kamińskiego i jestem zachwycona 🙂

                sale wyglądają na komfortowe, jest sala do porodu rodzinnego do porodu w wodzie, mają worki sako piłki itp. I nie ma żadnych opłat za obecność osoby towarzyszącej przy rodzącej oraz żadnych dodatków za poród w wodzie. AKurat ja jestem zainteresowana rodzeniem do wody więc dopytywałam dokładnie 😉
                Można korzystać z wanny lub prysznica jako środek zmniejszający ból w 1 fazie porodu, albo urodzić do wody.

                Sale później zależą od obłożenia danego dnia, ale jak się leży na docelowym miejscu to pokoje są dwuosobowe, dziecko cały czas przy matce (również powiedziano mi, że mogę mieć wszystkie ubranka dla Małej swoje), gorzej jak miejsca nie ma, i się leży na patologii albo innym oddziale, ale wtedy przenoszą jak tylko zrobi się miejsce.

                oczywiście jak to wyjdzie w praniu to się dowiem w kwietniu, o ile będzie miejsce jak mi się poród rozpocznie, ale jestem dobrej myśli 🙂 pewnie jak wrócę do siebie to napiszę opinię;)

                • To zależy na czym Ci naprawdę zależy
                  Jeśli w pełni kwalifikowany personel medyczny i wyposażenie to dla Ciebie gwarant bezpieczeństwa, to Wrocław, przy czym jedne dziewczyny chwalą sobie kliniki, inne Borowską a pomstują na to drugie. Jeżeli stawiasz na sposób traktowania rodzącej, to wszystkie pozawrocławskie szpitale mają dużo lepsze opinie pod tym względem. Te kobiety, którym zależy na braniu ich woli i decyzji pod uwagę to jeśli wybierają Wrocław stawiają na Kamieńskiego ale tam zawsze tłumy…
                  Ja wybrałam dom ale jakbym musiała do szpitala byłam zdecydowana na kliniki albo Kamieńskiego.

                  • Zamieszczone przez Mimbla.
                    Czy coś się zmieniło/ poprawiło z porodówkami we Wrocławiu? Jeszcze dwa lata temu jak ten temat mnie dotyczył to wszyscy baaaardzo odradzali Wrocław i tutejsze szpitale. Ja sama rodziłam w Oleśnicy m.in.dlatego że nawet mój gin mi Wrocek odradzał.

                    Wydaje mi się, że sytuacja jest stała. Raz lepiej raz gorzej 😉
                    Ale ogólnie naprawdę nie jest źle.
                    Kliniki wydały mi się lepsze bo:
                    – codziennie przychodziła położna laktacyjna,
                    – przychodzili studenci robić masaże
                    – opieka nad mamą i dzieckiem fajna!
                    Nigdy, ale to za żadne skarby świata nie rodziłabym na Kamieńskiego. Mam złe doświadczenia z ginekologii… Zajęli się mną jak się za mną wstawiła lekarka z tamtejszego szpitala (mamy koleżanki). A tak w ogóle to mnie olali na całej linii. No i słyszałam trochę niepochlebnych opinii – udało im się spartolić nawet czyszczenie macicy po porodzie (co wydaje mi się podstawą)- więc raczej mało profesjonalnie 😉

                    • Myślę, że co przypadek to opinia.
                      Ja dobrowolnie na kliniki bym nie pojechała. Ale spotkałam się z negatywnymi opiniami wśród koleżanek. Jednej z nich anastezjolog 5 razy się wkłuwal w kręgosłup, bo nie mógł trafić, a na koniec czuła jak ją cięli.

                      Na Brochowie miałam traumatyczny poród i tam nie pojadę, ale cc zrobili mi bardzo dobrze. Istnieje ryzyko wylądowania na zbiorowej sali i rodzenia z innymi kobietami.

                      Z Kamieńskiego byłam zadowolona, ale poród był bez komplikacji, w 1 sali tylko 1 łóżko porodowe. Na izbie przyjęć niekoniecznie przyjemnie, ale padło pytanie do męża czy rodzi ze mną i dostał fartuszek jeszcze. Teraz wybieram się też na Kamieńskiego.

                      W Oławie tak różnie, rodziły moje 3 bratowe i siostra w sumie 12 dzieci. Zależy na jakiego lekarza się natrafi. Siostrze nie podali dziecka do piersi chyba nawet przez 24 godziny, bo ponoć ono tego nie potrzebuje (a gdzie pobudzenie laktacji?). Bratowej udało się urodzić 1 dziecko naturalnie, tylko dzięki swojej opłaconej położnej bo inaczej by ją pocięli. Drugiej bratowej to chyba nie umieli poprowadzić porodu (tak jak mi na Brochowie) i na koniec miała cc, ostatecznie 3 dzieci przez cc, choć zrobione dobrze.

                      • e to ze sie anestezjolog wbic nie moze nie zawsze jest jego wina

                        • Zamieszczone przez Deborah
                          Istnieje ryzyko wylądowania na zbiorowej sali i rodzenia z innymi kobietami.

                          A to coś strasznego jest?
                          2 razy rodzilam na ogolnej z mezem, za parawanikami rodziły inne babki. Traumy u siebie nie zauważyłam

                          • Zamieszczone przez Mamroć
                            A to coś strasznego jest?
                            2 razy rodzilam na ogolnej z mezem, za parawanikami rodziły inne babki. Traumy u siebie nie zauważyłam

                            ja u siebie tez nie

                            • Zamieszczone przez Mamroć
                              A to coś strasznego jest?
                              2 razy rodzilam na ogolnej z mezem, za parawanikami rodziły inne babki. Traumy u siebie nie zauważyłam

                              Ja nawet wolę zbiorowisko. Może nie w trakcie porodu 😉 Ale po jak najbardziej. Ekipę z poporodowej z Szy (5 czy 6 osobowy pokój) wspominam z rozrzewnieniem, a już 2 w której zostałam sama – jako koszmar.
                              Na Klinikach – byłam w 3 czy 4. Było świetnie. Jak babki pojechały, a ja z eM zostałam (traktowali Go trochę jak wcześniaka ) to byłam bardzo nieszczęśliwa

                              • Zamieszczone przez holatola
                                e to ze sie anestezjolog wbic nie moze nie zawsze jest jego wina

                                Tu też się zgodzę. Przy I porordzie miałam prywatnie zzo. Gość wkłuwał się 2 raz bo szła krew. Nie Jego wina. Tylko się biedaczysko zestresował
                                Przy drugim się na zzo nie zdecydowałam. O niebo lepiej i krócej się rodziło

                                • Zamieszczone przez Bep
                                  Ja nawet wolę zbiorowisko. Może nie w trakcie porodu 😉 Ale po jak najbardziej. Ekipę z poporodowej z Szy (5 czy 6 osobowy pokój) wspominam z rozrzewnieniem, a już 2 w której zostałam sama – jako koszmar.
                                  Na Klinikach – byłam w 3 czy 4. Było świetnie. Jak babki pojechały, a ja z eM zostałam (traktowali Go trochę jak wcześniaka ) to byłam bardzo nieszczęśliwa

                                  Ja 2 razy rodziłam na ogolnej za tymi parawanikami razem z mezem.
                                  Fajnie było 😀

                                  Odnoszę ostatnio nieodparte wrażenie ze z samego porodu wiele kobiet robi straszne aj waj.
                                  Bez sensu – kobiety rodzily, rodza i rodzić będą nie ma się co rozczulać.

                                  • rodziłam w Oławie i niestety nie wspominam tego dobrze, może miałam poprostu pecha ale ledwo uszłam z życiem, zresztą mój syn też.

                                    jesli chodzi o lekarzy w Oławie to 2 jest super a od reszty należy uciekać z daleka
                                    gdybym mogła cofnąc czas wybrała bym Wrocław

                                    • Zamieszczone przez Mamroć
                                      A to coś strasznego jest?
                                      2 razy rodzilam na ogolnej z mezem, za parawanikami rodziły inne babki. Traumy u siebie nie zauważyłam

                                      Na Brochowie nie ma parawaników, tylko takie ala murki, jak Twój mąż wstanie to widzi sąsiednią rodzącą. A lekarz przy każdym badaniu wyprasza męża. Ja tak rodziłam 9 godzin na tym łóżku podczepiona do kroplówki, brak swobody, stres, ostatecznie nie urodziłam. A położna kazała mężowi przykrywać szlafrokiem mój tyłek/krocze. To miałam rodzić, czy wyglądać?…

                                      • Zamieszczone przez Mamroć

                                        Odnoszę ostatnio nieodparte wrażenie ze z samego porodu wiele kobiet robi straszne aj waj.
                                        Bez sensu – kobiety rodzily, rodza i rodzić będą nie ma się co rozczulać.

                                        Tylko, że chyba nigdy nie musiały rodzić przy obcych facetach. Zwłaszcza jak w domu rodziły to i mąż pewnie wychodził, a pomagała akuszerka.

                                        • ja zgadzam sie co do tego ze z porodu robi sie teraz nie wiadomo co…
                                          Ja do porodu podeszlam zadaniowo-mam isc i urodzic,nie szlam na porodowke zaprzyjazniac sie z polozna, nie oczekiwalam zeby mnie glaskali po dupie,nie szukalam przed porodem jednoosobowych sal,super lazienek i cudów na kiju bo uwazam ze to nie hotel z 5*.Generalnie tez bylo mi wszystko jedno czy jestem w boksie czy na rodzinnej sali,przy tych bólach mialam wszystko w dupie;) no ale to tylko moje zdanie 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Wrocław czy Oława??

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo