"Żłobek grozy" we Wrocławiu

Kolejna afera/ na pierwszych stronach gazet/ najważniejsze w wiadomościach – na samą myśl włos jeży się na skórze.

[Zobacz stronę]

55 odpowiedzi na pytanie: "Żłobek grozy" we Wrocławiu

  1. Zamieszczone przez Ilonusek
    Kolejna afera/ na pierwszych stronach gazet/ najważniejsze w wiadomościach – na samą myśl włos jeży się na skórze.

    włos sie jeży czytając takie rzeczy
    ja sama wiem ze opieka nad takimi bąblami latwa nie jest
    ale kurcze,te panie po szkołach,powinny miec choc troche powołania do takiego zawodu. A żłobek jeszcze prywatny.. A nie takie rzeczy wyprawiać
    przykre to strasznie
    dziwie sie tylko ze dzieci w żaden sposób nie zmieniły swojego zachowania i w domu,że rodzice nic nie zauwazyli (przynajmniej nie piszą o tym) bo przeciez dla dziecka to trauma jest.

    po takich historiach to kurcze strach dac dzieciaka do placówki
    ja sama czekam przynajmniej do 3lat jak młody ukonczy,i jak juz bedzie umiał cos powiedziec
    ze ktos bije,krzyczy czy tego typu podobne historie

    • Zamieszczone przez k.j
      . A żłobek jeszcze prywatny..

      i dlatego nei wierze placowkom prywatnym – zero kontroli i hulaj dusza piekla nie ma.

      • Właśnie była o tym mowa w UWADZE. Panie po szkole chemicznej, bez wykształcenia pedagogicznego… Żłobek zarejestrowany jako działalność gospodarcza a nie żłobek więc zero kontroli.

        Dzieci dawały sygnały…, panie na pytania rodziców uspokajały, że wszystko w porządku 🙁

        Zdjęcia, filmiki przerażające 🙁 Dobrze, że chociaż znalazł się ktoś myślący, z poczuciem krzywdy, kto przerwał ten koszmar.

        Tkwię w mega szoku, brak słów…. Nawet nie chce mi się nic pisać, bo napisze coś czego później będę żałować.

        • Zamieszczone przez chilli
          i dlatego nei wierze placowkom prywatnym – zero kontroli i hulaj dusza piekla nie ma.

          podpisuję się obiema rękami!

          • Zamieszczone przez chilli
            i dlatego nei wierze placowkom prywatnym – zero kontroli i hulaj dusza piekla nie ma.

            Zamieszczone przez ewike
            podpisuję się obiema rękami!

            tyle że od września mi mojego 2,5 latka do państwowego nie przyjmą a w prywatnym jest szansa 🙁

            • Widziałam we wiadomościach…. po prostu masakra i gdyby to tyczyło się mojego dziecka
              to chyba bym łeb przy samej dupie [email protected]#$%^ !!!!!

              Kara należy się i to wysoka a w pierdlu za to lekko nie będą miały…. i słusznie !!!

              • Zamieszczone przez chilli
                i dlatego nei wierze placowkom prywatnym – zero kontroli i hulaj dusza piekla nie ma.

                Ależ uogólnienie.
                A w panstwowych tylko sielanka….
                Z mojego doswiadczenia wynika, ze w prywatnych jest wieksza kontrola, bo rodzice są bardziej roszczeniowi, płacą to wymagają. I Panie wychowawczynie zawsze byly przeswietlane pod kątem wykształcenia.

                • Zamieszczone przez Victoria*
                  Właśnie była o tym mowa w UWADZE. Panie po szkole chemicznej, bez wykształcenia pedagogicznego… Żłobek zarejestrowany jako działalność gospodarcza a nie żłobek więc zero kontroli.

                  I dlatego do takiej placówki w życiu bym dziecka nie oddała.

                  • Zamieszczone przez Brenda
                    Ależ uogólnienie.
                    A w panstwowych tylko sielanka….
                    .

                    prawda
                    moje drugie dziecko w państwowym przedszkolu zostało poddane takiemu psychicznemu znęcaniu – i mimo, że miało 3,5 roku jak poszedł do przedszkola, niemal do końca nie dowiedziałam się, że dzieje się coś złego, bo wyraźnych sygnałów nie było. Dopiero po roku, przeniesiony do innego przedszkola, opowiedział wszystko i powiedział, że za nic nie chciałby do poprzedniego wrócić…

                    Córka – w tym samym państwowym – dostawała ataków paniki na sam dźwięk imienia pani, która była pomocą przedszkolną… Też nigdy do końca nie dowiedziałam się, o co tak właściwie chodziło.

                    Wszystko zależy od ludzi.

                    • W naszym przedszkolu mamy kamery i z pracy, z domu możemy podglądać nasze dzieci. Jestem z tego mega zadowolona bo widzę co robi moje dziecko. Po obejrzeniu tego w Faktach jestem w ciągłym szoku i porażeniu.
                      Jak można????

                      • Zamieszczone przez chilli
                        i dlatego nei wierze placowkom prywatnym – zero kontroli i hulaj dusza piekla nie ma.

                        święte słowa

                        • Inna sprawa, że po samym wyglądzie tej placówki, dziecka bym tam nie zostawiła 🙂

                          • Zamieszczone przez Brenda
                            Ależ uogólnienie.
                            A w panstwowych tylko sielanka….
                            Z mojego doswiadczenia wynika, ze w prywatnych jest wieksza kontrola, bo rodzice są bardziej roszczeniowi, płacą to wymagają. I Panie wychowawczynie zawsze byly przeswietlane pod kątem wykształcenia.

                            Jako była pracownica prywatnego przedszkola w Łodzi muszę niestety napisać, ze nigdy bym dziecka ani do prywatnego przedszkola ani do prywatnego żlobka nie zapisała.
                            Wszystko co rodzice widzą robione jest na pokaz, a tak naprawdę wygląda to nieco inaczej, pozwolenia za “koperty” to normalka, a niektóre nauczycielki tam pracujące wbrew temu co się rodzicom mówiło nawet nie miały odpowiedniego wykształcenia. Taka niestety prawda.W prywatnych nie ma żadnej kontroli bo wszystkie kontrole załatwiało się “kopertą”. Smutne ale prawdziwe.

                            • Zamieszczone przez Nala
                              Jako była pracownica prywatnego przedszkola w Łodzi muszę niestety napisać, ze nigdy bym dziecka ani do prywatnego przedszkola ani do prywatnego żlobka nie zapisała.

                              No chyba dzieci tam nie maltretowaliście?

                              • nie można uogólniać i w państwowym i w prywatnym mogą znaleźć się niepowołane osoby….
                                koleżanka moja pracuje w prywatnym żłobku. większość personelu nie ma nic wspólnego z pedagogiką. “niby” są pomocami tych wykształconych a prawda jest taka,że same siedzą z liczną grupa maluchów. Nie ma dostatecznej ilości łóżeczek i dzieci śpią po kilka w jednym albo na ziemi na przewijakach.przewijane są 15 minut przed przyjściem rodziców a wcześniej leża w kupie bo nie ma czasu ogarnąć wszystkich na raz.. i to za 900 zł m-cznie…. grunt,że rodzice płacą. kierowniczka przyjmuje o wiele za dużo dzieci niż powinna tylko dla kasy….i tak można wyliczać i wyliczać….
                                niestety maluch się nie poskarży….

                                • Zamieszczone przez morena
                                  prawda
                                  moje drugie dziecko w państwowym przedszkolu zostało poddane takiemu psychicznemu znęcaniu – i mimo, że miało 3,5 roku jak poszedł do przedszkola, niemal do końca nie dowiedziałam się, że dzieje się coś złego, bo wyraźnych sygnałów nie było. Dopiero po roku, przeniesiony do innego przedszkola, opowiedział wszystko i powiedział, że za nic nie chciałby do poprzedniego wrócić…

                                  Córka – w tym samym państwowym – dostawała ataków paniki na sam dźwięk imienia pani, która była pomocą przedszkolną… Też nigdy do końca nie dowiedziałam się, o co tak właściwie chodziło.

                                  Wszystko zależy od ludzi.

                                  MOja starsza była w obu rodzajach placówek: panstwowej i prywatnej. Nawet nie ma czego porównywać.
                                  Ale też musze przyznac, ze nasze panstwowe bylo generalnie dosc kiepskie, a prywatne na wypasie. Wiem, ze są super pastwowe i kiepskie prywatne – dlatego nie ma co uogólniać.

                                  • Zamieszczone przez Eiffla
                                    No chyba dzieci tam nie maltretowaliście?

                                    Edytowąłam i napisałam o co mi chodziło:)

                                    • Zamieszczone przez Brenda
                                      Ależ uogólnienie.
                                      A w panstwowych tylko sielanka….

                                      alez oczywiscie ze nie

                                      przypominam w jakim stanie odebralam mlodego z panstwowego – flagowego zlobka w warszawie:

                                      a jednak dzieki temu ze to byl panstwowy zlobek – sprawa miala wydzwiek i zostala zalatwiona BEZ udzialu tvn – bo zadziala kontrola wewnetrzna – zgodie z przepisami

                                      • Zamieszczone przez chilli
                                        alez oczywiscie ze nie

                                        przypominam w jakim stanie odebralam mlodego z panstwowego – flagowego zlobka w warszawie:

                                        a jednak dzieki temu ze to byl panstwowy zlobek – sprawa miala wydzwiek i zostala zalatwiona BEZ udzialu tvn – bo zadziala kontrola wewnetrzna – zgodie z przepisami

                                        Ale co się stało? Chyba nie pobity?

                                        • Zamieszczone przez Nala
                                          Jako była pracownica prywatnego przedszkola w Łodzi muszę niestety napisać, ze nigdy bym dziecka ani do prywatnego przedszkola ani do prywatnego żlobka nie zapisała.
                                          Wszystko co rodzice widzą robione jest na pokaz, a tak naprawdę wygląda to nieco inaczej, pozwolenia za “koperty” to normalka, a niektóre nauczycielki tam pracujące wbrew temu co się rodzicom mówiło nawet nie miały odpowiedniego wykształcenia. Taka niestety prawda.W prywatnych nie ma żadnej kontroli bo wszystkie kontrole załatwiało się “kopertą”. Smutne ale prawdziwe.

                                          ja mam kolezanki pracownice jednej z sieci prywatnych przedszkoli – takich na wypasie. swoje dzieci mimo darmowego pobytu niema w macierzystych placowkach wyslaly do drozszego panstwowego

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: "Żłobek grozy" we Wrocławiu

                                          Dodaj komentarz

                                          Angina u dwulatka

                                          Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –...

                                          Czytaj dalej →

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general