a taki fajny był z niego gość ;)

właśnie….. Michał lat 8… do dej pory fajny, miły, wrażliwy, zdolny, no byłam dumna z niego… własciwie nadal jestem tylko….że

zaczął nam strasznie pyskować

a ja zupełnie nie jestem na to jeszcze przygotowana, bo do tej pory skupiałam się na buncie dwulatka i gdy prawie zdołałam okiełznać jedną bestię oto narodziła się druga

dziewczyny jak mam reagować? jego słowa bywają z rodzaju tych ciętych samych w sobie….mam szukać odpowiednio ciętej riposty? czy może nic nie odpowiadać i zapodać jakąś karę?

czy to już dojrzewanie? co będzie w wieku lat 15tu? aż boje się pomyśleć….

48 odpowiedzi na pytanie: a taki fajny był z niego gość ;)

  1. O ranyyy…mój 4 latek też potrafi czasem odpyskować. Choć szybko się mityguje.
    To będzie gorzej?

    • Nie wiem czy będziecie po tym zadowolone ale powiem szczerze że to dopiro preludium do tego co będzie kiedyś. Cieszcie się z teraźniejszości bo później to dopiero jest wyzwanie dla rodziców – szczególnie rodziców którzy mają dzieci w gimnazjum.

      • Zamieszczone przez zuzia-n
        Nie wiem czy będziecie po tym zadowolone ale powiem szczerze że to dopiro preludium do tego co będzie kiedyś. Cieszcie się z teraźniejszości bo później to dopiero jest wyzwanie dla rodziców – szczególnie rodziców którzy mają dzieci w gimnazjum.

        a co u Was najbardziej skutkuje? może jako doświadczona w bojach masz jakieś wartościowe dla mnie spostrzeżenia?

        • Wszystko zależy od sytuacji. Nie chciałabym dawać wielkich rad, bo u każdego jest inaczej. Myślę, że powinnaś powiedzieć dzieciakowi, że to jego zachowanie nie podoba Ci się i że Ty się do niego tak nie zwracasz. Za długi wykład rodziców jest nudny dla uszu dziecka więc: krótko, zwięźle i na temat. Dobre są też zebrania rodzinne – każdy ma prawo takie zebranie zrobić i wtedy poruszyć ważne sprawy i każdy może zaproponować jakieś rozwiązanie – dzieci czują się wtedy docenione i ważne ( pod warunkiem że zebranie to nie monolog rodziców).:Nie nie:

          • jak ostatnio usłyszałam:
            przy małym dziecku bolą recę
            przy dużym głowa
            😉

            moja ma dopiero 6,5 lat i też mi pyskuje
            nie raz mi tak pyskuje że nie wiem co mam odpowiedziec
            języka w gębie mi brak

            na moje teksty typu że jej zachowanie mi się nie podoba ja się do niej tak nie zwracam nie robią na niej wrażenia, zazwyczaj ma jakiś inny tekst przygotowany.

            Ignorowanie tak jak w latach poprzednich buntów nie pomaga, wtedy lezała u moich stóp i wyła teraz łazi za mną i jęczy, mądruje się, itp. gdy jest w nerwach nawet nie próbuję z nią rozmawiac i coś jej tam tłumaczyć, czekam aż minie i na spokojnie wracam do sytuacji, ale zazwyczaj wtedy słyszę
            mamo już nie mam ochoty o tym rozmawiać, nie wracajmy do tego!

            🙂

            • Oj…ja coraz bardziej się boję dorastania chłopaków. Cieszę się z czasu gdy są jeszcze mali…I co wieczór robię rachunek swych błędów i się boję, że za kilka lat to wyjdzie. Bo TERAZ mam czas na budowanie więzi-w czasie gimnazjum już raczej trzeba będzie budować na tym co było wcześniej. Takie mam wrażenie.

              • Zamieszczone przez Klucha

                zazwyczaj wtedy słyszę
                mamo już nie mam ochoty o tym rozmawiać, nie wracajmy do tego!

                🙂

                skąd ja to znam

                • hmmm u moich gimnazjalistów to właśnie działa najlepiej jak się im dogryzie… czasem są w takim szoku, że nie wiedzą co odpowiedzieć
                  oczywiście wszystko w granicach normy, dobrego smaku itp

                  wcześniej próbowałam łagodnieszego środka perswazji, rozmowy itp niestety w 90 % się nie sprawdzało.
                  Znając siebie bym się odgryzła… ale cóż….. ja z gatunku pyskatych

                  • zajrzałam

                    i się pod nosem uśmiechnęłam
                    czyli nie mój jeden, siostry 🙂

                    u nas najgorsze są poranki – ja wkurwiona, że znowu muszę iść do znienawidzonej pracy, on śpiący, tony ubrań…
                    i zaczyna się warczenie

                    • Zamieszczone przez Klucha

                      na moje teksty typu że jej zachowanie mi się nie podoba ja się do niej tak nie zwracam nie robią na niej wrażenia, zazwyczaj ma jakiś inny tekst przygotowany.

                      Ignorowanie tak jak w latach poprzednich buntów nie pomaga, wtedy lezała u moich stóp i wyła teraz łazi za mną i jęczy, mądruje się, itp. gdy jest w nerwach nawet nie próbuję z nią rozmawiac i coś jej tam tłumaczyć, czekam aż minie i na spokojnie wracam do sytuacji, ale zazwyczaj wtedy słyszę
                      mamo już nie mam ochoty o tym rozmawiać, nie wracajmy do tego!

                      🙂

                      taaaa…. dokładnie tak to wygląda….

                      juz wole ignorowanie histerii dwulatka, bo ten po wszystkim przyjdzie i się przytuli z czułością, a w oczach Michała zaczynam widzieć taką wredną chęć dowalenia mi… i to boli… cholera….

                      Zamieszczone przez Vievioorka
                      hmmm u moich gimnazjalistów to właśnie działa najlepiej jak się im dogryzie… czasem są w takim szoku, że nie wiedzą co odpowiedzieć
                      oczywiście wszystko w granicach normy, dobrego smaku itp

                      wcześniej próbowałam łagodnieszego środka perswazji, rozmowy itp niestety w 90 % się nie sprawdzało.
                      Znając siebie bym się odgryzła… ale cóż….. ja z gatunku pyskatych

                      a ja z gatunku tych do których właściwe argumenty przychodzą z opóźnieniem, więc chyba musze nad soba popracować

                      • Zamieszczone przez EwkaM

                        u nas najgorsze są poranki – ja wkurwiona, że znowu muszę iść do znienawidzonej pracy, on śpiący, tony ubrań…
                        i zaczyna się warczenie

                        ja mam to szczęscie że do szkoły wybiera go mąż bo ja już o tej porze kawe w pracy pije (a potem się dziwię ze mi mało płacą)

                        ale często po południu wysłuchuję dwóch wersji przebiegu warczeń

                        • Widzę,że nie jestem sama z tym problemem.
                          Nieraz już mi ręce opadają,bo nie wiem jak tłumaczyć,że do rodziców trzeba się zwracać z szacunkiem-nie pyskować.:Nie nie:
                          Niestety pomaga na b.krótko
                          Już nie mam pomysłów jak przemówić do rozumu co robić??
                          Boję się co będzie za kilka lat

                          • Zamieszczone przez avi
                            właśnie….. Michał lat 8… do dej pory fajny, miły, wrażliwy, zdolny, no byłam dumna z niego… własciwie nadal jestem tylko….że

                            zaczął nam strasznie pyskować

                            a ja zupełnie nie jestem na to jeszcze przygotowana, bo do tej pory skupiałam się na buncie dwulatka i gdy prawie zdołałam okiełznać jedną bestię oto narodziła się druga

                            dziewczyny jak mam reagować? jego słowa bywają z rodzaju tych ciętych samych w sobie….mam szukać odpowiednio ciętej riposty? czy może nic nie odpowiadać i zapodać jakąś karę?

                            czy to już dojrzewanie? co będzie w wieku lat 15tu? aż boje się pomyśleć….

                            MOja jeszcze nie pyszczy, ale to i tak tylko kwestia czasu
                            Dzięki temu wątku 😉 (dzięki za jego założenie) wymyśliłam sobie sposób
                            który spróbuję zastosować, jak pyskacz wejdzie w życie.

                            Ja ją po prostu przytłoczę radosną miłościa
                            i nachalnie manifestowaną wiarą,
                            że ona nie chciała tylko tak jakoś jej wyszło

                            Mam nadzieję, że nikt (a szczególnie kilkulatek) nie wytrzyma sytuacji,
                            kiedy jego pyskująca odwaga trafia w próżnię

                            Muszę jeszcze tylko gdzieś kupić spore rezerwy cierpliwości,
                            tylko nie wiem gdzie 😉
                            Ma ktoś na zbyciu?

                            • Zamieszczone przez Figa123

                              Ja ją po prostu przytłoczę radosną miłościa
                              i nachalnie manifestowaną wiarą,
                              że ona nie chciała tylko tak jakoś jej wyszło

                              Mam nadzieję, że nikt (a szczególnie kilkulatek) nie wytrzyma sytuacji,
                              kiedy jego pyskująca odwaga trafia w próżnię

                              mam spróbować?

                              dam Ci potem znać jak działa,
                              tylko musze scenariusz opracować….

                              pomożesz?

                              • Zamieszczone przez Figa123
                                MOja jeszcze nie pyszczy, ale to i tak tylko kwestia czasu
                                Dzięki temu wątku 😉 (dzięki za jego założenie) wymyśliłam sobie sposób
                                który spróbuję zastosować, jak pyskacz wejdzie w życie.

                                Ja ją po prostu przytłoczę radosną miłościa
                                i nachalnie manifestowaną wiarą,
                                że ona nie chciała tylko tak jakoś jej wyszło

                                Mam nadzieję, że nikt (a szczególnie kilkulatek) nie wytrzyma sytuacji,
                                kiedy jego pyskująca odwaga trafia w próżnię

                                Muszę jeszcze tylko gdzieś kupić spore rezerwy cierpliwości,
                                tylko nie wiem gdzie 😉
                                Ma ktoś na zbyciu?

                                nie myślałaś o tym, żeby poradnik dla sfrustrowanych matek wydać?

                                • Zamieszczone przez EwkaM
                                  nie myślałaś o tym, żeby poradnik dla sfrustrowanych matek wydać?

                                  kupuje w ciemno i za każda cenę

                                  • Zamieszczone przez avi
                                    mam spróbować?

                                    dam Ci potem znać jak działa,
                                    tylko musze scenariusz opracować….

                                    pomożesz?

                                    Dawaj
                                    Nie wiem jak mogłabym pomóc, ale jak się da to proszzz bardzo 😉

                                    Zamieszczone przez EwkaM
                                    nie myślałaś o tym, żeby poradnik dla sfrustrowanych matek wydać?

                                    Weź, gdzie mi do pisania książków

                                    • Fajnie poczytać,że nie tylko ja sama mam problem pyskującego dziecka o przepraszam nastolatka(14lat)
                                      Mądrych rad nie posiadam bo samej mi opadają ręce ale sama zaczęłam używać jego tekstów np.on mnie o coś prosi a ja”babcia też ma sandały” albo coś tam nie chce zrobić a j na to”żal pl”bardzo się wtedy oburza i mówi mama ale ja z tobą poważnie rozmawiam:)

                                      • Zamieszczone przez avi
                                        taaaa…. dokładnie tak to wygląda….

                                        juz wole ignorowanie histerii dwulatka, bo ten po wszystkim przyjdzie i się przytuli z czułością, a w oczach Michała zaczynam widzieć taką wredną chęć dowalenia mi… i to boli… cholera….

                                        a ja z gatunku tych do których właściwe argumenty przychodzą z opóźnieniem, więc chyba musze nad soba popracować

                                        i teksty typu
                                        zmieniłaś się mamo, kiedyś byłas fajniejsza

                                        powalają mnie

                                        najgorsze jest to że skubana zaczyna grać na moich uczuciach
                                        z pelną premedytacją

                                        • Zamieszczone przez Klucha
                                          i teksty typu
                                          zmieniłaś się mamo, kiedyś byłas fajniejsza

                                          powalają mnie

                                          najgorsze jest to że skubana zaczyna grać na moich uczuciach
                                          z pelną premedytacją

                                          Wychowuje Cię

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: a taki fajny był z niego gość ;)

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general