Byly psy, koty i zolwie – a moze ktos hoduje kury?

Tyle ostatnio watkow zwierzecych sie pokazalo, to chcialam skorzystac z okazji i zapytac czy ktos sie hodowla kur lub drobiu zajmuje? I ma fiola na punkcie tych ptakow tak jak ja. :Fiu fiu:

Nie bede sie wdrazac w szczegoly, bo prawdopodobiestwo niewielkie, ze kogos to interesuje, ale chetnie bym sobie pogadala gdyby jednak ktos byl. 😉
<O:p
Acha, na zachete pokaze naszych ulubiencow:
kury jedwabne (Silkies): Ruthie (od rudej, badz Ruth) i Henry

poza tym mam jeszcze kilka kur wielkanocnych (Ameraucana mix, co znosi niebieskie i zielone jajka) i 3 rasy pospolite, od ktorych sie moja przygoda z drobiem zaczela – 1 Dominique, 1 Buff Orpington i 1 Plymouth Rock.

Czy tylko ja jestem taka szurnieta zeby sie nad kurami rozczulac? 😉

53 odpowiedzi na pytanie: Byly psy, koty i zolwie – a moze ktos hoduje kury?

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Śliczne te kurki:) teraz ponoć moda taka nastała na salonach;)
Brat męża miał takie kurki.

beamama Dodane ponad rok temu,

Śliczne :Wow!:

Ale nie zjesz Ruthiego ani Henrego? :Hmmm…::Fiu fiu:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:poza tym mam jeszcze kilka kur wielkanocnych (Ameraucana mix, co znosi niebieskie i zielone jajka) i 3 rasy pospolite, od ktorych sie moja przygoda z drobiem zaczela – 1 Dominique, 1 Buff Orpington i 1 Plymouth Rock.

Czy tylko ja jestem taka szurnieta zeby sie nad kurami rozczulac? 😉

Ładne te Twoje kurki.

Aczkolwiek nie lubię kur, głupie to i tylko chodzi za żarciem. (mam nadzieję, że się nie obrazisz:)).
Kurczaczki małe są ładne.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Ładne te Twoje kurki.

Aczkolwiek nie lubię kur, głupie to i tylko chodzi za żarciem. (mam nadzieję, że się nie obrazisz:)).
Kurczaczki małe są ładne.

Przyglupawe to one sa, ale jakie przy tym pocieszne. 😉

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Przyglupawe to one sa, ale jakie przy tym pocieszne. 😉

Moja mama miała bzika na punkcie kur, no i mam taką teraz awersję do nich:)

Twoje jak na kury są bardzo ładne.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Śliczne :Wow!:

Ale nie zjesz Ruthiego ani Henrego? :Hmmm…::Fiu fiu:

No niby zalozenie bylo takie, ze nasze kury to zwierzaki domowe a nie obiad.

Jednak z 9 kurczaczkow wielkanocnych, ktore nabylismy na aukcji w pudelku, 5! okazalo sie kogutami. :Boje się:

Od miesiaca probuje sie ich pozbyc. Niestety los kogotow to zwykle garnek … a skoro sie o nie troszczylam, o nie dbalam i je karmilam to chyba lepiej zeby to byl moj garnek niz czyjs. Chyba.

Szczerze mowiac, nie wiem jeszcze jakie emocje beda mna targaly jak przyjdzie co do czego. Znalezlismy juz rodzine Amishow (taka kultura co zyje w prymitywnych warunkach – bez pradu itp.) co nam za dolara nadprogramowe koguty w obiad zamieni. :Boje się:

Ale Silkies (Ruth i Henry) sa bezpieczne od takiego losu. To sa kury ozdobne, chociaz w Japoni ich mieso jest delikatesem. Podobno ich kosci sa czarne, o czym ja sie nie mam zamiaru przekonac. 😉

Koguty przeznaczone na obiad imion nie maja. Ciezkie nas chwile czekaja, ale to jest czesc edukacji zyciowej.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Moja mama miała bzika na punkcie kur, no i mam taką teraz awersję do nich:)

Twoje jak na kury są bardzo ładne.

Ha, ha … moje dzieci na szczescie lub nieszczescie, mojego bzika podzielaja. Obawiam sie, ze dzieciaki w szkole beda moja Sophie pamietac jako „chicken girl”, bo ona wiecznie o nich opowiada.

A Twoja mama je trzymala dla jaj czy miesa? Bylas swiadkiem rzezni itp?

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Śliczne te kurki:) teraz ponoć moda taka nastała na salonach;)
Brat męża miał takie kurki.

No tez mi sie wydaje, ze teraz jest moda na kury podworkowe. To pewnie w ramach ekologicznej swiadomosci, organicznego jedzenia itp.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Ha, ha … moje dzieci na szczescie lub nieszczescie, mojego bzika podzielaja. Obawiam sie, ze dzieciaki w szkole beda moja Sophie pamietac jako „chicken girl”, bo ona wiecznie o nich opowiada.

A Twoja mama je trzymala dla jaj czy miesa? Bylas swiadkiem rzezni itp?

Na początku tata zabijał koguty, w póżniej jak mama bliżej się nimi zajęła, mieli imunitet dożywotni:)

A zabijanie koguta niestety widziałam i pamiętam, jeszcze jak dziadek to robił.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Na początku tata zabijał koguty, w póżniej jak mama bliżej się nimi zajęła, mieli imunitet dożywotni:)

A zabijanie koguta niestety widziałam i pamiętam, jeszcze jak dziadek to robił.

No wlasnie … do tego nie moge sie przemoc i juz raczej sie nie przemoge, tym bardziej, ze znalazlam kogos kto to zrobi dla mnie za grosze … Mysle, ze juz sam fakt, ze ptak w piekarniu biegal po naszym ogrodzie bedzie dla nas wystaraczjaco traumatyczny. Niestety nie mam warunkow, zeby zatrzymac wszystkie ptaki. Szczegolnie koguty, z ktorych pozytku jest niewiele.

cszynka Dodane ponad rok temu,

mój mąż kiedyś planował zielononóżki hodować
dla mnie na szczęście na planach się skończyło
ja brzydzę się ptactwa :Strach:a zwłaszcza ich nóg i dziobów
ale Twoje śliczne (na zdjęciach, bo nie dotknęłabym :Fiu fiu:)

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cszynka:mój mąż kiedyś planował zielononóżki hodować
dla mnie na szczęście na planach się skończyło
ja brzydzę się ptactwa :Strach:a zwłaszcza ich nóg i dziobów
ale Twoje śliczne (na zdjęciach, bo nie dotknęłabym :Fiu fiu:)

:Śmiech:

Moj maz planowal falkontry zalozyc – jastrzebie, sowy i inne tego typu drapiezne gadziny hodowac.

Na szczescie dla mnie skonczylo sie na kurach. :Fiu fiu:

Rok temu nawet by mi przez mysl nie przeszlo, ze bede farme przy domu prowadzic. Maz kiedys bezczelnie trzy kurczaczki do domu przyniosl. Zwalil na moja mame, ze niby wybierac pomagala. Myslelismy ze skubane zdechana w dwa tygodnie, a one urosly i serca nam skradly. 😉

A te zielnonozki to ja chyba mam – moje pseudo-ameraucanas maja zielone nogi. 😉

taurus Dodane ponad rok temu,

śliczne te kury!
nie wiedzialam że drób moze być taki urodziwy 🙂

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Milla:śliczne te kury!
nie wiedzialam że drób moze być taki urodziwy 🙂

No, te jedwabne to typowo ozdobne kurki sa. Bardzo popularne. Ich piora sa nietypowe i bardziej futerko przypominaja. W dotyku sa jak kroliczki albo kociaczki. Bardzo mieciutkie. I w Stanach sa tylko rasy miniaturowe. W Europie wystepuje tez w rozmiarze normalnym.

Wydaje mi sie ze one byly inspiracja dla Big Bird z Ulicy Sezamkowej. 😉

kantalupa Dodane ponad rok temu,

szwagierka w maine ma kury – prawdziwe, klasyczne, pierzaste dziady dlubiace w glebie jak opetne i wybaluszajace te nieobecne slepia na prawo i lewo
nie maja imion;)
maja za to takie niby kurnik (w pl to my chyba mamy generalnie inne pojecie kurnika), ktory wyglada z daleka jak jakas kolonia karna dla oblakanych
szwagierka te kury odziedziczyla i nie ma sumienia sie ich pozbyc
jaja znosza fajne calkiem – smaczne – probowalam!
ale chyba nawet za cene tych jaj nie wystawilabym sie na obcowanie z kura – baz urazy;) rzecz jasna:)
jakos mi z kurami nie po drodze, ale te twoje kosmatki – przyznac im trzeba – bardzo sie elegancko prezentuja

klucha Dodane ponad rok temu,

Ja nie, ale piękne te Twoje kury

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:szwagierka w maine ma kury – prawdziwe, klasyczne, pierzaste dziady dlubiace w glebie jak opetne i wybaluszajace te nieobecne slepia na prawo i lewo
nie maja imion;)
maja za to takie niby kurnik (w pl to my chyba mamy generalnie inne pojecie kurnika), ktory wyglada z daleka jak jakas kolonia karna dla oblakanych
szwagierka te kury odziedziczyla i nie ma sumienia sie ich pozbyc
jaja znosza fajne calkiem – smaczne – probowalam!
ale chyba nawet za cene tych jaj nie wystawilabym sie na obcowanie z kura – baz urazy;) rzecz jasna:)
jakos mi z kurami nie po drodze, ale te twoje kosmatki – przyznac im trzeba – bardzo sie elegancko prezentuja

he, he … no nasz kurnik to jak domek do zabawy wyglada

ale teraz juz jest za maly bo nam sie towarzystwo kurze rozroslo (to sie tutaj nazywa chicken math – zaczynasz od 3 a zanim sie spostrzezesz masz ich dziesiatki) 😉

na wiosne planuje im odzielne ogrodzenie zrobic, bo mi poniszczyly wszystkie rabatki kwiatowe, juz nie mowiac o piorach i kupach :Boje się:

ale do dzis moje dziewczny sie ekscytuja kazdym zniesionym jajkiem – na razie tylko 3 polroczne je znosza, reszta to jeszcze kurczaki

tutaj Stephanie pierwsze jajko trzyma; to dopiero bylo przezycie 😉

a jajko takie maciupenkie bylo 😉

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Tyle ostatnio watkow zwierzecych sie pokazalo, to chcialam skorzystac z okazji i zapytac czy ktos sie hodowla kur lub drobiu zajmuje? I ma fiola na punkcie tych ptakow tak jak ja. :Fiu fiu:

Nie bede sie wdrazac w szczegoly, bo prawdopodobiestwo niewielkie, ze kogos to interesuje, ale chetnie bym sobie pogadala gdyby jednak ktos byl. 😉
<O:p
Acha, na zachete pokaze naszych ulubiencow:
kury jedwabne (Silkies): Ruthie (od rudej, badz Ruth) i Henry

poza tym mam jeszcze kilka kur wielkanocnych (Ameraucana mix, co znosi niebieskie i zielone jajka) i 3 rasy pospolite, od ktorych sie moja przygoda z drobiem zaczela – 1 Dominique, 1 Buff Orpington i 1 Plymouth Rock.

Czy tylko ja jestem taka szurnieta zeby sie nad kurami rozczulac? 😉

czy takie kury się je ? :Hmmm…:

edit: doczytałam
moja mama jak miała 15 lat mieszkała przez pewien czas sama ze starszymi siostrami… została zaprzęgnięta do zarżniecia koguta… latala za nim z siekierą, której nie mogła podnieść, w koncu koguta złapała, przytrzymała i zabiła… po trochu :Boje się: szyja w kawałkach :Wstyd:
w takim momencie zobaczył ja po raz pierwszy mój ojciec 😀 który szedł z bratem ulicą

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:czy takie kury się je ? :Hmmm…:

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

leon juz widzi ziupe :Hyhy:

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Ja pamiętam z dzieciństwa zasrane podwórko kurzymi odchodami u dziadków na wsi;)

Oczywiście to się sprzątało-no ale nie dało się chodzić za każdą kurą i za nią sprzątać. A ich odchody mają specyficzny smrodek….

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:
moja mama jak miała 15 lat mieszkała przez pewien czas sama ze starszymi siostrami… została zaprzęgnięta do zarżniecia koguta… latala za nim z siekierą, której nie mogła podnieść, w koncu koguta złapała, przytrzymała i zabiła… po trochu :Boje się: szyja w kawałkach :Wstyd:
w takim momencie zobaczył ja po raz pierwszy mój ojciec 😀 który szedł z bratem ulicą

romantycznie 😉

Pozdrówki 🙂

superbasiek Dodane ponad rok temu,

fajne, kudłate takie 😀

Pozdrówki 🙂

ciapa Dodane ponad rok temu,

Heksa normalnie zadziwiłaś mnie maksymalnie
Cudne te Twoje kury
Ja kury uwielbiam obserwować, ich głupota jest tak wielka, że aż jest to piękne 🙂

maduxia Dodane ponad rok temu,

wyobrażam sobie mojego psa, jakbym kurnik w kącie zalożyła :Boje się:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:wyobrażam sobie mojego psa, jakbym kurnik w kącie zalożyła :Boje się:

KFC :Hyhy:

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:KFC :Hyhy:

mieliśmy kiedys jamnika, a babcia miała kury… :Hyhy:
latały z gołymi dupami a pies z piórami w pysku :Śmiech:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:KFC :Hyhy:

Zamieszczone przez maduxia:mieliśmy kiedys jamnika, a babcia miała kury… :Hyhy:
latały z gołymi dupami a pies z piórami w pysku :Śmiech:

:Śmiech:

iwoonka Dodane ponad rok temu,

Heksa – śliczne masz te kurki:)
Moi rodzice też są „pasjonatami” tego typu zwierząt domowych…od kiedy kupili sobie „siedlisko” na wsi to co rok mają więcej zwierzaków…a od x lat mają tam kury…rózne kury i delektujemy sie ich jajami:) W tym roku dokupili sobie gęsi, kaczki, indyki i jakies perliczki (to chyba odmiana jakiejs gęsi czy kaczki-ja sie nei znam), mają jeszcze króliki….tylko krowy i konia im brakuje;) Najlepsze jest to ze oni tam nie mieszkają…jeżdża tam b. często a podczas ich nieobecnosci zwierzakami zajmuje sie sąsiad-karmi je itp… No ale te ich zwierzaki co roku przed zimą idą pod noz i do zamrazarki…i na wiosne kupują nowe…tacy z nich „pasjonaci”…

zuzel Dodane ponad rok temu,

Heksa – śliczne kury, ładny kurnik.

Kur nie hoduję, ale wychowałam się w domu, gdzie kury były. Jako dziecko zabijałam nawet osobiście i nie mam z tego powodu traumy. Od początku wiedziałam, że to są zwierzęta które produkują jajka i z których robi się pyszniutki rosół.

Dziś nie zdecydowałabym się na hodowlę ze względu na brud, smród no i dziś już nie bardzo mi się uśmiecha gonić drób po podwórzu z siekierą.

redyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja pamiętam z dzieciństwa zasrane podwórko kurzymi odchodami u dziadków na wsi;)

Oczywiście to się sprzątało-no ale nie dało się chodzić za każdą kurą i za nią sprzątać. A ich odchody mają specyficzny smrodek….

Ja mam te same wspomnienia….

ale kury heksy to takie z wyższej półki (grzędy;) ) – wyglądają rewelacyjnie.

gobin Dodane ponad rok temu,

masz cudne kury

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja pamiętam z dzieciństwa zasrane podwórko kurzymi odchodami u dziadków na wsi;)

Oczywiście to się sprzątało-no ale nie dało się chodzić za każdą kurą i za nią sprzątać. A ich odchody mają specyficzny smrodek….

No, w tym roku je trzymalismy w ogolnym ogrodzeniu, gdzie dzieciaki maja zjezdzalnie, hustawki itp … obszar jest dosc duzy wiec 3 pierwsze kury nam wiele nie nabrudzily, ale jak mlodsze towarzystwo podroslo, to sie zaczelo nieco zmieniac … Dlatego nastepna wiosne zaczynam od wybudowania oddzielnego ogrodzenia za garazem gdzie kury beda mogly sobie srac ile wlezie. Niestety nic nie przebije kup naprodukowanych przez naszego psa …. no ale te mozna chociaz pozbierac. Teraz jest jakis proszek, ktory sie sypie na podloze i on zasycha kurze odchody, tak ze nie smierdza. Trzeba bedzie wyprobowac.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez iwoonka:Heksa – śliczne masz te kurki:)
Moi rodzice też są „pasjonatami” tego typu zwierząt domowych…od kiedy kupili sobie „siedlisko” na wsi to co rok mają więcej zwierzaków…a od x lat mają tam kury…rózne kury i delektujemy sie ich jajami:) W tym roku dokupili sobie gęsi, kaczki, indyki i jakies perliczki (to chyba odmiana jakiejs gęsi czy kaczki-ja sie nei znam), mają jeszcze króliki….tylko krowy i konia im brakuje;) Najlepsze jest to ze oni tam nie mieszkają…jeżdża tam b. często a podczas ich nieobecnosci zwierzakami zajmuje sie sąsiad-karmi je itp… No ale te ich zwierzaki co roku przed zimą idą pod noz i do zamrazarki…i na wiosne kupują nowe…tacy z nich „pasjonaci”…

My mamy podobnie od kiedy mieszkamy na wsi. Zaczelo sie od 3 kur. Po tygodniu tesc nam kaczki pekinskie przyniosl. Miesiac poniej pojechalismy na aukcjie dokupic gora 4 kury … a wrocilismy z 13toma, bo trzeba bylo cale pudlo kupic. :Boje się:

Chcialam kilka kur zabrac spowrotem na aukcje, ale boje sie ze z pustymi rekami nie wrocimy. Maz cos o kozie zagaja. :Boje się:

Jak ja sie ciesze ze znalezlismy ta rodzine Amishow, co nam zwierzaki ukatrupi.

W nastepnym roku chcemy kilka jajek miniaturowej kaczki (call duck) do inkubatora wlozyc. Wyleganie jajek tez jest bardzo ciekawym doswiadczeniem. U Sophie w zerowce … zreszta chyba w wielu szkolach w Stanach … co roku robia projekt z wyleganiem jaj.

Poza tym chcialabym sie doczekac kilka kurczaczkow od mojej parki jedwabistej.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:wyobrażam sobie mojego psa, jakbym kurnik w kącie zalożyła :Boje się:

A wiesz, bywam na forum kurzym i duzo ludzi predzej czy pozniej pisze ze ich wlasny pies kury pozabijal.

My mamy psa – dalmatynke skundlona – i ona nie ukatrupila nam jeszcze zadnego ptaka. Jak kury byly malutkie, byla nimi zafascynowana. Lezala przy nich, przygladala sie i denerwowala jak sie ktores oddalilo. Ale nigdy nie zostawialam ich samych. Teraz jak kury sa duze czesto jest z nimi sama w ogrodzeniu. Nasz pies jest posluszny, i wie, ze nie ma prawa gonic za naszymi ptakami. A nawet odgrywa role stroza – szczeka na co wieksze przelatujace ptaki ( jastrzebie sa znane z porywania kur). Jak dotad mielismy szczescie… tym bardziej, ze jedna z naszych kur jest taka odwazna, ze potrafi psu z miski wyzerac w trakcie gdy pies je. :Strach:

A samiec kaczki pekinskiej lubi psa pogonic … wygina szyje i leci, pies sie zrywa do ucieczki i za chwile wraca po wiecej. :Śmiech: Tak sie przedrzezniaja.

Ale zdaje sobie sprawe, ze to tylko pies i nawet niechcacy moze ptaka zbic.

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Heksa normalnie zadziwiłaś mnie maksymalnie
Cudne te Twoje kury
Ja kury uwielbiam obserwować, ich głupota jest tak wielka, że aż jest to piękne 🙂

😉 To sie nazywa Chicken TV – nie ma nic bardziej relaksujacego.

Jedna leci z patykiem w dziobie a cala reszta ja goni, jaby nie wiadomo jaki skarb ta pierwsza miala. 😉

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:czy takie kury się je ? :Hmmm…:

edit: doczytałam
moja mama jak miała 15 lat mieszkała przez pewien czas sama ze starszymi siostrami… została zaprzęgnięta do zarżniecia koguta… latala za nim z siekierą, której nie mogła podnieść, w koncu koguta złapała, przytrzymała i zabiła… po trochu :Boje się: szyja w kawałkach :Wstyd:
w takim momencie zobaczył ja po raz pierwszy mój ojciec 😀 który szedł z bratem ulicą

:Śmiech:

bardzo romantycznie zaczeli

Moj maz sie ostatnio za siekierka rozgladal … szczena mi opadla, bo myslalam ze sie do ciecia lbow przekonal … ale nie, w innym celu jej szukal. :Śmiech:

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:masz cudne kury

Zamieszczone przez Redyna:Ja mam te same wspomnienia….

ale kury heksy to takie z wyższej półki (grzędy;) ) – wyglądają rewelacyjnie.

Te co pokazalam sa takie ciekawsze, ale wiekszosc moich kur jest raczej pospolita:

To jest Pepper (Ameraucana mix)

ta jeszcze imienia nie ma, ale tez jest ladniutka

ona maja takie puchate policzki (to jest gen z Araucany)

a to jeden z kogutow przeznaczonych na obiad

jeszcze Wam moje kaczuszki pekinskie pokaze
takie milusie byly na poczatku
teraz jak gesi wygladaja

😉

muxa Dodane ponad rok temu,

O ja cię, jaki cudny wątek:):)
Wspomnienia z corocznych wakacji na wsi w dzieciństwie wracają:D

Ja niestety mam o kurach wspomnienia jak koleżanka Ulaluki – też widziałam, jak dziadek za kurnikiem kurę na rosół „przygotowuje”. Do dziś to pamiętam. Wtedy to było bardzo traumatyczne przeżycie, bo kura po ścięciu wyrwała się Dziadkowi z rąk i tak bez głowy jeszcze chwilę pobiegała:Boje się:.
Trauma minęła z czasem. Na szczęście;)

Twoje kury Heksa śliczne są:Wow!:. I kaczuszki małe też:)

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Witaj!
Silki śliczne są 🙂 Ja osobiście mały sentyment mam do nich bo o mało co doktoratu nie zrobiłam na ozdobnym drobiu (a właściwie ich zróżnicowaniu genetycznym u polskich hodowców) – pojawienie się drugiego a teraz trzeciego dziecięcia trochę mi plany pozmieniało, niemniej jednak sentyment pozostał. Trochę sie najeździłam i naoglądałam ozdobnych kur. I choć wcześniej przyznam kur nie lubiłam, to zmieniłam zdanie na ich temat 🙂
Moje ulubione to Silki i Chabo.

brawurkot Dodane ponad rok temu,

I pekiny tez masz cudne!! Ale świetnie to dopiero będą wyglądać jak podrosną 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Byly psy, koty i zolwie – a moze ktos hoduje kury??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze związki
Gorzkie zale..........
Generalnie jest do d...choc w szczegolach jest czasem calkiem fajnie....... mam meza i bardzo kochane dziecko. To caly moj swiat. Moje dziecko jest moim wielkim szczesciem, ktorym niestety nie potrafie sie
Czytaj dalej
Karmienie
mój synek pije non stop!
Witam :) Mam taki mały problem mój synek ma 3,5 miesiąca i non stop by pił herbatkę. Może wypić i 500ml dziennie. Czasem i więcej. Czy to nie jest szkodliwe ?? Wprowadziłam
Czytaj dalej