co by Was sklonilo do rozwodu

witam. pytanie moze zbyt osobiste, ale chcialabym poznac Wasze zdanie. oczywiscie nie pytam bez przyczyny:( niestety:( od jakiegos czasu moje malzenstwo przezywa dosc powazny kryzys:( rozmowy pomagaja tylko na krotki czas. A ja powoli trace cierpliwosc i checi, bo ilez razy mozna przerabiac to samo? doszlo do tego, ze coraz czesciej mysle o rozwodzie:( i tak sie zastanawiam, czy nie przereagowywuje, czy nie przesadzam, czy nie wymagam za wiele…dlatego pytam, co Wasze Polowy musialyby zrobic, byscie zdecydowaly sie na ten ostateczny krok?
pozdrawiam. smutna sylwia i jak-zwykle-przekochana julcia(5.09.)

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: co by Was sklonilo do rozwodu

  1. Re: co by Was sklonilo do rozwodu

    zdrade bym wybaczyla, jesli bylby to jednorazowy wybryk mojego meza. gorzej wlasnie z ta obojetnoscia, zyciem nie razem, a obok siebie. z tym tak ciezko mi sie pogodzic:(

    • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

      no wlasnie. pojawila sie Julka. dla mnie najwiekszy skarb, dla mojego meza…mysle, ze sytuacja troche go przerosla, ze jeszcze nie dorosl do tego by byc tata.

      • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

        czy wypijanie kilka piw dziennie kazdego dnia jest juz nalogowym piciem???

        • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

          pieknie to wszystko napisalas. niestety u nas jest troche inaczej, a seks, zamiast byc uzupelnienie naszej milosci, stal sie kolejnym powodem do klotni:(

          • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

            cieple uczucia sa, tylko mamy problem z ich okazywaniem. co do zdrady, mam dokladnie takie samo zdanie.
            ps. dzieki na namiary do kosmetyczki:)

            • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

              z pewnoscia zdrada.. Nie wazne czy z kims by sie przespal..czy zakochal.fakt, ze stalismy sie dla siebie obojetni, ze zyjemy obok siebie.. A laczy nas tylko dziecko,mieszkanie,i kasa..tez byl by podstawa do rozwodu.zycze Wam powodzenie..tez mielismy kryzys..pokonalismy go..walczcie razem
              Magda,Natalka

              • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                W odpowiedzi na:


                czy pomimo tych trudnych dni, kiedy jest Ci tak bardzo żle, a gdy spojrzysz na męża to co czujesz?


                ze bez niego byloby mi lepiej:(niestety….

                • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                  przepraszam., ze sie wtrace.. Ale chyba nie..moj maz kiedy ma wolne.. A z racji wykonywanego zawodu ma naprawde rzadko..lubi wypic sobie 2lub 3 gora piwa. Nie mam nic przeciwko temu,,nie upija sie,nie robi tego notorycznie,nie staje sie agresywny,,to taki sposob na rozladowanie sie,,tak jak u nas robienie zakupow.

                  • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                    W odpowiedzi na:


                    poza tym gdyby jakies problemy sie nawarstwialy od dluzszego czasu i nie umielibysmy sobie z tym poradzic.


                    czy prawie rok to juz jest “dluzszy czas”???

                    • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                      2-3 ok, ale 6-7, to juz chyba przesada. poza tym moj maz pije codziennie, niezaleznie od tego czy ma wolne czy idzie do pracy. a jak ma wolne, to potrafi pic od samego rana. to juz na pewno jest nalog.

                      • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                        W odpowiedzi na:


                        lepiej mi było jak go nie było


                        ja jestem najszczesliwsza, jak Rafal jest w pracy:(

                        • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                          i tego sie wlasnie obawiam:(

                          • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                            ja nie twierdze, ze ja jestem idealna, ale o ile ja sie staram, probuje cos zmienic, o tyle moj maz w ogole nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za zaistniala sytuacje. co gorsza on uwaza, ze wszystko jest ok, a ja przesadzam i histeryzuje.

                            • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                              wiec moze glownym problemem jest alkoholizm i od tego trzebaby zaczac? od leczenia a nei rozwodu – bo ciezko mowic o ukladaniu sobie zycia i konstruktywnych rozmowach o zwiazku z czlowiekiem chorym

                              • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                tylko, ze moj maz nie potrafi tego przyjac do wiadomosci. on twierdzi, ze wszystko kontroluje, a na jakiekolwiek uwagi na ten temat reaguje zloscia.

                                • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                  Hej Asiu, widzę, że będzie mała Patrycja 🙂 Gratuluję 🙂
                                  Co u Was, wszystko dobrze?

                                  Buziaczki

                                  • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                    W odpowiedzi na:


                                    meczace zycie obok siebie z przyzwyczajenia, bez milosci


                                    no wlasnie sie zastanawiam nad tym czy ja jeszcze go kocham…

                                    • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                      mysle, ze jednorazowy skok w bok, bylabym w stanie wybaczyc, stalego zwiazku – nie.

                                      • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                        ja tez sie nie spodziewalam, ze bede o tym myslec w niespelna 2 lata po slubie.

                                        • Re: co by Was sklonilo do rozwodu

                                          spelniamy wszystkie wymienione kryteria:(

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: co by Was sklonilo do rozwodu

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo