Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

Gorąco dzisiaj więc siedzimy ze znajomymi na ogrodzie. Mężowie kupili po piwie i popijają powoli. Wtem Marcin – kolega częstuje piwem swojego 14-miesięcznego syna! Zgłupiałam. Wiem, że facetom przychodzą do głowy różne pomysły więc pytam jego żony dlaczego na to pozwala. I co słyszę? – że dziecku kilka łyków przecież nie zaszkodzi.
Nie jestem abstynentem i lubię wypić lampkę wina do kolacji, ale częstowanie alkoholem dzieci nie mieści mi się w głowie. Co to za frajda dla dziecka? Krzywi się, ani to dobre, ani zdrowe. Napiszcie jak to jest u Was, bo może tylko ja mam takie podejście? Aga

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

  1. Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

    Oczywiscie…. ze nie Raz zdarzylo sie, ze Maja sama poczestowala sie piwkiem! Bylam w szoku. Piwo stalo na stole, a ona pod nasza nieuwage chwycila i wziela wieeelkigo lyka, przy tym cala sie nim oblewajac! Bardzo sie przestraszylam, ale na szczescie nic jej sie nie stalo, chociaz ja mialam ogromne wyrzuty, ze jej nie dopilnowalam… Od razu poszla pod prysznic Tak jej nie smakowalo, ze teraz nawet jak widzi puszke z piwen to nie podchodzi

    Buziaki

    Monika i Majcia (28.01.04)

    • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

      ja dalam….moze nie pic, ale polizac szklanke i doslownie umoczyc usta…chciala zobaczyc co mama pije wiec niech zobaczy 🙂
      gorzej jest u nas z kawa. bardzo czesto pijam frappe przez slomke i dziecie wykorzystuje kazda mozliwa sytuacje zeby przyssac sie do slomki. nie pozwalam jej na to ale jak niezauwaze ze male dorwalo sie do slomki i wzielo lyka nie robie z tego tragedii. bardziej negatywne nastawienie mam do napoji typu cola…

      jestem debilem 🙂 ale dobrze mi z tym 🙂

      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

        Zdecydowanie jestem przeiw.

        Alkohol nie jest dla dzieci, w których organiźmie zachodzą jeszcze bardzo duże zmiany, nadal rozwija sie mózg, postępuje wzrost i kształtja sie narządy. Proces kształtowania zmysłów też jeszcze jest w toku.

        Teściowe tu i ówdzie daja piwko bo dobre na co? Nikt tego nie wie ale daja… absurd.

        Czytam, ze jedna z mam dała dziecku spróbowac. No cóż to jej dziecko ale wiem jdno, że gdybym to zobaczyła to zwróciłabym uwage tej pani.

        Nie uznaje w przypadku używek czegoś w rodzaju, musi spróbowac…pod moja kontrolą…itp.
        Są rzeczy, o których to rodzice musza zdecydowac, że dziecko nie dostanie ponieważ nie jst to dla niego.
        Sztuką jest to maluchowi wytłumaczyć a nie wpychać do dzioba bo tak jest łatwiej ale czy rozsadnie to jestem pewna, że nie.

        Co do picia kawy frpe to myśle, ze fajnie jest zrobić dokładnie taka sama z inki plus słomka i jest super.

        Jonatan 20.04.05r

        • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

          jak moglas, ze ja o tym nic nie wiem, jestem z debilem!!!!!

          tataOliwii

          • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

            niedawno paluchem pianke z piwa sprobowal. na picie ma jeszcze duuuuzo czasu…

            onka & ;18.08.03

            • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

              Nie daję…tak samo jak nie daję spróbować pepsi/coca-coli czy innych napojów gazowanych.


              Wioletta i Tomek 20 m-cy

              • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                Nie sadzę żebys miała tyle odwagi, by zwrócić uwagę “tej pani”. Nie masz nawet tyle odwagi, by otwarcie odpowiedzieć na mojego posta…. TA PANI gwarantuje Ci, że kiedy Twój syn bedzie miał blisko 10 lat Twoje poglady na wiele tematów ulegna zmianie. Ja tez miałam bardzo idealistyczne wyobrażenie na tema tego, jaki bedzie w tym wieku mój syn i choc uważam go za wspaniałe, grzeczne i inteligentne dziecko nie wszystko jest tak jak sobie zaplanowałam. Czas z pewnością zweryfikuje wiele Twoich pogladów na temat wychowywania dzieci. Dlatego proponuje wrócić do tej dyskusji za kilka lat, kiedy bedziesz miała w domu ciekawego swiata, rezolutnego i nie zawsze posłusznego dziewięciolatka. Zrozumiesz wtedy dlaczego dałam spróbować dziecku piwa i co miałam na mysli pisząc, że wolę zeby zaspokoił swoją ciekawość pod moja kontrolą.
                Pozdrawiam

                Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                  “Nie sądź, nie sądź a nie bedziesz sadzona” :o)))))))))

                  Wyciagasz daleko idące wnioski nie znajac mnie wiec siłą rzeczy sa mylne. Trzebabyło mnie widzieć ostanio jak zwracam uwagę pewnej straszej Pani, która wydzierała sie na (prawopodobnie) wnczkę. Dziecko miało ok 5 lat a ta kobieta nie mówiła do niej normalnie tylko rozkazami plus komentarze “co za sierota z ciebie”, “ile mogę czekać” (dziecko zaniosło papierki do kosza, które ta mu dała do wyrzucenia, “wracaj gdzie sie gapisz” takie tam. Nie dość, ze mnie szlag trafił kiedy zobaczyłam takie traktowanie człoweika to jeszcze poprostu była głośna a Jonek spał. I ja chciałam by sobie jeszcze pospał a do tego nigdy oboje z meżem nie uzywamy takiego tonu do nikogo i nie chcę by Jonek nawet cos podobnego słyszał. Tu mój idealizm siega aż do momentu, w którym spotka sie z rzeczywistoscia. To znaczy chcę by ten moment nadszedł w odpowiednim dla niego czasie. Jako rodzic to ja jeszcze decyduje jakim.

                  Co do odpisywania na Twojego posta. Wiedziałam, ze przeczytasz to co pisze ale wiesz ja w zasadzie nie do Ciebie pisłam. Wyrażałam swoje zdanie akurat po przeczytaniu wszystkich postów i to co napisałaś utkwiło mi w pamieci. No i jeszcze moze to, ze jestem uczestniczka innego Forum (bardzo dużo tam swojego czasu sie udziełałam) i tam nie ma możliwosci odpowiadania poszczególnym osobom. Więc pisze się w jednym poście do wielu osób by nie ćkać postów bo robi sie bałagan i traci wątek. To takie przyzwyczajenie.

                  Ponieważ teraz konkretnie odpowiadam na Twojego posta to co do ideałów są po to by do nich dążyć. Nawet nie mam cienia watpliwości, ze je osiagne.
                  Prorokujesz na temat mojego synka. Ja nie wiem jaki on bedzie, nie wiem kim bedzie ale…WIEM JAKIM CHE ABY BYŁ a to juz wiele.

                  Również pozdrawiam.

                  Jonatan 20.04.05r

                  • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                    to ze rodzice daja piwo dzieciom to mnie nie dziwi…..sama jak bylam mala lubilam na rodzinnych imporezach sprobowac pianki z piwa, bo samego smaku bie lubilam, a majac 5 lat upilam sie koniakiem z kieliszka cioci 😉 u mnie w domu nie bylo alkoholu i uwazam ze dobrze…. A co powiecie na to, ze jest impreza, dziecko nie spi (5-letnie) i buszuje miedzy stolem a ludzmi ktorzy pija nie tylko piwo….malo tego kiedys zobaczylam jak mamusia daje synusiowi butelke wodki i mowi “idz zanies na stol” a jak synus chce sie napic od mamy drinka, to ta mu daje…..zaznaczam ze nie jest to zadna patologiczna rodzina ale nie uwazacie ze to stanowczo przesada??? moim zdaniem tam gdzie dorosli nie ma dzieci, a w szczegolnosci tam gdzie jest alkohol…..co do piwa….to jesli dziecko chce niech sprobuje pianke ale tylko raz na 100 lat 😉 a nie za kazdym razem….ma jeszcze czas na picie piwa… Ale wmuszanie w niego to przegiecie….pozniej sie dziwia ze dzieci sa rozpite…

                    • a czy dajecie swoim dzieciom cole??

                      ten sam dzieciaczek o ktorym pisalam nizej wrecz jest uzalezniony od coli….efekt jest taki ze dzieciak nie ma prawie zebow i jest nerwowy jak nie dostanie coli….zaznaczam ze on cole pil juz w niemowlectwie przez smoczek z butelki…..czy to was nie przeraza bo mnie strasznie… A na moje pytanie po co dajesz mu cole, przeciez to nizedrowe slysze “bo lubi”….. nie wspomninam o dawaniu na biegunke, bo to bardzo dobra metoda i skuteczna ale o takim dawaniu wogole…

                      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                        Nie prorokuję…. Myslę tylko, że nie masz jeszcze wiedzy na temat tego z czym przyjdzie Ci się zmierzyć wychowując dziecko (syna).

                        Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                        • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                          myślę, że masz rację. jeszcze nie wiemy, co nas czeka na drodze pt. wychowanie dziecka.
                          już teraz życie zweryfikowało kilka moich postanowień za czasów kiedy byłam w ciązy, albo dziecko było jeszcze malutkie.

                          ale, Ty mówisz o dziecku dziewięcioletnim. myślę, że dla nie jednej z nas wychowanie dziecka w takim wieku to daleki kosmos. ja szczerze niewiele wiem o problemach wychowawczych z dzieckiem 9-letnim. autorka tego wątku mówi o dziecku 14 – miesięcznym. jaki ma sens wmuszanie alkoholu takiemu maluchowi?
                          aha, moje dziecko nigdy nie chciało skosztować piwa ani kawy. gdyby sam dorwał, nie robiłabym afery, tylko krótko – to jest napój tylko dla rodziców. ale jestem przeciwna dawania maluchowi piwa, żeby skosztowało. bo idąc tym tropem to i wódeczkę i koniaczek można umoczyć na paluszku. a co, niech poznaje świat…..

                          Beata&Patryk(03.03.03)

                          • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                            Dziwne bym miała.

                            Ale jest pewne wyjście z tej sytuacji. Zasady tworzy sie przed a nie po fakcie. Moje dziecko ode mnie piwa nie dostanie.

                            Jonatan 20.04.05r

                            • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                              Zgadza się dlatego napisałam, że cyt. “Nie mam na mysli oczywiście niemowlaczków, tylko dzieci trochę starsze, które zaczynają cos rozumieć i wiele rzeczy je ciekawi”
                              Jestem zdecydowanie przeciwna dawaniu alkoholu maluszkom! Na poznawanie świata przyjdzie pora….

                              Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                              • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                Napisałaś, że sztuką jest maluchowi wytłumaczyć, a nie wpychać do dzioba, bo tak łatwiej. Czasami nie sposób wytłumaczyć nawet rozumnej (?) osobie dorosłej, a co dopiero dziecku. Mój syn ma już prawie 10 lat, a i tak czasami trudno mu pewne rzeczy wytłumaczyć… hmmm, a może JA nie jestem zbyt dobra w tłumaczeniu po prostu. Odbierasz moje odpowiedzi jak atak na siebie, a ja tylko (z czym się zgodziłaś) próbuję Ci uświadomić, że brak Ci doświadczenia w postępowaniu z mężczyznami w tym wieku. Za to niewiedzieć czemu starasz się (nie mając wiedzy na temat tego jaka jestem i jaki jest mój syn) oceniać, zresztą negartwnie, to w jaki sposób synka wychowuję. Właśnie tak odbieram teksty typu “gdybym to zobaczyła to zwróciłabym uwagę tej pani” i “zasady tworzy sie przed a nie po fakcie”. Nie masz bladego pojęcia o moich zasadach! A jesli chcesz mi zwrócić uwagę, bo nie zgadzasz się z tym co zrobiłam, to rzuć kilka konstruktywnych popozycji postepowania z chłopcem w tym wieku. Może położę uszka po sobie i przyznam Ci rację.

                                W odpowiedzi na:


                                Moje dziecko ode mnie piwa nie dostanie.


                                ….pewnie dostanie je od kumpla na podwórku. Trzymaj się swoich zasad i ideałów, oby kolejne etapy Twojego macierzyństwa nie zmusiły Cię do ich zmiany.
                                Tego Ci z całego serca życzę.

                                Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                                • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                  Asia i Szymek( 13.12.04)

                                  • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                    jakos tak wyszło że Antek domagał sie spróbowania naszego picia… Mąz mu dał spróbowac, troch e z ciekawości jak zareaguje a troche po to aby sie przekonał że to jest niedobre… I bylismy mocno zdziwieni jak bardzo mu zasmakowało … Oczywiście zawsze na łyczku sie kończy, czasem obliże tylko rurkę. Wiem, że moje dziecko nie jest wyjatkiem…

                                    Monika, Julka 7 lat i Antoś 20 m-cy

                                    • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                      a moje dziecko język w piwie zanurzyło, hmmm chyba powinnam nazwać się debilem niezależnie czy dziecko po szklankę sięgnęło samo, czy ktoś mu ja podał… od tamtego momentu nie zbliża się do niczego co nazwane zostanie “piwo”, bo “Ala piwa nie lubi, tata lubi” i tyle w tym temacie…
                                      jesli chodzi o pojenie alkoholem dzieci to walczę z tym od lat, wprawdzie raczej moja walka dotyczyła dzieci trochę starszych spuszczonych z łańcucha rodzicielskiego dozoru czyli kolonistów, zdarzyło mi sie grozić policją pewnym panom i paniom sprzedającym w sklepach dzieciom alkohol, ale zaczynam odnosić wrażenie, że to walka z wiatrakami, skoro sprawa dotyczy już kilkumiesięczniaków…

                                      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                        też tak uważam, czasem łatwiej odmówić kolegom jeśli się wie o czym się mówi, a przede wszystkim dobrze wiedzieć, że ze wszystkim mozna przyjśc do mamy licząc na zrozumienie a nie wyśmianie czy awanturę, podoba mi się to co piszesz 🙂

                                        • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                          Nie za dobrze idzie Ci tłumaczenie.

                                          Do tej pory z uśmiechem podchodziłam do tego co piszesz ale teraz to, ześ przywaliła…

                                          Ty odpisałaś na mojego posta nie do Ciebie skierowanego juz z uprzedzeniem.
                                          Odpowiedziałam to co o tym myślę mylę i jak postępuję w przypadku np nieodpowiedniego miom zdaniem postępowania wobec dziecka.

                                          Zbyt osobiscie odbierasz moje wypowiedzi dotycza ogółu. Nie musisz tak kurczowo trzymać sie fakty, ze brak mi doswiadczenia w wychowywaniu 10 letniego chłopca bo to nic nie zmieni. Przez jakisczas byłam nauczycielką w podstawówce i uwierz mi, że problemy dzieci na dosć dużej rozpietosci wiekowej nie sa mi obce.
                                          Jak również pewne zasady, które sie nie zmienią.
                                          Nie zmienia sie tylko daltego, ze dziecko bedzie tego chciało.
                                          To ja wiem co dla niego jest dobre a nie ono. Alkoholo nie jest i kropka. Dotyczy to każdego wieku do lat 18.

                                          Powiem szczerze nie jestem specjalnie zainteresowana jaka jestes i to co robisz ze swoim dzieckiem jest tak długo Twoja sprawą dopóki tego nie zobaczę.

                                          Kiedyś było cos co nazywało sie odpowiedzialnoscia społeczna. Niestety odeszło wraz z innymi rzeczami po Komunie (tu nadmienie, ze nie jestem zwolenniczka poprzedniego ładu). Pewna odpowiedzialnosć ludzi za siebie nawzajem. Za moich czasów normalne było, że dziecku zwracały uwagę obce osoby, zwracały ja kiedy dziecko robiło cos niewłaściwego lub niebezpiecznego dla siebie lub innych dzieci.
                                          Uważam, ze to było dobre.

                                          Dzisiaj widzę zacietrzewienie modych matek. które wrzeszczą “nikt nie bedzie mi mówił co mam robić itp” i to jest bład.

                                          Jak sprytnie zauwarzyłas :o)))) nie upieram sie, ze mam doświdczenie w postępowaniu z 10latkiem. Ale chcę podkreślić ZASADY TWORZY SIE PRZED A NIE PO.

                                          Są pewne rzeczy, których nie zmienię oczywiscie inne pewnie sie zmodyfikują ale nie bedzie to dotyczyło zasad bezpieczeństwa mojego dziecka.

                                          To, ze wyraziłam zdanie, że zasady tworzy sie przed a nie po to nie jest negowanie Twoich zasad. To jest stwierdzenie. Nie oceniam Ciebie czy tego co robisz. Gdybyśmy siespotkały i zwróciłabym Ci uwagę na to, ze uważam podawanie piwa dziecku za przegięcie to co bys (świadoma matko) odpowiedziała????

                                          Uszek nie kłądź bo ja tego nie oczekuje nie zalezy mi na tym i niepotrzebnie używasz takich sformułowań.
                                          naprawdę nie zalezy mi na obsobaczaniu Twojego postępowania.

                                          Od kumpla na podwórku nie dostanie bo bedzie wiedział, ze tego mu nie wolno.

                                          Dziękuję, właśnie tak zamierzam.

                                          Jonatan 20.04.05r

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general