Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

Gorąco dzisiaj więc siedzimy ze znajomymi na ogrodzie. Mężowie kupili po piwie i popijają powoli. Wtem Marcin – kolega częstuje piwem swojego 14-miesięcznego syna! Zgłupiałam. Wiem, że facetom przychodzą do głowy różne pomysły więc pytam jego żony dlaczego na to pozwala. I co słyszę? – że dziecku kilka łyków przecież nie zaszkodzi.
Nie jestem abstynentem i lubię wypić lampkę wina do kolacji, ale częstowanie alkoholem dzieci nie mieści mi się w głowie. Co to za frajda dla dziecka? Krzywi się, ani to dobre, ani zdrowe. Napiszcie jak to jest u Was, bo może tylko ja mam takie podejście? Aga

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

  1. Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

    W takim razie źle Cie odcztyałam.

    Dla mnie oczywistym (nie uważałam, ze w całej tej dyskusji o podawaniu piwa 4 miesiecznemu dziecku muszę otym pisać) jest to, że moje dziecko będzie mogło zwracać sie do mnie ze swoimi problemami (dokłądnie jak to jest teraz) i nie narazi sie na wyśmianie czy awanture. To jest własnie jeden z tych ideałów do których dążę.

    Jonatan 20.04.05r

    • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

      Pozwole sobie na uwagę, ze dyskusja poszła w chyba troche innym kierunku niz autorka zamierzała.
      Mowa jest o 14 miesiecznym dziecku lub np w moim przypadku 4 miesiećznym.

      O ile trudnym moze być wpłyniecie na 9 letniego chłopca (z różnych powodów) to nie powinno być z tym kłopotu z dziećmi dużo młodszymi.

      Nie widzę sensu podawania piwa (i innych używek) dzieciom, kóre o ich istnieniu jeszcze nie maja pojęcia.
      Stwierdzenie “niech sie przekona jakie to nie dobre” nie jest usprawiedliwieniem. A jak mu/jej zasmakuje? To co w knajpce usiadziemy sobie i strzelimy po piwku bo jak nie to wrzask i awantura ale tym razem ze strony malucha?

      Zdecydowanie jestem za zdrowo-rozsądkowym podejsciem do “oswajania” dzieci z tym co niedbre.
      Wielkie znaczenie w tym procesie ma ich wiek i ranga problemu. I tu jest rola rodzica, który przez bardzo długi okres życia dziecka stanowi o tym co dla niego jest dobre a co nie. Co jest bezpieczne a co moze spowodować wypadek itp.
      Fajnie jest jak dziecko jest rozgarniete i łapie w lot takie rzeczy. Ale kiedy dzieciak jest uparciuchem albo bardzo dużym indywidualistą to sprawa wyglada zupełnie inaczej.
      Mimo to jestem przeciwna podawani piwa (i innych używek) dzieciom.
      To jest mój poglad i nie zmienie go.

      A ponieważ jestem bardzo ciekawa dlaczego ludzie robią to co robia to zadaje czesto pytania i jak widzę, ze ktoś robi cos co mnie zaciekawi, zaintryguje, oburzy czy zbulwersuje to reaguje.
      Tego też nie zmienie :o)))))))))))

      Niniejszym skończyłam swój udział w tym wątku.

      Pozdrawiam

      Jonatan 20.04.05r

      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

        Olinjo, ja przestaję Cię rozumieć…
        w zupełnie innej gałązce tego wątku, która nie dotyczyła Twoich zasad i jakichkolwiek innych zasad, napisałam agae, ze podoba mi się jej postawa wobec syna i dlaczego mi się podoba, nie pojmuję czemu bierzesz to do siebie… ta wypowiedź nie miała nic wspóllnego z żadną osoba wypowiadająca się w tym watku prócz agae, więc nie rozumiem czemu miałabys zaznaczać, że Twoje dziecko bedzie mogło się do Ciebie ze wszsytkim zwrócić…

        czasem odnosze wrażenie, że czytanie wątków “na drzewku” a nie “na blacie” wiele by ułatwiło, szkoda, że tak wolno sie otwierają 🙁

        • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

          Wiesz co zgadzam sie z Toba. Czasami kiedy tak czytam wypowiedzi to juz nie wiem kto komu odpowiada i wolezapytać. Nie by do kogos sie “przypiać” tylko by dobrze zrozumieć o co chodzi. Tak wolne działanie stronki nie ułatwia tego to fakt.

          Pisałam o tym, że uczestnicze w innym Forum gdzie w zasadzie watek to temat w którym wypowiadaja sie wszyscy zainteresowani odpowiadajac sobie na wzajem. Watek jest spójna całoscia dyskusji a nie tylko poszczególnymi odpowiedziami autorowi różnych osob.
          Przyzwyczajenie moze.

          Jonatan 20.04.05r

          • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

            Myślę, że w tym konkretnym przypadku to nie jest problem sposobu czytania watku…..

            Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

            • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

              W odpowiedzi na:


              Moim zdaniem popadanie w skrajności też nie jest zdrowe. Nie jestem zwolenniczka pojenia dziecka alkoholem, ale wolę żeby zaspokoiło swoją ciekawaość pod moja kontrolą, niż robiło to w tajemnicy przede mną. Staram sie nie robić z alkoholu tematu tabu, bo to może przynieść więcej szkody niz pozytku. Nie mam na mysli oczywiście niemowlaczków, tylko dzieci trochę starsze, które zaczynają cos rozumieć i wiele rzeczy je ciekawi.


              Jestem DOKŁADNIE tego samego zdania 🙂

              Beata i Ptysia (30.01.03)

              • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                nie Zu jeszcze nie spróbowała żadnego alkoholowego napoju

                Izka i Zuzia 3 latka 🙂

                • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                  i ja się pod tym podpiszę 🙂

                  Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

                  • dla mnie-absurd!

                    Piwo – dziecku? Dla mnie to czysty absurd, nie widzę ani jednego logicznego powodu, dla którego dziecko miałoby próbować piwa czy alkoholu w ogóle!!! Może są rodzice, którzy się cieszą, że ich dziecko po “odrobinie” (dla dorosłego to odrobina, dla dziecka – oczywiście nie) piwa szybciej i wcześniej usypia i mają święty spokój, tak, to jest jakiś powód, ale na pewno nie logiczny i na pewno nie wymysli go żaden odpowiedzialny rodzic. Zresztą żadne inne okoliczności, podstawy i argumenty mnie też nie przekonają… To jest – dla mnie – nonsens…

                    ada77 i miki – 20 maj 2003

                    • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                      Ago, a nie myslałaś, że Twoje poczucie kontroli może się okazać bardzo złudne? Moim zdaniem nie musi być tak, że jesli dziecko próbuje czegoś pod Twoją kontrolą, to nie spóbuje bez niej. Może być wręcz przeciwnie, jesli dziecko wie, że mu pozwalasz na picie alkoholu, a właśnie to oznacza “dawanie mu spróbować pod Twoją kontolą” nie zawaha sie pić gdy na niego nie patrzysz, bo aprobatę już zyskało. Z drugiej strony trudno Ci będzie racjonalnie wyjasnić dziecku, dlaczego alkohol przy Tobie jest ok, a gdy nie patrzysz – już nie.

                      ada77 i miki – 20 maj 2003

                      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                        Twoje posty i cała ta dyskusja są dla mnie bardzo ciekawe, bo Twoje poglądy są baaaaardzo różne od moich, ale oto cały urok forum 🙂 Wiesz, osobiście uważam, że Twój argument, że ktos nie ma doświadczenia z 9-latkiem i nie może z Tobą do końca rzeczowo dyskutować, jest nietrafiony, ponieważ to nie jest kwestia wieku, ale przekonań rodziców. Ja mam syna 2-letniego, który był swego czasu szaleńczo ciekawy piwa i potrafi zrozumiec na pewno mniej niz Twój 9-letni Syn, ale piwa nie dostał mimo uporu i wieeeeelkiej ciekawości świata. Kiedy będzie miał lat 9 także nie dostanie, poniewaz ja akurat uważam, że aby mógł odmówić kolegom na podwórku musi wiedzieć, że można i trzeba to zrobić. A jesli ja, matka, nie umiałabym mu odmówić piwa, to jak mogłabym potem wymagać od niego by on umiał w tej kwestii mówić “nie”, dopóki do alkoholu nie dorośnie? To ja go uczę poznawać świat, owszem, ale także pokazuję mu jak mówić “nie” w stosownych momentach (na własnym przykładzie). Dziś się piwa specjalnie nie dopomina, wie już, że to nie dla dzieci… Nie wykluczam bynajmniej, że kiedyś spóbuje na własną rękę, bo zakazany owoc kusi, ale będzie pił ze świadomością, że ja tego nie popieram i że nie jest to dla niego dobre, a to bardzo ważne. Taka świadomość, a co za tym idzie, większe czy mniejsze wyrzuty sumienia i poczucie, że robi dla siebie źle, zmniejszą frajdę. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo tak to działało u mnie, u mojej siostry, u mego męża, u jego brata… Tak wynika z rodzinnych opowieści dotyczących także palenia. Owszem, spróbowali, ale tak się wstydzili, że zawiedli mamę, że mój mąż od tego czasu NIE ZAPALIŁ ANI JEDNEGO PAPIEROSA. Tak, to prawda! Ale oczywiście każdy ma swoje metody i przekonania, pomyślałam, że pokażę i moje 😉
                        PS Kiedy Miki był maleńki, miał ok. roczku (chodził już wtedy dość dobrze, więc poradził sobie szybko, przechytrzył nas), schwytał piwo i wylał na siebie, na pewno część dostała się do buzi. Nie, nie robiłam z tego tragedii, uznałam to za mały wypadek, ale też obiecałam sobie, że on sie więcej nie powtórzy. O świadomym podaniu alkoholu – w ogóle nie ma mowy.

                        ada77 i miki – 20 maj 2003

                        • Mój przykład o lepszym zasypianiu padł, bo…

                          właśnie z nim się realnie spotkałam, napisałam “może są rodzice”, ale powinnam była ” są rodzice”, bo sama ich przecież poznałam 🙁 najpierw “ściemniali” cos o tym, że nie chcą wychowywać dziecka w świecie zakazów, że dziecko powinno zakosztować jak najwięcej, zbierac doświadczenia, ale nie brzmiało to jakoś w ICH ustach naturalnie, czuło sie, że chodzi o cos innego, więc wszyscy naciskali, a na końcu wyszło szydło z worka. Po prostu po piwie zasypiało bez trudu i mieli święty spokój, co ostatecznie przyznali.

                          ada77 i miki – 20 maj 2003

                          • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                            Ciesze sie, ze odważyłaś sienapisac swoje zdanie.
                            Ciesze sie podwójnie bo dokładnie napisałas to z czym sie zgadzam a czego juz sensu nie widziałam pisac.

                            Jonatan 20.04.05r

                            • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                              to moze powesz czego ale tak wiesz konstruktywnie i mądrze bo inaczej nie lubisz tylko czy potrafisz?

                              Nie dopatrzylam sie…

                              Jonatan 20.04.05r

                              • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                Nie daję piwa bo Tyśka ma refluks ukł. moczowego. Sama zresztą przez to pić tez nie mogę.

                                Całą dyskusję mogę uznać za tzw. “zadymową”. Każdy ma swoje zdanie na ten temat i kłócić się nie mam czasu. Nie potrzebuję kolejnych nicków na czarnej liście.

                                Juz takich dyskusji było wiele i dobrze ich nie wspominam.

                                A mam też znajomych co dają 2 letniemu synkowi piwa się napić i nie chłostam ich za to bo to ludzie dorośli i wiedzą co robią.

                                • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                  Moje poczucie kontroli może sie okazać złudne i nie zapieram sie bynajmniej, ze moje postępowanie jest jedynie słuszne i dobre. Jak najbardziej obawiam się tego, że mój syn może spróbować czegos zakazanego poza moją kontrolą. To mnie wręcz przeraża!!!
                                  Zanim pozwoliłam Maćkowi spróbować piwa (od razu chce wyjaśnić, że nie chlapnął całej butelki tylko dosłownie umoczył usta, bo interesował go smak tego “zakazanego owocu” ), rozmawialismy nie raz na temat szkodliwości używek i to nie tylko alkoholu. Mój syn jest bardzo mądrym dzieckiem. Wie czego nie można, co mu wolno, a co jest absolutnie zakazane i naganne.
                                  Ja mam, wbrew temu co tu zostało napisane, swoje zasady. Tylko, że dla mnie zgoda na picie alkoholu, a zaspokojenie zwykłej ciekawości pt. “mamo, a jak to smakuje” to sa dwie różne rzeczy! Młody nie uzyskał odemnie tym samym pozwolenia na picie alkoholu!!! Może widzisz to wten sposób, ale dla mnie zaspokojenie ciekawości dziecka, a zgoda na upijanie się w mojej obecności, to są dwie różne rzeczy.
                                  Doskonale zrozumiała moje intencje mamaala. Chciałabym, żeby mój sym przychodził do mnie ze wszystkim swoimi sprawami, żeby wiedział że go zrozumiem. Myslę sobie, być może błędnie, że jesli wie jak smakuje piwo, był tego ciekaw i próbował…. to kiedy podpity pietnastolatek na podwórku powie mu “chlapnij sobie mały, co sie będziesz szczypał, nie próbowałeś jeszcze, zobacz jakie to jest cool, itd”, to moje dziecko odmówi dlatego, że jest to złe i robic mu tego nie wolno i dlatego, że go to nie kreci, bo próbował i wcale mu nie smakowało. Qrcze… juz nie potrafie inaczej tego wytłumaczyć

                                  Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                                  • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                    Każdy ma prawo do swoich przekonań. Ja to szanuję. Fajnie, że jest takie forum, gdzie można się wymienić swoimi pogladami na różne sprawy.

                                    W odpowiedzi na:


                                    Wiesz, osobiście uważam, że Twój argument, że ktos nie ma doświadczenia z 9-latkiem i nie może z Tobą do końca rzeczowo dyskutować, jest nietrafiony, ponieważ to nie jest kwestia wieku, ale przekonań rodziców.


                                    Owszem może rzeczowo dyskutować jeżeli uzywa rzeczowych argumentów. W tym przypadku nie doszukałam się ani jednego, dlatego stwierdziłam, że chyba brak mojej rozmówczyni doswiadczenia w postepowaniu z dziećmi w tym wieku.

                                    W odpowiedzi na:


                                    Kiedy będzie miał lat 9 także nie dostanie, poniewaz ja akurat uważam, że aby mógł odmówić kolegom na podwórku musi wiedzieć, że można i trzeba to zrobić. A jesli ja, matka, nie umiałabym mu odmówić piwa, to jak mogłabym potem wymagać od niego by on umiał w tej kwestii mówić “nie”, dopóki do alkoholu nie dorośnie?


                                    Widzisz… Ty argumentujesz dlaczego, masz takie, a nie inne zasady. Swoja drogą to co napisałaś dało mi do myslenia…. W Twoim poście tym i poprzednim doszukałam się mądrych argumentów i staram sie odpowiadać, ba nawet zastanawiam sie czy nie masz racji w tym co napisałaś.

                                    Pozdrawiam

                                    Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                                    • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                      Wyluzuj dziewczyno… ja juz skończyłam z Toba rozmawiać, a ta uwaga nie była skierowana do Ciebie. Więc po co mi odpowiadasz? Zreszta chyba zakończyłaś swój udział w tym wątku?

                                      Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                                      • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                        Zgadzam się!! W zupełności!

                                        Asia i Ola (2 latka i 6 m-cy!)

                                        • Re: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                          i na dodatek czytasz Carrolla, szkoda, że Rybnik tak daleko… ;))))

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy dajecie dzieciom “spróbować” piwa?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general