Do mam jedynakow

Chcialabym sie dowiedziec jakie argumenty Wami kierowaly gdy zdecydowaliscie – ze jedno wystarczy. Moj maz stanowczo chce tylko jednego malucha, ja poczatkowo protestowalam, ale teraz coraz bardziej oswajam sie z ta mysla.
ewa

68 odpowiedzi na pytanie: Do mam jedynakow

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

ZAWSZE wiedziałam, że chcę mieć jedno dziecko i cały czas się tego trzymam. Mąż kiedyś myslał o dwójce, ale poźniej również “przestawił” się na jedno dziecko.
Po prostu taki model rodziny 2+1 nam odpowiada.

Kiedyś był podobny [Zobacz stronę] 🙂

Juleczka (12.12.04)

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Wiesz to zawsze cięzka decyzja.
ja do nie dawna chciałam tylko jedno dziecko i byłam tego 100% pewna. teraz jak Natalka jest coraz większa zaczynam myslec o kolejnym dzidziusiu, chciałam bym mieć siostrzyczke dla Natalki
ale czy będzie zalezy od wielu czynników i te same mniej wiecej mnie “stopują” przed kolejną ciążą a są to:
– względy mieszkaniowe – mamy tylko 2 pokoje i to tak użądzone, ze kolejnego łózeczka nie wcisnę
_ finanse – dla mnie wazne jest wykształcenie Naty, by chodziła na nauke języków, bacen, rytmikę czy gdzie bedzie chciała, by co roku wyjezdzała na wakacje z nami + kolonie dla niej itd… A to wszystko kosztujei to mase kasy.
– Ja musze iśc do pracy by myślec o kolejnym maluchu ale jakoś cięzko mi się wybrać
– Nie wiem czy dała bym sobie radę z 2-ka dzieci, Natalka musi byc juz ta tyle duża, by nie była tak absorbująca jak teraz a ona jest z tych dzieci które zajmują 90% twojej uwagi i twojego czasu 🙂
Poza tym teraz mogę jej poświęcić cały swój wolny czas a przy dwójce dzieci już musze go dzielić.

To najwazniejsze powody.
Ja zawsze wychodziłam z załozenia, ze mając dziecko trzeba dac mu najlepsze warunki do rozwoju a to się niestety wiąże z finansami…
No i kolejny jak by osobny “problem” to cheć jeszcze pobawienia się, pokazania małęj świata, my bardzo duzo zawsze jeżdzilismy a nasze dziecko majace 2 lata było już z nami 2 razy nad morzem, raz w górach i raz na mazurach 🙂 czym wieksza tym jest fajniej uwielbiam z nią jezdzić i pokazywac jej świat a kolejne dziecko “wyrwało by mnie z tego” na jakiś czas.

Jak zaczne myslec o kolejnym maluchu to nie predziej niz za jakieś 2 lata ale czy na pewno to zalezy od tych wspomnianych 3 warunków podstawowych jak dla mnie.

Ja jestem jedynaczka i jestem berdzo szczęśliwą osoba, zreszta większośc moich kolezanek i kolegów to jedynacy i wyrosli na wspaniałych ludzi, wykształconych, mam wśród znajomych lekarzy, nauczycieli itd..wiec wiadomo bycie jedynakiem wcale nie oznacza bycie czyms gorszym a jak dla mnie to czasami było na odwrót 🙂
Nie poradzę Ci, kazdy jest inny ale na prawde posiadania jednego dziecka w niczym nie “uwłacza” a dla mnie to na prawde trzeba kochac takie maleństwo najbardziej na świecie zwłaszcza, ze się ma je jedno, jedyne, najkochańsze i najważniejsze na świecie


Edysia & Natalka 2 lata

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

mamy póki co jednego -prawie 3 latka-ale zawsze mówiłam że nie chce zeby był jedynakiem…. Nie mysl że mam coś do jedynaków -mój mąz nie ma rodzeństwa i jakoś nigdy z tego powodu nie narzekał…
ja natomiast mam 2 młodsze siostry i nie wyobrażam sobie ich nie miec !!!wiadomo w dzieciństwie biłysmy sie,kłóciłysmy ale do końca zycia zapamietam nasze wspaniałe wspólne zabawy,wyprawy na spacery,wyjazdy na urlop….moi rodzice na prawde mieli co robic przy trójce dzieci w czasach nie tak łatwych ja teraz(pamepersy,kaszki błyskawiczne) a mimo to co roku cały miesiąc siedzieliśmy u rodziny na wsi….pamietam przygotowania do wyjazdu….duzy fiat zapakowany po brzegi i jeszcze pełna przyczepka!!!!!to były czasy….gdyby nie moj siostry to chyba zanudziłabym sie na smierc !!!!!!!
teraz jak jesteśmy juz dorosłe to jeszcze bardziej odczuwam jak jesteśmy dla siebie ważne.w razie jakiegoś problemu zawsze któras do którejs przyjdzie sie wyżalić…
biore tez pod uwage aspekt dalekiej przyszłości -w końcu dziadkowie,rodzice nie zyja wiecznie i kto później zostanie jak nie siostra z rodzinka albo brat….
marcin ma szanse na kuzynostwo ze strony mojej, ze strony męża niestety nie,,,,
jeszcze jedna sprawa-mąż ma problem typu rodzice sami,niezbyt zdrowi i co będzie kiedyś????będa potrzebowali opieki i tylko na jego barki to spadnie…inaczej jakby miał rodzeństwo -zawsze byłoby mu lżej…..
my jestesmy w trójke w razie czego… A on sam….
rozpisałam sie troche ale chciałam przedstawic moje zdanie na temat jedynaków.
do 2 lat chciałbym miec drugie dziecko bo latka leca niestety….
nie potepiam ludzi którzy zostaja przy jednym dziecku…
to jest indywidualna decyzja….

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Ja długo mówiłam,że będziemy mieli dwoje, a nawet troje dzieci; mąż raczej był za dwójką. Aktualnie jest tak,że jeszcze jakiś czas Baśka będzie jedynaczką – głównie z powodów finansowych.

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Wybaczcie, ze nie na temat :o)

Moinika to zdjecie Twojego synka juz widziałam ale nic nie pisałam.
Ono jest obłedne.
Do tego mina chłopaka normalnie nadaje sie na pierwszą stronę :o))))

Jonatan (20.04.2005)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

U mnie:
– silna potrzeba posiadania kolejnego/-ych dzieci.
– potęzna ilośc miłosci do obdzielenia świata
– skrajny optymizn w kwestii radzenia sobie z finansami 😀
– smam mam siostre i fajnie bylo miec mlodsza siostre – teraz kontakt prawie zerowy ale glownie z powodu mojej matki i pomyslow na zycie mojej siostry.

u męża:
– jest jedynakiem i chce miec duzo dzieci, zeby nie byly same w dziecinstwie i swiecie doroslym
– jego ojciec nie zyje, on opiekuje sie samotna matka, ktora tez pewnie umrze i wtedy bedzie sam jak palec – jego jedyna rodzina w tej chwili jestsmy my i on chce zeby jego dzieci oprocz nas mialy siebie jeszcze.

marcowe szpileczki

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

hi hi hi hi taaaak
zdjęcie na pierwsza strone gazetki motoryzacyjnej….mine ma jakby co najmniej jechał nowa beemką….
dziękujemy za komplement .czasem spośród 200 zdjęć trafi sie jakas perełka…bo on to przeważnie w ruchu i trudno go uchwycić…
skorzystałam że był przypiety pasami….i oczywiście nieodzowny atrybut laa-laa !!!!!

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

W odpowiedzi na:


mamy tylko 2 pokoje i to tak użądzone, ze kolejnego łózeczka nie wcisnę


przecież u Natalki w pokoju jest łóżeczko i wersalka? Wersalka właśnie przechodzi dla Natalki to w miejsce rozwalonego łóżeczka wysatrczy wstawic nowe. Na jakies 3 lata to rozwiązanie wystarczy.

marcowe szpileczki

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

U mnie postanowione równiez…. A jeden, jedyny argument jest taki,że bardzo obawiam sie, ze kolejny porod skonczyłby sie komplikacjami i cesarką tak jak pierwszy…psychicznie bym tego juz chyba nie przezyła 🙁
Wiem, ze nie musi byc tak samo, ale nikt nie da mi gwarancjii, a moja psychika po pierwszym porodzie zbyt wiele wycierpiala i cierpi nadal ;(

Niki & córcia 2,5 roku 🙂

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Ja zawsze marzyłam o trójce.
Nigdy jednak nie myślałam, że w ten sposób:)
Nie chcieliśmy również zbyt dużej różnicy wieku, ale też nei myśleliśmy że różnica między 2 a 3 będzie wynosiła 12 minut:)

A poza wszystkim nie wyobrażam sobie mieć jednego dziecka. Już to kiedyś pisałam, zbyt duże pokłady miłości we mnie urosły:)
A miłość matczyna się nie dzieli tylko mnoży.

Ale rozumiem ludzi, którzy decydują się na jedno dziecko. Rozumiem również tych (choć sama nigdy bym się z własnej woli na to nie zdecydowała) którzy decydują się ich nie mieć. Dla mnie to bardziej odpowiedzialne, niż Ci co (barzo przepraszam za okreslenie) narobią 10 dzieci i mówią, że żyją po bożemu. Wrrrr….

Asia & PAA Kids Co.:

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Wiesz co masz racje, na upartego tak… Ale…
Sama wiesz jak to jest z małym dzieckiem, wstajesz co 3 godziny, zapalasz światło, przewijasz, dziecko płacze itd…. nie wyobrażam sobie by Nata w takich “chałasie” mogła normalnie spac i funkcjonowac tym bardziej, ze ona spi bardzo czujnie i byle chałas ja budzi.
Duzy pokój mam taki jak ty, a w nim się nie da wstawić łózeczka by Natalka nie była budzona w nocy.
Musza być 3 pokoje – ja sobie nie wyobrażam innego rozwiązania bo nie chce robic czegos “na siłę” kosztem Naty.


Edysia & Natalka 2 lata

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

nocnego przewijania jest raptem miesiac – potem juz młode przestaje raczyć swiat kupą po nocy.
Poza tym nie musisz dużego światła zapalac tylko małą lampke – pomijam fakt, ze ja zawsze w łazience przewijałam czyli wynosiłam smarkule z sypialni.

Poza tym doświadczenie kolezanek z watków np. sierpniowych pokazują, ze spokojnie małe i duże śpi w jednym pokoju.

marcowe szpileczki

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

ja natalce zmieniałam pieluche przy kazdym karmieniu w nocy do pół roku i robiłam to na przewijaku w pokoju, w łazience nie mam miejsca.
A pomijajac fakt przewijania to jeszcze płacz w nocy dochodzi na kazde jedzenie….
Nie, ja sobie tego zupełnie nie wyobrażam


Edysia & Natalka 2 lata

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

mowilam ze jestem w kwestii rodzenstwa optymistka 😀
tak jak w kwestii finansow :DD

Ja nie wyszukuje problemow zanim sie nie pojawia. i nie mowie o to totalnym braku perspektywicznego myslenia tylko chodzi mi o wyszukiwanie na sile wszystkiego “a co bedzie jesli…” (jak u Ciebie ze zmiana lozeczka”.

Jak bedzie to sie bede zastanawiac jak to rozwiazac, bo po co sie martwic teraz skoro mam 50% pewnosci je jednak NIE bedzie?

marcowe szpileczki

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

tak myślisz?

marcowe szpileczki

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Przez rok mieszkalam z mezem i dzieckiem w jednym pokoju. Nic zlego sie nam nie stalo 😉

-18

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

a co mają powiedziec osoby które mieszkaja w jednym pokoju z 2 dzieci,psem i wszystkimi gratami????radzą sobie,wysypiaja się i są szczęsliwi….
ja przez 25 lat mieszkałam w jednym pokoiku z 2 młodszymi siostrami i też moja psychika to zniosła…i domyślam się że jak rodziły sie moje siostry to rodzice też jakoś sobie radzili z naszą trójcą…
jak marcin sie urodził to mieliśmy tylko jeden pokój i właśnie temu zawdzięczam to że marcin ma sen jak suseł.całe życie toczyło się w tym pokoju i nie chodziliśmy na palcach bo dziecko śpi.zapraszaliśmy gości,oglądaliśmy telewizor i jemu to absolutnie nie przeszkadzało….do teraz zasypia jak słyszy wiertarke albo odkurzacz…
jak miał 1,5 roku to zrobiliśmy drugi pokój, zrobiło się od razu luźniej ale w dalszym ciągu nie mamy problemu ze snem dziecka.mysle że jakby pojawiło się maleństwo nie byłby to dla nas problem że dwójka dzieci mieszka w jednym pokoju…
grunt to nie szukac na siłe powodów do zmartwień….

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Ja jeszcze nie zdecydowałam, ale nie mam “odwagi” podjąć decyzji o drugim dziecku. nie chodzi tu o małe mieszkanie (mamy 2 pokoje), i nie hcodzi o finanse (kasy też mało mamy), ale o moją psychikę. Pierwszej ciąży niedonosiłam, z Olą w ciąży też były kłopoty i niepewność czy się uda. To dla mnie zbyt ciężkie przeżycia i nie jestem wstanie “zaryzykować” i zdecydować się na kolejną ciążę = dziecko.
Druga sprawa to choroby (typu anginy) u Oli. W tym roku było tego wyyyjątkowo dużo. Moja psychika i przy tym siada, że nie jetem wstanie zapewnić Oli wszystkiego, aby nie chorowała. Przy drugim dziecku mogłoby być podobnie. No, a my oboje na zwolnienia chodzić nei mozemy 🙁 Juz etraz, kiedy Ola zdrowa (na szczęście) nei mamy jak odbierać jej z przedszkola, a na płacenie za takie 2h dziennie opiekunce nas nie stać 🙁 A co, kiedy i druga dzidzia chorowałaby?
Jednak pierwszy powód jest tu główny i to on w 100% decyduje o tym, że kolejnego dziecka nie mamy. A mąż chce.

fresz Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Ja mam dwójkę dzieci i jestem najszczęśliwszą osoba na świecie. Zarówno ja jak i moj mąż mamy rodzeństwo, więc od samego poczatku wiedziałam, że jedynk nie wchodzi w grę. Muszę przyznać, że miała wątpliwości, gdy urodziłam Kubę ( bo strasznie ciężko przezyłam ciążę i poród ), jednak wszystkie myśli uciekły w zapomnienie i planując drugie dziecko nie myslałam o pieluchach, wstawaniu nocnym, kolkach o tym że bedzie ciężko, że mamy małe mieszkanko, chęć posiadania drugiego dziecka była zbyt wielka !!! Dzis Kuba cieszy sie upragnionym młodszym braciszkiem. A sensem mego zycia nie jest juz tylko Kuba ale również Marcel, mam dwie małe istotki do KOCHANIA !!!
Chociaż Ci co mają jedno dziecko i nie chcą mieć więcej pewnie mają swoje powody.
POZDRAWIAMY

Ania & Kuba & Marcel

kodo Dodane ponad rok temu,

Re: Do mam jedynakow

Na razie Kuba jest jedynakiem.
Chciałabym mieć 2 dzieci, chciałabym, żeby Kuba miał rodzeństwo, ale jak będzie, czas pokaże.

pozdrawiamy

Dorota i Kuba (31.03.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: Do mam jedynakow

Dodaj komentarz

Nasze zdjęcia
ARIZONA-kraina slonca ,palm i kaktusow
witajcie!!! miniony tydzien spedzilem na wakacjach u babci w Arizonie... bylo cudownie,a oto jak mijaly mi tam dni w tym
Czytaj dalej