golasy na plaży

Do kiedy pozwalałyście dzieciaczkom chodzić bez majteczek na plaży?
Neśka paradawołała na golasa jak miała roczek dwa latka chodziła w majteczkach teraz nie wyobrażam sobie żeby Nelka latała na golasa a jakiś zboczek z daleka by robił zdjęcia.
Jednak dużo można spotkać golasków w wieku Nelki i starszych też
A może ja jestem jakaś przewrażliwiona

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: golasy na plaży

  1. NIGDY, przewrażliwiona jestem na tym punkcie

    • Zamieszczone przez Edysia
      Wiesz co, pewnych zachowań uczy się dzieci od urodzenia po to, by wykształcić w nich właściwe zachowania/ reakcje.
      Ja nie chodze nago po plaży i ucze moje dziecko, że tak się nie robi w miejscach publicznych, niezależnie od tego czy miała 2 lata czy 5 zawsze była w kostiumie.

      I ona widząc chodzące gołe dziecko na plaży ( nie mówię tu o niemowlakach ) sama do mnie mówi,
      – mamusiu, tak nie wypada, czy ono sie nie wstydzi.

      A ja dzięki temu wiem, że wychowuje ją właściwie.

      A radość z bycia dzieckiem bierze się z tysiąca innych rzeczy i akurat chodzenie nago w miejscach publicznych bym do tego zupełnie nie zaliczała.

      I tu sie z Tobą zgadzam w 100%. Są inne sposoby na to żeby dziecko czuło sie dzieckiem.
      Ja tez sobie nie wyobrazam zeby mój siedmiolatek chodził na golasa na plazy lub baseniezresztą on juz na tyle duży ze się wstydzi.
      Poza tym teraz jest taki wybór strojów kąpielowych i slipek ze nie trzeba dzieciaka puszczać na golasa.

      Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji gdzie mój jest goły na plazy a obok kapie się dziewczynka w tym samym wieku w stroju.Dla niego i dla niej pewnie byłby to nie mały szok i jakis wstyd.
      Ehhhh temat rzeka… niech kazdy puszcza swoje dzieciaki jak chce, i kazdy ma do tego prawo.

      • Zamieszczone przez aborka

        co do zwyczajów – Skandynawowie są wyluzowani.

        W danii na Plazy, pan wazący ze 150 kg, na srodku plasy, na stojaka sie przebierał…. Ale bardziej mnie zszokowała goła Dunka, lat 40-50 siedząca okrakiem bez gaci i spokojnie rozmawiająca z kolezanką… Ja to nawet w kostiumie bym tak sie nie usiadła (bojąc sie ze jakis niewydepilowany włos wyskoczy ;))

        Siostra męza wyszła z Dunczyka. w czasach narzyczenskich była z Larsem i 9-oma jego kolegami w górach i postanowili sie kapac… Wszyscy rozebrali sie do naga i hop do wody. I wołali kasie zeby tez przyszła i za nic nie rozumieli o co jest zła i dlacego nie chce sie z nimi kąpac… a ją zamurowało…

        Tesciowie byli w Norwegi. szli w góry oglądac jakies wodospady i był upał. tesc postanowił wejsc do wody wiec sie rozebrał do slipek i wlazł. zobaczyła to Norweska turystka, w ich wieku. zaczeła cos gadac po czym rozebrała sie do naga i wskoczyła do strumyka…. szkoda ze nie widziałam miny tescia :).

        Wiec… uwielbiam Skandynawów :D… nie dlatego, ze lubię ogladać genitalia, tylko dlatego, ze nie robią problemu tam, gdzie go nie ma :). I nie chodzi mi o to, żeby obnosić się z nagością, ale żeby traktować ją naturalnie…

        • Zamieszczone przez karolakoj
          Wiec… uwielbiam Skandynawów :D… nie dlatego, ze lubię ogladać genitalia, tylko dlatego, ze nie robią problemu tam, gdzie go nie ma :). I nie chodzi mi o to, żeby obnosić się z nagością, ale żeby traktować ją naturalnie…

          wszystko chyba kwestia spolecznej akceptacji
          w slowenii dzieciaki czesto biegaja na golaska – moje tez biegaly nago
          w polsce zakladalam im majtasy, zeby nie wygladaly kuriozalnie
          w stanach od zawsze ubrane, nawet przebieram je pod recznikiem

          stosuje sie do lokalnych obyczajow i tyle

          • Mój ma prawie 8 miesięcy,w sierpniu wybieramy się na wakacje i jakoś nie widzi mi się by mój maluch był z siusiakiem na wierzchu no ew.jak będzie w baseniku siedział to tak,ale to już na ośrodku gdzie się wybieramy.
            Chociaż wiem,że trochę większe dzieci i tak rozbierają pomimo tego że mamy je ubierają,bo pamiętam jak moja siostrzenica była mała,stanęła na środku plaży i się rozebrała 🙂

            • Zamieszczone przez calineczkaa
              Mój ma prawie 8 miesięcy,w sierpniu wybieramy się na wakacje i jakoś nie widzi mi się by mój maluch był z siusiakiem na wierzchu no ew.jak będzie w baseniku siedział to tak,ale to już na ośrodku gdzie się wybieramy.
              Chociaż wiem,że trochę większe dzieci i tak rozbierają pomimo tego że mamy je ubierają,bo pamiętam jak moja siostrzenica była mała,stanęła na środku plaży i się rozebrała 🙂

              Ale ośmiomiesięczniak chyba jeszcze pampersa nosi więc trudno mówić o siusiaku na wierzchu 😉

              • Co jestem na plaży to pełno nagiej dzieciarni lata- ostatnio nawet na oko wyrośnięty dość 10-latek;) ale ja swoich ubieram w kąpielówki.

                • mały golasom mówię ZDECYDOWANE NIE!!!

                  • Mi golasy nie przeszkadzają. Sama do wstydliwych nie należę. Na plaży w stroju jestem raczej ze względu na innych niż swoją potrzebę posiadania stroju.
                    Córka rok temu koniecznie chciała mieć strój ze staniczkiem (3 lata wtedy) to w nim chodziła… czasem zdarzyło jej się pobiegać na golasa. Nie lubimy tłumów, więc daleko podróżujemy plażą zanim znajdziemy w miarę ustronne miejsce.
                    Golizna mi nie przeszkadza ale tłumy i śmieci owszem. 🙂

                    • Zamieszczone przez paszulka
                      Mi golasy nie przeszkadzają. Sama do wstydliwych nie należę. Na plaży w stroju jestem raczej ze względu na innych niż swoją potrzebę posiadania stroju.
                      Córka rok temu koniecznie chciała mieć strój ze staniczkiem (3 lata wtedy) to w nim chodziła… czasem zdarzyło jej się pobiegać na golasa. Nie lubimy tłumów, więc daleko podróżujemy plażą zanim znajdziemy w miarę ustronne miejsce.
                      Golizna mi nie przeszkadza ale tłumy i śmieci owszem. 🙂

                      Oooo… jaka fajna (moim zdaniem) odpowiedź…

                      • Zamieszczone przez paszulka
                        Mi golasy nie przeszkadzają. Sama do wstydliwych nie należę. Na plaży w stroju jestem raczej ze względu na innych niż swoją potrzebę posiadania stroju.
                        Córka rok temu koniecznie chciała mieć strój ze staniczkiem (3 lata wtedy) to w nim chodziła… czasem zdarzyło jej się pobiegać na golasa. Nie lubimy tłumów, więc daleko podróżujemy plażą zanim znajdziemy w miarę ustronne miejsce.
                        Golizna mi nie przeszkadza ale tłumy i śmieci owszem. 🙂

                        mam dokładnie takie same odczucia!
                        poznałam urok plaż dla nudystów i wspaniałej akceptacji własnego ciała, polecam!
                        😉

                        • Zamieszczone przez kama28
                          mam dokładnie takie same odczucia!
                          poznałam urok plaż dla nudystów i wspaniałej akceptacji własnego ciała, polecam!
                          😉

                          byłaś na plaży nudystów? serio podobało ci się?

                          • Zamieszczone przez rena12
                            byłaś na plaży nudystów? serio podobało ci się?

                            tak, baaaaardzo!

                            Znasz odpowiedź na pytanie: golasy na plaży

                            Dodaj komentarz

                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo