IVF – czy ktos jest w trakcie?

Witajcie kochane Dziewczyny,
Jutro mam sie dowiedziec czy jajniki zostaly “stlumione” i czy moge zaczac brac Gonal-F.

Generalnie czuje sie dobrze, ale jestem strasznie placzliwa -bez powodu – czy to normalne, czy to burza hormonalna – czy tez po prostu czym blizej tym bardziej sie denerwuje, czu proba zakonczy sie powodzeniem….

Jak ktos jest na tym samym etapie chetnie powymieniam mysli…

Wczoraj rozmawialam z mezem, ktory mnie sie zaptyl czy ja rzeczywiscie chce miec dziecko??? Dobil mnie swoim pytaniem, bo wiadomo ze chce, ale chcac mam sto tysiecy watpliwosci..czy to jest takie nienormalne???

Owszem mam watpiwosci, bo jestem rozgoryczona na swiat,ze musze miec in vitro, ze nie wyszlo “normalnie”, nie wiem czy dzidzia bedzie OK, nie chcialabym zeby nikt pomylil probowki, nie chcialabym miec trojaczkow…itd. Mam mase watpliwosci, czy wy je tez macie, albo mialyscie???

Zosia (jakas dzisiaj rozdrazniona)

52 odpowiedzi na pytanie: IVF – czy ktos jest w trakcie?

asiaw Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu ja ci niestety nie pomogę ale ty możesz pomóc mi. Ja jestem na początku, właśnie dostałam skierowanie na IVF z ICSI. Jakie badania robiłaś przed? Gdzie zdecydowałaś sie na zabieg? I dlaczego tam? Czy te badania sa w cenie? Pisz dużo, trzymam kciuki , jesteś dla mnie skarbnica wiadomosci. Musi sie udać! AsiaW

olah Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu, właśnie mnie uprzedziłaś, miałam zacząć dokładnie taki sam wątek 🙂 Jestem po pierwszym humegonie i mam doskonały nastrój, zupełnie odwrotnie do Ciebie. Zosiu zostaw te wątpliwości, nie rozważaj ich, po prostu odsuń … na później (powiedz sobie, że później o tym pomyślisz jak już nie będziesz pod wpływem sztucznych hormonów). Ja się właśnie rzuciłam z falą, dziś jestem pogodzona z życiem i czekam na to co mi przyniesie. Dziś wiem (nie wiem jak będzie jutro), że nie warto się szarpać, to nic nie da, nie jesteś w stanie wpłynąć na wynik zabiegu, możesz tylko robić to co Ci każą – aby się udało, nic więcej. Więc poddaj się tej fali i płyń z nią, a nie pod prąd – będzie Ci po prostu lżej.
Trochę się zagalopowałam z tymi przenośniami, ale mam nadzieję, że poddam Ci jakąś pozytywną myśl, która Cię wyciągnie z dołka 😉
Mnie też się wydawało, że do in vitro nie dojdę, że gdzieś po drodzę zaciążę – niestety, tak się nie stało. IVF to dla mnie kolejny słup milowy, ile ich będzie – którz to wie? Wiem, że muszę to przejść, tak jak inne zabiegi czy badania. Tak właśnie do tego podchodzę, jak do laparoskopii, z jednym wyjątkiem, zabieg może przynieść drogocenny upragniony owoc, ale wcale nie musi…

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu, sama zobaczysz ze nie jestes sama. Ja tez powoli szykuje sie do pierwszego ivf, od 2 tygodni biore Synarel przeciw endometriozie. A w grudniu zaczynam stymlacje hormonalna. Sama ciagle waham sie od nizin o wyzyny. Ale dzisiaj mam wspanialy humor, przeczytalam na forum gazety list od Astry, ktora ma za soba udane pierwsze ICSI. W dodatku potrojne udane, bo wszystkie trzy podane zarodki sie przyjely. Oby to byla dobra wrozba i dla nas.

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Kochane, Asiu, Olu , Iwonko,
Dzieki za cieple slowa – musze krotko pisac, bo dzisiaj okazalo sie .ze jest jakis problem, giga-cysta na jajniku i beda ja drenowac, czyli wyciagac z niej plyn. Chyba tym swoim zlym humorem wykrakalam , jakies nieszczescie….ale to nie koniec walki. jestem zwarta i gotowa…

Asiu – ja sie jak juz wspominalam na Forum lecze w Anglii, i moge do Ciebie o tym napisac wiecej, ale teraz nie moge – dostalam podwojna dawke hormonow i mam w czwartek mini-operacje..czuje sie kiepsko i kreci mi sie w glowie -ale nie przejmuj sie,w Twoim wypadku na pewno sie to nie zdazy :-))))))). Chyba zachowalam resztki dobrego humoru…

Pozdrawiam cieplo,
Zosia
PS.Olu, bardzo dzielnie mnie wspieralas :-)))), czuje sie calkiem pocieszona ;-)).

asiaw Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Oj trzymaj się! Ja tez miałam giga cyste na jajniku ponad 10 cm, wielkości dużego jabłka. Ale po miesiączce prawie cała sie wchlonęła sama! wiem ty nie oczekujesz na miesiączkę i to inna sytuacja. ja i tak nie mogłam być wtedy w ciąży moja cysta powstała z przerośniętego pęcherzyka. Nie martw sie bedzie dobrze! AsiaW

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu, bede trzymac za Ciebie kciuki!!! Nie poddawaj sie! Najwazniejsze jest pozytywne myslenie, prosze wec natychmiast przegonic zle mysli. Moze Cie to nie pocieszy ale ja bym myslala ze wlasnie w tej chwili wykorzystujesz caly przydzial “pecha”, a od jutra juz wszystko bedzie kladalo sie tak jak sobie wymarzysz ;-)))
Trzymaj sie cieplutko!!!

olah Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

:-)))) cieszę się baaardzo 😉

niunia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Ja nie wiem, czy doczekam takich rzeczy i czy wogole jesli trzeba bedzie zdobede sie na to… Kurde czy fakt, ze nie przychodzi samo to powod do jakiejs zadumy? Czy tak właśnie ma być ze dostaniemy lekcje z “nie posiadania dzieci” i czy znajde w sobie dosc sily i pomyslow na zycie zeby przez to przejsc? Kurde nie chce IN vitro, juz chodzenie do lekarza po skierowanie na badanie hormonalne mnie wkurza i stac mi sie nie chce w kolejce. Czy powiedziec sobie TRUDNO?

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Po pierwsze, zycze Ci zebys nie doczekala i zaciazyla naturalnie.
Po drugie – tez sie zastanawialam czy to ma byc dla mnie jakas lekcja, nauczka, kara itd. ..i nadal sie zastanawiam, wiesz jednak nie sadze – sadze ze napewno mozna sie z tego doswiadczenia czegos nauczyc…a NAPEWNO cierpliwosci ( o bezustannym czekaniu pisala Monik).

Po trzecie – ja tez nie CHCE in vitro i nie znam takiej , ktoraby chciala, a wlasnie jestem w trakcie i nadal nie nie chce nie chce, ale robie…bo cel jest tego wart!!!!!!!!!!!!!

Nie przejmuj sie tez tym wkurzaniem, …to Cie pewnie wkurza,ze jestes kompletnie zdana na innych i w pewnym sensie bezbronna ….zalezna od ludzi, ktorym nie masz nic do powiedzenia …

Moze jeszcze nie jestes gotowa i nie doszlas do takiego etapu desperacji, ze wogole nie widzisz ze jest jakas kolejka, opryskiliwa pielegniarka i lekarz konowal…..

Ja uwazam ze walkowerem sie nie oddaje ;-), zadne trudno, ale to oczywiscie zalezy od osobowosci….

Niuniu, przeciez te przeciwnoscie o ktorych wspomnialas to zupelne nic…….
Trzymaj sie,
Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Dziewczyny, nie myslcie ze nasze problemy z macierzynstwem to kara lub nauczka za nigdy nie popelnione czyny! Jezeli zaczniemy tak myslec to bedzie to prosta droga do tego abysmy zaczely sie czuc gorsze od tych, ktorym sie udalo. A tak przeciez nie jest, prawda??!!! Moze to glupie ale mysle sobie zawsze ze poniewaz ludzie nie sa tacy sami, wiec nie spotyka ich to samo i tak samo. Moja siostra blizniaczka ma trojke dzieci i moze zachodzic w ciaze na zawolanie a ja lecze sie juz drugi wiek ;-))) Czy to znaczy ze jestem od niej gorsza???? Jest mi przykro ze musialam dotrzec az do ivf, ale skoro inaczej sie nie udalo…… Pogodzilam sie z tym ze nie moge poczac dziecka banalnie w lozku, chociaz nie bylo to latwe. Nie potrafie znalezc odpowiedzi na pytanie mojego meza “skad jest tyle niechcianych dzieci na swiecie skoro ich poczecie jest takie skomplikowane”. Ale chce kiedys powiedziec sobie ze zrobilam wszystko co w mojej mocy aby zrealizowac moje marzenie o pelnej rodzinie 😉 To dodaje mi sily i pozwala byc cierpliwa.

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Iwonka – juz Cie lubie, bo jestes z blizniakow, a ja napewno bede miala blizniaki, wiec zaprzyjazniam sie z mysla ;-)))….moze mi kiedys opowiesz jak to jest byc blizniakiem….

Wiadomo,ze nie jestesmy gorsze, ja jestem w trakcie IVF, ale caly czas mysle..cholera dlaczego do tego doszlo – moj maz mowi tak jak Ty, i jest pozornie moze zupelnie niezestresowany faktem podchodzenia do IVF, mowi ze jak nie ma innego wyjscia to docieramy do IVF. Ja tez nie chce sie poddac, musze zrobic wszytsko,zeby moje marzenie zrealizowac…
Trzymam kciuki za Twoje marzenie :))))

Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Blizniaki – sama radosc!!!! Moze na poczatku jest trudno, ale przeciez jest tyle ulatwien dla mlodych mam. Moja mama to miala dopiero, stosy tetrowych pieluch (kto slyszal o pampersach???) kaszka manna (Gerbera niet!), pralka Frania itd. Ale dzieki temu nie jestem jedynaczka i mam naprawde najwspanialsza siostre na swiecie!!! Trzyma za mnie kciuki i bardzo mnie wspiera. W grudniu bede miala ivf i tak cichutko licze co najmniej na blizniaki (ups, ale jestem pazerna? no, zeby bylo choc jedno, plisssss ;-)))))

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Kochana,zycze Ci CO NAJMNIEJ blizniakow!!! To prawda,ze wstyd narzekac jak zamist Franii Bosch 😉 jak jest tyle tych udogodnien, a poza tym moj maz jest pragmatyczny i uwaza,ze to dobrze miec kilkoro dzieci za jednym zamachem :))))).
Jeden porod to tez chyba dobra rzecz!!!

OK.Chyba sie przyzwyczajam:)))))

Trzymam kciuki za Ciebie, ja mam nadzieje,ze w grudniu bede juz wiedziala co w trawie piszczy (i ile tego tam piszczy ?!)

Caluski,
Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosienko, i jakie efekty walki z cysta??? Czy ten problem przesunol Twoja stymulacje? Wczoraj bylam w lekarza i dostalam swoja “rozpiske”. Poniewaz mam endometrioze jestem na tzw. dlugim protokole, juz od dwoch tygodni biore Synarel i tak bedzie az do ivf. Od 1 grudnia mam brac Encorton (na przeciwciala endometrialne), a od 6 grudnia (hihihi, Mikolajek mi sie trafil ;-))) Humegon i Puregon. 12 grudnia bede robic izotopy (estradiol?) i byc moze 15 bede miala punkcje (jak dobrze pojdzie…..). Mam byc dobrej mysli i nie tracic nadzieii ;-))))
A Twoja sytuacja jak wyglada? Co z Twoja stymulacja??
Mam nadzieje ze nie tracisz nadzieii 😉 (swoja droga szkoda ze nie ma jej na recepte!!!)

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Iwonko,
Cysty chyba juz nie ma. Mialam mini-operacje i wszytko podbno dobrze. A ja czuje sie swietnie…no nie 100% jeszcze , ale jak na stan po-operacyjny to naprawde swietnie…. Lekarz powiedzial mi wychodowanie cysty zdarza sie jednej kobiecie na trzy przy stymulacji (jezeli tak profesjonalnie sie to nazywa kuracja zamkniecia- supresji jajnikow) i ze to nic wielkiego. Kuracji NIE PRZERWANO wiec kontynuje z Suprecurem (juz ponad dwa tygodnie). Drenowanie cysty podobno opozni caly proces (tez to sie tu nazywa dlugi protokol) o TYDZIEN!! Hurraa! Juz sie ciesze,ze tylko o tyle.Myslalam,ze kaza mi przewac kuracje i zaczynac znowu za jakis czas.Za tydzien chca mnie wiedziec, zeby zobaczyc a)czy wchlonely sie “resztki” po cyscie i czy jajniki sie zamknely.

Nota bene – cysta byla wielka, widzialam na ekraniku, do tego stopnia,ze jajnik nie byl widoczny, nie wiem ile miala w centymetrach ale wygladala pokaznie -maz sie ze mnie podsmiewal(ale serdecznie)ze zamiast dzidziusia wychodowalam cyste :((((, ale nie mam mu tego za zale bo przy mnie byl i gotowal, sprzatal wzial urlop z pracy i wogole byl kochany…..

W sumie -glupio to zabrzmi – ale nawet sie ciesze ze bylam na tej operacji – podobno zbieranie jajeczek, wyglada tak samo, wiec chyba nie takie straszne……….juz przynajmniej wiem czego sie spodziewac…

Iwonko, ja bede brala Gonal-F jak tylko jajniki sie zatrzasna, bede Cie trzymala na bierzaco, bo to troszke wczesniej od ciebie….

dzieki za pamiec -ide spac – chyba nie jestem jeszcze 100% powrocona do normy!!!
Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu, co tam slychac u Ciebie? Jak sie czujesz? Czy cysta sie wchlonela? Zaczelas juz GonalF? Jej, same pytania ;-))) Olah, chyba powoli zblizasz sie do punkcji? Jak sie czujesz? Ja tez bede brala Humegon i Puregon, napisz, jesli mozesz, czy masz jakies skutki uboczne. Ja powoli zaczynam kompletowac leki. Napiszcie po prostu jak sie czujecie,
caluski
Iwona

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Iwonko,
Dzieki za pamiec – czuje sie nienajgorzej, chociaz lapie mnie przeziebienie i jestem wsciekla , bo nie miala baba klopotu…

Cyste mi usunieto operacyjnie, ale nie calkiem sie wchlonela, mimo wszystko zaczelam brac ..PUREGON podobno to samo co Gonal-F , a ma duzo lepsze ..opakowania!!!! Dostalam super elegancka torebke z zestawem dlugopisowym, gdzie wsadzam mini ampulke i igielke i robie sobie zastrzyk sama :)))). W poniedzialek ide na USG -day 5 i zobaczymy..Nie moge sie doczekac…..

O dziwo Puregon (odpukac na razie po 3 zqastrzykach – nie ma wiekszych skutkow ubocznych – raz zrobilo mi sie potwornir goraco i myslalam, ze zemdleje ale to bylo w kinie i maz maz twierdzi,ze on tez mial ochote zemdlec..;-), wiec moze to nie puregon….

Moja rada: nie kompletuj calego zestawu Puregonu za wczesnie, bo dawki sa idywidualne, i mozesz potrzebowac malo, jak kupisz za duzo (to jest najdrozszy lek z calej kuracji) to nie mozna potem zwrocic do apteki…….

Iwonko, Mozesz mnie o wszystko pytac jako ze razem bedziemy braly Puregon (prawie)…

Caluje,
Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Hej Zosienko ;-)))
Ze Puregon duuuuuuuzo kosztuje juz sie przekonalam 😉 Popytalam w apetach w Bielsku i niestety we wszystkich ceny sa jednakowe – 128zl za ampulke. Bede probowac kupic go w Czechach, z tego co sie dowiadywalam powinno byc taniej. Jak na razie mam przepisane 8 ampulek, z czego 6 bede musiala wziac jeszcze przed spotkaniem z moim doktorem, bo umowiona z nim jestem w 7 dniu stymulacji. Niestety ja swoja stymulacje zaczynam 6 grudnia, w tym terminie Ty bedziesz juz wszystko wiedziala. Jak wyliczyla mi EwaP (dzieki Ewciu!!! ;-))) to test bede robic w bliskiej okolicy Sylwestra. Pytalam o skutki uboczne, bo co prawda jak do tej pory zawsze dobrze reagowalam na brane leki ale nigdy nie bralam ich w takiej ilosci. Oczywiscie zaraz po kupnie Synarelu zabralam sie za czytanie skutkow ubocznych i omal nie osiwialam ;-))) Na szczescie jak do tej pory wszystko jest OK, czuje sie swietnie. Jak myslisz, kiedy bedziesz miec punkcje? Trzymam kciuki za tuzin swietnych, zdrowych, gotowych do dzialania jajeczek!!!!
Caluski
Iwona

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Iwonko,
O cenach kiedy indziej, bo nie chce zemdlec ze zlosci – ja prawdopodobnie place duzo wiecej, u mnie jedna ampulka to 600 I.U. (international units) kosztuje …ok 900 zlotych – a to starcza mi na dwa razy, gdybym wiedziala naprawde kupilabym w Polsce!!!!!!!!!! Mam nadzieje,ze nie bedzie napstepnego razu, ale jak by bylo to juz wiem (madra Polka po szkodzie)…. Dzisiaj mija 4 dzien Puregonu, jutro piaty – wizyta w szpitalu na badanie krwi, potem badanie krwi w dniu 8,9, moze 10, 11 i napewno w 12. A w dziwiatym dniu jeszcze USG.

Tu jak widzisz monitoruja bardzo scisle…to dobrze!!!!!!!!!
Najwczesniejsze szanse na punkcje pewnie za ok.10 dni. Nie mage sie doczekac……Mam nadzieje,ze bedzie co zbierac :-))).

Co do czytania skutkow ubocznych na ulotce – nie dziwie sie ze malo nie posiwialas, ja myslalam ze wszystkiego zaraz dostane i siedzialam w ciszy i wyczekiwalam na pierwsze objawy…nic sie jednak (odpukac) nie wydarzylo, no oprocz jednego ataku szlochu, ale podobno spadl mi poziom estrogenow i to normalne………;-)))))

Teraz sie znowu czegos boje , bo mam gryupe, leze w lozku (z komputerem) i mam nadzieje ze to nie popsuje mojej kuracjii…

Dziekuje za wspaniale zyczenia jajeczek – czasami mysle ze tam sie jeszcze nic nie dzieje, bo jak by sie dzialo to bym cos czula, no ale moze sie “rozmnazaja” bezobjawowo….

Caluje, bo maz sie zbliza z termometrem ;-)))

Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu, DUZO ZDROWIA!!!! Nie daj sie wirusom, walcz dzielnie ;-))) Mam nadzieje ze z Toba bedzie podobnie jak z moja przyjaciolka, ktora nie mogla zajsc w ciaze a jak juz jej sie udalo to tracila dzidzie. Zachorowala na grype i tak sie “leczyli” z mezem ze owoc tej terapii biega teraz po swiecie. Hmmm, tylko ze tak mi przyszlo do glowy ze ona lezala z mezem a Ty z komputerem…. 😉
Masz racje, nie bedziemy pisac o cenach lekow, ostatnie jednak pytanie: czyli, podobnie jak my, musisz ponosci pelne koszty ivf?
Jak juz Ci pisalam pierwsza kontrole bede miala dopiero w 7 dniu stymulacji i (jezeli wszystko bedzie ok) zostane w tym dniu w szpitalu i bede tam az do transferu. Bede miala ivf w Bytomiu, nie znam nikogo kto tam to robil wiec nie wiem czy to jest normalna tam procedura czy taka dla pacjentek “dojezdzajacych” bo taka jestem. Nie mam pojecia czy czuje sie rosnace jajeczka, dziewczyny pisaly o uczuciu ciezkosci w dole brzucha, byc moze Ciebie to ominie ;))
Trzymaj sie cieplutko, lecz sie mleczkiem z miodem i wygrzewaj w lozeczku.
Buziaczki
Iwona

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Iwonko,

Zrobie jak sugerujesz, dzis biore meza do lozka zamiast komputera ;-))))). Grypa rzeczywiscie w teorii nie powinna byc przeszkoda :))).

Niestety koszty lekow musze ponosic sama, bo w mojej dzielnicy nieplodnosc nie zostala uznana za chorobe i nie zwracaja, a poza tym nawet jakby zwracali to nie mnie bo musiala bym byc mlodsza (okropnosc!!!)

A co ty Iwonko bedziesz robila w tym szpitalu miedzy 7 dniem a tranferem moze byc jszcze tydzien czekania – nie zgodz sie !!!
Dojezdzaj na badania jesli nie masz dalego – wiecej niz 40 mil (nie wiem ile to km) to podobno duzo, ale po transferze nie trzeba lezec w szpitalu…

musze leciec ..dokoncze pozniej…
caluje,
zosia

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Grypa twa, a juz sie boje o transfer, ktry moze nastapic lada dzien. Czy moje przeziebienie moze wszystko zawalic????

Ewo, a moze ktos, moze wiecie czy trzeba byc w swietnej kondycji zdrowotnej jak sie idzie na transfer????????

Nie mam odwagi zadzwinic do lekarza i zapytac??? Poczekam do jutra , moze bedzie lepiej…

Zosia

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Iwonko i inne moje przyjaciolki.
Dzis minal 9 dzien Puregonu, USG wykazalo,ze mam tylko 4 folikulki (a procent jajeczek jaki wyproukowac mozna z folikulek jest 70%) czyli moge liczyc na niecale trzy jajeczka – czyli dwa :-((.

Jest to podobno ponizej sredniej (o ile robimy z tego jakies wyscigi ;-). Nie jest to dobrze , chociaz lekarz powiedzial ,ze byloby zle gdyby maz mial problemy ze sperma, ale nie ma. zwiekszyli mi dawke Puregonu i czekamy do poniedzialku…

Jestem rozczarowana wynikiem, bo wiadomo po tylu tygodniach brania zastrzykow chyba powinno byc tych jajeczek wiecej….mij maz mowi ze potrzebujemy tylko jedno…albo dwa ….to czy sie zaplodnia i czy uda sie zabrac porzadnie..nie wiadomo.

Grypa trwa, ale podobno to nie jest zadna przeszkoda w kuracji – to chociaz dobra nowina…

Odezwijcie sie jak tam u was

Smutna troche Zosia (Mala! chyba zaczynam z Toba buczec buuuuuuuuuuuu)

mala Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

zosiu kochanie nie placz jestescie takie dzielne jestem z wami calym sercem mimo ze ucieklam na poronienia tez walcze z nieplodnoscia juz niedlugo mam miec laparoskopie i histeroskopie przesylam wam cala moja dobra energie a maz ma racje dobrze ze sa 2 jajeczka teraz trzymam kciuki aby dalej bylo ok a juz niedlugo zebys napisala beda blizniaki caluski mala

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Zosienko!!! Naprawde mocno trzymam za Ciebie kciuki!!! Masz racje, to nie jest wyscig, lepiej “wyprodukowac” kilka ale za to silnych jajeczek niz kilkanascie slabszych!!! Mnie lekarz uprzedzal ze stymulacja moze sie przedluzyc o kilka dni, gdyby moj organizm reagowal bardziej opornie na leki, moze tak jest wlasnie w Twoim przypadku??? Nie poddawaj sie, juz po prostu nie da sie wycofac. Moze porozmawiaj ze swoim brzusiem, niech sie leniuszek wezmie do roboty ;-))) W poniedzialek czekam na dobre wiadomosci, nie bucz juz kochana, to moze jesien tak pesymistycznie nastraja?
Caluje Cie mocno, odezwe sie w poniedzialek, uwazaj na siebie i nie spiesz sie za bardzo, moze po prostu potrzebujesz troszke wiecej czasu???
Iwona

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Chyba rzeczywiscie..te leniwe jaja…:-(((. Lekarz powiedzial,ze na oko nie bedzie wiecej jajeczek przez weekend, ale bardzo sie staram je “znosic”. Choroba jeszcze trwa, wygrzewam sie i legne…

Zobaczymy w poniedzialek, nie moge sie doczekac! To czekanie to koszmar.
Chyba masz racje,ze potrzebuje wiecej czasu, moze jeszcze nic straconego…

dziekuje jak zwykle za pocieszenie :-)).Bardzo jestes kochana!!!
A Ty na jakim jestes etapie?
Zosia

iwonkaa Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Ja podchodząc do swojego drugiego IVF też zareagowałam koszmarnie słabo na leki a dokładnie na Gonal-F(nigdy więcej nie zgodzę się go brać) 9 dnia cyklu też lekarz “wygrzebał” sondą z ledwością jakieś marne 4 pęcherzyki, a brzuch mnie bolał, jakby ich było z 15. Dalej męczył mnie sporymi dawkami Gonalu, a pęcherzyków nie dość, że nie przybywało, to nie chciały dojrzewać(estradiol tak niski, że szkoda mówić). Po kolejnych kilku dniach i moich narzekaniach na ból brzucha pan doktor część dawki Gonalu łaskawie zamienił Menogonem i wszystko ruszyło z kopyta, a i z brzuchem było trochę lepiej(tyle, że o kilka dni za późno) . Nagle znalazło się 7-8 pęcherzyków z tym, że niestety dojrzałych było 4 (pomijam, że lekarz robiący punkcję do jednego ślicznego nie dotarł i sobie go odpuścił). Jestem bardzo zła na lekarzy, że olali moje sugestie co do stosowanych leków, bo od samego początku próbowałam “dogadać” się z lekarzem, tym bardziej, że ja na jedne leki reaguję, a na inne niestety nie. Chciał sobie widocznie na mnie potestować Gonal, to potestował, tyle, że HMG podał za późno, pęcherzyki nie wszystkie dojrzały, a uzyskano tylko 2 zarodki, nawet nie wiem jakiej jakości.
To tak trochę pożaliłam się na przestrogę, bo przy 4 pęcherzykach chciałam zrezygnować z programu, ale lekarz zwodził mnie, że miał pacjentkę z trzema pęcherzykami i zaszła w ciążę mimo, że była to jej 6 próba, miał też z jednym pęcherzykiem i też się udało, to mnie się uda, bo endometrium udało uzyskać się bardzo ładne. I co i guzik. Jestem zła na cały świat i na siebie, że dałam tak sobą manipulować.
Ryczałam trzy tygodnie, bo niepotrzebnie miałam nadzieję.
Zresztą zaczyna mi się wydawać, że transfery, jakie wykonują w Białymstoku w drugiej dobie, to ciut za wcześnie. Chociarz z drugiej strony tylu kobietom udaje się zajść po nich w ciążę.
Chyba jeszce mam doła, jeżeli miałoby się komuś to udzielić, to zignorujcie to, co napisałam.
Całuję i trzymam kciuki, żeby z tych Zosi 4 pęcherzyków były 4 zdrowe embrionki no i DWIE KRECHY oczywiście- na pocieszenie dla mnie.

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Iwonko,
dzieki ze we mnie wierzysz , juz sama zaczynam wierzyc . Dla usystematyzowania slownictwa – czy pecherzyki to folikuly??(te w ktorych siedzi jajeczko)???

A czy Puregon to rekombinant ???? Ja sama sie dziwie,ze tak go dobrze znosze, ale czy sugerujesdz ze jajeczka “wykluwaja” sie neodojrzale????

napisz prosze,
Zosia

iwonkaa Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Po pierwsze: nie znam Puregonu, ale na mój gust to rekombinant. Po drugie jajeczka nie wykluwają się niedojrzałe-pobiera się je jedynie w różnych stadiach rozwoju. One są w rosnących pęcherzykach(foliklach), w których z każdym dniem bardziej dojrzewają. Ocenę dojrzałości wykonuje się poprzez badanie USG, gdzie dojrzałe pęcherzyki (tzn z komórkami, które też będą dojrzałe)powinny mieć ok.20mm no i poprzez ocenę estradiolu, który w dniu podania HCG powinien przekraczać 1000 pg/ml. Mój estradiol przez cały czas podawania Gonalu nie chciał rosnąć i wahał się między 400 a 500. Po dołożeniu Menogonu w ciągu dwóch dni skoczył do ponad 1800pg/ml przy widocznych 7-8 pęcherzykach. To niezły wynik, ale powyżej 20 mm miały tylko 4 pęcherzyki bo nierówno rosły na tym nieszczęsnym Gonalu.
To tyle informacji. Wiem też, że każdy reaguje inaczej. Dziewczyna z łóżka obok miała estradiol 1600 przy 9 pobranych(wszystkie pęcherzyki powyżej 20mm) a 6 dojrzałych oocytach, gdzie siódmy oocyt dojrzał w płynie hodowlanym podczas nazwijmy to oczekiwania na plemniczki.
Chyba Ci całkiem zamieszałam. Najlepiej skoncentruj się na pozytywnym myśleniu, kuruj w łóżeczku a cała reszta sama przyjdzie.
Całuski

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Zosiu, jak samopoczucie??? Mam nadzieje ze czujesz sie duzo lepiej. I jak samopoczucie? Czy tez czujesz sie tak skolowana jak ja po poscie Iwonki? Mam pytanie, czy oprocz Puregonu bierzesz jeszcze jakies leki? Ja juz przeszlo miesiac jestem na Synarelu (ale to chyba glownie ze wzgledu na endometrioze), bede brac jeszcze Encorton (tez chyba glownie na endo) a razem z Puregonem mam brac Humegon i oczywiscie nieustannie Synarel. Jak juz wspominalam do szpitala mam sie zglosic w 7 dniu stymulacji i albo juz zostane albo na 2 dni wroce do domu aby jeszcze sie “dostymulowac”. Wg mojego lekarza, co prawda rzadko, ale jednak sie zdarza ze pacjentki reaguja bardziej “opornie” i wtedy trzeba przedluzyc stymulacje. Z tego co wiem to w Bytomiu transfer tez wykonuje sie w drugim dniu po punkcji, a zarodki do zamrozenia hoduje sie do piatej doby i zamraza najlepsze. Z transferem nie czeka sie do piatej doby bo wg lekarzy zmniejszaloby to szanse powodzenia, czesc zarodkow w hodowli umiera a moglyby przezyc po podaniu do macicy. Jest mi bardzo przykro Iwonko, ze Twoja proba nie skonczyla sie sukcesem. Sledzilam Twoje watki i trzymalam kciuki za powodzenie. Czy lekarze powiedzieli Ci co moglo byc przyczyna braku powodzenia? Jakie bylo ich stanowisko w Twojej sprawie?
Trzymajcie sie Kochane cieplutko!
Iwona

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakci?Do dwoch Iwonek

Droga Iwo_nko, wlasnie sie zorientowalam,ze sa dwie Iwonki :-)))). To Ci checa :-)).

Iwonkaa (druga) nic mnie nie skolowala -wiem o czy mowi, ja bym tego nie umiala tak medycznie ujac i nie mialabym pojecia jaki ma byc poziom estradiolu, ale rozumiem,ze ta wiedza z czasem przyjdzie. Zapytalam dzisiaj Pani doktor “na jaki liczymy poziom estradiolu”.Odpowiedziala,ze ok.3000 tys (tylko nie zalapalam jednostki), chociaz dodala,ze przy tylko czterech pecherzykach (folikulach) nie bedzie on wysoki…..

Dodala tez,ze gdybym miala tylko trzy pecherzyki , to przerwaliby kuracje w tym miesiacu, ale skoro sa cztery to warto probowac, potwierdzila,ze tylko 70% jaeczek bedzie z kazdej ilosci pechcerzykow…wiec licze na dwa…

Samopoczucie mam dobre, bo spadla mi troche goraczka po tej cholernej grypie i za godzine maja dzwonic ze szpitala czy mam sobie zrobic “late night injection” czyli zastrzyk na 36 godzin przed operacja zbierania jajeczek…..

Oprocz Puregonu (12 dzien) biore Suprecur, przez caly czas – to jest normalne – z jednej strony stymuluje sie jajniki z drugiej nie dopuszcza do przedwczesnej owulacji.

Trzymaj sie kochana,
Zosia

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Droga Iwonkaa,
Teraz mam dwie Iwonki w watku – ciesze sie ze sie zorientowalam ;-))))).
Dziekuje za wszystkie wytlumaczenia no i za zyczenia, wlasnie jak pisalam poprzedni post zadzwonili ze szpitala ,ze jestem gotowa na nocny zastrzyk – mam go sobie zrobic o 23:00 i w srode rano o 7:00 na “zbiory” jajeczek.
Nie wierzylam w to dzisiaj rano, troche chlodna Pani doktor powiedziala robiac mi USG,ze wszystko zalezy od badania krwii (czyli od poziomu estradiolu ?!!) i ze sie wiele nie mozna tego estradiolu spodziewac przy tak malej ilosci pecherzykow….

No ale podobno jestem gotowa…..do zastrzyku.
Wiem ,ze cztery pecherzyki to malo i ze tylko 70% z nich to beda jajeczka, ale moj maz mowi ze jedno ale zdrowe i silne jest nam potrzebne…zawsze jakies szanse sa . Podobno malo jajeczek nie szkodzi , jesli sperma jest dobrej jakosci ( a tu chyba mam szczescie, bo maz ma super rezultaty ;-))).

Wiem,ze nie ma sie z czego jeszcze cieszyc, ale ja sie ciesze, ze przynajmniej doszlam do tego etapu…..

Tez bede ryczec jak sie nie uda..ale moze ?;-)))

Pozdrawiam Cie serdecznie, druga Iwonko,

Opisz na jakim jestes etapie i co postanowilas….

Zosia

iwonkaa Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Cześć wszystkim, no i mojej imienniczce. Pytałaś, czy lekarze powiedzieli mi, co było przyczyną mojego niepowodzenia. Otóż nie, bo oni przy IVF tak na prawdę nie wiedzą czemu jednej się udaje a innej nie. Starają się tak stymulować, aby wszystkie parametry tzn jakość komórek i endometrium było najlepsze, a potem to już los decyduje. Ja nawet miałam podaną szczepionkę z krwi męża, aby mój organizm już od pierwszych chwil chronił zarodka(chociaż nie mam żadnych przeciwciał), ale i to nie pomogło. Miałam tylko 2 zarodki więc nie było z czego wybierać.
Pozdrawiam.

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Zosiu, nie martw sie na zapas, bedzie dobrze. Po prostu musi tak byc!!! Twoj maz ma racje, jezeli nie planujecie od razu szostki to wystarczy jedno, jedyne jajeczko ;-)))
Jezeli Twoje problemy maja podloze “techniczne” a maz ma dobre wyniki to wydaje mi sie ze wynik IVF bedzie pozytywny, bo dlaczego mialby byc inny? Trzymam kciuki!!! Jezeli dobrze licze to transfer powinnas miec w okolicy 9 listopada?
Trzymaj sie dzielnie kochana, bedzie dobrze
Iwo_nka

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pytanie

To ja Zosia. Wczoraj zrobilam sobie ten zastrzyk, ktory ma doprowadzic do dojrzenia jajeczek (zbiory w srode ). Ten zastrzyk , a raczej noga (udo) w ktora byl zrobiony boli!!!

Czy to normalne??? jest to pierwszy zastrzyk, ktory naprawde boli , pzredtem zawsze mialam jakies male siniaki, zaczerwienienie po zastrzyku, a tu taka twardosc i boli …..

Czy ktos wie czy to normalne???

Zosia 🙁

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Iwonko,
Owszem jutro zbieranie jejeczek lub jajeczka. A 9-go czyli w piatek, lub sobote transfer (jak bedzie co transferowac :-).

Nie wiem czy 9-go czy 10 -go w sobote – tutaj mowia ze transfer jest po 2 lub 3 dniach.ale nie dluzej.

Dzieki,ze trzymasz za mnie kciuki ….po wczorajszej euforii dzisiaj mam czas zobojetnienia, maz na 1 dzien za granica, mam nadzije ze wroci (ma wrocic dzis wieczorem) i jakos mnie to wkurza ,ze wyjechal jeden dzien przed jutrzejsza operacja – co bedzie jak zlapie grype ????

Zosia

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pytanie

Zosiu, a rozmasowalas porzadnie miejsce zastrzyku???? A moze udalo sie wkluc w nerw? Ja mialam taka wlasnie przygode, pielegniarka robiac mi zastrzyk trafila w nerw, zastrzyk bardzo bolal, a posladek “czulam” jeszcze przez miesiac. Sprobuj rozetrzec to bolace miejsce, moze to pomoze. Przy inseminacjach dostawalam Pregnyl na pekniecie pecherzykow i nigdy nie mialam o nim skutkow ubocznych.
Moze dobrze ze maz wyjechal, jeszcze by Wam sie zebralo na amorki, a tu trzeba przeciez oszczedzac ;-)))
Nie martw sie, pomysl ze juz najpozniej w niedziele bedzie po wszystkim, zacznie sie wielkie odliczanie!!!!
Usmiechnij sie sloneczko ;-))
Iwo_nka

aniam Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Zosiu ja tez trzymam kciukibaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzooooooooooooooooooooo mocno
Musi sie udac
papa

ania m

iwo-nka Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie? Pare dni przed

Czesc Zosiu ;-)))
I jak poszlo??? Jak sie czujesz?? O 7 rano mocno trzymalam kciuki, mam nadzieje ze pomoglo. Kiedy bedziesz wiedziala ile jest jajeczek? Jak tylko dojdziesz do siebie napisz cokolwiek ;)))
Iwo_nka

Dodane ponad rok temu,

Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

Zosiu – ja też trzymam kciuki bądź dobrej myśli – i czekamy na wiadomość o dwóch kreskach !!!

Znasz odpowiedź na pytanie: IVF – czy ktos jest w trakcie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
Plamenie
Kurcze ale mnie ciagnie w dole brzucha. Nie wiem co sie dzieje bo temperatura dopiero mi skoczyla do gory wiec mialam nadzieje, ze po wielu "zmylkach" w koncu
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Minal miesiac...
jak nie ma juz ze mna mojej Wisienki. Czuje sie podle i jest mi dzis smutno i zle. To takie niesprawiedliwe... chcialabym moc o
Czytaj dalej