LAPARO/HISTERO – komu pomogło zobaczyć II kreski?

Postanowiłam założyć wątek ku pokrzepieniu serc kobiet, które laparoskopię lub histeroskopię przechodziły/będą przechodzić. Dziewczyny, wpisujcie swoje historie – jak długo się starałyście, jaka diagnoza, gdzie zabieg przeprowadzono i kto go wykonał, jak przebiegał (może któraś z dziewczyn skorzysta) jak długo po zabiegu zaczęłyście starania i kiedy nastąpił CUD?
Myślę, że Wasze historie pomogą napełnić serca staraczek nadzieją i dodadzą optymizmu, może nawet zmniejszą strach przed zabiegiem, wiem, że każda kolejna pozytywna historia pomaga uwierzyć, że i Nam po laparo/histero się uda!
Pozdrawiam i zapraszam do podzielenia się doświadczeniami!
Szpilka.

70 odpowiedzi na pytanie: LAPARO/HISTERO – komu pomogło zobaczyć II kreski?

  1. Cześć.
    Ja jestem chyba najlepszym przykładem na to, ze laparoskopia i histeroskopia pomogła zajść w ciążę.
    Staraliśmy się od początku 2009 roku. Najpierw zbijałam prolaktynę. Następnie leczenie w klinice niepłodności – stymulacja 2 razt clostilbegyt plus owitrelle. Bez rezultatu.
    Potem zdecydowałam się na inseminację. Miałam 4 razy, 3 razy stymulowana clo, ostatnią puregonem (stosowanym przy in vitro).
    Niestety, nigdy 2 kresek nie było.
    W sierpniu tego roku byłam na wizycie u profesora Leszka Pawelczyka w Poznaniu. Diagnoza – niepł idiopatyczna, ale skierował mnie na laparo + histero. Zabieg miałam w październiku, zastosowano żel przeciwko zrostom, bo miałam spore zrosty po operacji wyrostka robaczkowego.
    Po tej operacji w 1 cyklu ujrzałam 2 krechy.
    Wczoraj widziałam serducho.

    Diagnoza – warto iść pod nóż 😉

    • Czytalam te wpisy 2 miesiace temu przed zabiegiem dla pokrzepienia ducha. Mialam histeroskopie dla usuniecia polipa i laparoskopie zeby wykluczyc endometrioze. Wlasnie zrobilam test. Zaszlam w ciaze 6 tygodni po zabiegu przy pierwszej probie. Nadal nie moge w to uwierzyc.

    • Witaj i serdecznie gratuluję ? właśnie dodałaś mi otuchy… Ponad 2 lata starań, w końcu diagnoza po wizycie u lekarza – polip w macicy, wczoraj tj. 15 stycznia usunięty. Nadal z nadzieją czekam na cud ??

  2. To i ja tak pół żartem pół serio napiszę.
    Zarówno laparoskopia jak i histeroskopia okazały się być super skuteczne 😉
    Z pierwszę córką w 12 cyklu starań przygotowywałam się do laparoskopii… badania, umawianie wizyt itp…. czekałam na @, aby potwierdzić ostatecznie termin laparo… no i zadzwoniłam, że się nie pojawię, bo zobaczyłam II kreski.

    Z drugą córką po nieudanych dwóch transferach ivf w 36 cyklu starań przygotowywałam się do histero i powtórka z rozrywki…. zadzwoniłam, że nie pojawię się, bo zobaczyłam II kreski czekając na @.

    Zastanawiam się jaki zabieg zaplanować jak definitywnie stwierdzimy, że czas na skompletowanie naszej wymarzonej gromadki. 🙂

    Tak czy siak…. laparo i histero spisały się super!! Kciukam za wszystkie staraczki!! 🙂

    • Witam.

      Dziewczyny ja dorobiłam się trójeczki, ale w pierwszą ciążę zachodziłam 4 lata.

      Torbiele na jajnikach,PCO i cykle 90 dniowe. Laparoskopia, badanie przepływów, insyminacje w końcu odpuściłam sobie ( raczej psychicznie) i w drugim cyklu ciąża.
      Trzeba próbować wszystkich możliwości ale trzeba też dać szansę zadziałać naturze.

      Powodzenia z całego serca.

      • Ja też jestem przykładem, że histeroskopia pomaga:) miałam usuwany polip i zaszłam w pierwszym cyklu po zabiegu:)) zdaniem lekarza polip działał jak wkładka antykoncepcyjna.

        • Zamieszczone przez ally28
          Ja też jestem przykładem, że histeroskopia pomaga:) miałam usuwany polip i zaszłam w pierwszym cyklu po zabiegu:)) zdaniem lekarza polip działał jak wkładka antykoncepcyjna.

          To mi by się teraz taki polip antykoncepcyjny przydał bo w pierwszą ciążę zachodziłam 4 lat w drugą za pierwszym strzałem a w trzecią nikt nie wie jak i kiedy ale przez te cztery lata świrowałam nieźle Także laseczki głowa do góry, nic na siłę tylko przyjemność ze starania się i prędzej czy później będą dwie krechy.

          • Cześć dziewczyny:)
            Miałam oba zabiegi ale u mnie dopiero histeroskopia dała efekty. Wg lekarza miałam za wąskie wejście do macicy, coś jakby naturalne uwypuklenie, ponoć taka moja uroda, które podczas zabiegu starał się zmniejszyć (nic nie wycinał oczywiście). I udało się. W 2 cyklu po zabiegu zaciążyłam Zrobiłabym to jeszcze raz gdyby trzeba było, bez wachania. Bo przecież dostałam wspaniałą nagrodę:)

            • dziewczyny z sercem na dłoni słucham waszych optymistycznych opowieści i naprawdę dzięki wam mam znów nadzieję w sercu że może i ja w końcu będę mogła w tym wątku opisać swój szczęśliwy traf a tym samym podnieść na duchu taką dziewczynę jak ja…
              16 stycznia na wyznaczony zabieg laparoskopii z histeroskopią i bardzo sie boję. Z męzem staramy sie o dzidziola rok a ja od zawsze mam dłuuuugie cykle bezowulacyjne, dwa cykle byłam na clo i była owulacja ale efektów brak:(

              • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                dziewczyny z sercem na dłoni słucham waszych optymistycznych opowieści i naprawdę dzięki wam mam znów nadzieję w sercu że może i ja w końcu będę mogła w tym wątku opisać swój szczęśliwy traf a tym samym podnieść na duchu taką dziewczynę jak ja…
                16 stycznia na wyznaczony zabieg laparoskopii z histeroskopią i bardzo sie boję. Z męzem staramy sie o dzidziola rok a ja od zawsze mam dłuuuugie cykle bezowulacyjne, dwa cykle byłam na clo i była owulacja ale efektów brak:(

                Trzymam za zabieg i głowa do góry. Jak się dzieciaczki posypią to będziesz się modlić żeby się zatrzymało- jak w moim przypadku

                • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                  dziewczyny z sercem na dłoni słucham waszych optymistycznych opowieści i naprawdę dzięki wam mam znów nadzieję w sercu że może i ja w końcu będę mogła w tym wątku opisać swój szczęśliwy traf a tym samym podnieść na duchu taką dziewczynę jak ja…
                  16 stycznia na wyznaczony zabieg laparoskopii z histeroskopią i bardzo sie boję. Z męzem staramy sie o dzidziola rok a ja od zawsze mam dłuuuugie cykle bezowulacyjne, dwa cykle byłam na clo i była owulacja ale efektów brak:(

                  Michasiaagusia trzymamżeby zabieg przyniósł efekty;)

                  • dziękuje Kochane:*

                    • Michasiaagusia jak znajdziesz chwilkę to napisz jak czujesz się po zabiegu!

                      Ja mam termin laparo 27 marca, cieszę się niesamowicie! Co prawda jeszcze trochę czasu zostało do zabiegu, ale może uda się go przyspieszyć, bo prof. Pawelczyk napisal na skierowaniu, że mam mieć przyspieszony termin w miarę możliwości! 🙂

                      • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                        dziewczyny z sercem na dłoni słucham waszych optymistycznych opowieści i naprawdę dzięki wam mam znów nadzieję w sercu że może i ja w końcu będę mogła w tym wątku opisać swój szczęśliwy traf a tym samym podnieść na duchu taką dziewczynę jak ja…
                        16 stycznia na wyznaczony zabieg laparoskopii z histeroskopią i bardzo sie boję. Z męzem staramy sie o dzidziola rok a ja od zawsze mam dłuuuugie cykle bezowulacyjne, dwa cykle byłam na clo i była owulacja ale efektów brak:(

                        jak się czujesz- pisz, czekamy

                        • Kochane a więc tak: sam zabieg nie jest jakoś traumatyczny więc dla rozważających opcję laparo podpowiadam zdecydowane tak!. Lekarz po wszytskim powiedział że jajowody mam obydwa drożne że nic sie niepokojącego nie dzieje ale przed zabiegiem zrobili mi usg i zobaczyli iż jestem posiadaczką 5 cm torbieli na lewym jajniku( moje zdziwienie- jestem pod stała kontrolą gina i ostatnio chyba z 3 razy miałam usg i nic nie było widać) bałam sie że trzeba będzie usunąc jajnik ale obeszło się. Lekarz mi powiedział że teraz powinnam zaciążyc. Na razie czekam ma wyniki histopatologiczne i mam zakaz brania clo do kontroli na która mma sie zgłosić za tydzień. Reasumując jestem bardzo zadowolona (szpital Knurów rządzi:)) i pełna nadziei po waszych doświadczeniach!

                          • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                            Kochane a więc tak: sam zabieg nie jest jakoś traumatyczny więc dla rozważających opcję laparo podpowiadam zdecydowane tak!. Lekarz po wszytskim powiedział że jajowody mam obydwa drożne że nic sie niepokojącego nie dzieje ale przed zabiegiem zrobili mi usg i zobaczyli iż jestem posiadaczką 5 cm torbieli na lewym jajniku( moje zdziwienie- jestem pod stała kontrolą gina i ostatnio chyba z 3 razy miałam usg i nic nie było widać) bałam sie że trzeba będzie usunąc jajnik ale obeszło się. Lekarz mi powiedział że teraz powinnam zaciążyc. Na razie czekam ma wyniki histopatologiczne i mam zakaz brania clo do kontroli na która mma sie zgłosić za tydzień. Reasumując jestem bardzo zadowolona (szpital Knurów rządzi:)) i pełna nadziei po waszych doświadczeniach!

                            To ja cię jeszcze uskrzydlę dodając że we wszystkie trzy ciąże zaszłam mając torbiel na lewym jajniku wielkości ok 5cm na 7cm.
                            Nie idź z m do łóżka myśląc tylko o dziecku i zastanawiając się czy to już. wiem że łatwo mówić ale ja sama to przerobiłam i dopiero jak odpuściłam to bach i ciąża.
                            Trzymam za dwie kreseczki.
                            Może dopisz się na starające, tam są fajne babeczki- będą cię wspierać. Tylko wiesz one są trochę krejzolki- mierzą tempki, robią dziesiątki testó i latają na betę jak już zaciążą ale ogólnie fajne. Pewnie by mi się oberwało jakby wiedziały co o nich tu piszę hihhi

                            • paulkatlen80- dzięki za dobre słowa, właśnie mam zamiar opuścić te ciągle myśli o dzidzi może mi się uda:) zawzietuszki bacznie obserwuje i co raz bardziej zastanawiam się nad tym czy do nich nie dołączyć bo co raz więcej dziewczyn wpada tam i wypada na oczekujące, może więc i ja sie załapie na taki rzut losu Cieszę się że jesteś żywym przykładem że warto walczyć o swoje maleństwo( oj ucałuj ode mnie:) te swoje kruszynki) Pozdrawiam

                              • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                                paulkatlen80- dzięki za dobre słowa, właśnie mam zamiar opuścić te ciągle myśli o dzidzi może mi się uda:) zawzietuszki bacznie obserwuje i co raz bardziej zastanawiam się nad tym czy do nich nie dołączyć bo co raz więcej dziewczyn wpada tam i wypada na oczekujące, może więc i ja sie załapie na taki rzut losu Cieszę się że jesteś żywym przykładem że warto walczyć o swoje maleństwo( oj ucałuj ode mnie:) te swoje kruszynki) Pozdrawiam

                                Dziękuje. Ja jestem lutówką- do nas też możesz zajrzeć- zapraszam. Pozdrawiam.

                                Ps. będę śledziła twoje poczynania

                                • Zamieszczone przez paulkatlen80
                                  To ja cię jeszcze uskrzydlę dodając że we wszystkie trzy ciąże zaszłam mając torbiel na lewym jajniku wielkości ok 5cm na 7cm.
                                  Nie idź z m do łóżka myśląc tylko o dziecku i zastanawiając się czy to już. wiem że łatwo mówić ale ja sama to przerobiłam i dopiero jak odpuściłam to bach i ciąża.
                                  Trzymam za dwie kreseczki.
                                  Może dopisz się na starające, tam są fajne babeczki- będą cię wspierać. Tylko wiesz one są trochę krejzolki- mierzą tempki, robią dziesiątki testó i latają na betę jak już zaciążą ale ogólnie fajne. Pewnie by mi się oberwało jakby wiedziały co o nich tu piszę hihhi

                                  My – Zawzięte wiemy wszystko co się o Nas pisze! To fakt – jesteśmy krejzolki jakich mało, ale za to jakie pozytywne!
                                  Mierzymy tempki, robimy wykresy, terminarze seksu, tysiące testów owulacyjnych i setki ciążowych Podjadamy fluidki ciążowe które zostawiają nam ciężarówki…

                                  Także Paulka – świetnie Ci idzie rozreklamowanie naszego wątku 🙂 brawo! oby tak dalej

                                  Zamieszczone przez Michasiaagusia
                                  paulkatlen80- dzięki za dobre słowa, właśnie mam zamiar opuścić te ciągle myśli o dzidzi może mi się uda:) zawzietuszki bacznie obserwuje i co raz bardziej zastanawiam się nad tym czy do nich nie dołączyć bo co raz więcej dziewczyn wpada tam i wypada na oczekujące, może więc i ja sie załapie na taki rzut losu Cieszę się że jesteś żywym przykładem że warto walczyć o swoje maleństwo( oj ucałuj ode mnie:) te swoje kruszynki) Pozdrawiam

                                  Zapraszamy do Nas, na Zawziętych poczujesz, że nie jesteś sama ze swoim problemem – dziewczyny są przemiłe… Wspieramy się na wzajem i nakręcamy 🙂 Atmosfera niepowtarzalna…!

                                  Zapraszam w imieniu Zawziętych!

                                  • Paulkatlen80, szpilka dziękuje za takie wspaniałe nastawienie:)

                                    • Zamieszczone przez Szpilka
                                      My – Zawzięte wiemy wszystko co się o Nas pisze! To fakt – jesteśmy krejzolki jakich mało, ale za to jakie pozytywne!
                                      Mierzymy tempki, robimy wykresy, terminarze seksu, tysiące testów owulacyjnych i setki ciążowych Podjadamy fluidki ciążowe które zostawiają nam ciężarówki…

                                      Także Paulka – świetnie Ci idzie rozreklamowanie naszego wątku 🙂 brawo! oby tak dalej

                                      Zapraszamy do Nas, na Zawziętych poczujesz, że nie jesteś sama ze swoim problemem – dziewczyny są przemiłe… Wspieramy się na wzajem i nakręcamy 🙂 Atmosfera niepowtarzalna…!

                                      Zapraszam w imieniu Zawziętych!

                                      Do usług

                                      • Zamieszczone przez Michasiaagusia
                                        Kochane a więc tak: sam zabieg nie jest jakoś traumatyczny więc dla rozważających opcję laparo podpowiadam zdecydowane tak!. Lekarz po wszytskim powiedział że jajowody mam obydwa drożne że nic sie niepokojącego nie dzieje ale przed zabiegiem zrobili mi usg i zobaczyli iż jestem posiadaczką 5 cm torbieli na lewym jajniku( moje zdziwienie- jestem pod stała kontrolą gina i ostatnio chyba z 3 razy miałam usg i nic nie było widać) bałam sie że trzeba będzie usunąc jajnik ale obeszło się. Lekarz mi powiedział że teraz powinnam zaciążyc. Na razie czekam ma wyniki histopatologiczne i mam zakaz brania clo do kontroli na która mma sie zgłosić za tydzień. Reasumując jestem bardzo zadowolona (szpital Knurów rządzi:)) i pełna nadziei po waszych doświadczeniach!

                                        oo ja tez miałam dwa razy robiona laparoskopie w Knurowie, byłam zadowolona, no i mam dwie córcie po tym zabiegu, więc wiesz, głowa do góry
                                        a jeśli mogę spytać do kogo chodzisz do gina i którego miałaś w Knurowie

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: LAPARO/HISTERO – komu pomogło zobaczyć II kreski?

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general