płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

Ania od jakiegoś czasu jest momentami nie do wytrzymania…
Chodzi o napady płaczu, histerii i to bez powodu lub z błahego powodu-bo ma ręce umyć, bo wołała mamę, a przyszedł tata, bo “zupa była za słona”… Nosz cholera szlag mnie już trafia, męża też.
czasem nie wstanie z łóżka a już jęczy i płacze, bo coś tam…
A dzisiaj poszłyśmy z jej koleżanką na plac zabaw no i w ciągu niespełna godziny plakała conajmniej 10 razy, nie wytrzymałam i zabrałam ja do domu-płakała całą drogę.
Nie pomagają prośby, tlumaczenia, ignorowanie (jest jeszcze gorzej). Już nie mam siły, bo to trwa kilka miesięcy, myślałam, że sie poprawi, tymczasem jest coraz gorzej. W domu w takiej sytuacji staram się ją izolować-idzie do swojego pokoju i siedzi tam aż się uspokoi-niestety często nakręca sie jeszcze bardziej i ryczy, ryczy, ryczy…

Czy to normalne w tym wieku? Macie takie doświadczenia? Co robić, bo niedługo osiwieję albo wyląduje w domu wariatów… Tymbardziej, że jak Ania płacze to płacze i Gaba 🙁
Od września idzie do przedszkola i nie wiem jak to bedzie… Chodziła co prawda na zajecia popoludniowe na 2 godz. i nie bylo problemu, ale teraz się naprawdę boję, jak to przeżyjemy…

Basia, Anulka i Gabrysia

34 odpowiedzi na pytanie: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

  1. Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

    moja 5-latka tez podobnie się zachowuje, od jakiegoś czasu dopadl ją któryś z kolei dół emocjonalny. Jedyne pocieszenie jest takie że te doły przechodzą ale kiedy to się stanie to nie wiadomo 😉


    Izka i…

    • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

      Mi to raczej wygląda na klasyczną próbę zwrócenia uwagi na siebie. Tym bardziej, że ignorowanie i izolowanie tylko pogarsza sprawę. Może to taka forma zazdrości o siostrę?

      Może warto przyjrzeć się ile jej się poświęca czasu ale takiego nieprzerwanego dłuższego. A nie tylko zwracanie uwagi i wydawanie poleceń.

      U nas właśnie chyba jest druga fala zazdrości o brata. I ciągłe zarzuty “dlaczego do mnie mówisz brzydkim głosem a do Piotrusia ładnym?” “.
      Wyegzekwowanie poleceń to nieraz gadanie 5 razy. Teraz często kończę pytaniem co mam zrobić skoro proszę 3 razy ładnie a ty mnie nie słuchasz. A odpowiedź nic :((
      A np proszę o porządek o ubranie się rano.
      Jestem teraz sama bez męża (w delegacji) i często brakuje mi siły i cierpliwości :((

      Hanka

      • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

        ehh..skad ja to ja znam…sprobuj moze z innej beczki..po prostu przytul..//?

        claudia

        • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

          Basia, myslę ze znam podłoże zachowan Ani…to Gabi.U nas od jakiegoś czasu jest identycznie, nie ma zazdrosci o siostre w dosłownym tego słowa znaczeniu, kocha ja do szaleństwa, ale gdzieś te ogromne zmiany jakie zaszły w jej życiu musza mieć ujscie. To co wyczynia Sońka zazwyczaj nie ma nic wspólnego z Nadią ale czasami tak potrafi dopiec, ze az boli….chyba nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekac i uzbroić się wMEGA pokłady cierpliwosci.Ja zazwyczaj ignoruje te ryki, inaczej musiałąbym ja chyba sprac…po paru minutach przechodzi i jej i mnie, a za chwile od nowa…

          • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

            Mam to samo. Histeria i wycie o byle co? Dziewczyny piszą, że to przez pojawienie się dziecka. Ale u nas to raczej nie to bo na długo przed pojawieniem się Mikołaja też się zdarzało. To jest zjawisko falowe. Pojawia się i przechodzi. U nas nie pomaga nic, prośby, rozmowy, przytulanie, wrzaski, kary – absolutnie nic. Musi przejść samo.
            Widocznie dziewczynki już tak mają.

            • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

              Tak mi sie jeszcze przypomniało. Czasami jak pytam ja dlaczego wyje bez sensu to odpowia “Ja jestem po prostu zmęczona i dlatego taka jestem” – wersja popołudniowa i wersja poranna – “Po prostu wstałam dziś lewą nogą i dlatego taka jestem”. To oczywiście nie usprawiedliwia wycia ale trochę rozbraja złość.

              • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                właśnie miałam w domu podobny przykład… przyjechało kuzynostwo z dwójeczką – Kasia 3 lata i MArysia 9 mies. I Kasia cały czas o wszystko wyła. i nawet wiecej, ona w momencie pojawienia sie siostry przestała normalnie mówić!!!
                mamrocze coś w tajemniczym dialekcie, nie komunikuje sie z nikim, rodzice odgadują jej potrzeby..
                moja JUlka nie miała takiego etapu po pojawieniu sie siostrzyczki, ale za to na pewno nasiliły się u niej zachowania buntownicze, ma wsobie sporo dośc negatywnych emocji ciągle…

                • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                  no to wiekowo jak u nas-Ania ma 3 lata i 2 m-ce, Gabrysia zaraz skończy 10 m-cy
                  Jak Gabrysia sie urodziła, to Ania też nagle się zrobiła”niepełnosprawna”, to zn. nie umiała nagle załatwić sie sama czy zjeść, napić. To minęło.
                  Odstawiała od czasu do czasu histerie ale miałam wrazenie że sie poprawiło.
                  A jakis czas temu znowu te płacze i histerie sie pojawiły. Nawet łączylam to Z Gabrysią i chęciaz wrócienia na siebie uwagi, bo rzeczywiscie nie mam czasu dla Ani, mam go niewiele. I nie wiem co zrobic zeby było lepiej. Gabrysia malo śpi, ostatnio coraz mniej, ja w tym czasie muszę ugotować obiad, wyprać itp. a i tak z wieloma rzeczami po prostu sie nie wyrabiam. jestem cały dzien sama, bo maż pracuje od rana do wieczora a czesto jeszcze w nocy coś robi…
                  Mieszkam co prawda z rodzicami 9pietro nizej) ale moja mam zajmuje sie Gabrysia tylko jeśli jest naprawdę taka koniecznosć (zn. jak muszę isc do lekarza, urzędu itp.).Owszem przypilnuje chwilę jak muszę coś zrobić, ale nie na dluzej
                  A przy gabrysi nie jestem w stanie poswiecic czasu TYLKO Ani, nawet jeśli to mialby być godzinka. Gabrysia od razu domaga się zainteresowania, jest absorbujaca, no i zaczyna już samodzielnie chodzić…
                  Wiem, ze to kiedys minie i na pewno bedzie lepiej jak Gabrysia będzie miala jakies 2 latka ale ja chyba nie dotrwam do tego czasu w zdrowiu psychicznym….

                  Basia, Anulka i Gabrysia

                  • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                    a myślisz, zę nie próbowałam 🙂
                    od przytulania sie zaczęło…
                    na poczatku jej zachowanie budzilo we mnie czułosć i wspołczucie
                    a teraz mi juz nerwy siadają :(…

                    Basia, Anulka i Gabrysia

                    • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                      no to widzę Rita, że u nas identycznie jak u Was…
                      ech, kiedy to minie…

                      Basia, Anulka i Gabrysia

                      • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                        no rozbrające 🙂

                        Basia, Anulka i Gabrysia

                        • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                          W odpowiedzi na:


                          bo rzeczywiscie nie mam czasu dla Ani, mam go niewiele. I nie wiem co zrobic zeby było lepiej


                          Są jeszcze weekendy, może wysłać męża na spacer z małą a samej zająć się Ania?
                          Może pogadać z mamą czy zajełaby się Gabrysią z dwa razy w tygodniu z 1,5 godzinki.
                          Może małą kłaść pierwszą a starszej wtedy poświęcić czas?

                          Wiem, że przy dwójce samemu w domu to ciężko coś wykombinować
                          ale coś trzeba wykombinować bo wiem, że na dłuższą metę to jeki mogą po prostu wykończyć.

                          pozdrawiam
                          Hanka

                          • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                            Basiu, u nas jeszcze siostra się nie urodziła a Alex od pewnego czasu ma takie ataki histerii, nie wiem o co, tak jak u Ani bo nagle coś mu nie pasuje i wyje tak bez łez, to taka jego irytacja, jakaś wściekłość. Ostatnio w sobotę przy mężu tak zaczął bo mu robił śniadanie i położył ser na chlebie a nie z boku na talerzu a on akurat chciał z boku. I tak histerycznie płakał, rzucił się na dywan, mąż ma więcej cierpliwości i pyta go czemu płaczesz? a mały nie wiem… i wyje dalej. Ja częściej tracę cierpliwość i nie wiem jak to będzie jak się siostra urodzi, już się boję tego. My przy tych atakach też staramy się go odizolować, zaprowadzić do jego pokoju, zostawić samego, czasem skutkuje, czasem nie. Raz mi tak strasznie płakał co chwilę aż jak go zostawiłam samego to usnął a nie śpi od roku w dzień. Tak się tym męczy chyba. Może to jakiś bunt? Może samo przejdzie?

                            • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                              Kasiu, wiesz to chyba jest po trosze i taki okres buntu a po trosze cheć zwrócenia uwagi na siebie, Wy pewnie też już bardzo zaabsorbowani jesteście zblizającymi sie narodzinami córeczki… (ależ ta ciąża zleciała 🙂
                              Oby jakos przetrwać
                              pozdrowionka 🙂

                              Basia, Anulka i Gabrysia

                              • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                wiesz na moja mame to raczej nie mam co liczyć w tej kwestii, nie chcę tu rozwijać tematu, ale po prostu nie wchodzi to w grę, chyba że sporadycznie, bo ona nie jest zbyt chetna
                                w weekendy jestesmy najczesciej w czwórkę i wtedy rzeczywiscie jest lepiej, choć mąż często i w weekendy ma pracę…
                                Ale masz racje muszę wygospodarować więcej czasu tylko dla Ani.
                                Pozdrawiam 🙂

                                Basia, Anulka i Gabrysia

                                • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                  dobrze cie rozumiem, bo co jakis czas mam takie okresy w domu, ale wszystko przerabialam i przytulanie sie sprawdza, a na drugim miejscu bycie konsekwentnym..
                                  moja claudia nie jest latwym dzieckiem, czasami tez nie wytrzymuje.. Ale staram sie.., a u ciebie dochodzi pewnie tez zazdrosc o drugie dziecko:)

                                  claudia

                                  • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                    Basiu, Oluś raz na jakiś czas tez ma jakieś swoje napady. Np. dzisiaj marudził, więc chciałam sie zacząć z nim bawić, wyciągam tablicę magnetyczną, mówię pobawimy się, ten w ryk, zaczął krzyczeć i zabierać mi tę tablicę, żebym schowała. Cały czas tłumaczyłam, że chcę się z nim pobawić. On swoje, potem ją przyniosłam do pokoju i żalił się, że chciał, żebym się z nim bawiła tą tablicą…:) Kompletnie nie pojęłam, bo cały czas o tym mówiłam 🙂 My przeczekujemy, krzyczy krzyczy za chwilę wraca mówi juś i chce żebyśmy mu tłumaczyli co było źle, co zrobił, itd 🙂 Jak nie mówimy, tylko przytulamy to co chwila juś i juś i musisz coś tam powiedzieć, chociażby jedno słowo, wtedy już jest ok, jak nie powiesz, to z powrotem krzyk 🙂 Zakończeniem Jego histerii musi być chociażby krótka rozmowa 🙂
                                    Na szczęście w ostatnim czasie jest to coraz rzadziej, ale kto wie, czy kolejna fala niedługo nie dojdzie 🙂
                                    Ostatnio w ogóle zaczął się ładnie bawić, więc ma trochę mniej czasu na te swoje akcje 🙂 No ale są, są, nie omijają nas 🙂

                                    Ania i

                                    • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                      Moze to jest reakcja dziecka na małe rodzeństwo?
                                      Moze tak być, zawsze byliście dla niej i tylko dla niej a jak pojawiła sie siostra to już rodzice dziela sie na dwoje.
                                      Moze po prostu jest zazdrosna.
                                      Moze sprubój np. godzine dziennie bawić sie TYLKO z nią, bez siostry.
                                      Męza zostaw z mała a wy np. idzcie razem na spacer, na plac zabaw czy do parku. Poświęc swój czas tylko jej i zobacz czy bedzie poprawa.

                                      • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                        jak juz pisałalam nie mam mozliwosci pobawienia sie z nia sama w ciagu dnia, bo nie ma kto sie zajać Gabrysią…

                                        Basia, Anulka i Gabrysia

                                        • Re: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                          U mnie od miesiąca też napady histerii w mega nasileniu. W zasadzie o głupstwa,właśnie takie “bo ma ręce umyć, bo wołała mamę, a przyszedł tata”.
                                          Widze że zwykle, histeria jest wtedy gdy jest zmęczona, w dzień już nie śpi, a czasem by się przydało.
                                          U nas izolacja powoduje jeszcze gorszy efekt, jedyny sposób to wzięcie na kolana, przytulenie głaskanie i nie dyskutowanie, mówię tylko że ją kocham, aby sie przytuliła. Gdy się już uspokoi można spokojnie porozmawiać, wyjaśnić. Każde dziecko inaczej reaguje, widać sama nie rozumie co się z nią dziejei skąd takie silne emocje, więc ukojenie w ramionach mamy odnosi skutek.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: płacz, lament, histerie-nie mam juz siły…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general