prywatnie czy NFZ

jak prowadzona jest wasza ciaza? Czy chodzicie do lekarza na NFZ czy tez prywatnie?

51 odpowiedzi na pytanie: prywatnie czy NFZ

  1. Tu i tu
    Mam karte w przychodni u tej samej lekarki, wszystkie badania dzieki temu mam na nfz. Zapisuje się w miare potrzeby i chodze po seme skierowania.
    Co miesiąc prywata.

    • Zamieszczone przez nelly
      jak prowadzona jest wasza ciaza? Czy chodzicie do lekarza na NFZ czy tez prywatnie?

      prywatnie.
      na nfz nie bylam u ginekologa cale wieki… ostatni raz przed ciaza z Makarym. w calym miescie jest kilka “panstwowych” gabinetow, kolejki kilkutygodniowe /w najlepszym wypadku/, brak usg.
      gdyby byl powszechny i bezproblemowy dostep do lekarza w ramach nfz i gdyby gabinety byly wyposazone w dobry sprzet /zarowno usg, jak i chocby jednorazowe wzierniki/, to z checia bym korzystala.

      • Ja chodzę do swojej przychodni. Dzięki temu wszystkie badania mam za darmo z nfz. Na wizytę nie muszę długo czekać. Kiedy przyjdę to odrazu przyjmuje. Mały minus jest tylko w tym że w gabinecie moja ginka nie ma usg i muszę chodzić do szpitala. Na badanie muszę czekać ok. tygodnia

        • Na NFZ. Gabinet dobrze wyposażony, również w usg. Ale na usg połówkowe zapisałam sie do specjalisty prywatnie, mimo że połówkowe miałam robione i przez moją ginkę.

          • Prywatnie. Lekarz którego sobie wybrałam pracuje w szpitalu, ale nie ma dyżuru w żadnej przychodni.

            • Prywatnie. Pierwszą ciążę też. Wogóle nie chodzę państowo do lekarzy.

              • Też prywatnie, zwłaszcza że zaczynałam od Kliniki Niepłodności i tam też zostałam. Ostatnio zastanawiałam się, czy nie przejść do innej przychodni (mam kartę z LIMa i mogłabym chodzić prywatnie za darmo) ale w Klinice mają super sprzęt, czyściutko, pachnąco i generalnie bardzo profesjonalnie. Płacę okropne pieniądze, ale takiej jakości w NFZcie nie dostanę, niestety. I boli mnie tylko, że tyle kasy biorą mi z pensji na ten NFZ za nic… 🙁

                • Pańswowo. Najpierw wypytałam tu i ówdzie, czy w przychodniach w mojej okolicy jest jakiś godny polecenia lekarz (akurat niedawno przeprowadziliśmy się, wiec zmiana lekarza była konieczna, co by nie jeżdzić przez całe Trójmiasto). No i nie mogę narzekać,
                  – co prawda kolejki są, owszem, nawet całkiem niezłe,
                  – aparatu do usg nie ma w gabinecie (i tak wychodzę z założenia, że jeśli nie ma potrzeby, to nie robię, co innego jak jest, jeżdżę do szpitala, w którym raczej na pewno będę rodzić),
                  – ale lekarz przezorny, cierpliwy, wszystko wytłumaczy, na wszytkie pytania odpowie, na badania skierowania daje, nie muszę przypominać i upominać się o swoje, że może by to teraz zrobić, a może to… Mam do niego pełne zaufanie, podczas każdej wizyty czuję się “usatysfakcjonowana”, że tak powiem, więc po co prywatnie? Szczęściara jestem w tej kwestii, wiem;)

                  PS – i wzierniki są jednorazowe

                  • Zamieszczone przez ciapa
                    Tu i tu
                    Mam karte w przychodni u tej samej lekarki, wszystkie badania dzieki temu mam na nfz. Zapisuje się w miare potrzeby i chodze po seme skierowania.
                    Co miesiąc prywata.

                    Ja tak samo ja ciapa. na szczęscie mam w przychodni kochaną położną środowiskową, która zawsze bez problemu prosi lekarza o skierowanie dla mnie. I dzięki temu tez wszystkie badania mam bezpłatnie. Jedyne za co płace to wizyty i USG, a to i tak niemało ( 150zł).

                    • NFZ – przychodnia przyszpitalna.
                      Sprzęt na najwyższym poziomie (usg) a wzierniki jednorazowe : )
                      Nie jest źle, a finansowo bez porównania.
                      Gdybym miała jakieś wątpliwości, coś by się działo, a nie byłabym pewna słuszności działania mojej gin. na pewno konsultowałabym prywatnie, ale nie było potrzeby..
                      T.

                      • chodziłam prywatnie

                        • przy pierwszej ciąży nfz ale to była porażka, teraz mam abonament i prywatnie o nieb lepiej

                          • Na wizyty chodzę prywatnie,choć mój lekarz również pracuje w przychodni przyszpialnej. Badania mam refundowane z NFZ

                            • Ja chodzę prywatnie, odrazu mam usg a lekarz ma czas co jest dla mnie bardzo ważne, bo jestem w ciąży bliźniaczej i wizyty co 3 tygodnie.
                              Zaletą jest to,że mój prowadzący jest ordynatorem w szpitalu, szpital blisko laboratorium również, czynne 7 dni w tygodniu, więc w niedzielę chodzę na pobór krwi jak nie ma kolejek

                              • Zamieszczone przez M55
                                Ja chodzę prywatnie, odrazu mam usg a lekarz ma czas co jest dla mnie bardzo ważne, bo jestem w ciąży bliźniaczej i wizyty co 3 tygodnie.
                                Zaletą jest to,że mój prowadzący jest ordynatorem w szpitalu, szpital blisko laboratorium również, czynne 7 dni w tygodniu, więc w niedzielę chodzę na pobór krwi jak nie ma kolejek

                                witam kolejna mame blizniakow:)

                                • Ja chodze na NFZ, poszukałam poszperałam i znalazłam lekarza który mi odpowiada i to dośc blisko mojego domu. Lekarz miły i kompetetntny. Na każdej wizycie jestem badana i mam usg(może sprzęt nie jakiś super ale jest) oraz skierowanie na wyniki. Mój lekarz prowadzi tez prywatny gabinet (tak byłam tylko na usg-prenatalne i połówkowe) oraz w szpitalu w którym tak nawiasem mówiąc nie mam zamiaru rodzić.
                                  W poprzedniej ciąży chodziłam prywatnie i straciłam fortune, nie odczułam zeby miała jakies lepsze warunki orócz wyglądu i sprzętu. Były straszne opóznienia i w związku z tym kolejka. trzeba było czekac dośc długo na wizyte no i przy takich opóznieniach to badanie szło “tasmowo”. Teraz na wizyte czekam porównywalnie długo, praktycznie nie ma kolejki-jestem bardzo zadowolona.

                                  • na nfz i prywatnie,ciąża sporego ryzyka ; prywatne ciągną po kieszeni,wizyta 200 zł no ale… komfort psychiczny

                                    • ja chodze prywatnie, pierwsza ciaze chodzilam na fundusz i wizyty byly tasmowe, fakt jak cos sie dzialo to nie bylo problemu z wcisnieciem miedzy pacjentki,ale kobieta byla niezbyt mila, jak bylam u niej na wizycie prywetnie to slodziutka i milutka…
                                      Teraz chodze prywatnie, zobaczymy jak bedzie…
                                      ciaza blizniacza,wiec wybralam ginka ze szpitala, z bardzo dobrym sprzetem…zobaczymy….

                                      • Ja chodze prywatnie, bo moja gin w u mnie w miescie przyjmuje tylko prywatnie. Zreszta cenowo jest nie tak zle, badanie 60 zł plus 20 zł za usg.
                                        Natomist na NFZ przyjmuje tylko poza miejscowoscia, a tam trzeba dojechac, duze kolejki, urlop w pracy i praktycznie caly dzien z głowy. Moj czas jest cenniejszy.
                                        Jak kilka lat temu przyjmowała u mnie w miejscowosci na NFZ to nie bylo roznicy w traktowaniu czy panstwowo czy prywatnie.

                                        • Zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży chodzę do lekarza prywatnie:)przed ciążami również…
                                          wiem jak traktuje się u nas w szpitalu kobiety które chodzą na NFZ albo do lekarza który w szpitalu nie pracuje…porażka:(no niestety…choć to nie główny powód…chcę się czuć pewnie i dobrze podczas wizyt i przez całą ciąże a takie poczucie daje mi lekarz do którego chodzę:)
                                          Poza tym można zaoszczędzić na innych rzeczach niekoniecznie na zdrowiu:)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: prywatnie czy NFZ

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general