usypianie

Dziewczyny,

Jak Wasze dwulatki zasypiają? W swoim czy Waszym łóżku? Siedzicie z nimi czy nie ma takiej potrzeby?

Jeśli zasypiają same, to kiedy zaczęły i czy same z siebie czy im jakoś pomogliście?

Śpią u siebie do rana czy przychodzą do Was?

Staś zasypia jak z nim siedzimy (15-20 minut). Później w nocy przychodzi do nas.
Nie przeszkadza nam to, ale zastanawiam się czy to nie czas na próbą samodzielnego usypiania.

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: usypianie

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Annn__89:to może nie jest jakiś sposób mega cudowny wychowawczo Nastka śpi sama odkąd skończyła rok wcześniej spaliśmy z nią w pokoju ale ona zawsze w swoim łóżeczko. Teraz wygląda to mniej więcej tak że kapiemy się przebieramy, ja idę zrobić jej kaszkę zawsze pije ją przed spaniem, a mąż włącza jej rybkę mini mini i tak około 20-15 minut po tym mała śpi. Ale usypia oglądając bajkę. Śpi nam róznie ale zawsze ok 8 rano jest na nogach.
A myślałaś o tym, żeby jej tę kaszkę przed kąpielą dać? Jak już i tak ma usypiacz w formie bajki? Bo w nawyk jej wejdzie niemycie zębów przed snem, a z własnego doświadczenia wiem, że się później sypią strasznie zęby. Moi rodzice tego nie pilnowali i mam sieczkę, a nie zęby :Wstyd:

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez a-polonia:Piętnastolatek śpiący z mamusią, to już pod jakieś zaburzenia emocjonalne można podciągnąć 😉

Ale tak serio – jak tak Wam lepiej i wygodniej, to z bozią. Tylko to było a propos późniejszych rozmów na temat, jak nauczyć dziecko usypiać w swoim łóżku. To już jest rodzaj pozbawiania dziecka czegoś. Całe życie usypiałeś z nami, a teraz won do siebie, bo już za duży jesteś. A nie daj boziu, że zbiegnie się to w czasie z nowym braciszkiem. I już gotowy problem w główce dziecka.

Ja swoje dziecko od początku uczę tego, co docelowo ma umieć, żeby mu w głowie nie mieszać późniejszymi zmianami. Ale to mój wybór i ja z tym muszę żyć tak, jak spanie z dzieckiem, to Wasz wybór i Wasz problem z „oduczaniem” 😉

Mysle, ze masz lekki problem z jakims poczuciem winy?
Nie odbieraj tego tak do siebie:Hyhy:

ps. nowy braciszek tez spał z nami- jeśli chciał. ZERO problemu:D

Swoją drogą uwielbiam te swoje dzieciory wtulone w nas!:) spokojnie- mają swoje pokoje i swoje łóżka. I potrafią od daawna spac same.

Jak widac zapewnienie maxymalnej bliskości i poczucie bezpoieczeństwa w tym niemowlęcym etapie nie zaburzyło im psychiki:Fiu fiu:

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:1. Mysle, ze masz lekki problem z jakims poczuciem winy?
Nie odbieraj tego tak do siebie:Hyhy:

ps. nowy braciszek tez spał z nami- jeśli chciał. ZERO problemu:D

2. Swoją drogą uwielbiam te swoje dzieciory wtulone w nas!:)

spokojnie- mają swoje pokoje i swoje łóżka.

3. I potrafią od daawna spac same.

Jak widac zapewnienie maxymalnej bliskości i poczucie bezpoieczeństwa w tym niemowlęcym etapie nie zaburzyło im psychiki:Fiu fiu:
1. Hmm :Hmmm…: Tak na to nie patrzyłam. Teraz spojrzałam – i nie znalazłam żadnego poczucia winy :Fiu fiu: Za co miałabym czuć się winna?

2. Fakt – słodkie to 🙂 Do czasu, kiedy dziecko zaczyna anektował łóżko rodziców, spać w poprzek, a przy próbie eksmisji jest płacz, bo przecież zawsze spało z rodzicami. Ale tak, jak mówiłam – jak ktoś chce, to jego sprawa. I życzę, żeby nie było płaczu „z odstawienia”.

3. Więc problemu nie ma 😉

annn--89 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez a-polonia:A myślałaś o tym, żeby jej tę kaszkę przed kąpielą dać? Jak już i tak ma usypiacz w formie bajki? Bo w nawyk jej wejdzie niemycie zębów przed snem, a z własnego doświadczenia wiem, że się później sypią strasznie zęby. Moi rodzice tego nie pilnowali i mam sieczkę, a nie zęby :Wstyd:

Hmmm powiem Ci szczerze ze nie przywiązałam do tego jakoś uwagi, ale masz racje słuszna uwaga. Co z tego jak ja jej umyje ząbki jak i tak 20 minut później wcina kaszkę. Spróbuję tylko wiesz czego sie boję ze jak ona popije kaszy i zacznie szaleć w wodzie bo u Nas zawsze tak to wygląda to czy nie zwymiotuje mi ?

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Annn__89:Hmmm powiem Ci szczerze ze nie przywiązałam do tego jakoś uwagi, ale masz racje słuszna uwaga. Co z tego jak ja jej umyje ząbki jak i tak 20 minut później wcina kaszkę. Spróbuję tylko wiesz czego sie boję ze jak ona popije kaszy i zacznie szaleć w wodzie bo u Nas zawsze tak to wygląda to czy nie zwymiotuje mi ?
A jakbyś z 15 minut przed kąpielą ją nakarmiła? Albo kąpiel, kaszka i jeszcze jedna wizyta w łazience w celu umycia zębów. Może przy tym myciu jakoś wstępnie ją zaczniesz przed spaniem wyciszać? Przyciszonym głosem mówić, opowiadać, co robicie, żegnać ząbki, szczoteczkę, papa łazienko, papa światełko, do pokoju, pożegnać zabawki, przytulić się do podusi i lulu. Może się uda bez mini mini 🙂 Bo jak pojedziecie gdzieś na wakacje i nie będzie mini mini, to co? Balanga 😀

kasia2105 Dodane ponad rok temu,

hej co do uypiania to moje dzieci tez same usypiaja michał sie sam usypia a przy matim trzeba stac nad łózeczkiem ale go nie lulam ani nic wiec luzik:Śmiech:

annn--89 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez a-polonia:A jakbyś z 15 minut przed kąpielą ją nakarmiła? Albo kąpiel, kaszka i jeszcze jedna wizyta w łazience w celu umycia zębów. Może przy tym myciu jakoś wstępnie ją zaczniesz przed spaniem wyciszać? Przyciszonym głosem mówić, opowiadać, co robicie, żegnać ząbki, szczoteczkę, papa łazienko, papa światełko, do pokoju, pożegnać zabawki, przytulić się do podusi i lulu. Może się uda bez mini mini 🙂 Bo jak pojedziecie gdzieś na wakacje i nie będzie mini mini, to co? Balanga 😀

Spróbuje tak jak proponujesz, bardziej wychowawczo. Też nie podoba mi się do końca to że usypia wlepiona w TV, wstyd się przyznać ale po prostu tak jest wygodniej…. :Wstyd:

Byliśmy na wakacjach nie było mini mini, ani w ogóle telewizora nie było i powiem Ci ze było w miarę była tak zmęczona wieczorem ze padała w łóżeczku turystycznym.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Annn__89:Spróbuje tak jak proponujesz, bardziej wychowawczo. Też nie podoba mi się do końca to że usypia wlepiona w TV, wstyd się przyznać ale po prostu tak jest wygodniej…. :Wstyd:

Byliśmy na wakacjach nie było mini mini, ani w ogóle telewizora nie było i powiem Ci ze było w miarę była tak zmęczona wieczorem ze padała w łóżeczku turystycznym.
W sumie racja – na wakacjach to można tak przeflorzyć dzieciaka, że sam do łóżka pełznie wieczorem 😀

mamajoanna Dodane ponad rok temu,

Zu śpi w swoim łóżeczku od początku, zasypiała zazwyczaj sama, ale odkąd zabraliśmy smoczek to lubi przed zaśnięciem przytulać się tak z 10 – 15 minut , ok 5 zawsze budzi się i wtedy biorę ją do łóżka
jest tak rozkoszna, że nie mam serca nie wziąć jej do siebie, a poza tym wolę się wyspać niż przekonywać ja żeby zasnęła w łóżeczku

z czasem jej przejdzie, ba nawet nie będzie chciała się przytulać bo wstyd 😉
szczerze mówiąc, przy Filipie byłam bardziej konsekwentna i radykalna co do zasad, planu dnia itp…, teraz daję na luz i Zu ma więcej swobody
za 10 lat napiszę, które podejście sprawdziło się lepiej ;-))))

Dodane ponad rok temu,

Ania śpi od początku w swoim pokoiku w łóżeczku. Zawsze zasypiała sama. Odkąd zaczęła dorastać już nie było tak prosto, ale mam stały rytm. Kąpiel, kaszka w jej pokoju, później był cyc i słuchanie kołysanek- i do łóżeczka a ja wychodziłam zostawiając kołysanki. Ale budziła sie często w nocy, więc zaczęłam zabierać kołysanki wychodząc i zasypiała sama.
Ostatnio było odzwyczajanie od cyca, a do tego małą chodzi , myje zęby, więc trochę pozmieniałam rytm.
Po kąpieli myje zęby, w pokoju je kaszkę, słucha kołysanek i może jeszcze trochę pochodzić po pokoju. Po 10 minutach- oglądamy książeczkę ( to zamiast cyca) i do łóżeczka.
jeden problem to mycie zębów, które jest przed jedzeniem, ale to też da się opanować powoli…
Ważne,że zasypia sama i w dzień i w nocy, bez lulania…i u siebie.

Syn choc ma 14 lat do niedawna spał ze mną, tzn jak M gdzieś wyjeżdżał to wtedy, ale jak sie córa urodziła- nagle stał sie dorosły i już nie chce.:Fiu fiu:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:Ania śpi od początku w swoim pokoiku w łóżeczku. Zawsze zasypiała sama. Odkąd zaczęła dorastać już nie było tak prosto, ale mam stały rytm. Kąpiel, kaszka w jej pokoju, później był cyc i słuchanie kołysanek- i do łóżeczka a ja wychodziłam zostawiając kołysanki. Ale budziła sie często w nocy, więc zaczęłam zabierać kołysanki wychodząc i zasypiała sama.
Ostatnio było odzwyczajanie od cyca, a do tego małą chodzi , myje zęby, więc trochę pozmieniałam rytm.
Po kąpieli myje zęby, w pokoju je kaszkę, słucha kołysanek i może jeszcze trochę pochodzić po pokoju. Po 10 minutach- oglądamy książeczkę ( to zamiast cyca) i do łóżeczka.
jeden problem to mycie zębów, które jest przed jedzeniem, ale to też da się opanować powoli…
Ważne,że zasypia sama i w dzień i w nocy, bez lulania…i u siebie.

Syn choc ma 14 lat do niedawna spał ze mną, tzn jak M gdzieś wyjeżdżał to wtedy, ale jak sie córa urodziła- nagle stał sie dorosły i już nie chce.:Fiu fiu:

A czemu nie może po prostu umyć zębów po jedzeniu? :Hmmm…:

agullec Dodane ponad rok temu,

u nas też długo było mycie zębów po kaszce ale przed mlekiem bo w innym wypadku było dużo wrzasków i zasypiał 1,5 godziny, od 2 tygodni, zjada to co ma zjeść myjemy zęby i 15 minut i spi, troche mnie to kosztowało cierpliwości, ale teraz jest lepiej bo mam świadomość ze zęby są czyste,
trzeba się uprzeć i przetrzymać jak ze wszytskim.

Mój np dopiero od miesiąca śpi od 20 do 6 wcześniej były bardzo częste pobudki nawet co 2 godziny począwszy od 24, i wrzeszczał aż się go wzieło do naszego łózka, ale powiedziałam basta przez tydzień był horror, a teraz obudzi sie o 5 i lezy do 6 😀
Doszło do tego nawet że w południe bierze swoje pluszaki do spania i idzie sam spac do dziennego łózeczka i sam zasypia a ja mogę łazić po pokoju, odkurzac itp a On i tak zasnie, zajmuje Mu to 20 minut ale dla mnie to mega komfort,

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:A czemu nie może po prostu umyć zębów po jedzeniu? :Hmmm…:

Bo już po kąpieli nie wychodzimy z pokoju. Lampka jest nocna włączona, w holu ciemno, mówimy ciszej…i jakbym teraz miała jeszcze brać ją do łazienki myć zęby to pewnie by nie chciała zasnąć…Zaraz chciałaby do pokoju syna ( znam ją, rano jak tylko wstanie musi tam iść). Dlatego wolę trzymać ją w pokoju,żeby się wyciszyła i przygotowała do snu.

Ale spokojnie- jeszcze z 4-5 tygodni i zaczniemy sie uczyć myć po kaszce.:Fiu fiu:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:Bo już po kąpieli nie wychodzimy z pokoju. Lampka jest nocna włączona, w holu ciemno, mówimy ciszej…i jakbym teraz miała jeszcze brać ją do łazienki myć zęby to pewnie by nie chciała zasnąć…Zaraz chciałaby do pokoju syna ( znam ją, rano jak tylko wstanie musi tam iść). Dlatego wolę trzymać ją w pokoju,żeby się wyciszyła i przygotowała do snu.

Ale spokojnie- jeszcze z 4-5 tygodni i zaczniemy sie uczyć myć po kaszce.:Fiu fiu:
Nie musisz odpowiadać, jeśli nie chcesz 😉 ale mnie to ciekawi 😀
Czemu za 5 tygodni, a nie od razu?

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Nie musisz odpowiadać, jeśli nie chcesz 😉 ale mnie to ciekawi 😀
Czemu za 5 tygodni, a nie od razu?

Może o zmianę czasu chodzi? My wykorzystaliśmy ten moment w zeszłym roku, ale młoda miała 8 miesięcy, więc chyba łatwiej było :Hmmm…:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez a-polonia:Może o zmianę czasu chodzi? My wykorzystaliśmy ten moment w zeszłym roku, ale młoda miała 8 miesięcy, więc chyba łatwiej było :Hmmm…:

Ale to tylko o mycie zębów chodzi, nie o wcześniejsze/późniejsze kładzenie spać 🙂

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Ale to tylko o mycie zębów chodzi, nie o wcześniejsze/późniejsze kładzenie spać 🙂
Ja też o tym mówię – my w tym momencie zamieniliśmy kolejność kąpiel/kasza.

Edit – Aha – chyba, że chodzi o rozdzielenie kąpieli i mycia zębów…

Dodane ponad rok temu,

Zaraz napisze…chodzi o to,że teraz mała ma ospę, jest chora, osłabiona, marudna, i jeszcze czwórki wychodzą.
I tak sobie ustaliłam, ze każda zmiana będzie co 4-5 tygodni. Na razie odstawiamy na dobre cyca…nie chce dwóch rzeczy na raz wprowadzać.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:Zaraz napisze…chodzi o to,że teraz mała ma ospę, jest chora, osłabiona, marudna, i jeszcze czwórki wychodzą.
I tak sobie ustaliłam, ze każda zmiana będzie co 4-5 tygodni. Na razie odstawiamy na dobre cyca…nie chce dwóch rzeczy na raz wprowadzać.

Zrobisz, jak zechcesz, ale po co najpierw dziecko przyzwyczajać do złych nawyków, a potem odzwyczajać? :Hmmm…:
Wyjście po kaszy z pokoju na 5 minut, żeby zęby umyć to taka straszna zmiana w rytmie? :Niepewny:

Zresztą sorry, wcale nie prosiłaś o radę :Hyhy: już nic nie piszę.

paulinka1811 Dodane ponad rok temu,

Moja Julcia ma 20 miesięcy i nie chce usypiać sama 🙁 gdy przekladam ją do łóżeczka… budzi się po godzinie i biore ja do siebie nie wiem jak ja nauczyc aby spala sama…? Pomóżcie…

Zapraszam na swojego bloga 🙂
[Zobacz stronę]

dopiero zaczynam… 🙂

wasyl Dodane ponad rok temu,

Moje dzieci od początku śpią same.
Nie potrafię mocno zasnąć z dzieckiem, nawet z 2,5 rocznym.
Byłoby dla mnie dużym dyskomfortem spanie z dzieckiem.
Rano wszyscy jesteśmy jeszcze w łóżku. Wtedy jest czas, kiedy Natala przychodzi z kocykiem, podusią i jeśli dla nas to jest za wcześnie na pobudkę, to włączamy jej bajki.

Jest to dla mnie też pewien element samodzielności, a wprowadzając go od pierwszych dni, nie ma później zbędnych scen związanych ze zmianą miejsca snu. Od początku też dziecko ma swoje miejsce, swój kącik.

Poza tym…Nie w każdej sytuacji dziecko jest mile widzianym gościem w łóżku rodziców…

Moja Natka miała taki czas, że zaczęła w nocy wędrować do nas. Za przespaną u siebie noc, dostawała medal, który przyczepiałysmy przy łóżeczku. Pierwsze dwie noce wyglądały tak, że siedziałam przy łóżeczku i nie pozwalałam jej wyjść. Trwało to…do świtu. Ale nie wyszła, więc medal był. Spodobało jej się. I już sama przed zaśnięciem pytała, czy będzie medal. W nocy jak się budziła i przyszła, to rano tłumaczyłam i medalu nie było. Wycwaniła się i zaczęła nas wołać, ale wtedy wystarczyło pogłaskać, albo coś powiedzieć i zasypiała dalej. Po około tygodniu wszystko wróciło do normy. Moim błędem było to, że z lenistwa usypiałam ją w naszym łóżku, a nie u niej.
Zasypianiu u nas od początku, od pierwszych dni, towarzyszy czytanie.Śmiali się ze mnie, że czytam tak małemu dziecku. Ok, ale wyrobił jej się nawyk. Oczywiście zdarzały się kryzysy, kiedy zasypianie trwało nawet godzinę, ale nigdy nie kończyło się noca w naszym łóżku. Ja wolę wisieć nad łóżeczkiem.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Wasyl:Moje dzieci od początku śpią same.
Nie potrafię mocno zasnąć z dzieckiem, nawet z 2,5 rocznym.
Byłoby dla mnie dużym dyskomfortem spanie z dzieckiem.
Rano wszyscy jesteśmy jeszcze w łóżku. Wtedy jest czas, kiedy Natala przychodzi z kocykiem, podusią i jeśli dla nas to jest za wcześnie na pobudkę, to włączamy jej bajki.

Jest to dla mnie też pewien element samodzielności, a wprowadzając go od pierwszych dni, nie ma później zbędnych scen związanych ze zmianą miejsca snu. Od początku też dziecko ma swoje miejsce, swój kącik.

Poza tym…Nie w każdej sytuacji dziecko jest mile widzianym gościem w łóżku rodziców…

Moja Natka miała taki czas, że zaczęła w nocy wędrować do nas. Za przespaną u siebie noc, dostawała medal, który przyczepiałysmy przy łóżeczku. Pierwsze dwie noce wyglądały tak, że siedziałam przy łóżeczku i nie pozwalałam jej wyjść. Trwało to…do świtu. Ale nie wyszła, więc medal był. Spodobało jej się. I już sama przed zaśnięciem pytała, czy będzie medal. W nocy jak się budziła i przyszła, to rano tłumaczyłam i medalu nie było. Wycwaniła się i zaczęła nas wołać, ale wtedy wystarczyło pogłaskać, albo coś powiedzieć i zasypiała dalej. Po około tygodniu wszystko wróciło do normy. Moim błędem było to, że z lenistwa usypiałam ją w naszym łóżku, a nie u niej.
Zasypianiu u nas od początku, od pierwszych dni, towarzyszy czytanie.Śmiali się ze mnie, że czytam tak małemu dziecku. Ok, ale wyrobił jej się nawyk. Oczywiście zdarzały się kryzysy, kiedy zasypianie trwało nawet godzinę, ale nigdy nie kończyło się noca w naszym łóżku. Ja wolę wisieć nad łóżeczkiem.
I ja mam takie zdanie.

Ale w tym momencie odzywają się głosy, że mam „grzeczne dziecko” i gdybym musiała wstawać co 10 minut każdej nocy przez kilka miesięcy, to bym zmieniła zdanie.

Na razie nie muszę zmieniać zdania, bo młodej śpi się dobrze u siebie 😀

Dodane ponad rok temu,

witam. zgadza sie masz „grzeczne dziecko” gratuluje :Kciuki: moj smyk ma 16 miesiecy a ja dopiero od 1,5 miesiaca wiem co to znaczy sen. nasz maluszek nie umie zasypiac sam nigdy go tego nie uczylismy bo nie bylo kiedy. jak byl malutki to mial do 4 miesiecy takie kolki ze SZOK.wiec jak tylko moglismy to staralismy ie go tulic dac mu maksymalne poczucie bezpieczenstwa i bliskosci wiec spal z nami a pozniej bylam wykoczona wstawaniem do karmienia czasami po 15 razy w nocy ze tez czasami pozwalalam spac mu z nami. moze jak tylko dojrzejemy do tego wszyscy czyli my plus maluszek to zaczniemu nauke samodzielnego zasypiania. narazie zasypia na naszym lozku a pozniej przenosimy go do lozeczka. wazne ze wszyscy jestesmy szczesliwi.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:witam. zgadza sie masz „grzeczne dziecko” gratuluje :Kciuki: moj smyk ma 16 miesiecy a ja dopiero od 1,5 miesiaca wiem co to znaczy sen. nasz maluszek nie umie zasypiac sam nigdy go tego nie uczylismy bo nie bylo kiedy. jak byl malutki to mial do 4 miesiecy takie kolki ze SZOK.wiec jak tylko moglismy to staralismy ie go tulic dac mu maksymalne poczucie bezpieczenstwa i bliskosci wiec spal z nami a pozniej bylam wykoczona wstawaniem do karmienia czasami po 15 razy w nocy ze tez czasami pozwalalam spac mu z nami. moze jak tylko dojrzejemy do tego wszyscy czyli my plus maluszek to zaczniemu nauke samodzielnego zasypiania. narazie zasypia na naszym lozku a pozniej przenosimy go do lozeczka. wazne ze wszyscy jestesmy szczesliwi.
No, różnie bywa. Trudno (a raczej łatwo) się mądrzyć, jak się zna tylko swój przypadek…

A Ty karmiłaś po 15 razy w nocy? Czy wstawałaś po 15 razy, a karmiłaś raz?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez a-polonia:No, różnie bywa. Trudno (a raczej łatwo) się mądrzyć, jak się zna tylko swój przypadek…

A Ty karmiłaś po 15 razy w nocy? Czy wstawałaś po 15 razy, a karmiłaś raz?

Skoro zasypiał wyłącznie przy piersi to pewnie za każdym przebudzeniem pierś dostawał :Hmmm…:

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Skoro zasypiał wyłącznie przy piersi to pewnie za każdym przebudzeniem pierś dostawał :Hmmm…:

Też o tym pomyślałam.
Często źle interpretujemy potrzeby dziecka. Sama za każdym rzem Nikosiowi podstawiałam butlę i dziwiłam się, że mało,ale bardzo często je.Jak policzyłam, toporcja dobowa wychodziła niezła. Ze zmianą mojego postępowania zmienił się jego sposób jedzenia i spania. Dziś moje prawie 8 tygodniowe dziecko spało od 24 do 6.00. oczywiście w swoim łóżeczku;)

agusia150 Dodane ponad rok temu,

Ja mam takie samo zdanie jak Wasyl. Moje dzieciaki spia same od zawsze, jako maluszki w moim pokoju ale w swoim łózeczku. Ja nie moge spac z dziećmi i nawet w tym samym pokoju nie wysypiam sie. Przy każdym Były gorsze momenty i próby „niespania” w swoim łóżeczku ale wszystko przetrwałam. Pamietam do dzisiaj jak koczowałam na podłodze pół nocy z wielkim brzuchalem przy łózku synka. Mi sie wydaje ze każde dziecko mozna nauczyć tylko kwestia jest tego czy się naprawde chce i jest to dla nas ważne.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AGUSIA150:Ja mam takie samo zdanie jak Wasyl. Moje dzieciaki spia same od zawsze, jako maluszki w moim pokoju ale w swoim łózeczku. Ja nie moge spac z dziećmi i nawet w tym samym pokoju nie wysypiam sie. Przy każdym Były gorsze momenty i próby „niespania” w swoim łóżeczku ale wszystko przetrwałam. Pamietam do dzisiaj jak koczowałam na podłodze pół nocy z wielkim brzuchalem przy łózku synka. Mi sie wydaje ze każde dziecko mozna nauczyć tylko kwestia jest tego czy się naprawde chce i jest to dla nas ważne.
Święte słowa. Dla mnie ważne jest, żeby umiało spać samo. Ale są mamy, dla których ważniejsze jest, żeby być blisko cały czas, nawet za cenę późniejszych problemów „z odstawieniem”, jeśli takowe wystąpią.

Dodane ponad rok temu,

ja 15 razy wstawalam i za kazdym razem byla piers.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:ja 15 razy wstawalam i za kazdym razem byla piers.
Eh i mówi się, że to rodzice wychowują dzieci. Tymczasem młodzież nas wokół palca sobie owija :Śmiech: Bo głodny dzieć to na pewno nie był 🙂

Dodane ponad rok temu,

skoro karmilas piersia to powinnas wiedziec ze tu nie chodzi tylko o jedzenie ale przede wszystkim o kontakt z mama aby sie do niej przytulic itp. widocznie tego nie wiesz. nawiazujac do poprzednich postow to ja tez „nie wysypialam sie ” z malym jak spal z nami ale najwazniejsze dla mnie bylo aby maluszek czul sie dobrze i bezpiecznie. poza tym gdybys miala choc troche „niegrzeczne „dziecko to moze nie krytykowalabys tak tego ze dzieci nie spia w swoich pokojach itp. i moze bys spojrzala na to ze moze sa jakies powody dlaczego tak sie dzieje.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:skoro karmilas piersia to powinnas wiedziec ze tu nie chodzi tylko o jedzenie ale przede wszystkim o kontakt z mama aby sie do niej przytulic itp. widocznie tego nie wiesz. nawiazujac do poprzednich postow to ja tez „nie wysypialam sie ” z malym jak spal z nami ale najwazniejsze dla mnie bylo aby maluszek czul sie dobrze i bezpiecznie. poza tym gdybys miala choc troche „niegrzeczne „dziecko to moze nie krytykowalabys tak tego ze dzieci nie spia w swoich pokojach itp. i moze bys spojrzala na to ze moze sa jakies powody dlaczego tak sie dzieje.
A czemu Ty teraz na mnie skaczesz? Z uśmiechem i dystansem skomentowałam Twoje karmienie 15 razy w nocy. I nie krytykuję, bo każda z nas wybiera, co jej pasuje i z tym żyje.

Ja karmiłam pół roku piersią. Nocne karmienia skończyły się po trzech tygodniach, bo młoda wtedy zaczęła spać po 8-9 h w nocy. Wolała spanie od „przytulania się do cycka”. Jej wybór – mnie bardzo pasował.

A karmienie piersią? Dla mnie, to było przede wszystkim zaspokajanie potrzeby jedzenia, a dopiero jako bonus przyjemność cielesnej bliskości.

Odpowiadając w Twoim tonie – potrafię przytulić dziecko bez wpychania mu sutka w buzię. Niezbyt miła taka odpowiedź, co? Więc wyluzuj i mnie więcej nie obrażaj, bo chyba o to Ci chodziło… Ale tylko trochę mnie dotknęłaś…

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zapewnienie bliskości, to nie tylko pierś w buzi dziecka.
Co mają powiedzieć mamy, które piersią nie karmią?? (ja na przykład?)
Przytulenie nie musi się wiązać od razu z „cyckaniem”.
Dalej, poczucie bezpieczeństwa można też dawać bez ciągłego „adorowania” dziecka.
Ja jestem przeogromną zwolenniczką T. Hogg, a że teraz znów przerabiam tę lekturę…;)
Gdyby nie jej podpowiedzi, to nie wiem, czy moje dzieci by mi tak ładnie i szybko noce zaczęły przesypiać, czy potrafiłabym im pomóc uregulować jedzenie, itd.

Dodane ponad rok temu,

po pierwsze to nie skacze na ciebie a jezeli cie urazilam to przepraszam. nie maialm tego na celu. tylko ta twoja wypowiedz z ironia ze maly mnie wychowal to troche przegiecie. poza tym to nie ja potrzebowlam dawac malemu cycka do buzi tylko maly chcial. poza tym chyba oczywiste ze wolalabym sobie smacznie spac a nie wstawac jak nawiedzona tyle razy w nocy.maly juz taki byl od urodzenia i nic na to nie poradze w szpitalu tez polozne sie dziwily ze on tylko przy cycku by lezal. juz nawet myslalm ze jest cos nie tak a one ze ten typ tak ma i ze musze sie z tym pogodzic.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:po pierwsze to nie skacze na ciebie a jezeli cie urazilam to przepraszam. nie maialm tego na celu. tylko ta twoja wypowiedz z ironia ze maly mnie wychowal to troche przegiecie. poza tym to nie ja potrzebowlam dawac malemu cycka do buzi tylko maly chcial. poza tym chyba oczywiste ze wolalabym sobie smacznie spac a nie wstawac jak nawiedzona tyle razy w nocy.maly juz taki byl od urodzenia i nic na to nie poradze w szpitalu tez polozne sie dziwily ze on tylko przy cycku by lezal. juz nawet myslalm ze jest cos nie tak a one ze ten typ tak ma i ze musze sie z tym pogodzic.

To spróbuj „się otworzyć” i przyjąć do wiadomości, że być może się mylisz 😉
Mały tak chciał, bo go tak nauczyłaś, żadne dziecko nie potrzebuje 15 razy w nocy jeść, nawet biorąc pod uwagę żołądek – kiedyś musi odpocząć.
Ja Cię nie krytykuję, bo sama karmiłam raz 19 mies, a raz rok, i za pierwszym razem też wsadzałam sutek do dzioba za każdym miałknięciem :Fiu fiu: bo (początkowo) to jest prostsze, słyszę miałk – odwracam się, cycka w dziób, parę minut pociągnie i śpi – ja też śpię :Hyhy: Wydaje się to wygodniejsze niż wstanie z łóżka i próbowanie w inny sposób uśpić dziecko w łóżeczku.
Tylko potem to przechodzi w nałóg, dziecko, kiedy się wybudzi już nie zaśnie bez piersi, bo po prostu nie umie.
Męczyłam się z tym cyckiem półtora roku, ale nigdy nie mówiłam, że muszę tak robić, bo takie mam dziecko i ono tego potrzebuje, wiedziałam, że sama go tego nauczyłam :Fiu fiu:
I wiedziałam, że gdybym się zaparła, to oduczyłabym go tego, ale mi się nie chciało :Fiu fiu: wolałam się przemęczyć aż do całkowitego odstawienia, kiedy to oczywiście nocne pobudki ustały.

Dodane ponad rok temu,

po pierwsze to nie skacze na ciebie a jezeli cie urazilam to przepraszam. nie maialm tego na celu. tylko ta twoja wypowiedz z ironia ze maly mnie wychowal to troche przegiecie. poza tym to nie ja potrzebowlam dawac malemu cycka do buzi tylko maly chcial. poza tym chyba oczywiste ze wolalabym sobie smacznie spac a nie wstawac jak nawiedzona tyle razy w nocy.

apolosiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:po pierwsze to nie skacze na ciebie a jezeli cie urazilam to przepraszam. nie maialm tego na celu. tylko ta twoja wypowiedz z ironia ze maly mnie wychowal to troche przegiecie. poza tym to nie ja potrzebowlam dawac malemu cycka do buzi tylko maly chcial. poza tym chyba oczywiste ze wolalabym sobie smacznie spac a nie wstawac jak nawiedzona tyle razy w nocy.
Ironi tam nie było. Tylko komentarz z uśmiechem. A to, ze mały chciał, to nie znaczy, ze potrzebował i że powinien dostać. To jak u psa – ile mu dasz, tyle zje. Moim zdaniem dziecko trzeba uczyć, a nie ślepo robić wszystko, czego sobie zazyczy, bo to nie zawsze jest dobre dla niego. Nie dasz dziecku wlożyć ręki w ogień, a ja nie dałabym równiez napychac żołądka 24 h na dobę, bo to niezdrowe, nie wspominając o złych nawykach np. żywieniowych.

A w ogóle, to beamama ujęła sprawę bardzo trafnie.

A to moje „grzeczne” dziecko, to się z kosmosu nie wzięło. Pracuję z nim non stop, żeby sie nie „popsuło”.

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:po pierwsze to nie skacze na ciebie a jezeli cie urazilam to przepraszam. nie maialm tego na celu. tylko ta twoja wypowiedz z ironia ze maly mnie wychowal to troche przegiecie. poza tym to nie ja potrzebowlam dawac malemu cycka do buzi tylko maly chcial. poza tym chyba oczywiste ze wolalabym sobie smacznie spac a nie wstawac jak nawiedzona tyle razy w nocy.

Chciał, bo nie wiedział, że można inaczej. Nie ssał efektywnie, bo był od początku pzystawiany na żądanie, nie najadał się przez to na raz, tylko tak sobie podjadał.
Nie złość się, ale też uważam, że Cię wychował;)
Mój mały np. mógłby być cały czas na rękach.Tak to lubi. ale go nie tulę cały czas, bo lżejszy to on nie będzie, a ja mam też swoje potrzeby, gdzie z nim na rękach nie da rady. Więc go nie uczę, nie reaguję na każdy płacz braniem na ręce. Może w przyszłości nie będzie skrzywiony emocjonalnie przez to, że mama go piersią nie karmiła i nie rozpieszczała na każde zawołanie od maleńkości;)
Choć i tak jestem bardziej miękka do niego, niż do córki. W końcu to synio…a jak można być ciągle nieugiętą przed tak słodkim facetem;)

Dodane ponad rok temu,

widzicie to moje pierwsze dziecko i ja tez duzo rzeczy nie wiedzialam . teraz w wielu sprawach postapilabym inaczej. nie mial mi kto dobrze doradzica tych doradcow co mialam dookola to po czasie przestalam sluchac bo robili mi tylko metlik w glowie. do tego ja tez mam problem z malym bo od urodzenia noszony byl na rekach a teraz jak staram sie tlumaczyc ze musi chwilke poczekac abym mogla cokolwiek robic to wielka awantura:(nie zloszcze sie poprostu ja tez wiem ze zrobilam kilka bledow z malym ale niestety mam nadzieje ze pozniej bedzie lepiej.

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez justyna.rk:widzicie to moje pierwsze dziecko i ja tez duzo rzeczy nie wiedzialam . teraz w wielu sprawach postapilabym inaczej. nie mial mi kto dobrze doradzica tych doradcow co mialam dookola to po czasie przestalam sluchac bo robili mi tylko metlik w glowie. do tego ja tez mam problem z malym bo od urodzenia noszony byl na rekach a teraz jak staram sie tlumaczyc ze musi chwilke poczekac abym mogla cokolwiek robic to wielka awantura:(nie zloszcze sie poprostu ja tez wiem ze zrobilam kilka bledow z malym ale niestety mam nadzieje ze pozniej bedzie lepiej.

Pewnie, że będzie lepiej:)
Ja też widzę,że robię niektóre rzeczy inaczej przy synu, niż przy córce.
To chyba naturalne.
Ale nie martw się, przy kolejnym dziecku popełnia się inne błędy:Hyhy:
Nie ma idealnych rodziców, ani dzieci. Można tylko i aż pracować nad tym, żeby relacje były jak najlepsze.

Znasz odpowiedź na pytanie: usypianie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Stara kiełbasa
Mam problem nie wiem gdzie uderzyć, bo Sanepid mówiąć z lekka mnie zbył. W piątek, z racji, ze wolne, ładna pogoda, nie ma co siedzieć w chacie to pojechaliśmy z dziećmi
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Ceny wyjazdów zorganizowanych "dziecięcych"
Wczoraj dostałam zaproszenie do skorzystania z oferty wakacyjnego wyjazdu dla dzieci. I tak się zastanawiałam w nocy (nie w kontekście tego konkretnego wyjazdu, tylko tak w ogóle) - jaka cena wyjazdu
Czytaj dalej