znowu zaczynam…

Dziewczynki!
Zadzwoniłam wczoraj do swojego nowego lekarza do Białegostoku i kazał mi przyjechać do siebie na konsultację teraz w sobotę Strasznie się cieszę, że znowu zaczyna się coś dziać, że nie będę zawieszona… Miałam jechać do niego w styczniu, ale nie myślałam, że tak szybko… Rozpisze mi nowy protokół i zacznę całą stymulację od początku. Na pewno czeka mnie przed tym seria badań, ale to nic… już się nie mogę doczekać
Na domiar tego wszystkiego mój wygląda obiecująco i to wczorajsze plamienie, rosnąca temperatura… Boże, ja się znowu nakręcam…. czyżby te święta jednak miały przynieść mi cud… wyczytałam gdzieś, że nie ma podobno możliwości zajścia naturalnie w pierwszym cyklu po nieudanym IVF. Co ja mam o tym myśleć?

Jeny, kochane, ale ten styczeń będzie pracowity dla każdej z nas… oj, będzie się działo…

Pozdrawiam Was serdecznie

42 odpowiedzi na pytanie: znowu zaczynam…

Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

no Izunia, jak zobaczyłam twój pościk to aż na krześle podskoczyłam i tak się cieszę, bo Ty normalnie jesteś najbardziej optymistycznie nastawioną forumowiczką jaką tu znam i wcale się nie zdziwię jak właśnie ten wykresik będziemy tylko sledzić a badania w Białymstoku wykażą ciążę, aaahhhhhhhhhh tego Ci życzę.

bambamkowe marzenie

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Tak szybko??? rewelacja. fakt…siedzenie i zbijanie bąków nie przynosi nic dobrego psychice, lepiej dzialac. Oj…Iza….niech te Twoje dzialania w końcu dadzą efekt:))))). Pisz na bieząco co i jak, a za sobotę trzymam kciuki:))
caluski

karkoj

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Dziękuję Ci, jesteś kochana
Co do mojego optymizmu, to różnie z nim bywa…

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Wczoraj byłam równie zaskoczona, że tak szybko… ale to będzie taka wizyta, że dopiero rozpisze mi co i jak… przynajmniej tak mi się wydaje… Kciuki się przydadzą

karkojku a jak u Ciebie??? termin teściku zbliża się wielkimi krokami… jak nastrój?

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

bardzo, bardzo, bardzo się ciesze, że już zaczniesz nowa edycję, oby ostatnia:))))
Przeciez ile można.
Szkoda, ze szanse się nie kumuluja, tzn jeśli wczesniej bylo 30-40%, to przy drugim podejściu powinno być 60-80%… Ale z tego co czytam to dziewczynom udaje sie na ogoł albo za pierwszym, albo za drugim razem:)) Teraz więc musi być dobrze:)
A ja….mam napuchniety brzuszek i pobolewa-zrywami, poza tym nic się nie dzieje. W piątek ide na betę, bo nie wyrobie przecież…hihih

karkoj

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

do piątku już tylko 2 dni… wszystko będzie dobrze, zobaczysz i niedługo będziesz nas zarażać wiruskami a Twoje będą najlepsze, bo pierwsze w tym roku hihi

Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

ja bym też nie wytrzymała

bambamkowe marzenie

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

to nie ten watek….hahahahahahhaha
Obyś nie zapeszyla….

karkoj

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Trzymam kciuki

ps. cuda się zdarzają

*******
50 cykl :((

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Zdarzają się… ale się rozmarzyłam…

Sam ale ja widzę na suwaczku, że Ty też w święta nie próżnowałaś

natusia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

iza, to ja nic nie gadam zeby nie zapeszyc, ale trzymam kciuki i nieustajaco sle pozytywne mysli:)

wlasnie, dziewczyny, do roboty, w koncu u nas tez musi sie pojawic jakis post o dwoch kreseczkach, i jakas dziewczyna z fluidkami:)

sciskam

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

A ja chwytam te pozytywne myśli… i też juz nic nie mówię….

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Witaj, Iza, strasznie się cieszę, że znów zaczynasz. Teraz czeka cię już TO IVF. To będzie strzał w dziesiątke zobaczysz.
Trzymam mocno kciuki za twoją wizytę, za stymulanko i w ogóle za wszystko…..

P.S. Ale wy dziewczynki łeb w łeb idziecie, Sam, Natusia i Ty. Kurcze blade, niech to się okażą spóźnione Mikołajowe prezenty.

Ja też słyszałam, że po IVF zdarza się że wraca naturalna płodność kobiecie. To mechanizmy czysto psychologiczne, mniej więcej takie jak przy adopcji. Miałaś w sobie życie Iza, i twój organizm o tym wie, przekonał się że jest to możliwe…… A na szczęście nie wszystko można wyjasnić naukowo.

Moje kciuki za Wszystkie Was dziewczyny!!!!

Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Dziękuję Ci Gablysiu! Jesteś kochana! Muszę przyznać, że zawsze jak coś napiszesz to tchnie nadzieją, aż się człowiekowi jakoś lżej na duszy robi…
Wielki buziak dla Ciebie i jeszcze

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Iza ja nie mam na co liczyć na cyklu naturalnym buuuuuuu
nawet nie wiem czy miałam owu i kiedy

Poza tym czekam na @ i ruszam na laparoskopię

******
50 cykl :((

nuska Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

A niech się zaczyna pracowicie i owocnie :o)
Powodzenia na wizycie :o)

Nuśka i 3 Aniołki…

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Kochana, po laparoskopii to tak będziesz czuła owu, że… lepiej nie napiszę. Ale na pewno będziesz wiedziała kiedy ona jest i wtedy… miłej zabawy

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Dzięki Nuśka pracowicie będzie na pewno…

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Iza,

Świetna wiadomość!! :-)) ciągle trzymam za Ciebie kciuki i myslę o Tobie

Aniołek (8.2003) +..

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Witaj kochana! Ja też o Tobie myślę i zastanawiałam się gdzie się podziewasz… jak ten czas leci… u Ciebie już 18 tydzień
Opowiedz jak się czujesz, czy przeszły dolegliwości… w ogóle opowiedz wszystko

eliz Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Iza, jak czytam Twoje posty, to od razu mam większą wiarę w nasze sukcesy. Skąd ty bierzesz tyle siły? 🙂 Super z Ciebie babka!
Bardzo bym chciała, żebyś napisała za kilka dni o dwóch kreseczkach. Trzymam kciuki.

ELA

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Elżbietko każda z nas na pewno doczeka się swojego sukcesu 🙂
a siły biorę z ciasteczek cynamonowych z rodzynkami
ale tak śmiertelnie poważnie to mam nadzieję, że ten rok będzie naszym rokiem i spotkamy się przy herbatce (kawa w ciąży niewskazana) i będziemy wspominać jak to było… w końcu z tego samego miasta jesteśmy

kingaok Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Iza Powodzenia !!!!
i zebys w tym roku napracowała sie ale na porodówce !!!

Czekam z utęsknieniem…[Zobacz stronę]

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Tego napracowania się na porodówce życzę również Tobie i wszystkim dziewczynkom
Tak, ten rok będzie dla nas wspaniały… coś tak czuję …

kingaok Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Oj tak po kościach to czuć że rok 2006 będzie rokiem przełomowym dla nas wszystkich !!!!!

Czekam z utęsknieniem…[Zobacz stronę]

eliz Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

W takim razie do zobaczenia na herbatce za kilka miesięcy. Ja też mam takie jakieś przeczucia, że ten rok przyniesie nam spełnienie TEGO marzenia. Do tego stopnia, że nawet nie przejęłam się tak bardzo @ która przyszła w sylwestra. Chociaż liczyłam na ten cykl, bo dostałam pregnyl. Co ma być, to będzie…

ELA

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

no tak..ja się jakoś jeszcze trzymam chociaż psychicznie to nie ma dnia żebym nie była chociaż trochę napięta ale walczę z tym.
wymioty odeszły w 16 tc co uważam i tak późno za to mdłości jeszcze trzymają ale eureka nie cały dzień 😉 także da się przeżyć teraz już. no ale pojawiły sie jakieś bóle podbrzusza, okresowe biegunki, dziecko się rusza tylko trochę a wolałabym więcej…więc ogólnie ciągle mi się wydaje, że coś jest nie tak. A że zbliża się USG połówkowe to oczywiście zdarzają mi się czarne myśli, że przecież absolutnie wszystko nie może być ok! no ale wiem..to się nazywa ciążowa schiza :-))

Trzymam za Ciebie kciuki kochana

Aniołek (8.2003) +..

natusia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Marti1, Ty nas nie strasz. ja teraz schizuje na maksa, ledwo zyje juz;) PRZED testowaniem! nie moge spac i przestac myslec.
gdyby sie udalo, to myslalam, ze w ciazy odpoczne, a wyglada na to, ze kolejne 9 miesiecy schizowania;)
kibicuje Wam i zdroweczka zycze:)

a weterankom epidemii ciaz;)

kingaok Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Napewno dzidzia jest zdrowiutka !!!!!!

A ta schiza to chyba taka choroba ieuleczlna, tylko z czasem zmienia postać rzy no i nazwe ” schiza przed testowanie”, ” schiza ciążowa” ciebie zaniedlugo pewnie dołapie „schiza porodowa” :D:D

Ale to wszystko przed każdą z nas ….

Czekam z utęsknieniem…[Zobacz stronę]

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

kochana,

nie musi tak być jak u mnie i możliwe, że Ty odpoczniesz w ciąży. Nie wiem czy masz aniołka ale ja mam i to stąd właśnie nieustających strach, że temu dziecku też przestanie bić serce.
No ale po to wszystkie jesteśmy żeby się wspierać no i jak już zajdziesz zaraz to będziemy Cię wspierać 🙂

Aniołek (8.2003) +..

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

no tak…..sobota minęla, minęla nawet niedziela, a Tu nikt nic nie pisze o nowym protokole <wrrrr>
Iza….nie narazaj nas na stresy, bo nam wszystkim nie wolno się denerwować, bo nikgdy nie wiadomo co u ktorej….
pisz co i jak…..błagam
całuski
ps. no chyba, ze cos znowu pomylilam

karkoj

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

schizy są naszymi przyjaciółmi. Każda schiza oznacza że w naszym życiu coś się dzieje. Nie chciałabym żyć tak, żeby nic się nie działo w moim życiu. I nikomu też tego nie życzę.

Dlatego schizujmy wszystkie, na tym schizowaniu polega cała istota macierzyństwa. Nigdy nie odpoczniecie jako matki, nigdy nie wrzucicie na luz. Całe życie będziemy schizować nad swoimi dziećmi kochane moje. Ciąża to nie koniec….. to początek… całego strachu i lęku o życie istoty, którą kochać będziemy ponad własne istnienie.

Całuski.

Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

natusia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

mam dwa aniolki i jedna ciaze biochemiczna. wiem, ze bede schizowala.
nawet w tej sekundzie schizuje, bo mam koszmarne bole podbrzusza, a nie biore progesteronu, bo to naturalny cykl… i schizuje – co bedzie jesli „wpadlam” (hehe), czy utrzymam, czy dotrzymam do lekarza, czy to ciaza itd itd. jeszcze troche….

przygladam sie Twojemu suwaczkowi i sciskam kciuki:)

Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

jej, aż mnie ciary przeszły, bo przez to moje przedłużające się staranie przestałam myśleć o przyszłości w którym jest dziecko, po prostu nie myślę już tak, Boże własnie teraz sobie uzmysłowiłam że ja nie mam planów na imię na kupowanie ciuszków, na czytanie bajek, zabawy w piaskownicy, odpowiedzialność troskę i inne. Nie mam tego w serduchu, jest tylko myśl: czy w tym cyklu czy w następnym, czy mierzyć temperatury czy nie, czy kochać się dzisiaj, czy moze jutro, czy zbadać te hormony czy inne, czy kupić test czy raczej nie……………..
Ale mi się źle zrobiło tak na duszy….

Ale walczę i dowalcze się myśli o wymyślaniu imienia, piaskownicy i innych…

[Zobacz stronę]

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Ja też się na tym złapałam Bambamku. I to chyba jest złe, bo my coraz bardziej oddalamy sie od kwestii macierzyństwa a ciągle myślimy o tym żeby zajść. Ale po artykule, który ostatnio podsuneła Samanta na mamo – tato, zaczęłam się zastanawiać, czy nasze problemy nie pogłębiają się dlatego, ze ciągle o nich myślimy….
Że gdybyśmy po prostu myślały o tym, ze będziemy miały dziecko, planowały sobie przyszłośc bliżej nieokreśloną, nawet nie samą upragnioną ciąże, ale własne dziecko, jego uśmiech, zabawki, i swoje życie razem z nim, to wtedy, czy nie udałoby nam się pokonać wlasnych słabości czy chorób…. i zajść w ciążę……
Bo czy któraś z nas oprócz imienia, wyobraziła sobie własne życie dzień po dniu, własne zycie z dzieckiem???? Nie…. bo to za bardzo boli…. ale może warto………?

Weteranka-3lata za mną-czekam na 2 IUI

Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Wiesz Gabi, moja koleżanka powiedziala mi wczoraj że powinnam wybrać się do psychologa i wiesz…chyba ma rację potrzebne by mi to było. Tak się oczyścić, wyrzucić to wszytsko i być naładowanym tą dobrą energią od kogoś kto się na tym zna, kto może pomóc. To forum jest dla mnie troche jak psycholog, bo tu mogę się wygadać wśród osób które wiedzą co ja czuję
Musimy zacząć mieć marzenia w których będziemy sobie wyobrażać nasze życie z naszymi dziećmi!!!!!!!!!!!

[Zobacz stronę]

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

wiecie dziwczyny…..na pewno mądrze piszecie i na pewno macie rację, ale ja wlasnie przez cały okres oczekiwania na same nawet starania (leczylam się dwa lata i nie moglam się starać) i pózniej już w okresie starań nie myślalam o tym, ze mogloby coś być nie tak, nie myślałam o zajściu w ciąże, tylko wyobrażałam sobie i planowalam: siebie z brzuchem, mojego męża z dzieckiem, wspolny wyjazd w ukochane Bieszczady, zastanawiałam sie kiedy dziecko wyslać do przedszkola, dumalam kiedy to moja mamcia pojdzie na emeryturę i czy zechce pomóc od czasu do czasu, gdzie wysłac dziecko do szkoly-bo podstawówka na moim osiedlu mi nie odpowiada, czy ochrzcić dziecko czy nie, kiedy zacząć chodzić na spacery z maluchem jeśli urodzi się w grudniu, zastanawialam się czy będzie mialo cholernie zgrabne nogi mojego męża i jego wielkie oczy, czy też nie….. Tego było tak dużo, ale…… co z tego…… tak samo Wam, jak i mi nic z tego nie wychodzi:(
I gdzie tu szukac metod???????
A psycholog faktycznie jest przydatny, jeśli sobie Bambamku nie radzisz:) Co prawda będzie mieć psycholog ułatwione zadanie, bo szybciutko dojdzie do sedna, czyli do kwestii, gdzie leży problem, ale to i lepiej, bo szybciej Ci pomoże
Całuski
ps. no to teraz ja sobie pogadalam ;)))

karkoj

Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Karkojku, po to jest to forum – żeby sobie pogadać!!!! Więc gadajmy ile wlezie 🙂

[Zobacz stronę]

iza2307 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

No, udało mi się nadrobić wszystkie zaległości w czytaniu nie mogłam się do Was w ogóle dostać…

Karkojku, nic nie pokręciłaś

Byłam w sobotę na konsultacji i niestety nie mogę podejść wcześniej jak po 3 cyklach. Jedynie wyraził zgodę na to, by ten 3 cykl był cyklem przygotowawczym, czyli dipherelina w 21dc. Po stymulacji, w związku ze zmianami hormonalnymi w organizmie (bawię się w doktorka ) w lewym jajniku powstała torbiel o wymiarach 51x32mm. Muszę żreć antyki przez dwa cykle. Nici z naturalsika. Jeśli torbiel się nie wchłonie to nie będę mogła przystąpić do programu, tylko najpierw ją usunąć. Obiecałam, że będę milczeć o laparo, więc narazie nic nie mówię… Dzisiaj przylazła @ a tym samym rozpoczął się 2 cykl. Wychodzi, że stymulacja w marcu, o ile ta pieprz….. torbiel wyparuje.

Co do tempki, to zamiast dzisiaj spaść, bo przylazła @ to ona wzrosła. Co za pokręcony organizm…

Pozdrawiam Was kochane.

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: znowu zaczynam…

Iza do marca czas szybko upłynie a torbiel zniknie i nie pozostanie po niej śladu
A Ty teraz relaksuj się i korzystaj z „wolnego od lekarzy”

********
51 cykl :((
23 stycznia laparo

Znasz odpowiedź na pytanie: znowu zaczynam…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
nowa
czesc jestem nowa i nie znam jeszcze waszego jezyka ale mam nadzieje że szybko nadrobie straty. jest mi miło że moge dołączyć do was i podzielic sie z wami moimi
Czytaj dalej
Imiona dzieci
Emilka, Milenka, Melania
Wybraliśmy imię Mila, ale jako samo nie figuruje nigdzie. Które z wymienionych w tytule podoba Wam sie bardziej? Emilia, Melania, Milenka? Mila ma już 4 dni a tatus musi jechać ją zarejestrować
Czytaj dalej