pijane dzieci

[Zobacz stronę]

polecam przeczytac przyszłym matkom, albo tym ktore sa w ciązy.

94 odpowiedzi na pytanie: pijane dzieci

  1. daje do myslenia….

    po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt “ładni” (oglednie mówiąc)…hm

    pocieszające ze ja w ciązy pic nie mogłam bo miałam mega zgage, nawet do ust wina wziąc nie mogłam. Ale pewnie ze 4 razy jakias ociupinke wypiłam, w koncu 4 wesela obskoczyłam…… i moje dziecko nadpobudliwe, śmiałe i bezceremonialne….

    • TO U MNIE JUZ PO PTOKACH…
      czesciowo…
      i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać, bo czytałam podobne artykuly przed ciażą.
      jednak Karmi piłam (w sporych ilościach), bo to był jedyny napój, który przechodził mi przez gardło, a i bez małego z sokiem się nie obyło…

      mam wrażenie, ze ten artykuł znów ma straszyć ludzi, do których trafia, a znów problem z tymi, do których nie trafia, bo pomimo tego, że w ciazy to na rauszu i zamiast na “obcasy” zbierają na wino proste.
      Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
      sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

      • Zamieszczone przez bruni
        Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
        sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

        Zauwaz jednak, ze nie wiadomo i nigdy sie nie dowiemy jak genialne bylyby te osoby, gdyby ich matki nie piły w ogole. Moze Einstein by przy nich wysiadal 😉
        Ale ogolnie mam podobne odczucie – jak zwykle artykul nie trafi tam, gdzie swiadomosc szkod wyzadzanych przez alkohol jest najbardziej potrzebna 🙁

        • Zamieszczone przez aborka
          daje do myslenia….

          po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt “ładni” (oglednie mówiąc)…hm

          .

          Dzieci z FAS mają szeroko rozstawione oczy, a Angolom się na nosie zbiegają… Może odrobina alkoholu by urodę poprawiła ;)?

          • cyt. :Amerykanie, u których badania nad FAS są bardziej zaawansowane niż w Polsce, twierdzą, że trzy miesiące przed zajściem w ciążę należy odstawić alkohol i papierosy i zacząć się zdrowo odżywiać. Dotyczy to również ojców planowanego dziecka, bo materiał genetyczny pochodzi od obojga.”

            No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
            Będzie chociaż jedno?

            Ja tam piłam NIESTETY (czego żałuję choć obyło się bez skutków ubocznych tak myślę ) na początku ciąży jak jeszcze nie wiedziałam że jestem.
            Jeszcze pamiętam jak raz zadzwoniłam do męża do pracy, że jak będzie wracał do domu to niech kupi albo test ciążowy (to miał być taki żart, hihi), albo butelkę wina, bo takie miałam huśtawki nastroju. He he, kupił wino…. a gdyby wtedy kupił test to uszczęśliwił by mnie na maxa i to chyba pierwszy raz po 10 latach małżeństwa.

            Później przez całą ciążę nie piłam nic, nawet łyczka szampana w sylwestra. Za to na samej końcówce czasem moczyłam usta w czerwonym winie, bo taką miałam na nie ochotę, wręcz chcicę trudną do opanowania. Ale nigdy nie była to duża ilość, raczej 1/4 kieliszka maksymalnie i tylko czerwone wino.

            I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.

            • Zamieszczone przez viccy

              I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.

              a mogła byc No.1… 😉
              nie dreczy Cię to?

              • Zamieszczone przez bruni
                a mogła byc No.1… 😉
                nie dreczy Cię to?

                no kurde jakoś nie! Nawet BARDZO NIE!!!

                Kiedy ja byłam dzieckiem moja własna matka nie była ze mnie zadowolona kiedy nie byłam najlepsza. Nie żeby krzyczała czy coś, ale nie była zadowolona…..

                I jakoś teraz kiedy mam już własne dziecko uwazam że jest doskonałe takie jakie jest w swojej niedoskonałości, że tak powiem.

                Przeciętniakiem myślę że nie będzie, ma młoda charakter, nawet lepszy niż mamusia, a to że wyklepie najpiękniej wierszyk (choć tu bym zgrzeszyła gdybym miała jej coś do zarzucenia, ) i najładniej pomaluje obrazek i najwyżej wejdzie na drabinkę, eeee wystarczy że jest w tym bardzo dobra, że jest w czołówce i najlepsza nie musi być, NIE MA PRESJI, ABSOLUTNIE.

                Ja chcę żeby była szczęśliwa, żeby czuła że się spełnia w tym co robi, a nie żeby brała udział w wyścigu szczurów.

                Nie wiem czy wyraziłam sie jasno, ciężko ubrać w słowa to co sie czuje i mam też nadzieję że nikogo nie uraziłam.

                • zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

                  ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

                  Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

                  wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.

                  • pisałam w pracy licencjackiej o FAS
                    pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
                    miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
                    po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
                    pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
                    i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
                    byłam przerażona a ona stwierdziła, ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
                    słów mi zabrakło….

                    • Zamieszczone przez mama3xM
                      pisałam w pracy licencjackiej o FAS
                      pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
                      miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
                      po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
                      pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
                      i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
                      byłam przerażona a ona stwierdziła, ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
                      słów mi zabrakło….

                      Jezuuuu w szoku jestem
                      ja będąc w ciąży wypiłam może pół kieliszka wina u babci na imieninach
                      Ogólnie to od alkoholu mnie odrzucało.

                      • Zamieszczone przez tora
                        zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

                        ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

                        Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

                        wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.

                        Ja,
                        jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
                        jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
                        że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
                        popieram koleżankę w całej rozciągłości.
                        Też mą uwagę ten cytat zwrócił

                        PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
                        po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu

                        • Zamieszczone przez Figa
                          Ja,
                          jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
                          jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
                          że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
                          popieram koleżankę w całej rozciągłości.
                          Też mą uwagę ten cytat zwrócił

                          PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
                          po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu

                          Mam zupełnie tak samo

                          • Zamieszczone przez Figa
                            PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
                            po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu

                            i to chyba ładne podsumowanie cytowanego wcześniej artykułu

                            dla mnie obie sytuacje tożsame, ani tu, ani tu alkoholu
                            nawet ciut

                            • Zamieszczone przez viccy
                              No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
                              Będzie chociaż jedno?

                              moje
                              wg tych “norm” 😉
                              bo zdrowa całkiem nie jest
                              ale nie było ani alkoholu, ani papierosów

                              • Zamieszczone przez bruni
                                TO U MNIE JUZ PO PTOKACH…
                                czesciowo…
                                i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać, bo czytałam podobne artykuly przed ciażą.
                                jednak Karmi piłam (w sporych ilościach), bo to był jedyny napój, który przechodził mi przez gardło, a i bez małego z sokiem się nie obyło…

                                mam wrażenie, ze ten artykuł znów ma straszyć ludzi, do których trafia, a znów problem z tymi, do których nie trafia, bo pomimo tego, że w ciazy to na rauszu i zamiast na “obcasy” zbierają na wino proste.
                                Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
                                sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

                                wydaje mi sie ze to nie chodzi o to abyśmy sie teraz rozliczały przed sobą i licytowały kto wypił odrobine a kto troche mniej, a kto troche więcej.

                                wg. mnie czytanie takich rzeczy – moze i na wyrost, odrobine uswiadamia społeczeństwo, ktore z babki na babkę przekazuje sobie informacje ze % w niewielkiej ilosci nie szkodzą dziecku,

                                utkwil mi w głowie pewien fragment w głowie – ze % przenikaja poprzez nasz krwioobieg do organizmu dziecka bedac w ciazy. Ale nikt nie poda dziecku piwa w butelce.

                                ile ludzi tyle opinii. Cieszy mnie to ze ktos o tym pisze. Pomimo ze czesto te artykuly sa przerysowane.

                                • Zamieszczone przez mama3xM
                                  pisałam w pracy licencjackiej o FAS
                                  pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
                                  miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
                                  po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
                                  pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
                                  i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
                                  byłam przerażona a ona stwierdziła, ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
                                  słów mi zabrakło….

                                  Podpiszę się.
                                  Po dwóch szkoleniach na temat FAS, w tej ciąży alkoholu do ust nie wzięłam.
                                  Istenieje opinia, że FAS dotyka tylko patologicznych środwoisk, co jest kompletną nieprawdą.
                                  Pełnobjawowy FAS owszem, zdarza się najczęsciej w środowiskach tego typu.
                                  W pozostałych przypadkach przybiera postać łagodną, dyskretną i nawet nie jest brany pod uwagę.
                                  Alkohol jest środkiem, który w największej mierze uszkadza płód. Twarde narkotyki, nikotyna, hektolitry kawy nie mają takiej mocy.
                                  Która z nas ośmieliłaby się dać dziecku kieliszek koniaku, wina lub piwo?
                                  A wg najnowszych badań prawda jest taka, że stężenia alkoholu u dziecka – jest wyższe – nawet kilkukrotnie niż u pijącej matki. Jeżeli my po jednym piwie mamy 0,4 to nasze dziecko może miec nawet 2 promile!!!!
                                  I nie ma bezpiecznej dawki alkoholu.

                                  • Zamieszczone przez cszynka
                                    moje
                                    wg tych “norm” 😉
                                    bo zdrowa całkiem nie jest
                                    ale nie było ani alkoholu, ani papierosów

                                    rozumiem, że tatuś również bez alko. i paperosków na całe trzy miesiące przed zajściem w ciążę. W tym czasie też bez chipsów, red buli, coca coli, kawy, mocnej herbarty….. a najlepiej jeszcze unikać białej mąki i zastąpić ją tą ciemniejszą.
                                    no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!

                                    Jestem w stanie uwierzyć że kobieta może się na to zdobyć, sama pamiętam, że od chwili jak dowiedziałam się, że urośnie mi brzuszek byłam jak “zaczarowana” “czułam się magicznie” – dosłownie. Ale mężczyzna, hmmmm… to prosty gatunek człowieka….

                                    • Zamieszczone przez viccy
                                      rozumiem, że tatuś również bez alko. i paperosków na całe trzy miesiące przed zajściem w ciążę. W tym czasie też bez chipsów, red buli, coca coli, kawy, mocnej herbarty….. a najlepiej jeszcze unikać białej mąki i zastąpić ją tą ciemniejszą.
                                      no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!

                                      u mnie w w domu nie kupuje i nie spożywa się chipsów, coli, kawy, żadnych dopalaczy,oboje nie palimy nie tylko w czasie oczekiwania na dziecko

                                      • Zamieszczone przez viccy
                                        no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!

                                        ależ nie musisz
                                        ja nie piję
                                        mąż był wstanie sobie odmówić
                                        nigdy oboje nie paliliśmy
                                        kawy nie pijałam, tzn dopiero po nieprzespanych nockach po porodzie zaczynałam się zaprzyjaźniać z kawą
                                        mocnej herbaty nigdy nie pijałam
                                        redbulowatych nie pijemy
                                        białą mąkę spożywamy 😀

                                        zdarzają się takie rodziny
                                        co zrobić
                                        😉

                                        • Zamieszczone przez ania_st
                                          u mnie w w domu nie kupuje i nie spożywa się chipsów, coli, kawy, żadnych dopalaczy,oboje nie palimy nie tylko w czasie oczekiwania na dziecko

                                          o to to 🙂
                                          tzn. z wyłączeniem coli i kawy teraz

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: pijane dzieci

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general