Żłobek – 2012/2013

Witam,
wiem że były juz wątki o żłobkach, ale chciałam założyć aktualny temat 🙂

Jak przystało na „wyrodną matkę”;) wysyłam mojego szkrabika do żłobka od września. Będzie miał roczek. Żeby dostać do najmłodszej grupy ( wydaje mi sie że to ma znaczenie – bo tworzona całkiem nową grupę z 25 miejscami a nie dobierano kilkoro dzieci do grup już istniejących:Hmmm…:) zapisałam go na początku października 2011 – i udało się :Kciuki:

Opłata stała to 200 pln + 4 pln za dzień za wyżywienie. Swoje trzeba mieć pieluszki, kapcie i ubranko na zmianę.

Żłobek jest otwarty w godzinach 6-18 i na maksymalnie 5 dzieci przypada 1 pani.

Chciałam się zapytać jak to jest u Was?
I może poprowadzimy watek dzieląc sie swoimi spostrzeżeniami, obawami i doświadczeniem :Kciuki:

PS> poza wystarczajaco wcześniejszym zapisaniem dziecka musimy być z mężem zameldowani na pobyt stały w mieście i musimy obydwoje pracować.

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Żłobek – 2012/2013

doriss80 Dodane ponad rok temu,

Kasia – podpytaj, chętnie poznam opinie innych pediatrów bo u mnie nagonka szczepić, szczepić, szczepić.

Wczoraj miałam jeszcze wykład pediatry bo zapowiedziałam, że ospę, świnię i różyczkę będę rozdzielać to lekarz stwierdził, że nie ma rozdzielnych, dr.google jednak twierdzi co innego, więc będę konsekwentnie dążyć do rozdzielenia. Dodatkowo musiałam podpisać jakiś papier, że odmawiam szczepienia euvaxem, które to przesunę jak mała skończy roczek (trzecią dawkę).

A na ospę są bezpłatne, w przychodni wisi kartka, że jak się przyniesie ze żłobka zaświadczenie, że dziecko uczęszcza, to zaszczepią za darmo.

Ja rota podałam, bo jakoś się nie słyszy o skutkach ubocznych tej szczepionki a koleżanka zachwalała, że faktycznie wszelkie biegunki szybciej mijają (ma dwójkę dzieci, jedno szczepiła, drugiego nie i ten szczepiony jest niewzruszony na wszelkie grypy jelitowe).

Podałam prevenar raz przy pierwszych szczepieniach, później przeczytałam o nim wiele złego i odwlekam, co za każdą wizytą kończy się straszeniem pneumokokami i nie wiem co zrobić, z jednej strony chcę uchronić dziecko przed wszelkim zagrożeniem, z drugiej samo szczepienie może być niebezpieczne.

banita Dodane ponad rok temu,

prenevarem szczepiłam starszego
nasz pediatra zaleca dla żłobkowych dzieci pneumo i menigokoki

młodszy szczepiony na rota, tylko dlatego, że starsze dziecko placówkowe i mogło znosić te syfy do domu; starszy na rota nie szczepiony – chorował tylko raz
za to młodszy na pneumo i menigo miał być szczepiony, ale w związku z tym, że ciągle chorował to nie było kiedy
teraz ma ponad dwa lata, rok złobka za sobą – chyba daruję sobie już to szczepienie

szczepienia na ospę nigdy nie rozważałam, uważam za zbędne – sugestia pediatry 🙂 obaj przechorowali w żłobku

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

u mnie polecają szczepić na meningokoki, nawet dorosłych. W tym roku w mieście podobno mieliśmy przypadki sepsy meningokokowej właśnie u dorosłych ( tak twierdzi moja lekarka rodzinna:Hmmm…:)

jess Dodane ponad rok temu,

dziewczyny a czy w waszych zlobkach jest obowiazek podpisania ubran i butow? czy korzystalyscie z naklejek na ubrania/naszywek z danymi?

aisa-m Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lapeno:Tata też może odpisać? :Boje się:

Przy żłobku też potrzebujesz niani, albo kogoś do pomocy. We wrześniu będzie jeszcze dosyć ładna pogoda, ale jak przyjdzie plucha i zima, to zaczną się choroby. Nie ma to żadnej rady – musi odchorować swoje i tyle. Słyszeliśmy (z różnych źródeł), że dziecka ma prawo 11 razy być chore w ciągu roku i to jest dobry wynik (statystyka oczywiście). Przyjmij, że może być tak iż będzie chodził 2 tygodnie, a 1,5 miesiąca będzie chorował w domku.

Popytaj o opinie na mieście na temat Twojego żłobka. Ludzie Ci powiedzą – czy jest dobra opieka, panie opiekunki są OK, czy jest własna kuchnia, porządek itp.

Ja mogę polecić żłobek, to super przetarcie w kontakt społecznych, życiu bardziej dorosłym (żaden wyścig).

Pamiętaj, do żłobka się dziecko odprowadza, a nie daje – to nie bilbioteka żeby oddawać. Obecne żłobki to już inna opieka niż kiedyś i te „oddawanie do żłobka” pokutuje jako przechowalnia „dla wyrodnych rodziców”.

Nie wiem czy wiesz, ale przedszkola bardzo sobie chwalą dzieci po żłobkach i bardziej chętnie je biorą.

Wcale nie musi odchorować….
Mój Szymek poszedł jak miał 11 miesięcy, teraz ma 2 lata i 4 miesiące i już ubolewam, że to ostatnia żłobkowa grupa.
Nie chorował w ogóle a jeżeli już to katar i zęby nie był na antybiotyku itd a ile się nasłuchałam , że dziecko do żłobka posyłam…

Każde dziecko jest inne a ja widzę same plusy żłobka, młody śpiewa, mówi wierszyki, ciocie pomogły w odpieluszeniu, w ogóle on tak biegnie na spotkanie z nimi.
U nas opłata od sierpnia (lipiec żłobek był nieczynny – wakacje) koszt 199 zł plus wyżywienie nie więcej niż 150 zł (do lipca było 5 zł za dzień) za sierpień zapłaciłam 294 zł

aisa-m Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:dziewczyny a czy w waszych zlobkach jest obowiazek podpisania ubran i butow? czy korzystalyscie z naklejek na ubrania/naszywek z danymi?

U nas nie podpisuje się rzeczy 🙂

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

U nas trzeba wszystko podpisać. Tzn nie ubrania, w których dziecko przychodzi, ale smoczek, pieluchę tetrową, butelkę, grzebień…… i już więcej nie pamiętam..

Aaaa i jeszcze się nie chwaliłam, że dla mojej Laury też się miejsce znalazło, więc od września dwie moje Gwiazdki idą do żłobka :Hura!::Hura!::Hura!:

mago Dodane ponad rok temu,

Ale wy macie fajne opłaty za żłobek , tez bym takie chciała.

Moje dziecko chodzi od listopada 2011 i początek był ciężki , ale przez dłuższy czas była odbierana po 1h, 2h i stopniowo wydłużane. Faktycznie pierwsze 6mcy to ciągle infekcje katar i gardło, potem już lepiej, ale pewnie od września znów się zacznie jak przyjdzie sezon chorobowy, obym się myliła.
A rota polecam, jeśli jeszcze się ktoś łapie czasowo, bo jak ja się od małej zaraziłam to ciężej to znosiłam niż ona, a u niej jeśli coś się pojawiło, to przechodziło szybko i lekko.

W każdym razie ja szczepiłam na wszystko prócz meningo , ale to nie ze względu na żłobek, ale sama z siebie, ospę w ramach darmowego szczepienia dla dzieci żłobkowych i jeszcze to meningo chyba uzupełnię.

A co do podpisywania, to u mnie podpisuje się kubki z piciem i pampersy wcześniej smoczki.Ubrań nikt nie wymagał , ale jest za to pudło rzeczy co nie wiadomo do kogo należy. Widzę też, że Panie sobie buty od spodu podpisały Więc tak jest wygodniej, najłatwiej to markerem na metkach wpisać imię

jess Dodane ponad rok temu,

Kasia55-fajnie Wam ze macie juz odpowiedz i to w dodatku tak pozytywna! my wciaz nie mamy odpowiedzi i nie wiadomo kiedy bedzie 🙁

Mago-a ten marker nie farbuje podczas prania?

mago Dodane ponad rok temu,

wiesz co ja rzeczy nie podpisuję, ale są takie do prania „pisaki” zeby się w praniu nie zmywały, a poza tym jak sobie dziecko popisało markerem rzeczy to mimo 90stopni i odplamiaczy to nie zeszło :Hyhy: więc zwykły marker też jest dobry i koło niego nic się nie pofarbowało :Hyhy:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:dziewczyny a czy w waszych zlobkach jest obowiazek podpisania ubran i butow? czy korzystalyscie z naklejek na ubrania/naszywek z danymi?
u nas trzeba podpisać smoczki i pieluszki jednorazowe, ubranka pewnie też sie przyda, ale pewnie inicjały wystarczą – za dużo dzieci na R pewnie nie mają :Śmiech:
Zamieszczone przez Kasia_55:U nas trzeba wszystko podpisać. Tzn nie ubrania, w których dziecko przychodzi, ale smoczek, pieluchę tetrową, butelkę, grzebień…… i już więcej nie pamiętam..

Aaaa i jeszcze się nie chwaliłam, że dla mojej Laury też się miejsce znalazło, więc od września dwie moje Gwiazdki idą do żłobka :Hura!::Hura!::Hura!:

:Hura!: suuper gratuluję serdecznie 🙂
wczoraj czytałam artykuł w „Dziecko” o żłobkach – same superlatywy – zobaczymy ja u nas będzie – ale było zaznaczone że bardzo dużo zależy od nastawienia rodziców i otoczenia dziecka i że od początku trzeba mówić prawdę dziecku i zarezerwować sobie dużo czasu na początku bo maluch moze być stęskniony za mamą/tatą a my musimy koniecznie znaleść dla niego czas :Kciuki:

Dodane ponad rok temu,

Cześć 🙂
Moja mała, chodzi do przedszkola od kiedy skończyła roczek, tak jak ty zamierzasz puścić swojego synka M&M’s 🙂
U nas stawka miesięczna to 170 zł + 5 na wyżywienie. Jestem z przedszkola bardzo zadowolona, gdyż jestem „matką polką pracującą” i mój M też pracuje, więc to nam na rękę, a Zuza chodzi już 2 latka do przedszkola i jest bardzo zadowolona, panie mamy miłe i jest ogólnie fajnie. Na jedną panią przypadały 3 maluszki, trzeba było mieć własne pieluchy, ubrania na zmianę, kapcie, smoczki i butelki, podpisane, no z wyjątkiem pieluch i ubrań. Teraz jest starsza i jest inaczej 🙂 Pozdrawiam, Natalia, Zuza i Fasolka 🙂

monka3 Dodane ponad rok temu,

Ja się podłąncze pod ten wątek bo od stycznia zamierzam małego do żłobka wysłać(jak się dostanie oczywiście) i juz przezywam:Boje się: boję się chorób najbardziej i żeby tam było mu dobrze:Boje się: ojjj narazie trudno mi sobie to wyobrazić…..jestem pełna obaw wiec z ciekawościa czytam wasze opinie:)

izabela1824 Dodane ponad rok temu,

Witam
Od września mój roczny synek idzie do żłobka. Chciałam spytać czy może ktoś może podzielić się opinią na temat lubelskich żłobków w szczególności o żłobku nr 8 na Nałkowskich

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

jutro pierwszy dzien 🙂

mamy przyjsc miedzy 8 a 9 mlody zostaje na 2-3 h, zostawiam podpisane pieluszki i ubranko na zmiane:)

pani dyrektor mowila ze dzieci maja kryzys po kilku dniach zazwyczaj, ale ze mlodsze duzo lepiej sie aklimatyzuja:)
na szczescie ubieram go w koszulke z batmanem;) hahah

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny i jak tam Wasze dzieciaczki po drugim dniu w żłobku???

U mnie starsza spoko, dziś zapłakała na wejściu, ale szybko się uspokoiła, później już było ok, zadowolona, uśmiechnięta, bawiła się z dziećmi, ładnie jadła, no dumna jestem z mojej dzielnej Gwiazdki :Kocham:

Z Laurą natomiast mam problem, bo nie chce jeść. Kobitki się gimnastykują, każda po kolei próbuje podać butlę a ta zbuntowana na maksa. Dzisiaj skończyło się tym, że ja ją nakarmiłam w szatni, bo akurat zjawiłam się przy kolejnej próbie podania.
Nie wiem co tu począć z tą moją bidulką, kiedy ona się przekona do którejś z cioć, to pojęcia nie mam. No, ale musi jeść, ja nie zawsze będę tak dyspozycyjna jak teraz i nie będę mogła przychodzić w każdej sytuacji awaryjnej. :Boje się:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

kasiu u mnie panie mowily ze to normalne ze dziewci nie chca jesc na poczatku. a czy to taka sama butelka jak w domu? moze inny smoczek, odd innej pani i dlatego? kilka dni i na pewno bedzie super jadla:)

u nas pierwszy dzien nie chcial jesc ale spal pol godziny;) dwa dni byl po 2 godziny teraz dwa dni 3 h a jutro mozwe zostanie na drzemke;)
widze ze z dnia na dzien jest lepiej, ma juz ulubiona pania, a placze tylko jak nie widzi tej pani;) mam nadzieje ze bedzie. ta pani taik dlugo az mlody sie przekona do innych;)
jje ladnie, ale to maly zarlok on zawsze jje jak widzi jedzenie:)
widze tez zmiane w zachowaniu na plus- bawi sie wiecej sam i sam sobie zmienia zabawki wiec dzisiaj np. przez 2 h w domu moglam lezec i odpoczywac. a mlody sie super sam bawil i gadal do mnie:) wczesniej nie bylo az tak dobrze;)

banita Dodane ponad rok temu,

M&Msiku, fajnie, że się młody odnalazł w żłobku i nabiera dobrych nawyków samodzielnej zabawy 😉
oby dalej też było gładko :Kciuki::Kciuki::Kciuki:
mój też ma ulubioną panią, ale poszła teraz na maluchy a nie na starszaki i szkoda mi bardzo

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Moja Laura zaczęła jeść. Wczoraj zjadła pierwszy raz i mleko i zupkę, więc kamień z serca :Hura!:
Butelkę i smoczek ma taki sam jak w domu, więc to była kwestia przekonania się do osoby karmiącej 🙂

Ja swoje zostawiam już na dłużej. Dziś odebrałam je po 13.

Nie płaczą, są pogodne, zadowolone, więc wydłużyłam im pobyt.

Ciocie mówią, że Laura odkąd najedzona to zupełnie inne dziecko (hehe akurat to nie dziwi) tak jakby jej nie było 🙂

Amelka śpi i je ładnie, dzisiaj zaczęła się uśmiechać i rozmawiać z ciociami. Płacze na wejściu, ale udziela jej się od innych dzieci. Trwa to chwilę i późnej już jest ok.
W domu nie widzę zmiany w zachowaniu, od dawna potrafił się sama z sobą bawić, nie jest smutna, zaniepokojona czy coś takiego, więc myślę, że jesteśmy na dobrej drodze.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

dzisiaj chciałam żeby młody został na drzemke, ale panie powiedziały zeby zostawic dopiero w nastepnymtygodniu – pewnie chcą wcześniej skończyć w piątek 😉

no i jak ja młodego zaprowadzałam to było ok, dopiero jak pani zamykała drzwi to trochę popłakiwał, a dzisiaj m go zaprowadził i podobno ryk był juz w szatni :Boje się: myślę że m mocno zdenerwowany i to wszystko się udzielało małemu 🙁 najgorzej że to on bedzie go prowadzał do żłobka jak ja wrócę do pracy po urlopie:Boje się:
chyba musze jeszcze więcej nad nim popracować, bo młody dobrze przyjął ta zmianę a m chyba jednak gorzej :Boje się:

jess Dodane ponad rok temu,

MM’s,Kasia-super,ze waszym dzieciom idzie juz calkiem dobrze! Powinno byc coraz lepiej! :Kciuki:
MM’s-masz dobry pomysl zeby maz sie ogarnal bo to na pewno wplywa na Rysiaka
kasiu-to wielka ulga,ze laura juz je :Hyhy:

Moja S. od poniedzialku tez byla sama bez mamy i taty,ale od razu na gleboka wode-9h,tyle ze zostala w domu z niania…Bardzo sie denerwowalam :Wstyd: Jesli wierzyc niani to nie plakala ani razu,ogolnie nianie mielismy taka ze S. po paru minutach byla juz do niej przyklejona-ma kobieta podejscie do dzieci…
Ze zlobkiem wciaz nei wiemy czy mamy miejsce 🙁

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Jess – dobeze że S polubiła nianię tak szybko :Kciuki: a kiedy będziecie oś wiedzieć o żłobku ?

jess Dodane ponad rok temu,

dzwonilam,uslyszalam ze bedzie wiadomo, kiedy przyjdzie czas :Foch: bardzo wiele mowiaca odpowiedz :Foch: przeciez urzednika nie pogonie…

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:dzwonilam,uslyszalam ze bedzie wiadomo, kiedy przyjdzie czas :Foch: bardzo wiele mowiaca odpowiedz :Foch: przeciez urzednika nie pogonie…

:Boje się:
w takim razie życze duuużo cierpliwości i :Kciuki: żeby jednak zadzwonili jak S. bedzie jeszcze w wieku złobkowym 😉

ps. na pewno szybko się wszystko wyjaśni:Kciuki:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Jess dobrze, że udało Wam się znaleźć jakąś alternatywę zamiast żłobka i, że synek nianię szybko zaakceptował.

M&M’s ja nie rozumiem w ogóle dlaczego panie decydują o tym na ile Ty zostawiasz swoje dziecko. Pewnie, że dla pań wygodniej jak je się odbierze wcześniej, bo po co się męczyć w razie jakby wołało mamę przy zasypianiu :Fiu fiu: Żłobek jest otwarty do konkretnej godziny i do tej godziny dzieci mogą w nim przebywać. A co w sytuacji jeśli nie mogłabyś odbierać wcześniej?

U mnie te panie od Laury pytają o której po nią przyjdę, ale nigdy mi nie narzucały, że mam być wcześniej czy później. Sama o tym decyduję, czy przed zupą, czy po zupie itd.

Ja dzisiaj starszą odebrałam z temperaturą i gilem ze żłobka. Byłyśmy u lekarza, to tylko przeziębienie na szczęście. Gorączki już nie ma, katar aż tak bardzo nie dokucza..
Bawi się, śpiewa, śmieje się, więc ma jej się na życie
Żeby tylko Laura się nie zaraziła

jess Dodane ponad rok temu,

Kasia-zaczynaja sie chorobska 🙁 :Boje się: Oby mala wydobrzala do poniedzialku :Kciuki:
tez mam corcie-patrz jaki mam ksiezniczkowy suwaczek :p
A niania tylko na 4dni…na kursie bylam…jeszcze posiedzie miesiac w domu i sie corcia pozajmuje 😀 niestety to „nianiowe rozwiazanie” nie wchodzi w gre-malo co by mi zostalo po zaplaceniu pensji niani i oplaceniu paliwa na dojazdy do pracy :Fiu fiu:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Jezuu co mi się ubzdurało z tym synkiem? Suwaczek oczywiście piękny..

Nawet jak Amelka wydobrzeje przez weekend, to od żłobka odpoczywamy do środy. Laurę tylko będę zawozić, bo jeszcze jestem w domu na urlopie, więc Amelek będzie ze mną.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

KIasia – to bardziej konsultacje z paniami – jak ktos pracuje to dzieci zopstawały już na drugi dzień do 16. ja mam wolne i wolałam żeby było stopniowo.
dzisiaj zostaje na leżakowanie i podwieczorek – odbieram po 14 😀
na razie wszystko super 🙂

jess Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:
dzisiaj zostaje na leżakowanie i podwieczorek – odbieram po 14 😀
na razie wszystko super 🙂

prawie jak urlop do 14.00 :Hyhy:
Super,ze wszystko super :Wow!:
a jak wyszlo z podpisywaniem rzeczy/ubran?

Kasia-jak zdrowko u was?

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

U nas ze zdrówkiem już ok. Amelka poszła dzisiaj po przerwie, nic nie dzwonią, więc jest chyba w porządku.
Niedługo się po nie zbieram.
Laura daje radę i chodzi (a raczej jest noszona) cały czas.

Ja podpisuję pampersy na bieżąco. Wcześniej podpisałam śliniaczki i pieluszki tetrowe.
Panie się już nauczyły, że Laura to ta malutka, bo jest najmłodsza. Pierwszego dnia miała imię i nazwisko napisane na taśmie naklejonej na plecach :Fiu fiu:

Amelkę też już pamiętają, bo jest jedna Amelka. Szybko się nauczyły.
Dzisiaj była dzielna i nie płakała przy rozstaniu. Chyba sobie upodobała jedną ciocię, bo od razu do niej pobiegła. Nawet się nie odwróciła. hehe

tazmanka Dodane ponad rok temu,

My również dołączamy do żłobkujących.
Cudem zwolniło się miejsce, i Aurelia dostała się do żłobka panstwowego.
Więc dziś był debiut, przy rozstaniu płakała, ale później się uspokoiła, i było ok, dziś była do 11’30, jutro tez, a w piątek zostanie na spanie.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

To super, że się udało :Hura!::Hura!::Hura!:

Twoja Aurelia jest prawie w wieku mojej Amelii. Dzielna dziewczynka :Hura!:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Hej dziewczyny!

I jak tam Wasze pociechy żłobkujące???
U nas nie jest źle, poza katarem nie załapały jeszcze nic poważniejszego.. Zwykle siedzą z gilem na zmianę w domu. Teraz Laura się kuruje z katarem, Amelce trzeci tydzień się zaczął bez przerwy w chodzeniu do żłobka..
Adaptacja przebiega łagodnie, Laura wciąż płacze w momencie przekazywania na wejściu, a Amelka różnie. Bywa, że już od samochodu marudzi, a czasem idzie sama chętnie z uśmiechem na ustach. Nie wiem od czego to zależy. Zauważyłam, że jak Laura tez idzie to jakoś jej raźniej i czuje się pewniej. Jak Laura zostaje w domu, to jakaś smutna jest. Także coś w tym jest.

tazmanka Dodane ponad rok temu,

u nas najdłużej chodziła 2 tygodnie, raz miała anginę, teraz kaszle trochę, zobaczymy, jutro zaczyna się 2 tydzień ciągiem, mam nadzieje ze pójdzie i nic nie wyskoczy. Za klimatyzowała się, idzie z uśmiechem, czasem coś pomarudzi że nie che iść, ze chce zostać z mamą, ale już rzadko.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

z chodzeniem jest w kratkę, ale dajemy radę 😉
za to w sobotę mamy przyjęcie mikołajkowe – już się nie mogę doczekać :Cwaniak::Śmiech:

a no i młody jest na diecie bezglutenowej – mamy podejrzenie nietolerancji pokarmowej – ale w placówce nie robili żadnego problemu, panie są przesympatyczne 🙂 od razu wszystko załatwili 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Dzień dobry, dołączam do grona mam żłobkowiczów. Mój 7miesięczny synek od stycznia idzie na pełen etat do żłobka. Dziś i jutro mamy adaptację. Po dzisiejszym dniu: zero płaczu, pięknie je, pięknie śpi, więc mam nadzieję, że będzie dobrze. Oby tylko nie chorował.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zuzelka, u mnie panie w żłobku mówiły, że to najlepszy czas na rozpoczynanie przygody dzieci w żłobku. Moja Laura miała niespełna 8 miesięcy jak poszła i teraz nic jej nie przeszkadza, ba nie przeszkadza jej, że ją zostawiam od jakichś 3 miesięcy 🙂

Tak w ogóle witam wszystkie mamy dzieci żłobkowych!
Moje są w domu do środy, zdrowe, ale ja dopiero w środę idę do pracy. W listopadzie pobiły rekord – nie opuściły żadnego dnia i to uwaga OBYDWIE chodziły ciągiem 5 tygodni. To nie lada sukces dla nas, bo zwykle się wymieniały, jedna się wykurowała, to druga chora.
Nie płaczą, Amelka się nawet nie odwraca jak wbiegnie do sali. Laura oddawana na ręce uśmiecha się na do widzenia.

Także ja jestem zadowolona. Moja młodsza niedługo kończy rok i tak mi się obiło o uszy, że od roku zaczną wprowadzać jej mleko krowie. No ciekawa jestem jak to będzie.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Pierwszy dzień w żłobku super udany. Oby tak było dalej 🙂

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Pierwszy dzień w żłobku super udany. Oby tak było dalej 🙂

trzymam kciuki 🙂 jak coś to dzieci mogo mieć mały kryzys o dwóch trzech dniach – to normalne ale nie zawsze się zdaża – oby was ominęło;):Kciuki:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:trzymam kciuki 🙂 jak coś to dzieci mogo mieć mały kryzys o dwóch trzech dniach – to normalne ale nie zawsze się zdaża – oby was ominęło;):Kciuki:
Dzięki za ostrzeżenie. Jak coś to będę się tu radzić i żalić 😉

Znasz odpowiedź na pytanie: Żłobek – 2012/2013?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Drugie dziecko na urlopie wychowawczym
Hej dziewczyny!! Mam do was takie pytanie... Niedawno urodziłam synka... i za miesiąc kończy mi się mój macierzyński i przechodzę na wychowawczy. Chciałabym niedługo postarać się o drugiego bąbelka i tu
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
nauki CHRZEST warszawa
Kochani, orientuje się ktoś gdzie w [B]WARSZAWIE[/B] są nauki przed chrztem dla rodziców chrzestnych ? Potrzebuje zaświadczenia o odbyciu takich nauk.
Czytaj dalej