I ja będę mamusią…….

Juz dawno stwierdzilismy z mężem że pierwsze dziecko bedzie biologiczne drugie adopcyjne niestety los spłatał nam figla i pierwsze będzie adopcyjne a drugie……. zobaczymy co czas przyniesie

Dzisiaj dzwonilam pierwszy raz do osrodka adopcyjnego z pytaniem czy nasz dwu letni staz malzenski nie przeszkadza w staraniu sie o adopcje uslyszalam tylko ze z tym nie ma najmniejszego problemu
mamy zebrac dokumenty i umowic sie na spotkanie
Mam nadzieje ze bedziecie mi pomagac w moich watpliwosciach i trzymac kciuki

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: I ja będę mamusią…….

  1. dziekuje

    w srode idziemy zlozyc dokumenty hurrraaaa

    • Zamieszczone przez anka332
      dziekuje

      w srode idziemy zlozyc dokumenty hurrraaaa

      • Aniu – dopiero teraz tu Cię znalazłam 🙂

        jestem z Wami całym sercem – życzę, aby spełniło się Wasze marzenie o dzieciątku 🙂

        • dziekuje

          bylismy dzisiaj zlozyc dokumenty i nie jestem z tej rozmowy zadowolona jakos tak dziwnie bylo nie umialam odpwiedziec na pytanie czego sie boimy hmmm nadal nie wiem czego i dlaczego akurat dziecko w takim wieku hmmm tez nie wiem.
          Mam nadzieje ze to tylko tak negatywnie z naszej strony wygladalo. Mam doslac jeszcze zaswiadczenie od gina i nasze zdjecie.
          Za miesiac mamy zadzwonic umowic sie na spotkanie w domku w styczniu bo oni w grudniu juz nie jezdza

          • to żeby szybko dla Was ten styczeń nastał.

            A zdjecia po co – castingi prowadzą 😉
            Zadziwia mnie ilość papierologii stosowanej w staraniach o maluszka – rozumiem to że musza sprawdzic JAKIMI jestescie ludźmi i popieram w całej rozciągłosci ale cała ta otoczka moze zniechecic juz na starcie.

            • Trzymam kciuki, żeby wszystko szybko się udało i byście mogli się cieszyć w własnego dzidziusia!!!

              • To i ja pokciukam

                Niech wszystko ułoży się po Waszej myśli:)

                • dzwonilam dzisiaj do osrodka zeby umowic sie na wizyte domowa, niestety w zwiazku z przerpowadzka osrodka narazie sie nie umawiaja, mam zadzwonic w drugiej polowie stycznia 🙁
                  naszczescie pani powiedziala ze to przesuniecie nie ma wplywu na okres oczekiwania na dziecko bo niczy sie od dnia zlozenia dokumentow ufff
                  wiec teraz czekamy do polowy stycznia

                  • Aniu dopiero teraz dokopałam się do Twojego wątku.

                    Bardzo trzymam kciuki

                    • Zamieszczone przez anka332
                      dzwonilam dzisiaj do osrodka zeby umowic sie na wizyte domowa, niestety w zwiazku z przerpowadzka osrodka narazie sie nie umawiaja, mam zadzwonic w drugiej polowie stycznia 🙁
                      naszczescie pani powiedziala ze to przesuniecie nie ma wplywu na okres oczekiwania na dziecko bo niczy sie od dnia zlozenia dokumentow ufff
                      wiec teraz czekamy do polowy stycznia

                      najwazniejsze, ze wszystko idzie ku dobremu

                      • Zamieszczone przez anka332
                        dzwonilam dzisiaj do osrodka zeby umowic sie na wizyte domowa, niestety w zwiazku z przerpowadzka osrodka narazie sie nie umawiaja, mam zadzwonic w drugiej polowie stycznia 🙁
                        naszczescie pani powiedziala ze to przesuniecie nie ma wplywu na okres oczekiwania na dziecko bo niczy sie od dnia zlozenia dokumentow ufff
                        wiec teraz czekamy do polowy stycznia

                        a jak długi jest ten czas u Was? przepraszam, jeśli pisałaś, a ja nie pamiętam…
                        dobrze jest 🙂
                        a będzie jeszcze lepiej 🙂

                        • Zamieszczone przez laurka
                          a jak długi jest ten czas u Was? przepraszam, jeśli pisałaś, a ja nie pamiętam…
                          dobrze jest 🙂
                          a będzie jeszcze lepiej 🙂

                          dzieki dziewczyny za kciuki

                          laurko od zlozenia dokumentow okolo 2 lata

                          • ja ciekawa jestem jak to tuaj wyglada, po pierwszej wizycie napisze wam, jak dlugo sie czeka w uk, tylko, ze w naszym przyapdku no nie wiem, bo my mamy jeszcze dodatkowe wymagania z tym dzieciatkiem… no nic trzeba czekac, ale bylo napisane, ze nawet do 3 lat moze to trwac, najdluzej jesli sprowadza sie dziecko z zagranicy. Wydaje mis ie, jednak, ze w Polsce prawo jest bardziej surowe i dyskryminujace, tzn nie jestem pewna, ale chyba w pl samotni rodzice nie moga adoptowac dziecka? no i o ile sie orientuje to jest jakis okreslony wiek, ze powyzej tego wieku juz nie mozna adoptowac? mam racje? no nic ja trzymam kciuki zeby wszystko szybko i sp[rawnie poszlo dla was

                            • Zamieszczone przez ineskhan
                              ja ciekawa jestem jak to tuaj wyglada, po pierwszej wizycie napisze wam, jak dlugo sie czeka w uk, tylko, ze w naszym przyapdku no nie wiem, bo my mamy jeszcze dodatkowe wymagania z tym dzieciatkiem… no nic trzeba czekac, ale bylo napisane, ze nawet do 3 lat moze to trwac, najdluzej jesli sprowadza sie dziecko z zagranicy. Wydaje mis ie, jednak, ze w Polsce prawo jest bardziej surowe i dyskryminujace, tzn nie jestem pewna, ale chyba w pl samotni rodzice nie moga adoptowac dziecka? no i o ile sie orientuje to jest jakis okreslony wiek, ze powyzej tego wieku juz nie mozna adoptowac? mam racje? no nic ja trzymam kciuki zeby wszystko szybko i sp[rawnie poszlo dla was

                              napisz napisz tez jestem ciekawa
                              na twoje pytania moge odpowiedziec tylko ze staz malzenski powinien byc 5 lat ale my mamy ponad 2 i tez jest dobrze zanim dostaniemy dziecko to pewnie bedzie prawie 5 lat
                              jest jakas roznica wieku miedzy rodzicami i dzieckiem ze rodzic nie moze byc starszy od dziecka wiecej niz iles tam lat.
                              jak chcesz sie dowiedziec o adopcji w polsce to napisz w google nasz bocian to strona poswiecona wlasnie m.in. adopcji

                              • no to tuaj jest podbnie, rodzic nei mzoe byc starszy od dziecka chyba o 40 lat, to chyba max jest, no i dostalismy odpowiedz z agencji adopcyjnej, ze juz przyjeli nasze zapytanie i mamy czekac, ze sie doezwa, takze cos sie ruszylo, no i wiem, ze na zaakceptowanie nas jako rodzicow mozmey czekac nawet do 2 lat..

                                • Zamieszczone przez ineskhan
                                  no to tuaj jest podbnie, rodzic nei mzoe byc starszy od dziecka chyba o 40 lat, to chyba max jest, no i dostalismy odpowiedz z agencji adopcyjnej, ze juz przyjeli nasze zapytanie i mamy czekac, ze sie doezwa, takze cos sie ruszylo, no i wiem, ze na zaakceptowanie nas jako rodzicow mozmey czekac nawet do 2 lat..

                                  u nas tez w niektorych osrodkach trzeba tyle czekac
                                  u niektorych najpierw jest kwalifikacja potem szkolenia, a w innych najpeirw szkolenia potem kwalifikacja, a w niektorych wogole nie ma szkolen

                                  • Aniu mocno trzymam kciuki żeby Wam się udało jak najszybciej tulić maleństwo, a skoro dwa lata musicie czekać na dzidziusia adopcyjnego, w tzw. międzyczasie za dzidziusia biologicznego

                                    • Nie mam żadnego doświadczenia z adopcja i po przeczytaniu powiem tak: JESTEM W SZOKU !!!
                                      Ja wiem, że trzeba spełnić pewne wymagania, ja wiem, że oni muszą wszystko dokładnie sprawdzić ale dwa lata od chwili złożenia dokumentów to trochę długo !!! Tyle dzieci czeka na “nową” rodzine, na miłość na opiekę…

                                      • Oczywiście trzymam kciuki, żeby poszło szybciej niż jest to na ogół.

                                        • ach dziewczyny napiszę, bo widzę, że nie bardzo jesteście świadome. W cale tak dużoooo dzieci nie czeka na adopcję jak wam się wydaje, szczególnie, że większość ludzi chce jedno dziecko, małe i to zdrowe. W domu dziecka zazwyczaj są dzieci z nieuregulowaną sytuacją prawną – gdzie rodzic ma ograniczone prawa rodzicielskie – ale nie jest ich pozbawiony – pozbawienie rodzica praw rodzicielskich to w PL bardzo długi proces – w konsekwencji dzieci rosną – a do tego po roku, 2, 3 latach mają kolejne rodzeństwo, a już 3 czy6 rodzeństwa, gdzie są też starsze dzieci, to tylu chętnych nie ma.

                                          W każdy razie nie ma mowy o tym bym móc adoptować dziecko – którego rodzic nie jest pozbawiony praw. Dlatego bycie rodziną zastępczą ( gdzie na dziecko dostaje się pieniądze) ale nigdy nie jest się jego rodzicem to zupełnie inna sprawa i inne procedury.
                                          Wielu osobom wydaje się, że będą mieć biologiczne a drugie adoptują, bo tak będzie fajnie i ze robią dobry uczynek, to może teraz wyleję trochę kubła zimnej wody, bo naprawdę na zdrowe, małe i 1 dziecko wielu jest chętnych – więc myślę, że to dlatego zapytanie czy nie możesz mieć swoich, by nie odbierać szansy na dziecko tym, którzy nie mogą ich mieć naprawdę.
                                          Niestety, ale na upośledzone, starsze czy tez właśnie liczne rodzeństwo już tylu chętnych nie ma, bo zazwyczaj ludzie chcę dziecko do 2lat, w porywach do 3, żeby było zdrowe, bez obciążeń genetycznych.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: I ja będę mamusią…….

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo