Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

Dziewczyny postanowiłam założyć ten wątek bo pewnie znajdzie się tutaj na forum kilka osób, które właśnie w ten sposób próbują zajść w ciążę.
Pewnie osoby, które mnie znają wiedzą że mam za sobą już 3 lata walki o dziecko. Po bezskutecznych staraniach naturalnych postanowiliśmy podjąć następny krok – spróbować z pomocą medycyny i wykorzystać szanse jaką daje inseminacja
Bardzo chętnie wymienię się z Wami swoimi odczuciami i doświadczeniami z IUI
Póki co mam za sobą jedną, niestety nie udaną inseminację w lipcu.
Cykl miałam stymulowany, miałam tylko i aż jeden pęcherzyk i inseminacja była przeprowadzona ok. 30 godz. po pozytywnym teście owulacyjnym. Nasienie męża było super (lekarz pochwalił) ale niestety nic z tego nie wyszło.
Z moich obserwacji wyszło, że owulacja nastąpiła dopiero 2 dni po IUI (trzeciego dnia dopiero był skok temp.) tak więc nie miałam dużych szans na powodzenie
Mam zamiar spróbować jeszcze ok. 2 razy z IUI a potem będę czekała na cud.
Mam nadzieję, że dziewczyny które też miały styczność z IUI podzielą się swoimi doświadczeniami a szczególnie TE którym się udało

^^^^^^^^^^^^^^^^^
46 cykl – w moim sercu jest ból
każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję
…i cierpienie kiedy znowu się nie powiedzie

237 odpowiedzi na pytanie: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

  1. Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

    To bardzo dobry pomysł na ten wątek, bo z tego co mi się wydaje to sporo z nas zaczęło już poważniejsze działania, dlatego ciesze się z tego bardzo i pewnie niedługo też coś tu napiszę, tzn mam taką wielką nadzieję że będę mogła tu coś napisać, bo boję się że powiedzą mi np. że mam już menopauzę 🙁 Jejku jak ja się boję tej dzisiejszej wizyty w klinice :((((((((

    • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

      Mnie sie udało za czwartym razem, wiec chyba w nieźle 🙂
      W twoim przypadku dziwi mnie trochę sposób określania momentu odpowiedniego do inseminacji. Testem owulacyjnym mozna stwierdzić jedynie że owulacja w ogóle ma miejsce, ale na potrzeby inseminacji to o wiele za mało! Ja za każdym razem ok. 11 dc miałam robione USG, podczas którego lekarz dokładnie okreslał wielkość pęcherzyka i wtedy wiedzieliśmy kiedy najprawdopodobniej pęknie, tzn. kiedy można robić inseminację. Bez tego byłoby to “strzelanie na ślepo”, a wiadomo, że każdy zabieg kosztuje…
      W każdym razie życzę powodzenia z drugim razem:)

      Gosia & Madzia 02.04.2005

      • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

        Megan27 zapomniałam napisać – oczywiście miałam monitoring cyklu: usg miałam robione w 11, 13 i 14 d.c.
        Poza tym we wcześniejszych cyklach owu zawsze była w 14 d.c. a teraz coś się “pochrzaniło”
        Poza tym następnym razem przed IUI będę chciała zrobić sobie estradiol i wyznaczyć pik LH i do tego wszystkiego obowiązkowo pregnyl

        • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

          Aaaa, no chyba ze tak… :)) Właśnie, no i jeszcze Pregnyl obowiązkowo!!! :)) A potem już tylko pozytywny teścik i pewnie jeszcze przez jakis czas cosik na podtrzymanie na wszelki wypadek – CZEGO CI Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ!!!!!!!!
          🙂

          Gosia & Madzia 02.04.2005

          • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

            Witaj!
            Ja osobiście jestm za, chociaż sama z tego jeszcze nie korzystałam, a zrobiła to moja koleżanka. Ona ma policystyczne jajniki. Leczyła się wiele lat w naszej miejscowości u lekarzy, którzy nie rozpoznali u niej PCO a ciągle torbiele. Przez przypadek od siostry z Białegostoku dowiedziała się o klinice w Białymstoku i postanowiła spróbować. Cały cykl miała stymulowany. Najpierw wywołanie miesiączki, potem na porost pęcherzyków zastrzyki, następnie pojechała na IUI, gdzie lekarz stwierdził, że pęcherzyk jest za mały i dostała zastrzyk na porost, a następnego dnia miała zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka i inseminację. Udało jej się za pierwszym razem i w grudniu urodzi trojaczki. Tyle szcześcia na raz.
            Ja staram się od 8 cykli, jeżeli w tym nic nie wyjdzie jadę także do Białegostoku. U mnie nic jeszcze nie rozpoznano bo żaden lekarz do roku starań nic nie robi. Wczoraj wzięłam od niej adres z telefonem i po rozpoczęciu nowego cyklu tam się właśnie udaję i nie mam zamiaru marnować więcej czasu. Tak jak widzisz podałam przykład szczęśliwego IUI.
            Pozdrawiam i powodzenia.
            ines

            • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

              no jasne że tak, kiedyś wogóle o tym nie myślałam, teraz po woli oswajam się z tajkim rozwiązaniem, po zabiegu męża jak wyniki się poprawią tak że bedą się nadawały do iui działam!
              powodzenia Wam, które już próbujecie!

              • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                jakos ngdy nie brałam pod uwagę inseminacji mam nadzieje ze nie bede musiała, podejzewam iz jest to bardzo kosztowny zabieg ( jak to wyglada w rzeczywistosci?) ale czego nie robi sie dla posiadania dzidzi?jesli byloby to konieczne to poruszylabym niebo i ziemie na razie postaramy sie o dzidzię w naturalny sposob

                [Zobacz stronę]

                • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                  Moja koleżanka płaciła tylko za tabletki i zastrzki do stymulacji, a IUI było wykonane w ramach funduszu zdrowia. Musiała tylko czekać na początek nowego roku, bo we wrzesniu jak dostała skierowanie nie było na to pieniędzy, ale na poczatku 2005 udało jej się.
                  Pozdrawiam ines

                  • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                    Agulina koszt inseminacji zależy od kliniki albo szpitala i waha się od 200-1000zł
                    U mnie koszt 1 cyklu z IUI to wydatek 600-700 zł

                    • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                      Oj jak ja lubię takie tematy. Skoro o inseminacji to ja się melduję. W tym cyklu miałam pierwszą IUI. Oczywiście co już wiecie nieudaną. Dziś 26 dc. i juz z utęsknieniem czekam na @ bo startuję znowu.
                      U mnie to kwestia 400 zł plus 30 zł za każde usg. W ostatnim cyklu miałam 2 usg. Jestem stymulowana clo (jak narazie) i wyhodowałam tylko jeden pęcherzyk który pękł samoistnie w 13 dc. Inseminacja była więc w najlepszym czasie 13dc.
                      Plemniczków było zaledwie 10 mln czego jedynie 4 mln typu A.

                      Chcielibyśmy po II IUI zmienic klinikę, może nawet spróbować podejść na NFZ. Marazm nie jest wskazany. Chcę coś robić, nie stać w miejscu. I tak w swoich staraniach straciłam już rok na przerwy. Raz na leczenie endometriozy a raz na przerwę typowo psychologiczno -antydepresyjną.
                      Więc teraz tylko działać i zbierać kasę.
                      Pozdrawiam i wszystkim IUI-owiczkom życzę II krech.

                      Weteranka wojny w Wietnamie. 3 lata już za mną ale się nie dam!

                      • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                        Cieszę się, że się pojawiłaś

                        W odpowiedzi na:


                        Chcielibyśmy po II IUI zmienic klinikę, może nawet spróbować podejść na NFZ


                        Słyszałam, że w naszym regionie są szpitale, które robią IUI na NFZ ale podobno są niezłe kolejki…….
                        Natomiast jeżeli chodzi o zmianę kliniki to jest dobry pomysł.
                        Tylko którą wybrać??? W sumie nasza była zachwalana, podobnie jak inne kliniki są chwalone, ale przez osoby którym się udało
                        Póki co ja nie mam sił na zmianę kliniki….

                        ^^^^^^^^^^
                        46 cykl..

                        • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                          Witam,

                          Ja miałam zrobioną inseminację w listopadzie 2004r na naturalnym cyklu. Inseminacja udała się za pierwszym razem, jednakże w 9 tygodniu straciliśmy nasze maleństwo w wyniku poronienia. Inseminację miałam robioną w Invimedzie. Mając na uwadze że zabieg udał się za pierwszym razem to serdecznie polecam tą placówkę.

                          Jeżeli chodzi o prowadzenie ciąży to nie bardzo polecam bo poroniłam moje upragnione maleństwo.

                          Pozd,
                          Marta

                          • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                            witam tutaj pierwszy raz teraz to ja się włączam też leczyłam endometriozę 10 lat temu ciąża miała ją całkiem zaleczyć a tymczasem 3 lata po porodzie dowiedziałam się że tego się nie wyleczy tylko zaleczy na jakiś czas ja od 12 września mam depresję bo próbowaliśmy sami a tu nic proponują mi inseminację a miałam ich 3 lub 4 i nic z nich nie wyszło dlatego patrzę co inni na to może jednak się uda muszę w coś wierzyć bo oszaleję od września 1997 walczyłam do grudnia 2001 miałam inseminacje 2 w Novum w warszawie nie polecam ich bo nawet podają martwe plemniki takie widziałam pod mikroskopem potem prywatni lekarze na Starynkiewicza dwa invitra 1 inseminacja i dopiero u nich gift powiódł się gdy mały miał dwa lata zaczęliśmy sami ale wykryłam coś nie tak i miałam operowaną przepuklinę która zrobiła mi się po ciąży za dużo w niej przytyłam i szybko spadłam z wagi więc na moje nieszczęście dopiero teraz mogę próbować a mam swoje lata i do czrwca urlop na złość nie chcą robić tego giftu szczegółow dowiem się za tydzień nie wiem czy będzie owulacja ale widzę że muszę uczepić się tej nadzieji inseminacji bo zwarjuje

                            • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                              a ja tak tylko chciałam powiedzieć że cieszę sie że znalazłaś nową drogę do celu 🙂 cały czas jestem z Tobą i pilnie śledzę wykresiki 😉
                              buziaki 🙂

                              Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

                              • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                Podciągam wątek

                                *
                                46 cykl

                                • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                  Sam a Ty kiedy próbujesz po raz II? teraz już?

                                  • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                    Ja chcialam tylko niesmialo wtracic, ze ciagle Tobie kibicuje Sam:) Dla Gablysi tez sle moc pozytywnych fluidow. Dziewczyny w koncu musi sie udac. Pewnie juz o tym wiecie, ze jestem niepoprawna optymistka ale bez tej slepej wiary nie ma co mowic o powodzeniu:)

                                    Ninka

                                    • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                      A mnie rozp….. fakt, że kliniki nie wiedzą nawet że inseminacja jest refundowana przez NFZ. Boże co za kraj, państwo nam chce za to płacić, a klinikom nie chce się nawet śledzić faktów. Refundacja OD 2004 a ja dzwoniąc na informację np. do Novomedici muszę tę niedouczoną panią informować. Ręce mi opadają.
                                      Samanto, nie znalazłam żadnej kliniki w pobliżu, w której możnaby zrobić IUI w rozsądnej cenie.
                                      1. Salve czy Częstochowa- jeden lekarz dla obu klinik IUI – 400 zł.
                                      2. Novomedica – już nie pamiętam ale koło 700 zł
                                      3. Bielsko Biała- klinika pani dr z Bochum 700 zł, ale ona jest tylko w soboty w Polsce i podobno umawia się z pacjentami na konkretny dzień w tygodniu na zabiegi. Nie mam doprawdy pojęcia jak się można umówić z owulacją. Hej owu kiedy nadciągniesz??
                                      Nie wiem wszędzie drogo.
                                      Statystyki naszej Provity są smutne, żeby nie powiedzieć okropne. Nie wiem co robić. Szukam jeszcze poza śląskiem, ale gdzie ja będę podróżować po kraju, muszę przecież pracować na to wszystko razem z mężem.
                                      Pozdrawiam, dziś już 29 dc, czekam na @.
                                      A ty już lada dzień będziesz chyba podchodzić prawda???

                                      Weteranka wojny w Wietnamie. 3 lata już za mną ale się nie dam!

                                      • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                        Gablysia co do klinik to tak jak pisałam – masakra. Każda jedna klinika jest taka sama.
                                        Rozmawiałam z dziewczyną, która była pacjentką Salve a teraz przeszła do Provity. Jej zarzuty wobec lekarzy – standardowe postępowanie wobec pacjentek, masa badań (niepotrzebnych zresztą) i pacjentka nie ma nic do gadania.
                                        Ale tak jak mówię to jest opinia jednej dziewczyny…..

                                        Ja mam swoje zdanie – każdy będzie chwalił klinikę, w której udało mu się zajść w ciążę

                                        Ninka cieszę się, że pamiętasz o mnie

                                        A jeśli chodzi o mnie wczoraj byłam na usg i sprawa wygląda następująco:
                                        wczoraj 11 d.c. – pęcherzyk 18mm, endo 11mm
                                        dzisiaj rano 12 d.c. – pregnyl 5000 j.
                                        jutro 13 d.c. – IUI ok. 17-19
                                        A potem dwa tygodnie czekania na efekt.
                                        I to jest ostatni mój cykl w tym roku, w którym jeżdżę do kliniki na wizyty, usg itp. Pora na odpoczynek i oby to był odpoczynek z powodu ciąży

                                        A co do służby zdrowia to wolę się nie wypowiadać. Dzisiaj mało nie rozszarpałam kilka pielęgniarek. Wczoraj dostałam skierowanie od lekarza na zastrzyk i od razu kupiłam sobie Pregnyl. I oczywiście problem powstał, bo pielęgniarki stwierdziły, że one nie podadzą zastrzyku, bo:
                                        – nigdy takiego nie widziały i nie podawały
                                        – muszę być zapisana w danej przychodni (mówiłam że zapłacę itp.)
                                        Masakra W końcu znalazłam dobrą duszyczkę i mało zawału nie dostałam – miałam zapłacić za zastrzyk 15zł (normalnie zastrzyk kosztuje 5zl) a ja zostałam “wyróżniona” to tylko dlatego, że miałam skierowanie z prywatnej kliniki
                                        Bez komentarza……..

                                        ps. Gablysia a może @ się nie pojawi

                                        Pozdrawiam wszystkie

                                        • Re: Inseminacja – to też rozwiązanie…….

                                          trzymam kciuki za Twoje starania i obyś od października musiała chodzić do przychodni tylko w celu kontroli rozwijania ciąży 🙂 Mocno ściskam 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general