Tusk zakazuje klapsów!

Oglądam właśnie na TVN24 bardzo ważną konferencję dot. zakazu bicia dzieci!!! Alleluja! mówią o edukacji szerokiej, o tym, że przemoc dzieje się wszędzie- nie tylko w rodzinach patologicznych i że mówią STOP przemocy wobec dzieci! Boże…jak ja na to czekałam! By w końcu coś zaczęto robić by zacząć zmieniać SWIADOMOŚĆ SPOLECZNA!

Pewnie dłuugo potrwa ale w końcu coś się zaczyna dziać!!! ustawowo i oficjalnie.

Tusk sam ze wstydem przyznaje, że on sam niedawno bagfatelizował sprawę i twierdził, że klaps nikomu nie zaszkodził. Dziś się tego wstydzi. To ważne słowa! ważne- bo to oficjalne potępienie bicia!!!

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: Tusk zakazuje klapsów!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

[quote]Dziecko robi coś groźnego na ulicy np. pędzi i celowo lekceważąc ostrzeżenia prawie wbiega pod auto (jak ktoś już pisał). Spokojnie jestem sobie w takiej sytuacji wyobrazić moją Martę.
Wielokrotnie doprowadzało mnie to do ciemności w oczach i cudem powstrzymywałam się, żeby jej nie przywalić. Powiedzmy, ze jednak by tego klapsa na ulicy dostała.
[/quote]
Jak sama piszesz musialaś się hamować, by jej nie przywalić. Klaps to wynik naszych EMOCJI! czemu służy? rozładowaniu naszych emocji. Zdarza się nam nie wytrzymać! Chodzi tylko o to by mieć świadomość, że to JEST ZLE! I tudzież trzymać dziecko za rekę przy przejściu;)

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:kochana masz dziecko 2 letnie.. a ja 11 i wiem że czasem dobranocek zakaz nieskutkował (najczęściej nieskutkował) tłumaczenie naokrągło też nieskutkowało. rozmowy an dany temat też*nie, (czasem skutkował widok rojechanej na ulicy żaby).. czasem strach przed tym klapem działa, … i niechodzi o wyładowanie napięcia. poprostu są różne dzieci są takie na które działa brak wieczorynki i tłumaczenie, są takie na które jedynie groźba symbolicznego klapa w pupę działą… i są takie na które nic nie działa… 60% moich koleżanek, z doświadczeniem większym niż 2 lata w wychowywaniu dziweci jednak czasem (czasem) sięga po klapa w sytuacjach ekstremalnych, nie chodzi o bicie pasem, chodzi o klapnięcie, które nawet nie boli ale jest na tyle symboliczne że często działa cuda… u mnie i u tych kleżanek na tym klapnięćiu się kończy jednak rozumiem kampanię bo w ielu domach od klapnięcia przechodzi się do 3 klapnięć, do 10 …….

życzę Ci by Twoje dziecko było z grupy tych co wystarczy wytłumaczyć i ukarać brakiem dobranocki.

i ja sama sobie tego życzę
Ja byłam karana symbolicznym klapsem i niestety to do mnie nie docierało. Bardziej dotarł zakaz wychodzenia na podwórko na przykład.
A 2 czy 11 lat w wychowaniu dzieci nie wiem czy ma jakieś znaczenie. Niektórzy przez 18 lat nie przekażą dziecku tyle co inni przez 5.

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Poczytaj sobie cały wątek! Bo mam wrażenie, że jednak NIE wszystkie! czego ja osobiście kompletnie nie rozumiem!!!

nie rozumiesz??? wielkie hallo taki klaps z rana działa zbawiennie

na poważnie – ja też tego nie rozumiem!!!!

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:To o czym piszesz, jest jedną z roli tej ustawy.
Uświadamianie też. Ale prawo to prawo. Każdy klaps według prawa ma być karalny, oczywiście nie więzieniem.
Ustawa ma być jasna, nie może się kierować emocjami i rozważać , czy dany klaps jest słuszny.
W innych krajach jest zakaz klapsa i są ludzie karani.
No bo to ustawa przewiduje i to też jest jej rola.
Ty piszesz, że byś nie zadzwoniła na policję. Wiele ludzi by zadzwoniło, przecież tak nakazuje prawo.

odnośnie tej konkretne sytuacji – tzn wybiegnięcie dziecka na ulice itd. nie sądzę że wiele obserwatorów złapało by za telefon i dzwoniło na Policę. Sądzę raczej że ewentualnie ktoś zwrócił by uwagę.

Anegdotka: mój kuzyn był świadkiem uderzenia przez ojca dziecka na ulicy. Dziecko miało niecałe 2 latka. Dostał od taty w twarz otwartą dłonią aż mu głowa odskoczyła, później poprawił tatuś kilkoma klapsami po pupie i wrzucił do wózka. Mój kuzyn zareagował następująco: uderzył faceta ale zamkniętą dłonią. Złamał mu nos przy okazji. Facet pozwał go do sądu. I kuzyn został jakoś tam ukarany.

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:nie rozumiesz??? wielkie hallo taki klaps z rana działa zbawiennie

na poważnie – ja też tego nie rozumiem!!!!

Zamieszczone przez annia:odnośnie tej konkretne sytuacji – tzn wybiegnięcie dziecka na ulice itd. nie sądzę że wiele obserwatorów złapało by za telefon i dzwoniło na Policę. Sądzę raczej że ewentualnie ktoś zwrócił by uwagę.

Anegdotka: mój kuzyn był świadkiem uderzenia przez ojca dziecka na ulicy. Dziecko miało niecałe 2 latka. Dostał od taty w twarz otwartą dłonią aż mu głowa odskoczyła, później poprawił tatuś kilkoma klapsami po pupie i wrzucił do wózka. Mój kuzyn zareagował następująco: uderzył faceta ale zamkniętą dłonią. Złamał mu nos przy okazji. Facet pozwał go do sądu. I kuzyn został jakoś tam ukarany.to co opisałaś to dla mnie patologia, zarówno uderzenie dziecka w twarz jak i klaps z rana (ciekawe skad ten pomysł)

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:to co opisałaś to dla mnie patologia, zarówno uderzenie dziecka w twarz jak i klaps z rana (ciekawe skad ten pomysł)

po pierwsze – bardzo proszę wziąć pod uwagę do którego postu jest moja odpowiedz i znaczenie ikonki
po drugie – dla mnie czymś nienormalnym jest także tzw „klaps z miłości” o którym często się tu pisze, czyli klaps który niby nie jest biciem a niby jest przydatny w wychowaniu.
Dla mnie klaps to klaps = bicie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:po pierwsze – bardzo proszę wziąć pod uwagę do którego postu jest moja odpowiedz i znaczenie ikonki
po drugie – dla mnie czymś nienormalnym jest także tzw „klaps z miłości” o którym często się tu pisze, czyli klaps który niby nie jest biciem a niby jest przydatny w wychowaniu.
Dla mnie klaps to klaps = bicie

A pod moim postem to było.
Ja jestem przeciwna klapsowi.
Także nie wiem , czemu podpisujesz tego typu uwagi, pod moimi postami:)
Ja jestem przeciwna ustawie, bo wiem, że nic nowego nie wniesie. Mam prawo mieć takie zdanie:)
Podpisałaś to pod postem, w którym pisałam, że ustawa jest po to, żeby była „żywa”, stosowana, pisałam, jak będzie, a nie jak uważam, że powinno być.
Ludzie są różni, nie wszyscy mają pojęcie o dzieciach, myślę ,że zdarzyło by się , ze ktoś w opisywanej przez Ciebie sytuacji, czy też innej będzie dzwonić.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:
Dla mnie klaps to klaps = bicie

No właśnie, większość dziewczyn jest przeciwna klapsom, ale jeszcze bardziej takim porównaniom.
Uważam, że klaps jest niepożądany, zupełnie niepotrzebny, rzadko skutkujący, ale nie tak jak piszesz (w domyśle ), naganny.

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:No właśnie, większość dziewczyn jest przeciwna klapsom, ale jeszcze bardziej takim porównaniom.
Uważam, że klaps jest niepożądany, zupełnie niepotrzebny, rzadko skutkujący, ale nie tak jak piszesz (w domyśle ), naganny.

???
nic nie piszę w domyśle, piszę to co myślę

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:A pod moim postem to było.
Ja jestem przeciwna klapsowi.
Także nie wiem , czemu podpisujesz tego typu uwagi, pod moimi postami:)

Podpisałaś to pod postem, w którym pisałam, że ustawa jest po to, żeby była „żywa”, stosowana, pisałam, jak będzie, a nie jak uważam, że powinno być.
Ludzie są różni, nie wszyscy mają pojęcie o dzieciach, myślę ,że zdarzyło by się , ze ktoś w opisywanej przez Ciebie sytuacji, czy też innej będzie dzwonić.

[quote]klaps z rana (ciekawe skad ten pomysł)[/quote]
nie pod Twoim, proszę przejrzeć wątek i nie szukać dziury w całym
[quote]Ja jestem przeciwna ustawie, bo wiem, że nic nowego nie wniesie. Mam prawo mieć takie zdanie:)[/quote]
ja także!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:???
nic nie piszę w domyśle, piszę to co myślę

Wiem:)
Napisałam tak, bo pewnie ktoś się czepi, że nie użyto słowa naganny. A nie mam czasu sprawdzam, czy identyczne slowo było:)

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Uważam, że klaps jest niepożądany, zupełnie niepotrzebny, rzadko skutkujący, ale nie tak jak piszesz (w domyśle ), naganny.
I jest dowodem, że rodzic nie poradził sobie w danej sytuacji.
I że powinien nad sobą popracować, bo to jego wina że przyłożył w tyłek, a nie dzieciaka.
Nie zapominajmy o tym.

Dodane ponad rok temu,

a propos siniaków…
eF z dziadkiem szarpali się o grabie ( dziadek lat 50, rozum taki jak eF;))…
troche na powaznie, trochę na żarty, każdy ciagnął swoj koniec w swoją strone, aż dziadek postanowił puścić i eF dupką wylądował na kiju od innego sprzetu ogrodowego zamiast na trawie…
efekt – podłużny przez pół tylka siniak wyglądający jakby dziecko kablem oberwało…

nie mineły 2 dni w przedszkolu, odprowadzam rano Filipa i od razu wychodzi do mnie Pani.
niby gada o postepach dziecka, o tym jaki bystry i że nie ma z nim klopotów, ale też napomina o siniaku (gwóźdź rozmowy)… jak jej wyjaśniłam, to powiedziała, że wczesniej pytały Filipa i on to potwierdza, w dodatku był podobnież cieżko zszokowany posądzeniem nas o stosowanie kar cielesnych…skwitował to tylko szybko, że bić się nie wolno, że dzieci bić nie wolno, takie są w domu zasady.
ufff… ciekawe co było jakby dziecko postanowiło wymyslec jakąs szokującą historyjkę…
czekałby na mnie radiowóz…? (żart – kiepski;))

olinja Dodane ponad rok temu,

Abstrahując od głównego tematu.
Pomysł z taka ustawą nasunął mi pewne skojarzenia zwiazane z tym kiedy Rząd „podważa” autorytet rodziców.
Kiedys Hitler coś takie wymyslił by dzieci donosiły na rodziców.
Działy sie rzeczy straszne.
W Szwecji, która jako chyba pierwsza wprowadziła zakaz bicia dzieci równiez okazało sie to porażką.
Moim zdaniem edukowanie rodziców, wiecej programów takich jak „Niania”. Pomoc praktyczna, placówki wsparcia na każdym osiedlu (cos jak boiska na każdym osiedlu) :).

Rozumiem problem, jestem przeciwna biciu ale boje sie takiej ustawy bo tak naprawdę ona nic nie zmieni.
Jestem za tym by rodziców dzieci katowanych dyscyplinowac.
Nie chciałabym by w takim przypadku jaki Bruni opisuje czekał na mnie radiowóz (w Szwecji np tak by było).

P.S. co do Hitlera prosze nie czepiać sie to tylko pokazanie mechanizmu z jakiego dzieciaki na pewno skorzystają.

figa Dodane ponad rok temu,

Imho dyskusja o tym, co by było gdyby, jest całkowicie pozbawiona sensu tak długo, jak długo nie ma projektu ustawy.
Nikt nie ma pojęcia jak to miałoby wyglądać, ale wszyscy oczywiście już krtykują.
A może akurat ktoś wymyśli coś ekstra? i wyważonego?
Świat zna doświadczenia innych krajów, nie tylko matki na forach, więc jest szansa, że projekt będzie przemyślany i sensowny.

PS. Ja tam bym wolała, żeby w sytuacji kiedy dziecko ma siniaki wskazujące na MOŻLIWOŚĆ bicia ktoś się tym zainteresował – niekoniecznie radiowóz od razu, ale jednak KTOŚ.
Teraz jesteście przeciw, a jak się coś stanie to powstaje dłuuuuugi wątek, że dziecku działa się krzywda i dlaczego nikt nie reagował, nie obronił dziecka…

Dodane ponad rok temu,

Figa, ja sie w sumie ucieszyłam, że zwrócili uwagę, ale byłam tez zażenowana, że akurat mnie o to pytają… dla dobra sprawy – rozumiem…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Figa, ja sie w sumie ucieszyłam, że zwrócili uwagę, ale byłam tez zażenowana, że akurat mnie o to pytają… dla dobra sprawy – rozumiem…
No i super – to jest imho zdrowe podejście.
Znosimy z godnością i zrozumieniem pewne niedogodności w myśl ważniejszej sprawy.
Żeby wszyscy Polacy umieli tak patrzeć na ważne problemy 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Myślę, że lakarz jest w stanie odróżnić te siniaki, które powstają od bicia od tych nabitych na podwórku. O kolana posiniaczone moja lekarka nigdy się nie czepia ale jak raz Mati miał siniaka na plecach to go baaaardzo długo oglądała! I dobrze!!!

Co do Hitlera, więzień itd. Nieee, nic nie powiem;) Bo co tu gadać?
Ale z tym rządem podwarzającym autorytet- hihi:)))) sama bym na to nie wpadła!
jakoś osobiście sie nie obawiam, że „rząd podważy mój autorytet” 🙂 Słaby by on jakiś był…

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Imho dyskusja o tym, co by było gdyby, jest całkowicie pozbawiona sensu tak długo, jak długo nie ma projektu ustawy.
Nikt nie ma pojęcia jak to miałoby wyglądać, ale wszyscy oczywiście już krtykują.
A może akurat ktoś wymyśli coś ekstra? i wyważonego?
Świat zna doświadczenia innych krajów, nie tylko matki na forach, więc jest szansa, że projekt będzie przemyślany i sensowny.

PS. Ja tam bym wolała, żeby w sytuacji kiedy dziecko ma siniaki wskazujące na MOŻLIWOŚĆ bicia ktoś się tym zainteresował – niekoniecznie radiowóz od razu, ale jednak KTOŚ.
Teraz jesteście przeciw, a jak się coś stanie to powstaje dłuuuuugi wątek, że dziecku działa się krzywda i dlaczego nikt nie reagował, nie obronił dziecka…hmmm nie gdybam, tak sobie myśle tylko i patrze na historie.
Moze ktoś wymyśli cos ekstra a moze nie.
Skłaniam sie raczej do tego, że jednak nie.
Nie twierdzę, ze problemu nie ma bo jak piszesz dzieci sa katowane. Jednak w wypowiedziach i poruszaniu tematu nie to jest numerem jeden.
Wydaje mi sie, odnosze wrazenie, ze eksponuje sie własnie tego „klapsa z miłosci” a nie rozwiazuje problem naprawdę istotny.

P.S. Jestem Chrześcijanką i w moim przekonaniu wystepuje takie coś jak „klaps z miłosci”.
Skoro Bóg dopuszcza taką karę…
I dalej, gro ludzi uważa, ze skoro tak to hulaj dusza…
A to juz nadinterpretacja i wyciąganie z kontekstu.

Dla mnie oczywiscie to ostatecznosć, sytuacje ekstremalne.

Dla mnie „klaps z miłosci” to zupełnie coś innego niz bicie dziecka.

Jonek dostał bardzo mało klapsów w swoim życiu. Jak juz pisałam te wynikajace z mojej bezradnosci i nieradzenia sobie zostały przeproszone. Inne? Byz moze dzisiaj zareagowałabym inaczej ale są takie, które powtórzyłabym ze wzgledu na sytuacje.
Poniewaz dzieciak był za mały by zrozumieć a musiał wiedze przyswoić.

Cały czas oczywiscie myslę o tym i tak jak ktoś pisał tu, że dzięki temu forum zmienił swoje zdanie w temacie.
Ja również. Kiedys dla mnie to był równowazny czynnik wychowawczy jednak w miare mojego rozwoju jako rodzica zostałw sferze środków koniecznych.
Czyli nie tylko na codzień nie stosowanych ale nie stosowanych w sytuacjach emocjonalnie niezrównowazonych. Moja praca nad moimi emocjami wzgędem dziecka dała rezultaty i jestem z tego dumna.
Mam szczęsliwe dziecko, które wie, ze je kocham.
Wie to również w sytuacjach kiedy je karcę.

Dlatego jestem za edukacja rodziców a nie za pustymi ustawami.
Niestety jestem sceptycznie nastawiona do tego, ze ktos coś wymysli dobrego.
Oczywiscie jest taka możliwosc ale ja w to watpię.

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Myślę, że lakarz jest w stanie odróżnić te siniaki, które powstają od bicia od tych nabitych na podwórku. O kolana posiniaczone moja lekarka nigdy się nie czepia ale jak raz Mati miał siniaka na plecach to go baaaardzo długo oglądała! I dobrze!!!

Co do Hitlera, więzień itd. Nieee, nic nie powiem;) Bo co tu gadać?
Ale z tym rządem podwarzającym autorytet- hihi:)))) sama bym na to nie wpadła!
jakoś osobiście sie nie obawiam, że „rząd podważy mój autorytet” 🙂 Słaby by on jakiś był…Ale ale co bys zrobiła kiedy ten autorytet zostałby wsadzony do radiowozu w kajdankach np? Na oczach dziecka które skorzystało ze swojego przeciez prawa a dało je mu właśnie Państwo?
Twój autorytet nie miałby nic do powiedzenia nawet gdyby był najmocniejszy na swiecie.

figa Dodane ponad rok temu,

Oczywiście, że masz prawo mieć wątpliwości.
Ale te sążniste powrównania to już raczej za mocne jak na wątpliwości.
Ale ja nie o tym.

Imho i nie tylko moim, nie istnieje coś takiego jak słuszny klaps (z miłości czy czegokolwiek innego).
O ile można zrozumieć, że komuś się zdarzyło, bo nie zapanował nad sobą, to stosowanie klapsów jako jedną z metod wychowawczych jest w moim pojęciu wymówką, żeby nie poszukać leszych choć trudniejszych rozwiązań.
I nic nie zmieni mojego zdania na ten temat, bo ja chyba wiem,
jakie zło może czynić nawet ten symboliczny klaps „z miłości”.
I jak bardzo może nadszarpnąć to zaufanie o którym piszesz.

I żeby nie było, że się mądrzę, bo mam spokojne dziecko.
Moje dziecko ma silną osobowość, bywa uparta, ma najtrudniejszy chyba temperament jaki można wylosować.
A jednak nie jest bita.
I jest powszechnie uważana za dobrze wychowaną, ułożoną dziewczynkę.
A ile to pracy kosztuje, cudowania, a czasem zaciskania zębów to ja doskonale wiem.
Wiem jednak że się da bez skracania drogi.
Wiem, że mam jedno dziecko.
Jeśli ktoś się decyduje mieć więcej dzieci to decyduje się mieć więcej pracy. Świadomy wybór. Rozumiem, że mamie kilkorga częściej przychodzi zacisnąć zęby i czasem ręka poleci.
Ale to nie zmienia faktu że trzeba z tym walczyć – trzeba walczyć ze sobą, a nie akceptować klapsy – z miłości czy dla otrzeźwienia.
Bo klapsy to przemoc, a przemoc się zemści. Kiedyś.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Ale ale co bys zrobiła kiedy ten autorytet zostałby wsadzony do radiowozu w kajdankach np? Na oczach dziecka które skorzystało ze swojego przeciez prawa a dało je mu właśnie Państwo?
Twój autorytet nie miałby nic do powiedzenia nawet gdyby był najmocniejszy na swiecie.

Jejku, Olinja, nie masz pojęcia jak ta ustawa ma wyglądać
a juz jesteś przy wykonywaniu prawa.
Skąd pewność, że to dzieci decydowałyby o tym kiedy i którego rodzica oskarżyć?
Od tego są fachowcy, którzy potrafią dobrze ocenić czy dzieciak konfabuluje.
Świat zna doświadczenia szwedzkie i raczej nikt nie powieli kulawego prawa.

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Jejku, Olinja, nie masz pojęcia jak ta ustawa ma wyglądać
a juz jesteś przy wykonywaniu prawa.
Skąd pewność, że to dzieci decydowałyby o tym kiedy i którego rodzica oskarżyć?
Od tego są fachowcy, którzy potrafią dobrze ocenić czy dzieciak konfabuluje.
Świat zna doświadczenia szwedzkie i raczej nikt nie powieli kulawego prawa.
Figa świat zna doświadczenia niesprawdzonych systemów np NFZ np system emerytalny z OFEm i co? I my to własnie mamy u siebie. nasi wspaniali politycy własnie te kulawe rzeczy sobie upodobali.

Ja po prostu sie boję przerostu formy nad treścią.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Figa świat zna doświadczenia niesprawdzonych systemów np NFZ np system emerytalny z OFEm i co? I my to własnie mamy u siebie. nasi wspaniali politycy własnie te kulawe rzeczy sobie upodobali.

Ja po prostu sie boję przerostu formy nad treścią.
Nie, nie rozumiem.
Nie rozumiem czemu służy krytykowanie czegoś, ZANIM to powstanie.
Nawet jeśli ma się obawy, to czeka się na projekt i wtedy ewentualnie, jesli nie pasuje, to się krytykuje i monituje o zmianę.
Politycy nie zaglądają na DI, więc… nie rozumiem.

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Oczywiście, że masz prawo mieć wątpliwości.
Ale te sążniste powrównania to już raczej za mocne jak na wątpliwości.
jakos tak te mi przyszły na myśl pierwsze

Zamieszczone przez Figa123: Ale to nie zmienia faktu że trzeba z tym walczyć – trzeba walczyć ze sobą, a nie akceptować klapsy – z miłości czy dla otrzeźwienia.
Bo klapsy to przemoc, a przemoc się zemści. Kiedyś.
dlatego uważam, ze edukacja rodziców jest jak najbardziej potrzebna, bo nie każdy jest tak mądry by sobie samemu poradzić w sytuacjach ekstremalnych i siega po środek działajacy na te chwilę.
Wierzę, ze grono psychologów i specjalistów znalazłoby na taka okolicznosc kilka rozwiazań. Dobrze by było gdyby podzielili sie tą wiedzą z przecietnym rodzicem.

[quote] Bo klapsy to przemoc, a przemoc się zemści.[/quote]z ciekawosci zapytam a jak przemoc sie zemisci w tym przypadku? W przypadku „klapsa z miłosci”?

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Nie, nie rozumiem.
Nie rozumiem czemu służy krytykowanie czegoś, ZANIM to powstanie.
Nawet jeśli ma się obawy, to czeka się na projekt i wtedy ewentualnie, jesli nie pasuje, to się krytykuje i monituje o zmianę.
Politycy nie zaglądają na DI, więc… nie rozumiem.
ale czego nie rozumiesz?
że ja sie boję? mam doswiadczenia
ze krytykuje?
a gdzie?
pisze o swoich obawach opartych na doswiadczeniach
by nie było działalnosci kilku Rządów

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Wierzę, ze grono psychologów i specjalistów znalazłoby na taka okolicznosc kilka rozwiazań. Dobrze by było gdyby podzielili sie tą wiedzą z przecietnym rodzicem.
Ponieważ złapałam aluzję 😎 to napiszę dla perzypomnienia, że jestem studentka psychologii, dopiero na 3 roku 😀
Zaczęłam studia kiedy moja narowista córka miała 2,5 roku.
W związku z tym polegałam i nadal polegam na inwencji twórczej :D, pomysłowości i poczuciu humoru – moim i Ptyszencji.
To nie jest mądrość zarezerwowana dla fachowców.
Matki to mądre kobiety, trzeba tylko żeby tej mądrości w sobie i ewentualnie w książkach czy u fachowców poszukały.

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Ponieważ złapałam aluzję 😎 to napiszę dla perzypomnienia, że jestem studentka psychologii, dopiero na 3 roku 😀
Zaczęłam studia kiedy moja narowista córka miała 2,5 roku.
W związku z tym polegałam i nadal polegam na inwencji twórczej :D, pomysłowości i poczuciu humoru – moim i Ptyszencji.
To nie jest mądrość zarezerwowana dla fachowców.
Matki to mądre kobiety, trzeba tylko żeby tej mądrości w sobie i ewentualnie w książkach czy u fachowców poszukały.
hehe nie było aluzji
znam osobićie kilkoro psychologów i akurat tych cenie i wierzę ,ze oni mogliby doradzić 🙂
Osobiscie również polegam na swojej iwencji i Jonkowej a jest tego coraz wiecej wiec…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:z ciekawosci zapytam a jak przemoc sie zemisci w tym przypadku? W przypadku „klapsa z miłosci”?

Może być różnie, zależnie od tego co dzieciakowi w środku siedzi.
Może któregoś „klapsa z miłości” zapamiętać (kiedy minie okres amnezji dziecięcej) na całe życie – tego jednego jedynego i przyjąć do wiadomości, że z miłości to można.
I żonę też z miłości czasem klapśnie. Może niekoniecznie w tyłek. Albo i matkę jak mu się coś nie spodoba a będzie już silniejszy.

Może też uznać, że skoro on Ci tak ufa, a Ty jednak go klapiesz to w końcu po zaufaniu zostanie wspomnienie.
Mozna przewidzieć sporo takich scenariuszy. I zapewniam,, że każdy jest możliwy.

Dzieci to nie roboty lecz ludzie.
Maja uczucia i emocje i to nimi kierują się najpierw. Nie rozumem.
A jak zareagują – na to nie ma recept. Bo ludzie to nie roboty i nie postępują ściśle według schematów.

abcdefg Dodane ponad rok temu,

pyt. do zwolenniczek ustawy
czy nie uwazacie zatem, ze powinna powstac rowniez ustawa zakazujaca krzyczec na dziecko? bo to rowniez swego rodzaju przemoc, choc psychiczna (a ta podobno jest gorsza)
?

i, prosze, nie porownujcie klapsa do katowania – odnosnie tego drugiego zdaje sie istnieja odpowiednie ustawy i prawnie jest to karane, prawda?

Dodane ponad rok temu,

przypomniałam sobie jeszcze sytuacje z zeszlorocznych wakacji, kiedy to byłam swiadkiem klapsa – matka polka klapneła dzieciaka – połowa niemieckojęzycznych ludzi wystartowała do niej z leżaków…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:pyt. do zwolenniczek ustawy
czy nie uwazacie zatem, ze powinna powstac rowniez ustawa zakazujaca krzyczec na dziecko? bo to rowniez swego rodzaju przemoc, choc psychiczna (a ta podobno jest gorsza)
?

i, prosze, nie porownujcie klapsa do katowania – odnosnie tego drugiego zdaje sie istnieja odpowiednie ustawy i prawnie jest to karane, prawda?Ja nie jestem zwolenniczka ustawy, bo jej nie ma.
Jestem zwolenniczką tego, żeby dać jakieś narzędzia prawne ludzim, którzy pomogą dzieciom unikać bicia.

I nie uważam, żeby na okoliczność krzyku powinna powstać ustawa.
Ale jeśli to niech powstanie i dla dorosłych i dla dzieci.
Niech żony nie mają prawa krzyczeć na mężów i nawzajem.
Przejdzie? Nie sądzę 😀
O ile się orientuję to dorośli mają swoje prawa, które lepiej lub gorzej chronią przed biciem, a dzieci nie bardzo. A należy im się jak każdemu obywatelowi.

Dodane ponad rok temu,

podpisuje sie pod Figą…
a co do przemocy psychicznej – niestety trudno tu o instrumenty do wykrywania i udowodnienia takowej…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:pyt. do zwolenniczek ustawy
czy nie uwazacie zatem, ze powinna powstac rowniez ustawa zakazujaca krzyczec na dziecko? bo to rowniez swego rodzaju przemoc, choc psychiczna (a ta podobno jest gorsza)
?

i, prosze, nie porownujcie klapsa do katowania – odnosnie tego drugiego zdaje sie istnieja odpowiednie ustawy i prawnie jest to karane, prawda?
Klapsujesz męża jak Cię wkurzy?;)
Skoro klaps to nie przemoc, to spróbuj wystartować do kogoś równego sobie! Ciekawe czy uzna, że to nie przemoc;) Powodzenia!

Od klapsa się zaczyna.

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kasiasta:Tylko taką ustawę trzeba przygotować dobrze; z głową – i tu zaczną sie schody.

swiete slowa!!!!! bedzie jak zwykle…..

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Klapsujesz męża jak Cię wkurzy?;)
Skoro klaps to nie przemoc, to spróbuj wystartować do kogoś równego sobie! Ciekawe czy uzna, że to nie przemoc;) Powodzenia!

Od klapsa się zaczyna.

Ahimsa, nie czytasz majóweczki postów dokładnie:)
Pisała już o tym argumencie.
Pewnie się czepiam, ale Ty często zarzucasz, ze czytamy wybiórczo i niedokładnie:)

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Może być różnie, zależnie od tego co dzieciakowi w środku siedzi.
Może któregoś „klapsa z miłości” zapamiętać (kiedy minie okres amnezji dziecięcej) na całe życie – tego jednego jedynego i przyjąć do wiadomości, że z miłości to można.
I żonę też z miłości czasem klapśnie. Może niekoniecznie w tyłek. Albo i matkę jak mu się coś nie spodoba a będzie już silniejszy.

Może też uznać, że skoro on Ci tak ufa, a Ty jednak go klapiesz to w końcu po zaufaniu zostanie wspomnienie.
Mozna przewidzieć sporo takich scenariuszy. I zapewniam,, że każdy jest możliwy.

Dzieci to nie roboty lecz ludzie.
Maja uczucia i emocje i to nimi kierują się najpierw. Nie rozumem.
A jak zareagują – na to nie ma recept. Bo ludzie to nie roboty i nie postępują ściśle według schematów.
No i dlatego tak różne metody postepowania. Dla jednych dzieci tłumaczenie działa dla innych nie.
Dziecko wyrosnie w koncu zrozumie o ile przezyje, bo np wpadło pod samochód z powodu nieprzyswojenia wiedzy o tym, ze to niebezpieczne bo niezrozumiało tłumczenia.

Poczekamy na ustawę, zobaczymy.

Dodane ponad rok temu,

[QUOTE]Dziecko wyrosnie w koncu zrozumie o ile przezyje, bo np wpadło pod samochód z powodu nieprzyswojenia wiedzy o tym, ze to niebezpieczne bo niezrozumiało tłumczenia.
[/QUOTE]
małe dzieci nie wpadają pod samochód z braku zrozumienia ostrzeżeń, a z braku dopilnowania…

dziecko do któregoś tam roku życia masz obowiązek mieć wciąż na oku, pilnować, nie zostawiać samego… jeżeli coś mu się stanie, to nie tłumaczysz, że wpadło pod auto, bo nie zrozumiało jak mu tłumaczyłam… to nie dziecka wina, tylko zawsze winny jest rodzic… dzieciak ma prawo nie rozumieć, my nie mamy go prawa za to karać cieleśnie.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:No i dlatego tak różne metody postepowania. Dla jednych dzieci tłumaczenie działa dla innych nie.
Dziecko wyrosnie w koncu zrozumie o ile przezyje, bo np wpadło pod samochód z powodu nieprzyswojenia wiedzy o tym, ze to niebezpieczne bo niezrozumiało tłumczenia.

Po to, żeby P. nie wpadła pod samochód i nie utraciła zdrowia i życia używaliśmy szelek.
A wiała na potęgę i pruła prosto przed siebie bez oglądania się.
Od 13-14 miesiąca życia (kiedy zaczęła chodzić) gdzieś do 2,5-3 lat.
Długo jak widać.
Na wszystko znajdzie się sposób, jeśli naprawdę nam zależy.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Ahimsa, nie czytasz majóweczki postów dokładnie:)
Pisała już o tym argumencie.
Pewnie się czepiam, ale Ty często zarzucasz, ze czytamy wybiórczo i niedokładnie:)

A co przeoczyłam?

[quote]
[I]pyt. do zwolenniczek ustawy
czy nie uwazacie zatem, ze powinna powstac rowniez ustawa zakazujaca krzyczec na dziecko? bo to rowniez swego rodzaju przemoc, choc psychiczna (a ta podobno jest gorsza)
?

i, prosze, nie porownujcie klapsa do katowania – odnosnie tego drugiego zdaje sie istnieja odpowiednie ustawy i prawnie jest to karane, prawda?[/quote][/I]

Znasz odpowiedź na pytanie: Tusk zakazuje klapsów!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
"Sex w wielkim mieście"...film
mam hopla na punkcie tego serialu, teraz leca odcinki na Comedy Central powtarzaja juz chyba trzeci raz, a ja znowu zasiadam o 22 i ogladam wszystkie od poczatku, w kinach
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
odkryto nowe plemie
[url]http://wiadomosci.onet.pl/99453,21,0,0,1,pokaz.html[/url] [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5260260,Zobacz_zdjecia_plemienia_odcietego_od_swiata.html[/url] powiedzcie co komu przeszkadza ze Dzicy mieszkaja w glebi puszczy? Po jaka ciezka cholere tam sie pchac? pokazac swiatu jak malpki?? Nie wierze ze Cejrowski tam nie dotarl, opisal chyba wszystkie takie wlasnie
Czytaj dalej