ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

Temat teściowej jest u niektórych bardzo drażliwy.

Będę dodawać tutaj sytuacje, które mnie irytują i doprowadzają do białej gorączki. Może ktoś też ma ochotę sobie ulżyć? Zapraszam !

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

kotkad Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:

Co do dzieci… nie mamy na razie, aczkolwiek serce mi się telepie jak słyszę co będzie kiedy dziecko już będzie…. cały poprzedni rok tego słuchałam, dziecka nie ma:(

Jak teraz znów się zaczyna… to boli mnie coś w środku.
Nie bój się, teraz to tylko stres może Ci zaszkodzić, a jak już dzidzia będzie na świecie to zobaczysz że teściowa nie straszna bo ty będziesz lwicą :D:D

mamusiolusia Dodane ponad rok temu,

teść tym razem

W końcu znalazlam coś dla siebię, tylko ja nie teściową mam a teścia tylko, ale chętnie bym goooo… To stary alkoholik i cukrzyk do tego, kiedyś o mało chaty nie spalił bo zasnął przy patelni:( i co z takim?

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:No to :Kciuki: za transakcję.

Czytając Was po raz kolejny się cieszę, że za ślub, wesele, transport, noclegi płaciliśmy sami od A do Z i samo wszystko organizowaliśmy. (Matka się obraziła, że nie chcemy skorzystać z jej cennych rad i sugestii. Szantażowała, że nie przyjdzie na ślub i wesele i nam wiochy przed rodziną narobi. Odparłam, ze żaden problem, byłam na weselu na którym ani jednych ani drugich rodziców nie było i się udało 🙂 Odpuściła i jednak przyszła. Zachowywała się jednak skandalicznie. lepiej by było gdyby nie przychodziła.)

No my z tych właśnie względów do tej pory ślubu nie wzięliśmy. weźmiemy jak sami będziemy mogli wszystko finansować. Więc puki co czekamy na sprzedaż i zbieramy, zbieramy :Cwaniak:
Ale co sie nasłuchałam już na początku pierwszej ciąży że musi ślub być… ech.. to akurat moja matka.. bo P. mama tylko zapytała czy coś organizujemy a my od raz zgodnie że nie. 😉
Kiedyś P. wspomniał jak byliśmy u jego mamy, na temat listy gości,których byśmy chcieli. Kogo na ślub a kogo też na wesele. to padło że jak to, tych iksińskich to tylko na ślub?? P na szczęście jest stanowczy. Sam wychowywał się w niepełnej rodzinie (przez teściową :Śmiech:), więc swojej broni jak lew :Fiu fiu: No i jak razem coś ustalimy to nie daje sobie wody z mózgu robić :Kocham:

Zamieszczone przez kotkad:Nie bój się, teraz to tylko stres może Ci zaszkodzić, a jak już dzidzia będzie na świecie to zobaczysz że teściowa nie straszna bo ty będziesz lwicą :D:D

Popieram 😀

mamusiolusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Albi:No my z tych właśnie względów do tej pory ślubu nie wzięliśmy. weźmiemy jak sami będziemy mogli wszystko finansować. Więc puki co czekamy na sprzedaż i zbieramy, zbieramy :Cwaniak:
Ale co sie nasłuchałam już na początku pierwszej ciąży że musi ślub być… ech.. to akurat moja matka.. bo P. mama tylko zapytała czy coś organizujemy a my od raz zgodnie że nie. 😉
Kiedyś P. wspomniał jak byliśmy u jego mamy, na temat listy gości,których byśmy chcieli. Kogo na ślub a kogo też na wesele. to padło że jak to, tych iksińskich to tylko na ślub?? P na szczęście jest stanowczy. Sam wychowywał się w niepełnej rodzinie (przez teściową :Śmiech:), więc swojej broni jak lew :Fiu fiu: No i jak razem coś ustalimy to nie daje sobie wody z mózgu robić :Kocham:

Popieram 😀
macie racje:Cwaniak:, nam jak teść cokolwiek sfinansował to potem pół roku wypominania, a ja wam kupiłem, itp

kotkad Dodane ponad rok temu,

Beeee wątek beee. Nie wywołuj wilka z lasu. Męża nie ma. Ja ledwie zostawiłam nerwa na wątku a już teściówka pod drzwiami przyjechała 60 km pod nieobecność syna pomóc kochanej synowej wychować wnuczka. NIE WYWOŁUJ WILKA Z LASU

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamusiolusia:W końcu znalazlam coś dla siebię, tylko ja nie teściową mam a teścia tylko, ale chętnie bym goooo… To stary alkoholik i cukrzyk do tego, kiedyś o mało chaty nie spalił bo zasnął przy patelni:( i co z takim?
:Boje się::Boje się::Boje się:
Zamieszczone przez kotkad:Beeee wątek beee. Nie wywołuj wilka z lasu. Męża nie ma. Ja ledwie zostawiłam nerwa na wątku a już teściówka pod drzwiami przyjechała 60 km pod nieobecność syna pomóc kochanej synowej wychować wnuczka. NIE WYWOŁUJ WILKA Z LASU

padlam:Śmiech:. moja tesciowa choc w jednym miesicie mieszkamy nie odwiedza na zbytnio(cale szczescie) ale jak M gdzies pojedzie to jak z procy do mnie leci na inspekcje czy wszystko jest poprawnie zrobione

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotkad:Beeee wątek beee. Nie wywołuj wilka z lasu. Męża nie ma. Ja ledwie zostawiłam nerwa na wątku a już teściówka pod drzwiami przyjechała 60 km pod nieobecność syna pomóc kochanej synowej wychować wnuczka. NIE WYWOŁUJ WILKA Z LASU

edit na prośbę autorki
smoki

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamusiolusia:W końcu znalazlam coś dla siebię, tylko ja nie teściową mam a teścia tylko, ale chętnie bym goooo… To stary alkoholik i cukrzyk do tego, kiedyś o mało chaty nie spalił bo zasnął przy patelni:( i co z takim?

mój to samo :Hyhy:
Gdy robiłam urodziny syna w dniu w którym każdemu by pasowało,bo w weekend każdemu łatwiej przyjść niż w tygodniu a on po jednych urodzinach nie wytrzeźwiał,bo po co…pił dalej,a jak już przyszedł dzień po to udawałam,że go nie widzę 🙂

Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć,lubię piwko czasami ale bez przesady,kiedyś jak byłam młoda (dalej jestem:Śmiech: ) ale za czasów szkoły to lubiłam poinprezować itd.jak większość,ale nie do tego stopnia że gdy wracam z urodzin pije dalej ,biorę wolne by pić…i to przez kolejny dzień,chore to dla mnie.Moi rodzice nie są ideałami bo takich nie ma,ale w mózgu mam dobrze poukładane. (dbać o rodzinę,kochać,zajmować się najblizszymi,potrafię się zorganizować,ugotować,posprzątać,znam priorytety i nie wisi mi wszystko,bo myślę przyszłosciowo a nie często chwilą) ale to co ROBIĄ TEŚCIOWE to się w głowie nie mieści.
Też się poryczę i może dostanę w banku pożyczkę bez konieczności spłacania:Hyhy:
Narazie temat się zakończył bo dodatkowo moja siostra wkroczyła do akcji i powiedziała swoje,poinformowałam też o tym hmm od teściowej byłego szwagra i jego żonę i spojrzeli na mnie jak na debi…za przeproszeniem.Mają to samo zdanie co ja.

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Poszukaj po loginach, czy któryś nie pasuje do Twojej „T” :Śmiech:

Kiedyś moja teściowa umówiła się do fryzjera na naszym osiedlu (dziwne – 15 km od domu do fryzjera się umawiać), Zajechała pod blok, akurat wychodziłam do pracy, zdziwiła mnie jej obecność, powiedziała że fryzjer itd… pojechałam i okazało się, .że MAMUSI zachciało się siku i całkiem przypadkowo miała przy sobie klucze od naszego mieszkania. I nie weszła? WESZŁA 😡 pod naszą nieobecność (o czym dowiedziałam się później, bo wieczorem był telefon, że tam i tam mam nieposprzątane, że nie szanuje mieszkania, iże traktuję dom jak hotel)…

ja bym jej palnela ze jesli jej moj balagan przeszkadza to ma dwa wyjscia.. nie przychodzić lub przyjsc i posprzątac 😀 nie odplatnie oczywiscie 😀

a po za tym.. rozszarpalabym babe.. gdyby mi ktoś tak bez mojej wiedzy wszedl do mego mieszkania i jeszcze narzekal ze ja brudno mam.. nooooo oj uslyszalaby..

kiedyś mi np sąsiadka zwrocila uwage ze ja dla swojego psa niesmaczne jedzenie daje.. wiecie co zrobilam ? przyszykowalam Kulce zarcie i zanioslam sasiadce na sprobowanie 🙂 zeby powiedziala mi czy takie wlasnie moze byc i jak na smak? czy nie malo soli.. :Śmiech: jeeeeeezu jakie ona oczy miala wielkie.. a ja myslalam ze zsikam sie w majty… wiecej nic do mnie na temat odzywiania zwierząt nie mowila 😀

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Poszukaj po loginach, czy któryś nie pasuje do Twojej „T” :Śmiech:

Kiedyś moja teściowa umówiła się do fryzjera na naszym osiedlu (dziwne – 15 km od domu do fryzjera się umawiać), Zajechała pod blok, akurat wychodziłam do pracy, zdziwiła mnie jej obecność, powiedziała że fryzjer itd… pojechałam i okazało się, .że MAMUSI zachciało się siku i całkiem przypadkowo miała przy sobie klucze od naszego mieszkania. I nie weszła? WESZŁA 😡 pod naszą nieobecność (o czym dowiedziałam się później, bo wieczorem był telefon, że tam i tam mam nieposprzątane, że nie szanuje mieszkania, iże traktuję dom jak hotel)…

trzeba bylo jej powiedziec by nastepnym razem sikala w krzaki:Cwaniak: to ominie ja „ten straszny „widok. ja na bank bym tak powiedziala:Hyhy:

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:trzeba bylo jej powiedziec by nastepnym razem sikala w krzaki:Cwaniak: to ominie ja „ten straszny „widok. ja na bank bym tak powiedziala:Hyhy:

:Śmiech::Śmiech::Śmiech: padłam !

Zamieszczone przez Cukierkova:ja bym jej palnela ze jesli jej moj balagan przeszkadza to ma dwa wyjscia.. nie przychodzić lub przyjsc i posprzątac 😀 nie odplatnie oczywiscie 😀

a po za tym.. rozszarpalabym babe.. gdyby mi ktoś tak bez mojej wiedzy wszedl do mego mieszkania i jeszcze narzekal ze ja brudno mam.. nooooo oj uslyszalaby..

kiedyś mi np sąsiadka zwrocila uwage ze ja dla swojego psa niesmaczne jedzenie daje.. wiecie co zrobilam ? przyszykowalam Kulce zarcie i zanioslam sasiadce na sprobowanie 🙂 zeby powiedziala mi czy takie wlasnie moze byc i jak na smak? czy nie malo soli.. :Śmiech: jeeeeeezu jakie ona oczy miala wielkie.. a ja myslalam ze zsikam sie w majty… wiecej nic do mnie na temat odzywiania zwierząt nie mowila 😀

edit na prośbę autorki
smoki

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ::Śmiech::Śmiech::Śmiech: padłam !

Jestem ciekawa czy osoby takie wścibskie i natarczywe też doświadczały tego za młodu.

Okres wychowywania się skończył dawno. Ja przez teściową chyba drugi bunt „młodzieńczy” przeżywam…

Ta moja sąsiadka ma 30 lat, wiec do starosci daleko jej jeszcze. Ale to taki typ.. ze ona musi poudzielac rad, musi sie wtrącić. Potrafila koldre do budy dla mego psa przyniesc po swoim dziecku bo moze za zimno pieskowi. Oczywiscie ja o koldrze dowiedzialam sie jak nastepnego dnia wyszlam wypuscic psa.. rece nogi mi odpały..

Druga sąsiadka ma ok 60 lat..ale to stara bezdzietna panna i chyba „wychowywanie mnie” jest jest jej lekarstwem na samotnosc..
ale to „wychowywanie” za grom mi nie pasuje i otwarcie jej o tym mowie..i przypominam ze ja matke mam 🙂 i nowej nie potrzebuje 🙂

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:ja bym jej palnela ze jesli jej moj balagan przeszkadza to ma dwa wyjscia.. nie przychodzić lub przyjsc i posprzątac 😀 nie odplatnie oczywiscie 😀

a po za tym.. rozszarpalabym babe.. gdyby mi ktoś tak bez mojej wiedzy wszedl do mego mieszkania i jeszcze narzekal ze ja brudno mam.. nooooo oj uslyszalaby..

kiedyś mi np sąsiadka zwrocila uwage ze ja dla swojego psa niesmaczne jedzenie daje.. wiecie co zrobilam ? przyszykowalam Kulce zarcie i zanioslam sasiadce na sprobowanie 🙂 zeby powiedziala mi czy takie wlasnie moze byc i jak na smak? czy nie malo soli.. :Śmiech: jeeeeeezu jakie ona oczy miala wielkie.. a ja myslalam ze zsikam sie w majty… wiecej nic do mnie na temat odzywiania zwierząt nie mowila 😀

a jednak jeszcze z niektóych rzeczy można się pośmiać :Hyhy:
od nas teściowie też mają klucze z domu,ale to tak dla bezpieczeństwa jakby nas w domu nie było a coś się stało,w końcu dzieli nas 1 piętro:Strach:

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:a jednak jeszcze z niektóych rzeczy można się pośmiać :Hyhy:
od nas teściowie też mają klucze z domu,ale to tak dla bezpieczeństwa jakby nas w domu nie było a coś się stało,w końcu dzieli nas 1 piętro:Strach:

o nie nie nie!!! :Nie nie::Nie nie::Nie nie:

Jak my mieszkaliśmy piętro pod teściową, to oczywiście padł temat żebyśmy zostawili ”dla bezpieczeństwa”.. ale no way!!!!!

Nie pozwoliłam. Bo do jasnej cholery, dorośli ludzie we własnym mieszkaniu mają miec trochę prywatności do jasnej ciasnej.. już wystarczyło pukanie codzienne w porze obiadowej, że na pewno głodni jesteśmy i trzeba nas dokarmiać, bo sobie nie poradzimy. :Boje się:

Przez 2 pierwsze lata naszej znajomości mówiła ciągle P. że on to do niczego nie dojdzie, nie poradzi sobie w życiu i tp. Że ona musi pomagać, bo inaczej to nic nie będzie :Boje się: Makabra..

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Do mojego mieszkania moja mama ma dodatkowe klucze.Ale zawsze jak mnie niema to ona dzwoni czy ma zajsc, okno przymknąc, czy kwiatki podlac.. Chyba ze ja sama ją poprosze zeby codziennie zaglądala czy dom stoi.. to wtedy nie informuje mnie. Ale zeby tak mi potem mowila ze ja mam brudno, czy dom jak hotel traktuje to… grzmiało by..Ostatnia to chyba by była wizyta u mnie..:D

Ja tez nie wyobrazam sobie isc do kogos i zwrocić uwage ze ma balagan .. czy nie poodkurzane..
nie moj dom.. nie moja sprawa czy ktoś sprząta i jak sprzata

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:Do mojego mieszkania moja mama ma dodatkowe klucze.Ale zawsze jak mnie niema to ona dzwoni czy ma zajsc, okno przymknąc, czy kwiatki podlac.. Chyba ze ja sama ją poprosze zeby codziennie zaglądala czy dom stoi.. to wtedy nie informuje mnie. Ale zeby tak mi potem mowila ze ja mam brudno, czy dom jak hotel traktuje to… grzmiało by..Oskatatnia to chyba by była wizyta u mnie..:D

Ja tez nie wyobrazam sobie isc do kogos i zwrocić uwage ze ma balagan .. czy nie poodkurzane..
nie moj dom.. nie moja sprawa czy ktoś sprząta i jak sprzata

moja mama jest taka sama

kochana kobieta, nie wtrąca się do nas 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:Do mojego mieszkania moja mama ma dodatkowe klucze.Ale zawsze jak mnie niema to ona dzwoni czy ma zajsc, okno przymknąc, czy kwiatki podlac.. Chyba ze ja sama ją poprosze zeby codziennie zaglądala czy dom stoi.. to wtedy nie informuje mnie. Ale zeby tak mi potem mowila ze ja mam brudno, czy dom jak hotel traktuje to… grzmiało by..Ostatnia to chyba by była wizyta u mnie..:D

Ja tez nie wyobrazam sobie isc do kogos i zwrocić uwage ze ma balagan .. czy nie poodkurzane..
nie moj dom.. nie moja sprawa czy ktoś sprząta i jak sprzata
Ja po 10 latach dostąpiłam zaszczytu i mam klucze do domu rodziców. Wcześniej nie miałam i mi to nie przeszkadzało. Problem był, jak mieszkałam w innym mieście i przyjeżdżałam np. na święta o takiej godzinie, jak jeszcze byli w pracy (bo musieli zostać po godzinach) i siedziałam ponad 3 godziny na klatce schodowej. Klucze leżą „na wszelki wypadek”. Jak na razie korzystałam z nich jak rodzice byli na urlopie – podlałam kwiatki i zrobiłam wrażenie że dom nie jest pusty – na ich wyraźną prośbę.
Do mojego domu kluczy nie ma nikt. Chciałabym to zmienić, ale nie mam tak zaufanej osoby, żeby zostawić u niej klucze. Gdybym dała rodzicom lub siostrze, spodziewałabym się niezapowiedzianych wizyt pod moją nieobecność.

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Do rodziców domu ja mam klucz. Mieszkam w tej samej miejscowosci..
zakupy im robie to moge bez problemu zaniesc, czy coś sprawdzić.. czesto jest tak ze jakas przesylka ma byc na ich adres ( bo to tez moj meldunkowy ) wiec musi ktoś byc w domu.. ale zeby isc i sprawdzic czy czysto?? lub potem np wytykac ze kubki w zlewie brudne.. oz nigdy.. zresztą ja mam charakter i jezyk po mamie.. wiec nie zostałoby to przemilczane 🙂

Mam to wielkie szczescie ze rodzicow i tesciow mam normalnych. Sasiadki juz nie.. ale za roik dwa wyprowadzamy sie.. do domu obok moich rodziców 😀 wiec nie bede z nimi cale zycie zyla.

Ale to co swego czasu wyprawiala moja babcia, lub tesciowa mojej kuzynki to wystarczająco pokazało mi jakie tesciowe mogą byc.. w sumie nie tylko tesciowe..

Ja mam nadzieje ze tak jak teraz nie wtrącam sie do niczyjego zycia tak i w przyszlosci tego nie zrobie..:)

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:

kiedyś mi np sąsiadka zwrocila uwage ze ja dla swojego psa niesmaczne jedzenie daje.. wiecie co zrobilam ? przyszykowalam Kulce zarcie i zanioslam sasiadce na sprobowanie 🙂 zeby powiedziala mi czy takie wlasnie moze byc i jak na smak? czy nie malo soli.. :Śmiech: jeeeeeezu jakie ona oczy miala wielkie.. a ja myslalam ze zsikam sie w majty… wiecej nic do mnie na temat odzywiania zwierząt nie mowila 😀

Cukierkowa, no rozbawiłaś mnie do łez!!!:Śmiech::Śmiech::Śmiech: Wyobraziłam sobie tą sytuację…:Śmiech:
No genialne to było….

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:

Ja tez nie wyobrazam sobie isc do kogos i zwrocić uwage ze ma balagan .. czy nie poodkurzane..
nie moj dom.. nie moja sprawa czy ktoś sprząta i jak sprzata

Otóż to!

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama80:Cukierkowa, no rozbawiłaś mnie do łez!!!:Śmiech::Śmiech::Śmiech: Wyobraziłam sobie tą sytuację…:Śmiech:
No genialne to było….

ja do tej pory jak sobie przypomne tą sytuacje ( jak i wiele innych ) to placze ze smiechu..

mialam okazje byc poinstruowana jak wyprowadza sie psa i ile razy dziennie.. jak i czym koty sie karmi..

Bo ta sąsiadka do Toz nalezy..itd.. a np jak mi sie kotka przyblęda okocila to radzila zeby pozabijac.. „kamieniem w łeb”. Zapytalam czy na niej moge pierwszy ruch wykonac.. bo musze przeciez pocwiczyc 🙂

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:ja do tej pory jak sobie przypomne tą sytuacje ( jak i wiele innych ) to placze ze smiechu..

mialam okazje byc poinstruowana jak wyprowadza sie psa i ile razy dziennie.. jak i czym koty sie karmi..

Bo ta sąsiadka do Toz nalezy..itd.. a np jak mi sie kotka przyblęda okocila to radzila zeby pozabijac.. „kamieniem w łeb”. Zapytalam czy na niej moge pierwszy ruch wykonac.. bo musze przeciez pocwiczyc 🙂

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova: jak mi sie kotka przyblęda okocila to radzila zeby pozabijac.. „kamieniem w łeb”. Zapytalam czy na niej moge pierwszy ruch wykonac.. bo musze przeciez pocwiczyc 🙂

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

I co na to sąsiadka rzekła??:Śmiech:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama80::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

I co na to sąsiadka rzekła??:Śmiech:

nic..:Niepewny: odeszla oburzona 😀 :Śmiech:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

A kiedyś ( rok temu ) mialam pieska. Przyszedl spod p-la za moim zonem i zostal z nami.. piesek był antydomowy.. za groma nawet na prog nie wszedl.. wiec mielismy bude dla psa.. no i Mucha w niej zamieszkala. przyszla zima.. i u psa w budzie co rano znajdowalamn przrozne rzeczy.. m.in. kurtka, bezrekawnik, wczesniej wspomniana koldra.. recznik, jakies tam ubrania.Najpierw sądzilam ze moze pies zlodziej..znosi skarby.. no ale ile mozna.. taka namarznieta kurtka wazyla 3 x tyle co ta Mucha..

No i podejrzewalam jedną z dwoch moich sąsiadek.. ale nie moglam trafic ktora to taka zyczliwa. Z kolezanką smialam sie ze Mucha jak galeriana.. tylko z miejsca zamieszkania sie nie rusza..ale sponsora ma 😀

I raz napisałam „apel” o tresci..” Nie przynos mi juz kołder i reczników, piekarnik mi nowy sie przyda i telewizor jakis bo nudno wieczorami.Mucha 🙂 „:Śmiech:

Pomysl był i kolezanki i moj..i dziewczyn z wątkow na ktorych „mieszkam”.
I od tamtej pory sponsoring sie skonczył..a szkoda.. bo mi faktycznie przed samymi swietami piekarnik sie spalil.. i nowy musialam miec..:Śmiech:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Ciuchy podarowane Muszce, kołderka, recznik i wiele innych prezentów bylo w super stanie. Nawet dwie pary jeansów znalazłam..:Śmiech: Ł chcial je sobie do pracy wziaść..:Śmiech::Śmiech:

teraz tak dobrze mi sie posmiac jak sobie przypominam..ale wtedy mialam ochote tą sąsiadke czyms ciezkim walnąć w leb dla opamietania..

agga-losiu Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukierkova:Ciuchy parowane Muszce, kołderka, recznik i wiele innych prezentów bylo w super stanie. Nawet dwie pary jeansów znalazłam..:Śmiech: Ł chcial je sobie do pracy wziaść..:Śmiech::Śmiech:

teraz tak dobrze mi sie posmiac jak sobie przypominam..ale wtedy mialam ochote tą sąsiadke czyms ciezkim walnąć w leb dla opamietania..

o matko!!! umieram ze śmiechu :Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:ohhh skąd ja znam te manewry weselne.

Foch ze moi rodzice siedzą troszkę bliżej nas niż oni

Foch że nie pozowliłam zrobić „grupowego zdjęcia” (było tak grupowe, że teściowa chciała tylko jej strone rodziny a moja miała siedzieć i na to patrzeć – więc powiedziałam że albo wszyscy albo nie będzie żadnego zdjęcia – i nie ma zdjęcia 😀 )

Foch bo wybrałam miodownik zamiast jakiejś „biedronki”, bo przecież ona płaci. Jak przyszło do zapłaty (teściowa nabrała ciast niepotrzebnie dużo bo „na potem”) to my musieliśmy płacić.

Foch z poprawinami – bo nie wypada przecież nie robić. Zrobiła za to teściowa u siebie w ogródku (tylko nie raczyła zaprosić nawet moich rodziców- jednak moim zdaniem skoro wypadało zrobić poprawiny, to tak samo wypadało zaprosić na nie obie strony rodzin).

Co do dzieci… nie mamy na razie, aczkolwiek serce mi się telepie jak słyszę co będzie kiedy dziecko już będzie…. cały poprzedni rok tego słuchałam, dziecka nie ma:(

Jak teraz znów się zaczyna… to boli mnie coś w środku.

Moja podobne zachowania na ślubie i weselu miała, ale zdaje mi się że one myślą, że synek jeszcze się rozmyśli i zostanie z mamusią!!!!

Zamieszczone przez salsa-salsa:muszę się wyżalić 😉
a więc,niepowinno się zaczynać zdania od „więc” ale ja zacznę i tyle w tym humoru 😉
Dzisiaj pokłóciłam się nieziemsko z facetem,jeszcze nigdy tak się nie kłóciliśmy :Strach: a poszło o jego mamuśkę :Strach:
Jest po rozwodzie,wyprowadziła się jakiś czas temu,nie daje sobie rady finansowo,puściła kilka łez i synek chce ją „przygarnąć” pod swój dach,a pokłóciliśmy się o to,że ja jej u siebie nie chce,nie wyobrażam sobie jej w „swoim” domu, „” bo to mieszkanie mojego.Powiedziałam,że jak ona się wprowadzi to ja się wyprowadzam i wiecie co usłyszałam:Strach: „droga wolna” :Strach:
Ja ją zabije po tygodniu mieszkania z nią ! 😡 nie mogę sobie wyobrazić jej jak mi się plącze pod nogami gdy robię śniadanie czy obiad itp.a moje dziecko to już totalnie zwariuje przy niej,a tak dobrze idzie terapia,a te jej teksty wsadze jej w du…eh uniosłam się 😡 wczoraj mi palnęła że mój syn jest za mały na rowerek (taki do odpychania nóżkami) i zrobiła dziwną minę jakbym truła dziecko po tym jak powiedziałam,że pomidorówkę robię min.na marchewce :Strach: nie używam kostek bulionowych,więc na czymś muszę uzyskać smak co nie :Hmmm…:

Bardzo Bardzo Bardzo Współczuję.
Jak nie masz wyjścia i musicie zamieszkać razem, to za każdym razem jak ona coś zrobi lub powie to mów o tym mężowi, nie on łagodzi spięcia między Wami. Może w końcu zrozumie że tak nie da rady żyć.

Zamieszczone przez AguQ:Poszukaj po loginach, czy któryś nie pasuje do Twojej „T” :Śmiech:

Kiedyś moja teściowa umówiła się do fryzjera na naszym osiedlu (dziwne – 15 km od domu do fryzjera się umawiać), Zajechała pod blok, akurat wychodziłam do pracy, zdziwiła mnie jej obecność, powiedziała że fryzjer itd… pojechałam i okazało się, .że MAMUSI zachciało się siku i całkiem przypadkowo miała przy sobie klucze od naszego mieszkania. I nie weszła? WESZŁA 😡 pod naszą nieobecność (o czym dowiedziałam się później, bo wieczorem był telefon, że tam i tam mam nieposprzątane, że nie szanuje mieszkania, iże traktuję dom jak hotel)…

Moja siostra zrobiła ten błąd i dała klucze teściowej, mimo to że mieszkała miejscowość obok była ona codziennie (czasami jak nikogo nie było) i w końcu za granicę dla świętego spokoju uciekli.

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:

My nie dawaliśmy kluczy, bo teściowa kiedyś tu mieszkała i po prostu sobie zostawiła… uznałam, że nie wypada prosić ją o zwrot. Ale kto wie ile razy była jeszcze w mieszkaniu a ja o tym nie wiem:Strach:

zmienic zamki i sie mamusia pewnego dnia zdziwi:Hyhy:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:zmienic zamki i sie mamusia pewnego dnia zdziwi:Hyhy:
Można, pod warunkiem, że mieszkanie formalnie nie jest już mamusi. Bo jak jest, to mamusia może jeszcze synową do sądu podać :Fiu fiu:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Można, pod warunkiem, że mieszkanie formalnie nie jest już mamusi. Bo jak jest, to mamusia może jeszcze synową do sądu podać :Fiu fiu:

A synowa moze powiedziec ze swoje kluze zgubila, lub jej skradzino 😀 i jak mamusia poprosi o nowy komplet kluczy”na wszelki wypadek” to poprostu nie dawac, bo „mam balagan w domu a mame w oczy to tak razi” 🙂

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Można, pod warunkiem, że mieszkanie formalnie nie jest już mamusi. Bo jak jest, to mamusia może jeszcze synową do sądu podać :Fiu fiu:
a co zamki sie nie psuja? nie zacinaja? albo jakies dzieciaki nie moga wlozyc gumy lub plasteliny? zawsze cos sie wymysli:Hyhy:
Zamieszczone przez Cukierkova:A synowa moze powiedziec ze swoje kluze zgubila, lub jej skradzino 😀 i jak mamusia poprosi o nowy komplet kluczy”na wszelki wypadek” to poprostu nie dawac, bo „mam balagan w domu a mame w oczy to tak razi” 🙂

tez tak mozna

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Wczoraj była u nas teściowa :Hyhy: i podczas rozmowy powiedziałam tak „i jak tam sprawa z mieszkaniem ? szkoda,że z nami nie możesz zamieszkać,ale widzisz tak razem zdecydowaliśmy bo zastanawialiśmy się nad tym jeszcze raz i niestety…mówił ci już ?” :Śmiech: i dodałam jeszcze,że i tak nie wyobrażałam sobie tego wspólnego mieszkania 🙂 Podziałało :Hyhy: A jak syn się zapytał to powiedziała,że szuka tańszego i takie tam wymyśliła:Hyhy:

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:W dniu ślubu, kiedy mój M przyjechał po mnie. Przyjechał oczywiście z rodzicami, całą rodzinką. Weszliśmy do pokoju bo jeszcze było troszkę czasu, ja z nerwów trzęsłam się jak galareta a teściowa wypaliła:

„To co Syneczku, jak się rozmyśliłeś to wychodzimy”

My nie dawaliśmy kluczy, bo teściowa kiedyś tu mieszkała i po prostu sobie zostawiła… uznałam, że nie wypada prosić ją o zwrot. Ale kto wie ile razy była jeszcze w mieszkaniu a ja o tym nie wiem:Strach:

jak dziewczyny wyżej napisały. A jak nie chcesz żeby mąż się obraził czy coś, to naprawdę ”zgub” 😉

Zamieszczone przez salsa-salsa:Wczoraj była u nas teściowa :Hyhy: i podczas rozmowy powiedziałam tak „i jak tam sprawa z mieszkaniem ? szkoda,że z nami nie możesz zamieszkać,ale widzisz tak razem zdecydowaliśmy bo zastanawialiśmy się nad tym jeszcze raz i niestety…mówił ci już ?” :Śmiech: i dodałam jeszcze,że i tak nie wyobrażałam sobie tego wspólnego mieszkania 🙂 Podziałało :Hyhy: A jak syn się zapytał to powiedziała,że szuka tańszego i takie tam wymyśliła:Hyhy:

AguQ, powinnaś iśc do salsy na korepetycje asertywności do teściowej. Serio. Bo bierna postawa tylko pogłębi problem.. bo bedzie czuła sie bezkarna. co masz do stracenia? najwyżej przestanie przyłazić i powie jak moja matka, że nie lubi synowej 😉

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

bo ja nabieram wprawy :Śmiech: znam swoją już prawie 6 lat,na początku siedziałam cicho,bo musiałam ją poznać i wiedzieć na ile sobie mogę pozwolić 🙂
Ale ja też mam taką naturę,że nie pozwalam by ktoś mi narzucał swoje zdanie tymbardziej jak nie mam na to ochoty i gdy to ja mam rację.
Jak mam nerwy to okazuję to,nie duszę w sobie więc nikt nie myśli o mnie,że można mnie podporządkować 🙂

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:ja wiem, że nie lubi.

Synowa była idealna jak była w poprzedniej ciąży. Teściowa nalegała na ślub, na wszystko.
Potem wszystko się zmieniło. Co to za Synowa dla jej jedynaka która nie potrafi donosić ciąży? Sugerowała mi zostawienie jej syna bo to dla mnie był znak… jak ja mogę takiej kobiecie zaufać? I jak powtarza przy moim M, jak nas „kocha” jak chce dla nas najlepiej. Rzygać się chce…

Niestety, nigdy jej nie zaakceptuje, i faktycznie muszę nauczyć się być bardziej chamska i stanowcza, bo inaczej to się nie da…

co za…gdyby tylko jedna osoba miała z tym problem,przykre to ale niestety to „normalka” za przeproszeniem,bo nawet w mojej rodzinie było kilka przypadków poronień,mojej cioci odkleiło się łożysko w 36tc,moja siostra miała ciążę pozamaciczną,ja poroniłam…zdarza się,problemy może mieć każda kobieta.
Nie musisz jej ufać,ale wydaje mi się że ona czuje że ma przewagę,oparcie powinnaś mieć w facecie,z nim jesteś i razem podejmujecie wszelkie decyzje a ona jeśli jest taka to powinna być „dodatkiem” zbędnym lub nie :Śmiech:
Gdzieś ktoś kiedyś powiedział,ale chyba to przekręce :Hyhy: by pokonać swojego wroga to trzeba się zaprzyjaźnić z jego przyjaciółmi-chyba tak to leciało :Hmmm…: i po porodzie nie zapomnij jej powiedzieć „widzisz donosiłam Twojemu synowi dziecko” 😉
Jak dziecko jest niegrzeczne i rzuca się na ziemi to się nie krzyczy a olewa wtedy dziecko wie że nie osiaga w ten sposób nic- znowu dorosłego porównuje do dziecka heh 🙂 olej ją,może strzel uśmiechem na jej teksty lub odpowiedz z mega dużym sarkazmem lub grzecznie,ale stanowczo i po chamsku

dudus15 Dodane ponad rok temu,

co za…gdyby tylko jedna osoba miała z tym problem,przykre to ale niestety to „normalka” za przeproszeniem,bo nawet w mojej rodzinie było kilka przypadków poronień,mojej cioci odkleiło się łożysko w 36tc,moja siostra miała ciążę pozamaciczną,ja poroniłam…zdarza się,problemy może mieć każda kobieta.
Nie musisz jej ufać,ale wydaje mi się że ona czuje że ma przewagę,oparcie powinnaś mieć w facecie,z nim jesteś i razem podejmujecie wszelkie decyzje a ona jeśli jest taka to powinna być „dodatkiem” zbędnym lub nie
Gdzieś ktoś kiedyś powiedział,ale chyba to przekręce by pokonać swojego wroga to trzeba się zaprzyjaźnić z jego przyjaciółmi-chyba tak to leciało i po porodzie nie zapomnij jej powiedzieć „widzisz donosiłam Twojemu synowi dziecko”
Jak dziecko jest niegrzeczne i rzuca się na ziemi to się nie krzyczy a olewa wtedy dziecko wie że nie osiaga w ten sposób nic- znowu dorosłego porównuje do dziecka heh olej ją,może strzel uśmiechem na jej teksty lub odpowiedz z mega dużym sarkazmem lub grzecznie,ale stanowczo i po chamsku

T….moja a po co tyle ona lata do lekarza ,ona tak nie latala do kkonca pracowala i donosila ciaze i dzwigala wszystko i robila sama wszystko ,a ja ja co chwila do szpitala i ze ciaza zagrozona ,ze ze mnie paniusia jest ,,,ze pyskata jestem ,ze mam jej nie pyskowac bo jestem za mloda a moja odp,,,ze nie zycze sobie zeby sie tak do mnie odnosila ,,,sasiadka do niej powiedziala kiedys ze ladne ma synowe i fajne:Hura!: a ona powiedzilala ze synowe rogi pokazuja:Nie nie: ,,a sasiadka jak bys byla wporzadku do nich to one by tez byly inne do ciebie ,,,T,,focha strzeliöa do sasiadki i powiedziala ze ma sie nie wymadrzac ,,Na cale szczescie jest od nas z daleka i maz zawsze mnie broni ,,Wspolczuje wszystkim kto ma takie t,,,jak moja ,,bo z nia nigdy sie nie dogadam,,,

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dudus15:
T….moja a po co tyle ona lata do lekarza ,ona tak nie latala do kkonca pracowala i donosila ciaze i dzwigala wszystko i robila sama wszystko ,a ja ja co chwila do szpitala i ze ciaza zagrozona ,ze ze mnie paniusia jest ,,,ze pyskata jestem ,ze mam jej nie pyskowac bo jestem za mloda a moja odp,,,ze nie zycze sobie zeby sie tak do mnie odnosila ,,,sasiadka do niej powiedziala kiedys ze ladne ma synowe i fajne:Hura!: a ona powiedzilala ze synowe rogi pokazuja:Nie nie: ,,a sasiadka jak bys byla wporzadku do nich to one by tez byly inne do ciebie ,,,T,,focha strzeliöa do sasiadki i powiedziala ze ma sie nie wymadrzac ,,Na cale szczescie jest od nas z daleka i maz zawsze mnie broni ,,Wspolczuje wszystkim kto ma takie t,,,jak moja ,,bo z nia nigdy sie nie dogadam,,,

ja też miałam zagrożoną i zanim zaszłam w ciążę rzuciłam pracę i leżałam d…do góry ale nikt mi nicnie powiedział 😉
po 1 ja bym jej odpowiedziała,że ona jest za stara na takie odnoszenie się do Ciebie i powinna pokazać trochę kultury jak na swój wiek-poważnie:Śmiech:
Facet Cię broni i może dlatego jest taka,zazdrości że jej synek broni Ciebie 🙂 Moja znajoma jak ma nerwy na teściową to przy niej opieprza jej syna :Hyhy:

Znasz odpowiedź na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Mamuśki z Poznania
Witam wszystkie ciężarówki! Jestem w swojej pierwszej ciąży. 20 tydzień. Od niedawna mieszkam w Poznaniu. Nie mam pojęcia w jakim szpitalu rodzic. Słyszałam różne opinie. Czy któraś z was ma doświadczenia
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy pracodawca moze obniżyć pensję ciężarnej?
Mój pracodawca, tłumacząc się kiepską sytuacją finansową firmy, zamierza obniżyć wszystkim pracownikom pensje do minimalnej krajowej. Czy mam prawo odmówić, skoro jestem w ciąży? EDIT SZCZEGÓŁÓW
Czytaj dalej