nasze małe dziwactwa

Macie takie swoje prywatne, małe odchyłki?
ja mam parę
– łykam codziennie leki, mam opakowanie a w nim np. 4 listki (tak to się nazywa?), wyciągam jeden, wyciskam z niego po kolei, w rządkach tabletki, dopóki listek nie będzie pusty. Potem biorę się za następny itd. Nerwicy dostaję, kiedy ktoś bezmyślnie, nie patrząc na kolejność weźmie i np. ze środka nienapoczętego listka wyjmie tabletkę 😀
– podobnie mam z wyciąganiem torebek herbaty z pudełka, musi być po kolei
– nie dam rady wyłączyć radia, ani wysiąść z samochodu w połowie piosenki. Muszę doczekać do końca, choćby to nawet Sandra śpiewała.
– zawsze stawiam balsamy do ciała do góry nogami, bo nie dzierżę, jak plują po trosze zamiast się gładko wyciskać

proszę się dzielić swoimi 😎

Strona 5 odpowiedzi na pytanie: nasze małe dziwactwa

  1. tylko ze ani moja koleżanka a ni jej córka nie sa leworęczne :)…. buty też, zawsze zaczynam od prawego i tak jest jeszcze z paroma innymi rzeczami… to chyba jednak jakeiś dziwactwo 😉

    Pozdrówki 🙂

    • Zamieszczone przez avinion
      cholera, na brudasa teraz wyszłam 😉

      Spoko- to dopiero pierwsza osoba, która robi podobnie!;) ja się nie spotkałam hmmm

      • Zamieszczone przez 26grudnia
        nie znosze, gdy ktos mnie pyta o te sama rzecz kilkakrotnie albo kilkakotnie cos ze mna ustala, co ustalone zostalo… pole minowe mojego zwiazku 😉 maz bez przerwy zapomina, ze juz zaplanowalismy np. nasadzenia w ogrodzie albo usytuowanie hustawki i przychodzi do mnie mowiac “a wiesz, moze piaskownica bedzie stala….” i tu dostaje piany na ustach, bo to juz BYLO :).

        Oj…z moją Mamuśką byś się nie dogadała…
        Jak płachta na byka działa na mnie jej ciągła zmiana zdania…
        Coś jest ustalone, zaplanowane… A ona “a może jednak inaczej”, itd 😉

        • Ja mam swój system w zmywaniu naczyń…kolejność musi być zachowana (najpierw sztućce, szklanki i kubki, talerze, itd).
          Jak ktoś podrzuci mi nie umyte sztućce gdy te już dawno umyłam to zmieniam wodę i od nowa.
          Najchętniej bym myła pod bieżącą wodą…
          Muszę mieć zmywarkę bo przy zmywaniu zbankrutuję 😉

          Na suszarce tez musi być ułożone wszystko wg kolejności.

          Podobnie z praniem…

          I muszę mieć ubrania w płynie wypłukane…jeśli nawet ktoś powiesi nie płukane muszę ściągnąć i jeszcze raz do pralki wrzucić chociaż na płukanie.

          Kilka innych “niernormalności” by się jeszcze pewnie znalazło…

          • 1. tabletki wyciskam po kolei
            2. denerwuje mnie jak ktoś wyciśnie tabletkę i połknie ją dopiero za jakiś czas (wepcham mu ją na siłę, bo trafia mnie coś jak leży ona na stole)
            3. brzydzę się obciętych paznokci – od razu wymiotuję
            4. myję ciało wg określonego schematu
            5. wycieram ciało wg określonego schematu, nie wyjdę mokra z wanny, wycieram się w wannie i żadna siła mnie z niej nie wyciągnie jak nie jestem wytarta
            6. pranie wieszam parami
            7. kromkę smaruję także po większej stronie
            8. piję z gwinta
            9. nie napiję się dwa razy z tej samej szklanki, jak dolewam sobie to do nowej szklanki
            10. uspokaja mnie obieranie ziemniaków – zawsze obiorę za dużo, jakby pułk wojska do nas na obiad miał przyjść
            11. nie umiem zrobić siku w toalecie publicznej (choć już jest troszkę lepiej, pomału ta blokada mi mija)
            12. zęby zaczynam myć od lewej strony (też określony schemat) inaczej mam odruch wymiotny
            13. rura od prysznica musi wisieć po określonej stronie kranu (nawet wczoraj mój W jak reperował kran przykręcił prysznic tak że rura zwisała po drugiej stronie – mocno się namęczył żeby ją z powrotem na swoje miejsce ustawić)
            14. kosmetyki na półkach muszą stać też w określonych miejscach
            15. wszystkie butelki/słoiki muszą być dobrze zakręcone (zawsze sprawdzam)
            16. w pracy każdy przedmiot miał swoje określone miejsce i każdy dzień zaczynałam od ustawienia wszystkiego tak jak należy (sprzątaczka nie rozumiała słowa – nie przestawiać), łącznie z tym, że był przesuwany telefon i komputer

            I wiele wiele innych :D.

            • Zamieszczone przez Nunak
              a myślałam że tylko ja tak mam:)… nawet jak spróbuję otworzyc oczy to automatycznie przestaję szorowac….. ciekawe…..????
              a jak maluję rzęsy tuszem to otwieram usta….. taki odruch…..

              Ja też otwieram usta jak maluje rzęsy i jak się przeglądam w lustrze robię dziubek z ust. Tak jak moja mama:D

              • Nie znosze gdy w pokoju, w ktorym siedze wieczorem pali sie gorne swiatlo, zawsze uzywam tylko bocznych lampek. Zawsze sie irytuje gdy ja lub maz musimy zrobic cos co wymaga wlaczenia gornego swiatla. Przeszkadza mi to rowniez gdy jestem u kogos z wizyta:(.

                Do lazienki w nocy chodze tylko po ciemku :eek:(mamy okno wiec jak dla mnie wszystko widac). Jak przede mna ktos zostawi wlaczone swiatlo to jej wylaczam zanim wejde.

                • nie mam dziwactw 😉

                  i jak tak was czytam – to sie ciesze bardzo…bo o ile prostsze staje sie wtedy zycie i ile wiecej czasu sie ma;)

                  • Jeszcze dorzucę, że boję się surowego mięsa. Wszytko dokładnie potem szoruję. Kotlety sprawdzam czy nie są surowe, choć wiem, że nie są.
                    Nie cierpię jak ktoś mi zrobi kanapkę na której jest po bokach sam chleb. Muszę mieć cały chleb przykryty wędliną/serem/dżemem/sałatą/pomidorem/itp.
                    Jak przechodzę koło drzwi zawsze sprawdzam czy zamknięte są na zasuwę. Mimo, że przed chwilą koło nich przechodziłam to za 3 min. jak będę wracała też spojrzę na zamek.

                    I zawsze sprawdzam czy nie zrobiłam literówek w tym co napisałam (dlatego tak często edytuję). Poprawiam łącznie ze spacją postawioną przed przecinkiem.

                    • Zamieszczone przez szkocik
                      Acha, ja jeszcze wszystkie metki zrywam z nowo zakupionych probuktów kosmetycznych. Nie znoszę gdy nalepiona jest cena np na szamponie czy piance do włosów. To mnie tak drażni, że nawet u znajomych odklejam jak coś “takiego ” zobaczę. Brrrrr. Okropne.
                      Mam nadzieję że nic więcej mi się nie przypomni, bo na jakiegooś dziwaka wyjdę 🙂

                      Ja też odlepiam. Ze wszystkiego co kupię, nie tylko z kosmetyków.
                      U znajomych zostawiam, ale zauważam i mnie drażni :/

                      • Zamieszczone przez teodor76
                        nie mam dziwactw 😉

                        i jak tak was czytam – to sie ciesze bardzo…bo o ile prostsze staje sie wtedy zycie i ile wiecej czasu sie ma;)

                        się podpiszę

                        • Zamieszczone przez teodor76
                          nie mam dziwactw 😉

                          i jak tak was czytam – to sie ciesze bardzo…bo o ile prostsze staje sie wtedy zycie i ile wiecej czasu sie ma;)

                          Powiem Ci szzerze ze dziwactwa nie zabieraja wiecej czasu… Bo co za roznica na ktorej stronie posmarujesz chleb… Ja smaruje zawsze na jednej – ale zajmuje tyle samo czaso, niezaleznie na ktora strone sie zdecydujesz.
                          Przekraczanie duzych laczen na chodnikach robie autamtycznie – tez mi chodzenie nie zajmuje wiecej czasu niz tobie…

                          • Zamieszczone przez danio01
                            Nie znosze gdy w pokoju, w ktorym siedze wieczorem pali sie gorne swiatlo, zawsze uzywam tylko bocznych lampek. Zawsze sie irytuje gdy ja lub maz musimy zrobic cos co wymaga wlaczenia gornego swiatla. Przeszkadza mi to rowniez gdy jestem u kogos z wizyta:(.

                            Do lazienki w nocy chodze tylko po ciemku :eek:(mamy okno wiec jak dla mnie wszystko widac). Jak przede mna ktos zostawi wlaczone swiatlo to jej wylaczam zanim wejde.

                            Jak bym czytala mojego meza:) – w mieszkaniu na Florydzie w salonie nie mamy nawet gornego swiatla zaonstalowanego:)

                            • Zamieszczone przez rrenya
                              całe mnóstwo 😀

                              łyżki, łyżeczki, widelce, noże muszą w szufladce leżeć wg określonego schematu (inaczej mnie trafia)

                              jak myję zęby zaciskam oczy – nie pytać dlaczego, odruch, którego sama nie rozumiem hmmm

                              prasuję majtki, normalnie mam odrzut od nieprasowanych 😉

                              to to co mi przyszło pierwszego do głowy jak mąż wróci z pracy to pewnie jeszcze sporo mi wypomni 😉

                              Stringi też?
                              😀

                              • Zamieszczone przez gosik
                                Stringi też?
                                😀

                                a co? 😀

                                to już byłoby mega zboczenie 😉
                                😀

                                • Zamieszczone przez szkocik
                                  Nigdy, przenigdy!:D

                                  dajesz Szkocik, dajesz 😀

                                  bo spać nie będę mogła w nocy 😉

                                  • Zamieszczone przez Laminja
                                    Jeśli nie powieszę prania do godziny po skończonym wirowaniu piorę wszystko jeszcze raz.

                                    ja “tylko płucze;)”

                                    • Zamieszczone przez ahimsa
                                      Spoko- to dopiero pierwsza osoba, która robi podobnie!;) ja się nie spotkałam hmmm

                                      mój szwagier…od jakiegos czasu znowu mieszka z mamą… i tesciowa za nic nie może tego zrozumiec! i biadoli nad jego przyszła żoną;)

                                      • 1 Chleb koniecznie posmarowany po szerszej stronie – więcej tego dobrego będzie;)
                                        2 krzesła w jadalni i kuchni muszą stac równiutko
                                        3 kruszki… Nienawidze kiedy zostają na blacie – walczyłam z mężem na początku, dla mnie to było oczywiste dla niego nie, wygrałam;)
                                        4 pranie wieszam kolorystycznie z takowym doborem klamerek. Drażni mnie jak mi teściowa w dobrej wierze powiesi pranie – skarpetki, każda osobno i jeszcze w połowie przypięta….
                                        5 sprzatam pomieszczeniami – ale to raczej kwestia organizacji pracy i labilności uwagi – musze miec jasny nieodległy cel…. sprzątanie np podłóg w całym domu jest odległe;) ale wysprzatanie danego pokoju nie;)

                                        więcej dziwactw nie pamietam, za większośc nie żałuję… jak się cos przypomni to dopiszę

                                        podoba mi sie ten wątek…daje poczucie normalnosci;)

                                        • Oglądał ktoś kiedyś Detektywa Monka?
                                          Lubie jak wszystko ma swoje miejsce. Nie lubie jak coś krzywo jest położone, odstaje od reszty, psuje szereg itp. To żadna choroba, mam sie z tym dobrze, moi domownicy też 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: nasze małe dziwactwa

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general