Forum: Karmienie

cholerny kisiel mleczny

jak go ugotować, żeby nie było kluchów???
robiłam go już 3 razy i wychodzą mi te cholerny grudki !!!

buuuuuuuuuu, pomocy, wytłumaczcie mi jak laikowi, proszę !

[i]Ewa i Krzyś (pół roku !!!)

4 odpowiedzi na pytanie: cholerny kisiel mleczny

annah Dodane ponad rok temu,

Re: cholerny kisiel mleczny

Chodzi ci o taki z torebki???Mnie tez zawsze wychodzily kluchy,ale wpadlam na pomysl, zanim mleko sie zagotuje, wsypuje to z garnuszka(proszek rozrobiony z mlekiem), i zmiejszam gaz, caly czas mieszam, jak zaczyna sie gotowac, to sciagam na chwilke ,zamieszam i znow na gaz.Od tego czasu wychodzi mi super.

Anna i Maximilianek 12.01.03

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: cholerny kisiel mleczny

Mieszasz w przegotowanej ale zimnej wodzie najpierw zóltko (w wodzie widzac czy sie dobrze rozmieszało) pozniej make ziemniaczana widelcem (tak dlugo az nie ma grudek) i na koncu mleczko.
To wszytsko idealnie wymieszane na bardzo mały gaz i cały czas mieszasz. Najpierw dłuuugo nie dzieje sie nic a pozniej nagle scina sie dolna warstwa mikstury 🙂 Ale ty mieszasz wiec jest ok. Pozniej jeszcze minutke-dwie kisielek sobie bulgota a ty mieszasz…
Zero grudek :)))))

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(9 miesiecy!)

Dodane ponad rok temu,

WIELKIE DZIĘKI :)))

smoki, dziękuję !

jesteś wielka :)))

pozdrawiam

p.s. do d… ta książka babycook !!!

[i]Ewa i Krzyś (pół roku !!!)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: WIELKIE DZIĘKI :)))

czemu do d..?
nie korzystam bo dawid je tylko sloiki i to nie wszystkie 🙁

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(9 miesiecy!)

Znasz odpowiedź na pytanie: cholerny kisiel mleczny?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Urodziłam śliczną córeczkę:)
03.06.2003 przyszla na swiat Majeczka. Wazyla 3590 kg i miala 57 cm:))) Porod odbyl sie przez ciecie cesarskie, bo malej zaczelo spadac tetno. Okazalo sie, ze miala owinieta pepowine wokol
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
skąd "POSOCZYCA"
po dramatycznej historii małego Filipka, który (za co trzymam cały czas kciuki) wraca do zdrowia i do mamy nie mogę przestać myśleć skąd u takiego szkraba takie choróbsko wiem, ze Smoczy
Czytaj dalej