Promocje, przeceny, gratisy…

Wątek o zakupach był już chyba tutaj kilka razy, ale nie pamiętam wątku o różnego rodzaju promocjach, przecenach itp.

Bardzo jesteście poddatne na różnego rodzaju oferty specjalne? Tzn np wybieracie się na konkretne zakupy, a wracacie do domu z siatką raczej niepotrzebnych rzeczy 😉 Czy wręcz przeciwnie – chodzicie w sklepie z kartką i sztywno trzymacie się wcześniej założonego planu zakupowego i żadne nawet wyglądająco bardzo kusząco promocje Was nie złamią?

Ja jestem takim typem: lista zakupów w kieszeni, sterta niepotrzebnych rzeczy w koszyku 😀 Zazwyczaj przed wyjściem na zakupy spożywcze robię przegląd szafek i lodówki, robię listę, ale potem albo jej zapominam, albo przez cały czas zakupów mam ja w kieszeni i nawet na nią nie zaglądam. Wynik jest taki, że zazwyczaj kupuję to co na liście plus jeszcze:
a) rzeczy które niedługo mogą mi się skończyć, a akurat teraz są np dwie w cenie jednej
b) rzeczy których tak na prawdę nie potrzebuję, ale akurat jest super obniżka np ostatnio w jednym z supermarketów były kalosze dla Julci, jakieś fajne książeczki z naklejkami, fikuśny zestaw miseczek sałatkowych.

Przychodzę później do domu i zastanawiam się po co Julci kolejna książeczka z naklejkami skoro jeszcze nie zużyła poprzednich, po co mi te miseczki skoro uzywa się ich żaaaadko i nawet nie mam gdzie ich włożyć… I nie chcę tu zabrzmieć jak ktoś kto śpi na pieniądzach tylko po prostu jak ktoś baaaardzo poddatny na różego rodzaju oferty specjalne. Ostatnio oglądałam nawet program, w których mówiono jakie triki wykorzystują markety – na wszystkie choć raz w życiu się złapałam hmmm

36 odpowiedzi na pytanie: Promocje, przeceny, gratisy…

ivoonna Dodane ponad rok temu,

Ja niestety też jestem osoba podatna na marketingowe chwyty…..mimo, ze do sklepu tez ide z lista 🙂

Iwona i Michasia

taurus Dodane ponad rok temu,

do supermarketów zawsze idę z listą i kupuję to co mam na liście i jest mi naprawdę potrzebne. Promocje w hipermarketach jakoś mnie nie kuszą 🙂 Trochę inaczej jest w sklepach z ciuchami i tu jakoś wykazuję się mniejszym rozsądkiem, ale pracuję nad tym 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

przede wszystkim lista, bez niej nie pamiętam co mam kupić, a że w koszyku znajdą się jeszcze rzeczy nie z listy, normalka.
Wczoraj noooo grzechem byłoby nie kupić, kamizelka cherokee na polarze w fioletowym kolorze za jedyne 13 zł – przeceniona z 45, w sam raz na laskę

lilavati Dodane ponad rok temu,

Raczej mnie to nie rusza

jaewa Dodane ponad rok temu,

Jeśli chodzi o zakupy spożywcze to podstawowa zasada to nie być głodnym, koniecznie na zakupy idę najedzona i dzięki temu mniej kupię niż na głodniaka 🙂

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

zabieram małża na zakupy 😀
skutecznie ogranicza wszelki niepotrzebne zakupy. z drugiej strony, żeby była równowaga w przyrodzie, ja pilnuję, żeby cokolwiek kupił 😉

a tak poważnie. znam stan zapasów żywnościwych więc wiem co akurat trzeba kupić, nawet listy nie potrzebuję.
na miseczki i inne pierdółki jestem odporna 🙂 z zakupami ciuchowymi za to mam problem: mam braki w szafie a nie potrafię sobie kupić czegoś do ubrania 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Bywa, że się skuszę:)

julcia2 Dodane ponad rok temu,

mało podatna jestem na „promocje”
kupuje to co mi sie konczy, to co faktycznie potrzebuje
miski, solniczki i inne „gowienka” bardziej na topie byly w momencie urzadzania mieszkania
wtedy przy kazdych zakupach „przemycalam” coś

i faktycznie, jak JaEwa juz wspomniala, nie byc glodnym – to podstawa!
na glodniaka robic zakupy spozywcze to masakra jest…

Dodane ponad rok temu,

zazwyczaj chodzę na większe zakupy z listą, ale jak jest coś z promocji, a wiem że to wykorzystam, to kupuję na zapas sprawdzając datę ważności (to się tyczy makaronów, sosów pomidorowych – dzieć uwielbia pomidorówkę ; – często jest tak że są pakowane 2+ jeden gratis, mydeł w płynie, ręczników papierowych, herbat, kawy)

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Bywa, że się skuszę:)

Lepiej bym tego nie ujęła 😀

beatek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:zabieram małża na zakupy 😀

Ooo, jak ja zabieram mojego to jest jeszcze gorzej:wsadza do koszyka różne sosy, przyprawy i inne gadżety a potem nie pamieta nawet że kupił. Leżą na końcu szafki do końca teminu a potem lądują w koszu. Do ostatnich „przydasi”należą imbir w korzeniu i sos słodko-kwaśny, nigdy ich nie używamy, ale są 🙂

beatek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Milla:Trochę inaczej jest w sklepach z ciuchami i tu jakoś wykazuję się mniejszym rozsądkiem, ale pracuję nad tym 🙂

O zakupach ciuchowych nawet nie wspomnę… Wchodzę po dżinsy dla siebie, a wychodzę z pidżamką dla Julci (dwie sztuki w paczce przecenione na 1euro), jakieś majteczki dla niej bo właśnie fajne wzory były, bluza dla męża bo jego kolor itd, dżinsów brak 😮 Ale również pracuję nad tym, choć jeśli chodzi o ciuchy dla małej to mam wielką słabość…

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beatek:… sos słodko-kwaśny, nigdy ich nie używamy, ale są 🙂

no co ty? sos słodkokwaśny to produkt pierwszej potrzeby 🙂 mój małż zginąłby bez niego (uzależniony, czy jak?). jakby nie ja to żywiłby się tylko tym sosem (+makaron oczywiście) (co zresztą robił przez 2 lata. dla urozmaicenia jadł sos boloński 😉 )

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Mi też sie zdarza zbłądzić 😉 Jadę po 5 rzeczy wracam z 10ma bo:
były 2 sosy w cenie 1, makaron się niedługo skończy a krem przeceniony o połowę-to jeśli chodzi o zakupy w marketach.
Z ciuchami jest jeszcze gorzej…Zamotany

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olesia1:Mi też sie zdarza zbłądzić 😉 Jadę po 5 rzeczy wracam z 10ma bo:
były 2 sosy w cenie 1, makaron się niedługo skończy a krem przeceniony o połowę-to jeśli chodzi o zakupy w marketach.
Z ciuchami jest jeszcze gorzej…Zamotany

jak sos i tak miałam kupić albo wiem, że na pewno zużyję – to skorzystam 😉
patrzę na promocje, ale tylko tych rzeczy, co i tak zawsze kupuję.
Miseczki mnie nie ruszą 🙂

z ciuchami szaleję tylko wtedy, jak naprawdę są tak duże obniżki, że prawie za darmo dają 😉 – teraz taki czas, że zdarza się, zdarza… 😀

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beatek:Bardzo jesteście poddatne na różnego rodzaju oferty specjalne?
podatna jestem – ale z rozsądkiem… prędzej dam się „nabrać” na promocję ciuchową niż niepotrzebne gadżety typu miski łyżki itp. Staram się nie zabierać dzieci na zakupy a jeśli już są (niestety dośc często) to absolutnie omijamy regały z zabawkami 🙁
Moje „zapędy” mocno stopują codzienne ograniczenia finansowe – chociaż jakiś plus notorycznego braku kasy 😀

ladybug Dodane ponad rok temu,

My bardzo duzo kupujemy z promocji, czasem nawet specjalnie ide do danego sklepu/supermarketu, bo widzialam cos ciekawego w nowej ulotce. Ale nie sa to miski, lyzki itp
Jest to np ser, ktory kosztuje 4 funty, a jest w promocji 2 za 5 funtow, sosy do makaronu 2 za cene 1 czy szynka +50% gratis.
Z ubraniami to samo – mamy niedaleko Next Clearance (to co sie nie wyprzedalo z danej kolekcji we wszystkich normalnych Nextach, przywozone jest tu i sprzedawane o wiele taniej, a dwa razy w roku prawie za darmo;)) i kupuje na zapas – np jeansy dla meza, nawet jesli ma sporo, ale jesli ich normalna cena to 30-35 funtow, a ja kupuje za 3, 5 czy 9 to jak dla mnie moze miec i 20 par, zawsze te najstarsze do pracy moze nosic i roboczych ubran nie kupuje wogole.

Dodane ponad rok temu,

taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm
:D:D:D

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm

ale NUMER jesteś 😀

nadii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:zazwyczaj chodzę na większe zakupy z listą, ale jak jest coś z promocji, a wiem że to wykorzystam, to kupuję na zapas sprawdzając datę ważności

Oooo to ja mam identycznie.
Generalnie nie należę do osób znoszących wszystko „co niepotrzebne” do domu. Dlatego nawet nie zauważam wielu promocji, bo są na produkty mnie nie interesujące.
Ale jak muszę kupić np. makaron i mam do wyboru zwykły i w promocji 2 paczki, to wezmę ten z promocji :D.

beatek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

😮

beatek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aaagatka:Z ubraniami to samo – mamy niedaleko Next Clearance (to co sie nie wyprzedalo z danej kolekcji we wszystkich normalnych Nextach, przywozone jest tu i sprzedawane o wiele taniej, a dwa razy w roku prawie za darmo;))

My mamy dwa razy do roku wszystko za pół ceny, ostatnio też obkupiłam tam Julę. I akurat z tych zakupów byłam bardzo zadowolona, Next ma dobre ciuchy (choć na mój gust jeśli nie ma przeceny dość drogie).

beatek Dodane ponad rok temu,

Ostatnio byłam świadkiem takiej promocji: 1 paczka truskawek 2 euro, dwie paczki 5 euro. Byłam w szoku ile ludzi brało dwie paczki :p Na tą ofertę się jednak nie złapałam 😉

taurus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm

O fuck..:O Olencja, boska jesteś :D:D:D:p

ladybug Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beatek:Ostatnio byłam świadkiem takiej promocji: 1 paczka truskawek 2 euro, dwie paczki 5 euro. Byłam w szoku ile ludzi brało dwie paczki :p Na tą ofertę się jednak nie złapałam 😉
A my ostatnio widzielismyu taka na jogurty Mullera w 6-pakach: 1 opakowanie 1,58 lub 2 za 1,50, dla klienta super, ale ogolnie chore.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm

aniaos Dodane ponad rok temu,

[jestem bardzo oporna i odporna na wszelkie „okazje”. jak jest cos w naprawde dobrej cenie i w dodatku akurat ‚ „to cos” przyda sie w bliskim czasie, to zakupie. przyklad: szukalam w niedziele w galerii kiecki dla siebie – weszlam do benettona. dla mnie nic, dla makarego: genialna koszula /dokladnia taka, jaka chcialam kupic/, fantastyczne spodnie, super blezerek i dla dziecka znajomych piekna bluzeczka. kupilam wszystko i za calosc zaplacilam 71 pln – czyli super okazja. dla makarego mialam robic planowo zakupy na poczatku wrzesnia /dokladnie te 3 rzeczy: koszula, spodnie, blezerek/, dla corki znajomych tez /idziemy „z wizyta’ w pierwszy weekend wrzesnia/, ale skoro tu byla naprawde godna uwagi okazja, to skorzystalam. nie kupilam natomiast tysiaca innch rzeczy, ktore ogolnie byly ok, cenowo w porzadku ale nei mialam zadnej potrzeby „posiadania” 🙂
nigdy nie kupuje na promocjach durnostojek, salaterek, „3 w cenie 2” , etc. kupuje to, co jest mi autentycznie potrzebne, co wykorzystam, zjem,wypije. jesli przy okazji jest promocja, to rozwaze na chlodno i PRZELICZE 🙂 – bo czesto gesto „promocje” sa tylko z nazwy 🙂 !

ahimsa Dodane ponad rok temu,

A na wyprzedaże w RE albo H&M nie polujecie? Nieeewierzę!:)

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A na wyprzedaże w RE albo H&M nie polujecie? Nieeewierzę!:)
ja tak 😀
ale w re już od kilku tygodni same szmatki wisiały 🙁
można było coś fajnego upolować na początku wyprzedaży

w H&M jakoś tak mniej rzeczy mi wpada w oko, zazwyczaj coś dla dzieci upatrzę

w Orsay zawsze przecenione spodnie kupuję 😀

no i buty, w ccc na przykład skórzane Lasockiego, przecenione ze 140 zł na 50 zł :D:D:D Tylko chwilę się zastanawiałam 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez joannabor:ja

w Orsay zawsze przecenione spodnie kupuję 😀

W Orsay to ja nawet bez przeceny kupuje 🙂

Generalnie jestem podatna na promocje jedzeniowe, typu 1 actmielków za 10 zł itp.

ladybug Dodane ponad rok temu,

Ja w Orsayu juz nie kupuje, rok temu kupilam sweterek, ktory po 2 praniach wyrzucilam do smieci, takis sie zrobil okropny. Za to w H&M promocje na ciuszki dla Alexa uwielbiam:) I buty z Reserved – na wyprzedazy zimowej w styczniu kupilam Alexowi dwie pary skorzanych butow chyba za 80zl

olaka Dodane ponad rok temu,

Ja też mam tak samo. Przeprowadziliśmy się i od razu nie zabrałam wszystkich „suchych” produktów żywnościowych, prościej i bliżej było podjechać do sklepu. Teraz mam mnóstwo kasz, ryżu, makaronow itd, po prostu masakra, chyba przez najbliższy rok nic nie kupię, bo tyle tego mam… że o promocjach nie wspomnę…

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:taaaaa

Jechałam wczoraj Powązkowską, a tam pełno Kamieniarzy i moja pierwsza myśl:
„o kupiłabym sobie taki nagrobek”.

Zrozumiałam, że to już jest choroba i trzeba się leczyć :eek:hmmm
wiesz w krajach cywilizowanych takowe mozna nabyc za wczasu nawet ziemie na cmentarzu z widokiem np na jezioro z koncertami co czwartek…
ale zjawisko ciekawe samo w sobie :):):)

beatek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:ale zjawisko ciekawe samo w sobie :):):)

No właśnie, czy to zjawisko to shopoholizm 😉 Chęć nabywania wszystkiego, włącznie z dobrym guntem na cmentarzu 🙂

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re się bardzo popsuł jakościowo wg mnie. Z poprzedniej przeceny mam kilka beznadziejnych szmatek „po domu” bo nie nadają się do niczego więcej, cale pomechacone :/

Znasz odpowiedź na pytanie: Promocje, przeceny, gratisy…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
bóle krzyża
czy bóle krzyża w 22 tygodniu ciąży są normalne? czy może na to mieć wpływ nieprawidłowa postawa i rosnący brzuszek? bardzo proszę o poradę
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Jaki prezent na Chrzest ?
Witam, niedługo mam zostać matką chrzestną córki moich przyjaciół. Podpowiedźcie jaki kupić prezent? Nie mam zabardzo pomysłu, a nie wiem czy rodzice małej podpowiedzą mi co by się im przydało. Może Wy
Czytaj dalej