** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

Witam 🙂

Kiedyś założyłam sobie konto na tym forum, napisałam nawet coś na Starających się o skarby.. no i jestem 😉
Termin z OM- 2 sierpnia. :Wow!:
Co najlepsze- mam już córkę. Urodzoną… 2 SIERPNIA!!! :Wow!::Wow!::Wow!: Igusia 😉

Strona 9 odpowiedzi na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

karolcia Dodane ponad rok temu,

E, ja tam nie wierzę w żadne kraczenie i wrony, co ma być to i tak będzie 🙂
U nas już pierwszego dnia (czyli w dzień zrobienia testu) wiedziała moja Mama (zadzwoniłam do niej od razu o 6:30 rano aż się przestraszyła, że ktoś umarł albo co ;)) i troje naszych najbliższych Przyjaciół. Trochę później Teściowie i inni znajomi, którzy nam kibicowali w staraniach, potem kumple z pracy, bo akurat była impreza i zdziwili się, że nie piję alkoholu, więc sami się domyślili, nie musiałam nawet nic mówić 🙂 … a reszta takich zwykłych znajomych to się dowie pewnie, jak zobaczy brzuszek 🙂
My nie mamy takich zahamowań, żeby np. do końca I trymestru nie mówić, bo a nóż coś się zdarzy i co wtedy powiemy. No powiemy, że się zdarzyło i trudno 🙁 Ale jakoś mam przeczucie, że wszystko będzie szcześliwie i dobrze 🙂 Mdłości i wymioty mnie w tym utwierdzają 🙂
No i to, że inni wiedzą o ciąży jest niezwykle przydatne w Wigilię i Święta, bo nikt się nie będzie dziwił, że czegoś nie jem, że mi nie dobrze i że uciekam od zapachu niektórych potraw 🙂 a tak musiałabym ściemniać, że jestem chora albo coś innego wymyślać 😉

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Witam sie i ja. zastanawiam sie czy poprostu tak długo mi sie okres spoznia czy co. wogóle nie mam zadnych objawów cycki nie bola (a mogły by zaczac boleć i wkoncu urosnać) mdłości nie mam, śpiaca nie specjalnie bardziej jestem niż zwykle może za predko jeszcze na obiawy. dla pewnosci musze wykonac drugi test:). A wg OM termin mam na 20 sierpnia.

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:Cześć ciężaróweczki 🙂

Coś cicho i spokojnie u nas na wątku :Niepewny:
Czyżby wszystkie walczyły z sennością /leniem/ mdłościami/ starszymi dziećmi? 😉

Hehe ja to walcze tylko z miom łobuzem. Pica powiedz normalnie dzwigasz Ole na rekach? Bo moja mała to straszny piescioch i tylko mama na raczki i skacze po mnie jak małpka, nie wiem czy mogę ją tak cały czas nosić i dźwigać.

doris13 Dodane ponad rok temu,

Cześć Daria, gratulacje 😀

Karolcia, ja nie jestem przesądna, ja jestem stara… 😉 A im starsza tym mniej kategoryczna i pełniejsza obaw. A po ostatnim poronieniu kilka miesięcy temu siłą rzeczy ostrożniejsza i coraz bardziej świadoma spraw, o których nie myślałam przy pierwszych dzieciach. Więc bardzo się cieszę, bardzo, ale wrony są. A mamie mojej nie mówię, bo ona zrobi dramat, nawet nie wie o poronieniu, bo myślę, że trafiłaby wtedy do szpitala razem ze mną. Teściowie wiedzą, bo są normalni i mogę liczyć na ich pomoc 😉
A znajomym nie chcę na razie mówić, bo po poronieniu spotykasz wciąż znajomych znajomych, którzy nie wiedzą, że straciłaś dziecko, ale dotarła do nich wieść o ciąży i pytają jak dzidziuś. Więc motywacje ludzie maja różne, nie tylko przesądy, bo z tymi akurat się nie liczę, raczej praktyka mnie nauczyła, że nie warto 😉

Co do dźwigania dzieci – ja dźwigam, pracuję, ogólnie nie mam jak się oszczędzać, bo z dwójką dzieci to słabo widzę. A jeszcze mieliśmy taki grudzień w pracy – od 7 lat pracuję w tej samej firmie i tak przerąbanego grudnia nie miałam – dziś Wigilia firmowa, a ja siedziałam w pracy do 19. Plus działalność gospodarcza wieczorami i nocami, czuję się wykończona.
I wicie co mam dziwnego / innego niż przy poprzednich ciążach – strasznie trudno mi zasnąć, mimo, że jestem okropnie zmęczona. Czy możliwa jest bezsenność w 1 trymestrze?? Wczoraj poszłam na spotkanie zawodowe wieczorem, zasiedziałam się do północy i do 4 nie mogłam zasnąć… Mimo, że po południu – gdybym mogła – spałabym i spała. Dziwne trochę?

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Witam sie i ja. zastanawiam sie czy poprostu tak długo mi sie okres spoznia czy co. wogóle nie mam zadnych objawów cycki nie bola (a mogły by zaczac boleć i wkoncu urosnać) mdłości nie mam, śpiaca nie specjalnie bardziej jestem niż zwykle może za predko jeszcze na obiawy. dla pewnosci musze wykonac drugi test:). A wg OM termin mam na 20 sierpnia.

Ja jeszcze przed testem byłam niesamowicie senna. I miałam wilczy apetyt. Mdłości pojawiły się później.
Ale testuj raz jeszcze 🙂 Zobaczysz grubachną krechę 🙂

Zamieszczone przez daria0902:Hehe ja to walcze tylko z miom łobuzem. Pica powiedz normalnie dzwigasz Ole na rekach? Bo moja mała to straszny piescioch i tylko mama na raczki i skacze po mnie jak małpka, nie wiem czy mogę ją tak cały czas nosić i dźwigać.

Jak muszę, to ją podnoszę – np. wsadzając na sedes, do fotelika w samochodzie, do wanny, czasem gdzieś podsadzam. Ale np. nie noszę jej na rękach w ogóle. Przytulasy i pieszczoty tylko na siedząco albo jak przychodzę do domu to kucam, ona się na mnie rzuca i wtedy się tulimy. Staram się nie nosić jak nie muszę.
Musisz powoli tłumaczyć Nikoli, że nie możesz jej tak dźwigać, że nie może po Tobie skakać. Nie jest to na pewno obojętne dla Maluszka.

Zamieszczone przez doris13:Cześć Daria, gratulacje 😀

Karolcia, ja nie jestem przesądna, ja jestem stara… 😉 A im starsza tym mniej kategoryczna i pełniejsza obaw. A po ostatnim poronieniu kilka miesięcy temu siłą rzeczy ostrożniejsza i coraz bardziej świadoma spraw, o których nie myślałam przy pierwszych dzieciach. Więc bardzo się cieszę, bardzo, ale wrony są. A mamie mojej nie mówię, bo ona zrobi dramat, nawet nie wie o poronieniu, bo myślę, że trafiłaby wtedy do szpitala razem ze mną. Teściowie wiedzą, bo są normalni i mogę liczyć na ich pomoc 😉
A znajomym nie chcę na razie mówić, bo po poronieniu spotykasz wciąż znajomych znajomych, którzy nie wiedzą, że straciłaś dziecko, ale dotarła do nich wieść o ciąży i pytają jak dzidziuś. Więc motywacje ludzie maja różne, nie tylko przesądy, bo z tymi akurat się nie liczę, raczej praktyka mnie nauczyła, że nie warto 😉

Co do dźwigania dzieci – ja dźwigam, pracuję, ogólnie nie mam jak się oszczędzać, bo z dwójką dzieci to słabo widzę. A jeszcze mieliśmy taki grudzień w pracy – od 7 lat pracuję w tej samej firmie i tak przerąbanego grudnia nie miałam – dziś Wigilia firmowa, a ja siedziałam w pracy do 19. Plus działalność gospodarcza wieczorami i nocami, czuję się wykończona.
I wicie co mam dziwnego / innego niż przy poprzednich ciążach – strasznie trudno mi zasnąć, mimo, że jestem okropnie zmęczona. Czy możliwa jest bezsenność w 1 trymestrze?? Wczoraj poszłam na spotkanie zawodowe wieczorem, zasiedziałam się do północy i do 4 nie mogłam zasnąć… Mimo, że po południu – gdybym mogła – spałabym i spała. Dziwne trochę?

A może ten problem ze spaniem to przemęczenie po prostu?
Ja z zaśnięciem raczej problemu nie mam, ale jak obudzę się w nocy, to już zasypiam trochę dłużej…
Nie masz jak odpocząć od pracy chociaż chwilę? Od dzieci to wiem, że się nie da. Ale może zwolnij trochę dla bezpieczeństwa tego Małego Człowieka.

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Ja zaspypiam jak małe dziecko,za to od dłuższego czasu budze się między 3 a 5 i dłuugo obserwuje sufit aż w końcu się poddaje i wstaje.Normalnie wstaje pomiedzy 6:30 a 7:00

aniullka Dodane ponad rok temu,

O naszej ciązy jako pierwsza dowiedziala sie moja mama i siostra potem tata. Po tygodniu pojechalismy do tesciow i tez im powiedzielismy. Wszyscy sie ciesza. Nie robimy tajemnicy ze jestem w ciazy ale narazie sami chcemy sie troche nacieszyc. Myslelismy ze pozatym gronem nikt wiecej nie wie… do czasu. Na rodzinnej imprezie ze strony męża podeszla jego kuzynka i pyta jak sie czuję. Ja zdziona mowie “dobrze, czemu pytasz” naprawde sie zdziwilam. A ona mowi ze wie o nowinie. Ja szok… Okazalo sie ze wiele innych znajomych juz wie wszystko wypaplala tesciowa. Delikatnie powiedzialam jej zeby juz nikomu nie mowila bo sami chcemy decydowac komu pierwszemu powiemy nie chcemy zeby moj dziadek czy babcia dowiedzieli sie od “ludzi z ulicy” ze jestem w ciazy.

karolcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniullka:Na rodzinnej imprezie ze strony męża podeszla jego kuzynka i pyta jak sie czuję. Ja zdziona mowie “dobrze, czemu pytasz” naprawde sie zdziwilam. A ona mowi ze wie o nowinie. Ja szok… Okazalo sie ze wiele innych znajomych juz wie wszystko wypaplala tesciowa. Delikatnie powiedzialam jej zeby juz nikomu nie mowila bo sami chcemy decydowac komu pierwszemu powiemy nie chcemy zeby moj dziadek czy babcia dowiedzieli sie od “ludzi z ulicy” ze jestem w ciazy.
Hehe 😉 no to ładnie 😉 ale mówiliście, żeby nie mówiła nikomu? bo niektórzy nie wiedzą, że to tajemnica jak się im wyraźnie tego nie podkresliło. I nawet nie muszą mieć “złych” plotkarskich intencji tylko może cieszą się Waszym szcześciem 🙂

U mnie Babcia już wie i właściwie wszyscy, na których mi zależy i są mi bliscy już wiedzą, więc już nie mam stresu, że ktoś się dowie od kogoś i będzie głupio. Ale wczoraj zaskoczyła mnie jedna sytuacja, bo się okazało, że mój kuzyn wie, a ani jemu ani jego rodzicom nie mówiłam, a wiem, że Babcia nie powiedziała, bo Babcia dyskretna jest 😉 więc się zdziwiłam, skąd wie… potem wydedukowałam, że przecież żona kolegi z pracy, która była wtedy na imprezie (kiedy wszyscy sie domyślili, że jestem w ciąży, bo nie piję) pracuje z moim kuzynem, wiec ona mu pewnie pogratulowała, a on nic nie wiedział hie hie 😉 No ale mi to zwisa już teraz kto się od kogo dowie. Mimo, że kumple z pracy to nie rodzina, a kuzyni – rodzina, to jednak najpierw wiedzieli kumple, bo z nimi też mam lepszy i częstszy kontakt…
Jedyne co mnie wprawia w zdziwienie, to to, że dla kogoś moja ciąża może być takim ciekawym tematem, że podaje to dalej. Ja akurat tak nie robię, bo generalnie sprawy innych mnie mało interesują 🙂 (zwłaszcza dalekich znajomych, a akurat żona kolegi z pracy jest dla mnie prawie jak obca i przez przypadek była wtedy na imprezie 🙂 ). Z drugiej strony nawet mi to schlebia, że komuś się chce rozmawiać o mojej ciąży 😀

Zamieszczone przez doris13:Cześć Daria, gratulacje 😀
Karolcia, ja nie jestem przesądna, ja jestem stara… 😉 A im starsza tym mniej kategoryczna i pełniejsza obaw. A po ostatnim poronieniu kilka miesięcy temu siłą rzeczy ostrożniejsza i coraz bardziej świadoma spraw, o których nie myślałam przy pierwszych dzieciach. Więc bardzo się cieszę, bardzo, ale wrony są. A mamie mojej nie mówię, bo ona zrobi dramat, nawet nie wie o poronieniu, bo myślę, że trafiłaby wtedy do szpitala razem ze mną. Teściowie wiedzą, bo są normalni i mogę liczyć na ich pomoc 😉
A znajomym nie chcę na razie mówić, bo po poronieniu spotykasz wciąż znajomych znajomych, którzy nie wiedzą, że straciłaś dziecko, ale dotarła do nich wieść o ciąży i pytają jak dzidziuś. Więc motywacje ludzie maja różne, nie tylko przesądy, bo z tymi akurat się nie liczę, raczej praktyka mnie nauczyła, że nie warto 😉

Spoko, rozumiem 🙂 każdy mówi komu chce i kiedy chce…. ja się tak cieszę ciążą, że mówię szybciej, bo szkoda by mi było tak długo trzymać to w tajemnicy. Może gdybym miała przykre doświadczenia za sobą, to bym myślała inaczej… Ale skoro nie mam i skoro jednak statystycznie mam 80% szans, że donoszę, a tylko 20% że poronię, to czemu mam zakładać najgorsze? 🙂
Oczywiście nie mówię każdemu znajomemu, którego spotkam na ulicy, ale tym bliższym tak.
A już w ogóle nie wyobrażam sobie, że teraz jestem w 8 tygodniu a moja Mama nie wie o ciąży, dla mnie to nierealne, bo moja Mama jest moją najlepszą przyjaciółką, więc to do niej pierwszej zadzwoniłam 🙂 no ale tak jak mówisz, wszystko zależy od relacji.

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Witam!Życzę Wam Wesołych Świąt!!!Dziś przeczytałam fajny tekst:”sprzątanie domu przy dziecku to jak mycie zębów w trakcie jedzenia czekoladek”:)pozdrawiam serdecznie!

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sierpien2:Witam!Życzę Wam Wesołych Świąt!!!Dziś przeczytałam fajny tekst:”sprzątanie domu przy dziecku to jak mycie zębów w trakcie jedzenia czekoladek”:)pozdrawiam serdecznie!

Ależ to prawdziwe 🙂

Cześć Sierpnióweczki 🙂
Jak się macie?
Ja się dobudzić nie mogę 😉

karolcia Dodane ponad rok temu,

A u mnie nadzwyczaj dobrze dziś, już 11:33 a ja jeszcze ani razu nie rzygałam 😀
Idziemy dziś z Mężem do teatru trochę się zrelaksować przedświątecznie i trochę się martwię czy w czasie spektaklu mi się nie zachce 😉

A Wam Wszystkim życzę Wesołych Świąt i niezbyt ostrych zapachów potraw 😉

doris13 Dodane ponad rok temu,

Dzień dobry przedświątecznie 🙂 Ja dziś mam wielkie mdłości – ale jak mówi moja lekarka – to dobrze, że mi niedobrze 😉
Wczoraj pół dnia spędziłam na zakupach, a drugie pół “myłam zęby w trakcie jedzenia czekoladek” (dobre :D), no i faktycznie dziś dół mieszkania nie pamięta wczorajszego wysiłku 😉 Ale opróżniłam dzieciom mnóstwo szafek ze strasznych pierdół i popsutych zabawek, tyle dobrze.
Choinkę dziś z nimi ubierałam, luzik cała prawie ubrały same 😀 I jak Emka się zbudzi robimy ciasteczka na choinkę, co dla mnie jest mega wyzwaniem, bo jestem inwalidka kulinarną, nie gotuje, nie piekę, na szczęście mój mąż to uwielbia.
Wigilię tradycyjnie już robimy u nas – będzie 10 osób, więc duże wyzwanie, dobrze że święta w tym roku wypadają po weekendzie, inaczej nie wiem jakbyśmy zdążyli – tym bardziej, że mój Misiek – choć gotuje naprawdę wybitnie – jest straszny wolny w kuchni – 3 minutki to czasem godzina, on ma czas, papierosek w przerwie, kawka, trochę posiedzi przy kompie 😉
Tylko nie wiem co zjem – wczoraj miałam straszna ochotę na chińczyka, namówiłam Michała – tym bardziej, że po tylu godzinach zakupów byliśmy głodni i nic nie mieliśmy gotowego w domu, bo dzieci poszły do babci, i wcale mi ten chińczyk nie smakował 🙁 Przedziwne mam smaki, ciągle coś kosztuję i nic mi nie smakuje, a i tak ciągle jem 😉

Życzę Wam świat takich jak lubicie – niekoniecznie spokojnych, bo dla tych z większym temperamentem może być nudno, niekoniecznie rodzinnych, bo nie każdy ma z kim, ale na pewno takich o jakich marzycie i jakie dadzą Wam spełnienie.
Karolcia – udane go teatru, bez dodatkowych atrakcji 😉

mmu Dodane ponad rok temu,

hej, dziewczyny

zastanawiałam się, czy napisać w Waszym wątku, czy nie zapeszę…

pod koniec października poroniłam prawie 8 tyg ciążę-miałam być czerwcóweczką. Poronienie był całkowite i nie było potrzeby przeprowadzać zabiegu. Ciąża od początku była dziwna – nie odpowiadała wiekowi ciąży, beta słabo przyrastała

we wtorek, w 27 dc zrobiłam test, wyszły II kreski, zaraz poleciałam na betę-była 89,4 a po 48h – 255. W ciążę zaszłam w 2 cyklu po poronieniu,, sama jestem w szoku, że tak szybko się udało

tak więc jestem w ciąży ale jakoś tak nie mogę w to uwierzyć i na razie wolę się do niej nie przyzwyczajać – bardzo się boję, że będzie jak poprzednio
chyba jutro znowu zrobię sobie betę
do tego moja lekarka uważa, że nie powinnam brać duphastonu, że w tamtej ciąży był prawdopodobnie uszkodzony zarodek i dlatego poroniłam – teraz nie ma żadnych plamień, więc nie ma potrzeby dawać leków. Ale z kolei drugi lekarz uważa inaczej, że powinnam przyjmować jednak duphaston…może zrobić sobie progesteron?

no nic, wychodzi, że chyba oficjalnie się witam 🙂 oby na dlużej, niż poprzednio
acha, termin wg kalkulatora wychodzi na 29.08

aniullka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Pica powiedz normalnie dzwigasz Ole na rekach? Bo moja mała to straszny piescioch i tylko mama na raczki i skacze po mnie jak małpka, nie wiem czy mogę ją tak cały czas nosić i dźwigać.

Ja bylam w czwartek u gin i specjalnie pytalam czy moge nosic corke raz kiedy na rekach. Powiedziala absolutne NIE

magdalena89 Dodane ponad rok temu,

Hej kobietki 😉
Jakoś tak sie nie ladnie zaniedbałam i nic nie pisałam, ale na bieżąco was czytałam. Gratuluje nowo przybyłym ciężaroweczkom i trzymam mocno kciukasy :Kciuki:

U mnie wszystko w porządku w ogole się nie czuję w ciąży :Hmmm…: dziwne nic mi nie dolega zero mdłości ponadto jem wszystko bez wyjątków brak wrażliwości na zapachy ale za to mega boląco – swędzace piersi 😉 jedyny mój pożadny objaw ciążowy 🙂 za to czytam że u was mdłości no nie wiem czy zadroszczę może ciut ciut zadroszczę 😉 ponoć świadczą one o prawidłowej ciąży 🙂 tak gdzieś czytałam … My już nie możemy się doczekac kolejnej wizyty mój M zobaczy pierwszy raz serduszko bo ja już widzialam w 6w 4d :Hura!: ale szczerze wam powiem że wciąż jestem pelna obaw czy aby napewno wszystko bedzie okej tyle się teraz czyta i słuszy o obumarlych ciążach ;( ja nawet ostatnio mialam taki straszny sen :/ ehhh szkoda gadać odrazu wyparlam tę myśl pfu pfu pfu ….
a mam do was dziewuszki pytanko często czujecie jak wam się rozciąga brzuszek tam na dole???? bo ja jakoś tak rzadko tylko wieczorkiem i tylko chwilkęale zawsze coś 😛

u nas już wszyscy wiedząm jestem zdania co ma być to będzie:)

ŻYCZĘ WAM RADOSNYCH ZDROWYCH WYMARZONYCH PIĘKNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA :*

0610paula Dodane ponad rok temu,

Gratulacjie dla wszystkich sierpnioweczek:)
Spokojnej ciazy zycze:)

picaporte Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, życzę Wam zdrowych, pogodnych, spokojnych i radosnych świąt spędzonych z najbliższymi.
Aby mdłości strzegły nas przed świątecznym obżarstwem 😉

fotografujacswiat Dodane ponad rok temu,

Hej 🙂

Przepraszam, że tak rzadko zaglądam 🙁

U nas już 12 tydzień leci, więc w załączniku zapodaję Wam zdjęcie domku, mego dziecia + mały bonusik :Hyhy::Hyhy: :Wow!:

BRZUSZEK!! :Wow!:
Image and video hosting by TinyPic

LENKA!! :Wow!:
Image and video hosting by TinyPic

Przepraszam, że takie popisane, ale wolę ustrzec się przed tym, żeby ktoś sobie skopiował fotkę i podawał za swoje. Wiadomo, że forum przegląda dużo osób. :Foch:

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Śliczną masz córe:)ja miałam taki brzuszek po kolacji wigilijnej:)uff już po świętach!Teraz na sylwestra!:)

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:
A może ten problem ze spaniem to przemęczenie po prostu?
Ja z zaśnięciem raczej problemu nie mam, ale jak obudzę się w nocy, to już zasypiam trochę dłużej…
Nie masz jak odpocząć od pracy chociaż chwilę? Od dzieci to wiem, że się nie da. Ale może zwolnij trochę dla bezpieczeństwa tego Małego Człowieka.

Wiesz co, ja mam tak z tą pracą, że z jednej strony się złoszczę i wkurzam w pracy, a z drugiej – ona mi jakoś pozwala przeżyć te cholerne mdłości i znużenie… I podobnie było w mojej 2-giej ciąży – pracowałam prawie do końca, 2 tygodnie przed terminem poszłam na L4 (za to 1-szą całą przesiedziałam na L4, a ostatnie 2 miesiące w szpitalu). Jak teraz posiedziałam w domu 5 dni to byłam totalna dętka, w południe chodziłam spać razem z młodą, mimo, że wstawałam rano dość późno, leżałam i zdychałam i naprawdę mdłości rządziły moim organizmem. A jak mam iść do pracy to jednak muszę się zebrać, wymalować i jakoś tak zostawiam te nudności z boku. także – póki lepiej się czuje fizycznie w pracy chyba będę chodzić, choć nie wiem czy w styczniu nie zrobię sobie jakiegoś tygodnia oddechu, bo miałam strasznie ciężki grudzień.
A bezsenność – jak siedziałam w domu to spałam na okrągło, dziś za to miałam okropna noc – nie wiem jak Wy ale ja i moje dzieci zawsze reagujemy na pełnie i okolice pełni, a ta ma być jutro. Więc dziś Emila mi się budziła ciągle, do tego miała gorączkę, a ja pół nocy przewracałam się z boku na bok i nie mogłam spać. Ale to może ze stresu przed dzisiejszą wizytą – bo rano miałam jechać sprawdzić jak dzidzia rośnie, tak szybko po poprzedniej wizycie ze względu na poronienie.

No i moja dzidzia ma się dobrze, rośnie, ma już 2,1 cm tj. ok. 9 tygodni (z OM to 9 t +1 d), serduszko bije jak trzeba, więc odetchnęłam z ulgą 🙂

Zamieszczone przez mmu:hej, dziewczyny

zastanawiałam się, czy napisać w Waszym wątku, czy nie zapeszę…

pod koniec października poroniłam prawie 8 tyg ciążę-miałam być czerwcóweczką. Poronienie był całkowite i nie było potrzeby przeprowadzać zabiegu. Ciąża od początku była dziwna – nie odpowiadała wiekowi ciąży, beta słabo przyrastała

we wtorek, w 27 dc zrobiłam test, wyszły II kreski, zaraz poleciałam na betę-była 89,4 a po 48h – 255. W ciążę zaszłam w 2 cyklu po poronieniu,, sama jestem w szoku, że tak szybko się udało

tak więc jestem w ciąży ale jakoś tak nie mogę w to uwierzyć i na razie wolę się do niej nie przyzwyczajać – bardzo się boję, że będzie jak poprzednio
chyba jutro znowu zrobię sobie betę
do tego moja lekarka uważa, że nie powinnam brać duphastonu, że w tamtej ciąży był prawdopodobnie uszkodzony zarodek i dlatego poroniłam – teraz nie ma żadnych plamień, więc nie ma potrzeby dawać leków. Ale z kolei drugi lekarz uważa inaczej, że powinnam przyjmować jednak duphaston…może zrobić sobie progesteron?

no nic, wychodzi, że chyba oficjalnie się witam 🙂 oby na dlużej, niż poprzednio
acha, termin wg kalkulatora wychodzi na 29.08

Gratulacje! 😀

Co do poronienia, bety i duphastonu – zrób jak czujesz, ale jak chcesz opowiem Ci jak było u mnie, bo jestem w podobnej sytuacji – ja poroniłam pod koniec czerwca i też całkowicie samoistnie.
Moja lekarka uważa, że po poronieniu kobieta jest bardzo płodna, więc dobrze wykorzystaliście ten czas 😀
Co do bety – ja wtedy jak poroniłam robiłam betę jak szalona, co 3-4 dni – ona rosła, ale marnie, strasznie się tym stresowałam, a nie mogłam nic zrobić. Więc teraz uznałam, że pierniczę, nie będę się stresować, nie robię bety wcale, zaczekam na serce, bo tlyko będę się denerwować, a nie daj boże jakby rosła w dolnej granicy normy to zadręczyłabym się na śmierć.
Co do duphastonu – moja lekarka uważa, ze Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie się go podaje na podtrzymanie ciąży, bo tak na prawdę działa on wyłącznie “pro psyche”… I coś w tym jest… Ja żarłam ten duphaston jak wariatka ostatnio i ciąża i tak się poroniła. Lekarka jak już widziała, ze nie jest dobrze zaleciła mi go odstawić i powiedziała, że żałuje że mi go zapisała, jak już beta słabo rosła, bo jest to wyłącznie podtrzymywanie uszkodzonej ciąży. Dzięki temu, ze przestałam się nim szprycować poroniłam sama, bez ingerencji lekarzy i całkowicie. Oczywiście, że nie jestem tu w 100% kategoryczna i nie uważam, że to samo zło, sama znam dziewczyny, które plamiły, brały progesteron i utrzymały ciążę, ale mogę przypuszczać, choć pewna nie jestem, że utrzymałyby ja także gdyby go nie brały, a tylko odpoczywały i leżały w tym okresie. A jak ciąża ma się poronić to i tak tak się stanie, niestety i wtedy lepiej, żeby to nastąpiło jak najwcześniej…
Ja na początku tej ciąży też delikatnie plamiłam – znacznie mniej niż ostatnio, i tylko przez kilak dni – zawsze o tej samej porze dnia, jedna plamka na wkładce. I też postanowiłam nie brać duphastonu – po 5 dniach nie było śladu po plamieniu a ciąża póki co się rozwija prawidłowo. Pewnie jakbym wzięła dp to uważałabym, ze to dzięki niemu tak szybko mi przeszło, a tak myślę sobie, że pewnie ciąża silna – a jak silna to naprawdę niewiele czynników jej zaszkodzi… Albo miałam plamienie z szyjki, którą mam delikatną i mam bliznę po jakiejś starej nadżerce, w każdym razie nie z niedoboru progesteronu.
Ale się nagadałam ufff 🙂

Reasumując – uważam, ze powinnaś zrobić tak jak czujesz, jak masz się zadręczać, że nie bierzesz progesteronu i nei robisz wszystkiego dla swojej ciąży – to go weź, on na bank nie zaszkodzi! 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

Dodaj komentarz

Polecam
EduTab Overmax?
Hej dziewczyny. Moje dziecię uzbierało sobie okrągłą sumkę i chce dokonać zakupu tegoż sprzętu - EduTab Overmax. Czy któraś ma może i podzieli się opinią? Interesują mnie zwłaszcza minusy :Hyhy: - bo piania
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
DOBRY GIN W TORUNIU!!!
Wiem, że podobny wątek ogólny już gdzieś wisi ale szukam jak w temacie z konkretnego miasta. Poniewaz nie wiem skąd wszystkie jesteście, jeśli ktorakolwiek może, proszę o pomoc :)
Czytaj dalej