Test…

Witam!jestem tu nowa Ostatnio mój okres był strasznie nieregularny,przypominał plamienie. Ostatni miałam w sierpniu. zrobiłam test,wydawało mi sie ze negatywny,po chwili zobaczyłam cien 2 kreski,drugi test(innej firmy ) wyszedł podobnie. Lekarz umówił mnie na 2 .10. mam piekielne bole jajników,jakby ktos cos goracego w nie wbijał…nie wiem co robic,nie wiem co myslec

50 odpowiedzi na pytanie: Test…

devilry Dodane ponad rok temu,

Z tego co się orientuje, to nawet blady cień drugiej kreski oznacza ciążę. Moja Druga Kreska byla bardzooooooooooooo blada, a dziś ma prawie 4 lata Hura!

layla Dodane ponad rok temu,

Rybcia pisze dlatego że sie piekielnie obawiam,ciązy,ewentualnego macierzyństwa….mój narzeczony cieszył sie i to bardzo,ja znów płakałam sparaliżowana strachem

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:Rybcia pisze dlatego że sie piekielnie obawiam,ciązy,ewentualnego macierzyństwa….mój narzeczony cieszył sie i to bardzo,ja znów płakałam sparaliżowana strachem

Ważne, że jesli jestes w ciazy masz oparcie w narzeczonym. Głowa do góry, macierzyństwo nie jest takie złe 🙂

Życzę pomyślności i spełnienia Twoich oczekiwań 🙂

layla Dodane ponad rok temu,

jednak konsekwencje i zmaine jakie ze sobą niesie już są straszne….naprawde boje sie,reakcji rodziców i tego czy damy radę…

arabellka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:jednak konsekwencje i zmaine jakie ze sobą niesie już są straszne….naprawde boje sie,reakcji rodziców i tego czy damy radę…

Layla ja robilam test 2 dni przed terminem @ i 2 kreska wyszla bardzo blada potem 2 dni po terminie i kreska juz bardziej widoczna!Kciuki nie p[rzejmuj sie niczym dasz rade i bedziesz wspaniala mamusia:D powodzenia!!!

layla Dodane ponad rok temu,

mam 23 lata,koncze studia…zostaje mi jeden kierunek,moj narzeczony ma dwa lata jeszcze..oboje nie pracuejmy,nie ma kiedy..

arabellka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:mam 23 lata,koncze studia…zostaje mi jeden kierunek,moj narzeczony ma dwa lata jeszcze..oboje nie pracuejmy,nie ma kiedy..

ja mialam tak jak zaszlam w pierwsza ciaze zaczete studia wtedy narzeczony brak pracy studia – to byl szok dla nas! alw wspolnymi silami i rodzicow dalismy rade studia zaoczne mieszkani u tesciowej itp. z czasem zaczelo sie zmieniac oczywiscie na dobre:D:D

iwoonka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:mam 23 lata,koncze studia…zostaje mi jeden kierunek,moj narzeczony ma dwa lata jeszcze..oboje nie pracuejmy,nie ma kiedy..

W tym samym wieku byłam gdy zaszłam w pierwszą ciążę…tez kończyłam studia, ale fakt że my bardzo juz z mężem chcieliśmy bobaska, no i oboje pracowaliśmy, ja-dorywczo, on etatowo;) Gratulacje, i jestem pewna że z tej wpadki zaczniesz się z czasem cieszyć!
Jeżeli wątpisz w tą druga bladą kreske to powtórz test za około 3 dni, albo idz do laboratorium na test z krwi beta HCG – będziesz miała wtedy pewnosc. Ginekolog może jeszcze na tym etapie nic nie zauważyć.
Trzymaj się!

layla Dodane ponad rok temu,

dziekuje Wam bardzo za słowa otuchy!wiem że nieszkanie to nie problem,mam dom,tak jak i mój narzeczony. on teraz chce isc do pracy,na weekendy odłozyc troche kasy…jakoś tak nabieram siły i rozpedu;) tylko rodzice…jakos tak piekielnie sie boje ich reakcji

paszulka Dodane ponad rok temu,

Gdybyś była dużo młodsza to zrozumiałabym obawy… ale tak… stara d… jesteś… 😀 😀 😀
Jeśli rodzicie zobaczą, że jesteś szczęśliwa i Twój narzeczony też się cieszy i chcecie tego dziecka to nie będą mieli wątpliwości, że dobrze się stało. Gorzej by było gdybys była załamana, narzeczony przestał być narzeczonym z powodu ciąży… ale tak po prostu staniecie się rodziną… zupełnie naturalne…. 🙂
A Twoja Mama kiedy miała dziecko?!
Zaproście rodziców na kolację z winkiem i wtedy im obwieścicie nowinę.
Pewnie mogą troszkę się zacząć martwić i marudzić, ale wtedy Wy przedstawicie im plan działania i powiecie, że nie muszą się martwić…….

nadii Dodane ponad rok temu,

A ja Ci powiem tylko tyle – żałuję, że 3-4 lata temu nie wpadłam :D.

layla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:
A Twoja Mama kiedy miała dziecko?!
.

pozno,długo w ciaze zajsc nie mogła.a gorzej sprawa sie ma z rodzicami mojego,wychodza z założenia że najpierw praca kariera i ustawic sie a pozniej dziecko

nadii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:a gorzej sprawa sie ma z rodzicami mojego,wychodza z założenia że najpierw praca kariera i ustawic sie a pozniej dziecko

Nie przejmuj się tym co rodzice mówią. Oni mieli swoje życie do tego, żeby je ustawiać. A Ty masz swoje i to Ty decydujesz co chcesz w nim osiągnąć i w jakiej kolejności. Miej swój plan, swoje marzenia i realizuj to. Nie oglądaj się na innych, a będziesz szczęśliwa.

A tak na marginesie – mam taką idealną rodzinę wśród najbliższych. Najpierw studia, potem praca, potem mieszkanie, potem awanse, potem dzieci. Przykład cudowny. Tylko, że muszę dodać – potem romanse, potem chłód emocjonalny, potem pogoń za pieniędzmi, potem brak czasu na własne dzieci, potem brak bliskości z własnymi dziećmi. Nie twierdzę, że tak zawsze kończy się wspaniały model życia, ale często ludzie nie umieją go udźwignąć, bo jest zbyt idealny, bo zaczynają chcieć więcej, bo zapominają co to uczucie i bliskość do współmałżonka i własnych dzieci.

Także żyj po swojemu i po prostu bądź szczęśliwa :D.

domi Dodane ponad rok temu,

Na pewno nieoczekiwana ciąża wiele zmieni w Waszym życiu, ale sądzę, ze na lepsze 🙂 Tak to często jest, że dzieci wybierają się do nas z zaskoczenia 🙂
Jeżeli najbardziej boisz się reakcji rodziców, to pomyśl, że to Wasze życie – nie ich. U nas reakcje moich teściów – mimo, że my już byliśmy ze sobą 10 lat, już po ślubie, “ustawieni”, skończone studia… – były daleeeeeeekie od ideału 🙂 Momentami jest trochę przykro, ale… wnuczkę uwielbiają, a do myśli o wnuczku też chyba już przywykli 😀 (trochę im to zajęło, bo jestem już w 8 miesiącu :p)
Powiedzenie im o tym może być trudne, ale to tylko chwila… potem już się idzie na żywioł 🙂 Co ma być to będzie, nawet jeżeli się pokłócicie, to na pewno z czasem ich nastawienie się zmieni.
A może w ogóle zaskoczą Was zupełnie? Może się ucieszą i pogratulują? 🙂 Różnie bywa.
Najważniejsze, że możecie na siebie liczyć, a myślę, że i na rodziców też – dacie sobie radę. Zobaczysz.

A co do wyniku – nawet bardzo blada kreska świadczy o obecności hormonu. Prawdopodobieństwo pomyłki testu w przypadku wyniku pozytywnego jest znikome i występuje właściwie tylko w przypadku niektórych schorzeń, tarczycy bodajże.
Możesz zrobić badanie krwi na hormon beta HCG albo powtórzyć test po 24-48 godzinach.

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:pozno,długo w ciaze zajsc nie mogła.a gorzej sprawa sie ma z rodzicami mojego,wychodza z założenia że najpierw praca kariera i ustawic sie a pozniej dziecko

Skoro mama miała takie problemy to gdybyś odsunęła macierzyństwo w czasie mogłoby byc podobnie…. a powiem Ci, że to bolesne jak się chce a się nie da…
Kariera nie da Ci w życiu tego co dziecko… ja robiłam najpierw karierę, ale praca zawodowa dała mi popalić a raczej ja się wypaliłam i mam dość…. chciałabym mieć trójkę dzieci… z Baśką było ciężko a teraz znacznie bardziej pod górkę….
Ja Ci z mojej strony powiem, że źle się nie stało!! 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:mam 23 lata,koncze studia…zostaje mi jeden kierunek,moj narzeczony ma dwa lata jeszcze..oboje nie pracuejmy,nie ma kiedy..
luzik, ja urodzilam w wieku 22 lat,…studia …na karku,a teraz staram sie o drugie i dziekuje Bogu za pierwsze!

gotka Dodane ponad rok temu,

..gdybym mogła cofnąć czas nie czekałabym z decyzją o podjęciu starań tak długo..teraz dodatkowo się stresuję, że już wiek nie ten..(w znaczeniu nie najmłodsza jestem już:D)..dziewczynki sporo już napisały i zgadzam się z nimi..to Twoje życie, nie pozwól żeby ktoś je przeżywał za Ciebie..powodzenia:):):)

layla Dodane ponad rok temu,

nadii ja wiem że to może tak wygladac,jednak nie majac pracy jestem zalezna równiez od tych rodziców…boje sie usłyszec ze nie jestesmy odpowiedzialni…

Dominikka jutro powtorze test,w czwartek ide na usg….boje sie:(

paszula własnie obawiałam sie tego o czym mówisz,problemów z ciaza,wiem ze mama odkupiła ciaze zdrowiem,bo musiała byc wspomagana w leczeniu…ja zawsze miałam problemy,z okresem z regularnoscia,od wielu wielu lat łykałam tabletki bo bez nich mój okres znikał…czułam sie fatalnie,tyłam i chudłam,miałam napady złosci,odstawiłam po zareczynach,8 msc temu

gotka dziekuje:*

domi Dodane ponad rok temu,

Layla, w świetle tego co piszesz o swoich cyklach, to może dobrze się stało. Może za jakiś czas miałabyś problem, żeby zajść w ogóle? Czego Ci oczywiście nie życzę. 🙂

A nawet jak Wam rodzice powiedzą, ze jesteście nieodpowiedzialni, to się tym nie przejmujcie – rodzice lubią dawać dobre rady i wygłaszać arcymądre opinie… tak, jakby sami nigdy w życiu nie popełniali błędów. hmmm

Napisz, jaki wynik.

layla Dodane ponad rok temu,

Dominikka moja mama dowiadujac sie o kolejnych studiach wybieranych przeze mnie(mam w sumie 3 kierunki) wpadała w panike że nie założe nigdy rodziny,tata przebakiwał o tych wnukach,najblizsza rodzina podobonie. zawsze stwierdzałam że jak cos problemu mi nie zrobią,bo czasy wieku 15 lat i marnowania sobie zycia dawno mineły…inaczej ma sie sprawa rodziców mojego,dla nich zareczyny szokiem były…on tez studiuje,za niecałe 2 lata skonczy swoje kierunki….

Dodane ponad rok temu,

LAYLA!Ciesz sie, jesli bedziesz miala w sobie fasolke…naprawde wszystko sie wtedy ulozy……
ja mam identyczne problemy, nieregularne okresy, zanik miesieczki itd…pierwsze dziecko wpadka w wieku 21 lat i dzieki Bogu, bo o drugie ….eh szkoda slow….

rodzina jakos to zaakceptuje, a studia ciazy i dziecku niczemu nie przeszkadzaja, co najwyzej wydluza….

layla Dodane ponad rok temu,

nelly21 ja sie zastanawiam co sie ze mna stało,wiedziałam o konswkwencjach ciazy,ale zawsze rozmawialismy ze chcemy,ze bez tabletek ze damy rade,rodzice pomoga. zagladałam do wozków,miałam łzy w oczach gdy mój pzewijał moja półtora roczna kuzynke a ona juz była w nim zakochana po uszy i nawet podejsc mi nie dała…mój od małego kocha dzieci,ma swietne podejscie,radzi sobie. byłam taka dumna, a teraz jestem w panice..mamy mieszkac z rodzicami…zmienia sie moje plany,bede beznadziejna matka..czuje sie fatalnie czytajac o staraniach kobiet o dzieci bo one tak bardzo chca,a ja?a mnie az paralizuje z nerwów

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:nelly21 ja sie zastanawiam co sie ze mna stało,wiedziałam o konswkwencjach ciazy,ale zawsze rozmawialismy ze chcemy,ze bez tabletek ze damy rade,rodzice pomoga. zagladałam do wozków,miałam łzy w oczach gdy mój pzewijał moja półtora roczna kuzynke a ona juz była w nim zakochana po uszy i nawet podejsc mi nie dała…mój od małego kocha dzieci,ma swietne podejscie,radzi sobie. byłam taka dumna, a teraz jestem w panice..mamy mieszkac z rodzicami…zmienia sie moje plany,bede beznadziejna matka..czuje sie fatalnie czytajac o staraniach kobiet o dzieci bo one tak bardzo chca,a ja?a mnie az paralizuje z nerwów
A ty myslisz,ze my sie nie balismy????
bylismy przerazeni, ja ryczalam…az do pierwszego usg….wtedy byl placz ze szczescia…strach byl do dnia porodu, czy wszystko ok, jak dam sobie rade itd…
moi rodzice i tescie dowiedzieli sie o ciazy jak bylam w 3 miesiacu, wczesniej sie balismy….
a teraz uwazam ze dalismy sobie rade, kazdy ma z nas prace, mlody ma 5 lat, bedziemy sie budowac i zyjemy w szczesciu, do szczescia brakuje nam jeszcze jednego “szkodnika” i wiem,ze jakbym nie wpadla moglabym nie miec wogole dzieci…wiec…
Wiem,ze teraz latwo mi sie mowi,ale ja dalam rade i wiec Ty dasz, dziecko mobilizuje, a to ze sie teraz boisz, uwiez ze nawet kobiety ktore planuja ciaze to sie boje co dalej czy dadza rade….

layla Dodane ponad rok temu,

nelly21 nadal sie denerwuje i jakos za nic nie umiem policzyc kiedy ew. doszło do tego poczecia,bo wychodzi na to ze koło 7 wrzesnia…mam nieregularne cykle jak pisałam..mozliwe by test 2 tygodniowa ciaze wykrył??bo u lekarza byłam koło 2 wrzesnia i mówił ze wszystko ok…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:nelly21 nadal sie denerwuje i jakos za nic nie umiem policzyc kiedy ew. doszło do tego poczecia,bo wychodzi na to ze koło 7 wrzesnia…mam nieregularne cykle jak pisałam..mozliwe by test 2 tygodniowa ciaze wykrył??bo u lekarza byłam koło 2 wrzesnia i mówił ze wszystko ok…
mozliwe.
opowiem ci jak bylo ze mna….
nieregularne cykle, odstawilam pigulki, mialam ich dosc, staralismy sie uwazac no i….mam synka…
szlam sobie po ulicy, wracalam z uczelni i stwierdzilam ze jestem w ciazy:)
poszlam po test i byly dwie kreski ta druga baaardzo blada…
poszlam do gina kilka dni pozniej do gina powiedzial,ze nic nie widzi…i ze pewnie urojona, albo poza maciczna albo wogole blad testu…
poszlam na bete i wyszedl drugi tydzien ciazy…
tak wiec ja Ci polecam wlasnie zrobienie bety…

layla Dodane ponad rok temu,

nelly21 widze ze mamy bardzo podobne przejscia…jak mi lekarz nic nie powie,pojde zrobic bete,ciekawe jaka bedzie reakcja rodziców..jak dawałas rade na uczelni??

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:nelly21 widze ze mamy bardzo podobne przejscia…jak mi lekarz nic nie powie,pojde zrobic bete,ciekawe jaka bedzie reakcja rodziców..jak dawałas rade na uczelni??
bylo ciezko,ale dawalam, duzo pomogli mi znajomi i rodzice…tescie tez, od rodzicow uslyszalam, wiele niemilych slow, bo siostra spelnila ich marzenie:studia, praca, slub, dziecko a ja nie:)
do tego siostra zaszla w ciaze trzy meichy przede mna i tez mi strasznie dokuczala…akceptacja mojego stanu byla dopiero pod koniec 8 miesiaca ciazy jak wyladowalam na R na kardiologi z tentnem 169:(

layla Dodane ponad rok temu,

ja mam licencjat jednego kierunku,w tym roku mam bronic magistra…jednak moj nie ma tak kolorowo i boje sie ze wlasnie beda mnie winic za to…

Dodane ponad rok temu,

przepraszam,ale za co????by i jest dorosly!!!!!!!
ja nie maialm nawet licencjata…..a teraz jestem mgr…

layla Dodane ponad rok temu,

sama pisałas ze nie spełniłas oczekiwan rodziców,on ma tak samo,porownuja go do rodzenstwa…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Layla:sama pisałas ze nie spełniłas oczekiwan rodziców,on ma tak samo,porownuja go do rodzenstwa…
i niech porownuja..,.ja juz tu kiedys pisalam na forum…o moich problemach itd…wiesz ja to zaakceptowalam.jestem dorosla, teraz mam 27 lat, ulozylam sobie zycie i jestem szczesliwa, a to co oni mysla…hmmm ich problem.ja zyje dla siebie, dla mojego dizecka, nie musze zyc dla nich!

domi Dodane ponad rok temu,

Layla, o nic Cię winić nie mogą, co najwyżej Was oboje, jeżeli już w ogóle 🙂 On jest tak samo dorosły, możliwe konsekwencje zna – w końcu dziecko nie poczęło się samo :p
Macie jeszcze sporo czasu przed sobą – blisko 8 miesięcy – i wiele w ciągu tego czasu można zrobić; przede wszystkim zorganizować i zaplanować sobie życie. Najważniejsze jest to, że się kochacie i że chcecie być ze sobą – bo najgorzej jest wtedy, kiedy ciąża bierze się z przypadkowego zbliżenia dwójki obcych sobie ludzi.
Poza czasem więc macie siebie samych, to, czy jesteście po ślubie, czy nie, jest bez znaczenia – ja zresztą osobiście jestem przeciwnikiem ślubów w ciąży (nie mówię, że Ty chcesz tak zrobić, to tylko taka dygresja), co wiele osób robi; i tak przecież wiadomo, że dziecko poczęło się wcześniej, a na ślub zawsze jest czas i później. Po co dokładać sobie zajęć i przeżyć w tym i tak trudnym okresie.
Planowane ciąże na pewno są łatwiejsze do zaakceptowania, ale też bardzo często powodują szok u przyszłych rodziców, nerwy. W końcu planowane czy nie, ale dziecko oznacza konieczność reorganizacji życia, wielu daleko idących zmian, zmiany priorytetów, podejścia, wymaga wielu wyrzeczeń itp. itd…. ale z tym można dać sobie radę. Sama to na pewno wiesz i w głębi serca czujesz 🙂
Uwolnij swoje myśli z takiej ilości stresu, bo teraz i tak niewiele możesz zmienić. Jeżeli nie bierzesz pod uwagę usunięcia ciąży (a podejrzewam, że na pewno nie), to teraz już nie Wy rozdajecie karty 🙂 Nie zmieni tego ani reakcja rodziców – jaka by nie była – ani Wasz stres i lęk. Ja wiem, że pierwsze chwile są trudne, ale już za chwilę pierwszy szok minie i wszystko zacznie się powoli w głowie układać.
Jeszcze a propos rodziców – pamiętaj, że ich reakcja w dużym stopniu zależy od tego, w jaki sposób im to zakomunikujecie. Jeżeli przekażecie im tą wiadomość w sposób “o rany, o Boże, nie wiemy, jak to się stało ale będziemy mieli dziecko, co teraz robić” (przerysowuję oczywiście 🙂 – to ich reakcja pewnie będzie równie negatywna – podświadomie przejmą Wasz punkt widzenia i poczucie, że jesteście lekkomyślni. Jeżeli jednak powiecie im to w stylu “kochani, chcemy się z Wami podzielić radosną nowiną; niedługo zostaniecie dziadkami” z szerokim uśmiechem na twarzy i pewnością siebie, to dacie im do zrozumienia, że wszystko jest w porządku, że się z tego cieszycie, że zdajecie sobie sprawę z konsekwencji – i jest duża szansa, że oni też spojrzą na to z radością.
Oczywiście najpierw Wy sami musicie w to uwierzyć 🙂 Ale po Twoich wypowiedziach czuję, że oboje chcecie tego dziecka bardzo, mimo całego stresu i zaskoczenia – ale z tym można sobie dać radę, a radość zostanie z Wami.
Tak więc życzę Wam po prostu spokoju. Będzie dobrze!

gotka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dominikka:Layla, o nic Cię winić nie mogą, co najwyżej Was oboje, jeżeli już w ogóle 🙂 On jest tak samo dorosły, możliwe konsekwencje zna – w końcu dziecko nie poczęło się samo :p
Macie jeszcze sporo czasu przed sobą – blisko 8 miesięcy – i wiele w ciągu tego czasu można zrobić; przede wszystkim zorganizować i zaplanować sobie życie. Najważniejsze jest to, że się kochacie i że chcecie być ze sobą – bo najgorzej jest wtedy, kiedy ciąża bierze się z przypadkowego zbliżenia dwójki obcych sobie ludzi.
Poza czasem więc macie siebie samych, to, czy jesteście po ślubie, czy nie, jest bez znaczenia – ja zresztą osobiście jestem przeciwnikiem ślubów w ciąży (nie mówię, że Ty chcesz tak zrobić, to tylko taka dygresja), co wiele osób robi; i tak przecież wiadomo, że dziecko poczęło się wcześniej, a na ślub zawsze jest czas i później. Po co dokładać sobie zajęć i przeżyć w tym i tak trudnym okresie.
Planowane ciąże na pewno są łatwiejsze do zaakceptowania, ale też bardzo często powodują szok u przyszłych rodziców, nerwy. W końcu planowane czy nie, ale dziecko oznacza konieczność reorganizacji życia, wielu daleko idących zmian, zmiany priorytetów, podejścia, wymaga wielu wyrzeczeń itp. itd…. ale z tym można dać sobie radę. Sama to na pewno wiesz i w głębi serca czujesz 🙂
Uwolnij swoje myśli z takiej ilości stresu, bo teraz i tak niewiele możesz zmienić. Jeżeli nie bierzesz pod uwagę usunięcia ciąży (a podejrzewam, że na pewno nie), to teraz już nie Wy rozdajecie karty 🙂 Nie zmieni tego ani reakcja rodziców – jaka by nie była – ani Wasz stres i lęk. Ja wiem, że pierwsze chwile są trudne, ale już za chwilę pierwszy szok minie i wszystko zacznie się powoli w głowie układać.
Jeszcze a propos rodziców – pamiętaj, że ich reakcja w dużym stopniu zależy od tego, w jaki sposób im to zakomunikujecie. Jeżeli przekażecie im tą wiadomość w sposób “o rany, o Boże, nie wiemy, jak to się stało ale będziemy mieli dziecko, co teraz robić” (przerysowuję oczywiście 🙂 – to ich reakcja pewnie będzie równie negatywna – podświadomie przejmą Wasz punkt widzenia i poczucie, że jesteście lekkomyślni. Jeżeli jednak powiecie im to w stylu “kochani, chcemy się z Wami podzielić radosną nowiną; niedługo zostaniecie dziadkami” z szerokim uśmiechem na twarzy i pewnością siebie, to dacie im do zrozumienia, że wszystko jest w porządku, że się z tego cieszycie, że zdajecie sobie sprawę z konsekwencji – i jest duża szansa, że oni też spojrzą na to z radością.
Oczywiście najpierw Wy sami musicie w to uwierzyć 🙂 Ale po Twoich wypowiedziach czuję, że oboje chcecie tego dziecka bardzo, mimo całego stresu i zaskoczenia – ale z tym można sobie dać radę, a radość zostanie z Wami.
Tak więc życzę Wam po prostu spokoju. Będzie dobrze!

Nic dodać, nic ująć Dominikka:) 🙂 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dominikka:powiecie im to w stylu “kochani, chcemy się z Wami podzielić radosną nowiną; niedługo zostaniecie dziadkami” z szerokim uśmiechem na twarzy i pewnością siebie, to dacie im do zrozumienia, że wszystko jest w porządku, że się z tego cieszycie, że zdajecie sobie sprawę z konsekwencji – i jest duża szansa, że oni też spojrzą na to z radością.
!

nie chce straszyc,ale taka forma ponformowania i tak nie pomaga:D:Dhihi, sorry,ale rozbawilas mnei tym na maksa…:D:DHura!

layla Dodane ponad rok temu,

Dominikka nie chce usuwac,jasne ze nie,tylko to własnie ten paralizujacy strach…moje humory mnie dobijaja,ciesz e sie a za chwile dochodzi dyresja ze juz nie bede coreczka tatusia,skonczy sie podsuwanie pod nos,nie bedzie jak dawniej,nie bede mogła ciagle polegac na rodzicach bo mnie az sciska w dołku jak mysle ile mnie to bedzie kosztowac….mam cudownego faceta,cieszy sie bardzo,a to ja jestem realistka zeby nie powiedziec pesymistka

domi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:nie chce straszyc,ale taka forma ponformowania i tak nie pomaga:D:Dhihi, sorry,ale rozbawilas mnei tym na maksa…:D:DHura!

Oj, tu się nie zgodzę 🙂
Owszem, niektóre przypadki rodziców/teściów są “niereformowalne” ale na pewno większa szansa na powodzenie misji w ten sposób, niż na zasadzie “ratunku, co robić” 😀

layla Dodane ponad rok temu,

ale własnie my mamy wyjscie….mój chce isc teraz na wekend do pracy,ja odkładac swoje stypendium,plus zapomogi uczelniane i becikowe,to może nam dac ok 6 tysiecy na poczatek….nie mam pojecia na ile wystarczy,ale licze na pomoc rodziców(bardzo niechetnie) ale licze…po roku mój moze isc normalnie do pracy.jesli sie wprowadzi do mnie,czesc pieniedzy jakie ida mu na mieszkanie zostanie dla nas…jak myslicie??to dobre rozwiazania?wiem ze utrzymanie dziecka jest drogie…ale damy rade,choc ze mnie szok nie przemija

layla Dodane ponad rok temu,

a z tym pieluszkowym zapaleniem mózgu można jasniej?;)

i mozecie mi podac tak mnie wiecej koszt utrzymania dziecka?

olusia Dodane ponad rok temu,

U nas wyglądało to na początku mniej więcej tak (miesięczny koszt utrzymania dziecka):
– mleko bebilon x 2 = 80 zł
– pampersy x 2 = 100 zł
– husteczki nawilżane x 5 = 25 zł
– oliwki, mydełka, kermy (raz na 3-4 miesiące) = 30 zł
– witaminy (raz na 3 miesiące) = 25 zł
później doszły
– kaszki 4-5 na miesiąc = 30 zł
– serki, jogurty, soczki = 50 zł

Pomijając wyprawkę (łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy to chyba najdroższe rzeczy) doliczyc trzeba koszt ubrań, szczepień dodatkowych.

My wydajemy miesięcznie ok 250 zł na Patryka. A do tego zawsze znajdzie się wydatek w postaci butów, jakiegoś ciuszka, zabawek itp.
Ja staram się robic tak, żeby przynajmniej raz w miesiącu kupic coś z ubrań. Tak żebym potem na jesień czy zimę nie musiała wydawac naraz zbyt dużo kasy na buty, kurtkę czy cieplejsze spodnie. Poza tym kupuje 1-2 rzeczy nowe na jakieś wyjścia, a na podwórko czy po domu kupuję ubranka używane lub dostaję od znajomych. Wychodzi dużo taniej a przynajmniej nie muszę się stresowac, kiedy Patryk coś zbrudzi czy zniszczy.

layla Dodane ponad rok temu,

olusia26 jestes cudowna:* naprawde sie połakałam,dziekuje z ate wyliczenia,jest mi troche lepiej bo obawiałam sie jakich bajońskich sum z granic 700zł

Znasz odpowiedź na pytanie: Test…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Syrop na suchy kaszel u niemowlaka
Dziewczyny co mogę podać mojemu 3,5 mies Mateuszkowi na suchy (szczekający) kaszel? Byliśmy wczoraj u pediatry - osłuchowo czysty - nie gorączkuje, nie ma kataru tylko coraz częściej kaszle bbb
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Piersi po karmieniu- pomocy :(
Witajcie! Po karmieniu moje piersi maja rozmiar male A( zeszczuplalam po odstawieniu malej) , zawsze mialam B albo C. Koszmarnie sie czuje z nimi, stosowalyscie moze jakies tabletki i czy dzialaja,
Czytaj dalej