Zbuntowana

Jak u części mamuś u nas także pojawił sie “wyczekiwany” zbuntowany dwulatek.
Na porządku dziennym jest wykrzykiwanie słowa NIEEEEE, rzucanie czym popadnie i inne ekscesy
Nie powiem żeby było fajnie ale mam swiadomość że to minie (tylko kiedu buuuuuuu)
Ostatnio Weronika rzuciła SZKLANKĄ !!! w dziadka…..rano jest cyrk z ubieraniem i wyjściem do babci…w ogóle mamy cyrk w domu…
Czasami nie wiem jak reagować….w tyłek nie dam a “zdarta płyta” nie działa…nawet odwaracanie uwagi nic nie daje bo naiwniarą to ona już dawno nie jest…
Najlepsze, że jak się ją o cokolwiek pytać to krzyczy “nie” a jak zapytałam czy kocha mamę nic nie odpowiedziała….no to chyba kocha co nie…?

ewka i Weronika 06.10.02

7 odpowiedzi na pytanie: Zbuntowana

Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

odwracanie uwagi faktycznie – w tym wieku już nie skutkuje. Klaps z resztą też. Zdarta płyta – chociaż na początku wydaje się że jest nieskuteczna – z biegiem czasu jednak skutkuje 🙂 “Nie wolno” powiedziane stanowczym, podniesionym – czyli INNYM tonem (plus powaga na obliczu mamy 🙂 – połączone ze zdartą płytą – to jak narazie mój jedyny sposób na Nati 🙂

Kaśka z Natusią

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

Ubawilam sie ,chociaz wiem,ze bycie wcentrum takiej sytuacji nie jest smieszne No powodzenia ,u nas pewnie bedzie to samo bo moj maly juz powolutku zaczyna .Ja jestem za zdarta plyta ,jestem pewna,ze predzej czy pozniej skutkuje jak nic

Monia i Tymonek (08.08.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

u nas klaps, a raczej postraszenie klapsem o dziwo działa !
ja już nauczyłam się postępować z buntownikiem… nie pytam np. czy kocha mamę, ale jak mocno kocha mamę; nie pytam, czy chce pić, tylko czy chce wodę czy herbatkę; przyubieraniu “każę” mu pokazywać, gdzie jest ręka prawa a gdzie lewa (a że jednym z nowych słówek jest “tapa”, czyli prawa, więc z ubieraniem na razie jest nieźle);
oczywiście kiedy Krzyś jest zmęczony i śpiący powyższe chwyty często nie skutkują :(((

[i]Ewa i Krzyś (20 mies.)

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

U nas też się zaczyna :(( Będę chyba musiała zakupić więcej melisy dla siebie na uskokojenie bo czasem mam ochotę nieźle przetrzepać mu pupę ;))))

Agus i Kamilek (24.03.2003)

luczka Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

Niestety ale muszę pogrążyć się z tobą w cierpieniach. U nas na topie jet ostatnio “toooo”. Staje pod szafką i chce “toooo”. Przy czy to “toooo” jest nie wiadomo czym. Za kazdym razem powtarza z większym zdenerwowaniem i w końcu wrzaskiem. Jeszcze nikt nie wpadł na to co to jest. Najgorsze jest to że WIKTORIA też nie wie. Poza tym tupie i rzuca czym popadnie. Klapsów nie dostaje ale trochę stopuje na pytanie czy chce po łapkach (chociaż też nie dostaje). Boi się też odkurzacza i jak zapytamy czy wyciągnąć odkurzaczyk robi się grzeczną dziewczynką, zapomina o co wyła i przychodzi się przytulić.
Na szczęście we wrześniu idę do pracy to trochę sobie odpocznę od małego wyjca. Może do następnych wakacji bedzie lepiej.


Monika i Wiktoria 18.01.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

hihihihi u nas też był odkurzaczyk 🙂 ale szybko Nati przeszło 🙂

Kaśka z Natusią

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Zbuntowana

oj te dwulatki 🙂 ja do każdej takiej sytuacji staram się znaleźć jakieś rozwiązanie
przy ubieraniu pozwalam Zu zdecydować w co ma się ubrać, nieraz wygląda przekomicznie, ale efekt jest, innym razem pytam sie jakie zabawki zabierze do cioci, itp, itp
nieraz brakuje mi pomyslów, innym razem nie skutkują i Zuzanka jest ubierana siłą 🙂
Nieraz stwierdzam że mogłabym pracować na etacie zawodowego negocjatora :))

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Zbuntowana?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Dr. Lubaszewska - Medicover
Moze ktos moze cos powiedziec o dr Lubaszewskiej ? Przyjmuje na Bitwy Warszawsiej w Medicowerze
Czytaj dalej
Polecam
mleko
Moj synek ma 3 miesiace i juz trzy razy zmienialam mu mleko. Na poczatku jadl nan nestle, ale robil po nich zielone kupki, pozniej dawalam mu bebiko 1, ale z
Czytaj dalej